Cztery stracone gole Legii w meczu eliminacyjnym po raz pierwszy od 20 lat
Rzadko zdarza się, aby Legia przegrywała tak wysoko w eliminacjach. Raków przegrał w Częstochowie po raz pierwszy, strzeleckie rekordy dla Lecha bije Mikael Ishak, a Jagiellonia ponownie wygrała w Danii.
Lech Poznań – FK Crvena zvezda 1:3
- Seria zwycięstw polskich zespołów z serbskimi zatrzymała się na pięciu. Poprzednia porażka także miała miejsce z Crveną zvezdą, a poniosła ją Dyskobolia w sezonie 2007/08 (0:1).
- Lech ma serię 12 meczów w pucharach ze strzelonym golem, co jest pobiciem jego dotychczasowego rekordu.
- Joel Pereira zagrał w Lechu w pucharach po raz 27. i zrównał się z Jakubem Wilkiem na 9. miejscu. Mikaelowi Ishakowi (35) brakuje jednego meczu do rekordzisty Manuela Arboledy.
- Pablo Rodríguez zadebiutował w europejskich pucharach.
- Mikael Ishak strzelił 22. gola w Lechu w pucharach. Był to dla niego trzeci pucharowy mecz z rzędu z golem, to najdłuższa taka seria w jego wykonaniu.
AEK Larnaka – Legia Warszawa 4:1
- Zakończyła się seria meczów Legii bez porażki w eliminacjach (13), a także seria meczów bez porażki na wyjeździe na tym etapie (12).
- Poprzednia trzybramkowa porażka Legii w eliminacjach to 0:3 z Qarabağem w sezonie 2020/21, a poprzedni przypadek, kiedy Legia straciła cztery gole w meczu eliminacyjnym, to 1:4 z FC Zürich w Pucharze UEFA 2005/06.
- Po czterech kolejnych zwycięstwach nad Cypryjczykami przyszła porażka, najwyższa w historii tej rywalizacji. Poprzednią także zanotowała Legia (0:2 z Omonią w sezonie 2020/21).
- 36. występ Pawła Wszołka w pucharach w barwach Legii, co daje zrównanie się z Ivicą Vrdoljakiem i Luquinhasem na 9. miejscu. Mileta Rajović zagrał po raz pierwszy w Legii w pucharach.
- Jean-Pierre Nsame strzelił swojego siedemnastego gola w pucharach, z czego czwartego w Legii. Tak jak Mikael Ishak z Lecha, ma trzy mecze z rzędu z golem.
Silkeborg IF – Jagiellonia Białystok 0:1
- Drugi mecz Jagiellonii w Danii i drugie zwycięstwo. Łącznie z Duńczykami nie przegraliśmy siedmiu kolejnych meczów.
- Po raz pierwszy Jagiellonia wygrała mecz na poziomie III rundy eliminacji. Do tej pory zanotowała w niej jeden remis z Arisem Saloniki, a oprócz porażki z Grekami ma też przegrane z Gentem i Bodø/Glimt.
- Jagiellonia zachowała czyste konto na wyjeździe po raz pierwszy od meczu z FK Panevėžys (4:0) na początku poprzedniego sezonu. Łącznie udało się jej to tylko cztery razy, oprócz tych meczów jeszcze z Kruoją (1:0) i Dinamem Batumi (1:0).
- W czołówce występów Jagiellonii w pucharach wystąpili dziś Taras Romanczuk (po raz 30.), Jesús Imaz, Afimico Pululu (21), Sławomir Abramowicz (20) i Miki Villar (19).
- Pierwszy gol Bernardo Vitala w pucharach.
Raków Częstochowa – Maccabi Hajfa 0:1
- Pierwsza porażka polskiego zespołu z izraelskim u siebie. Licząc wszystkie mecze, to czwarty kolejny mecz z nimi bez zwycięstwa.
- Po raz pierwszy Raków przegrał mecz pucharowy rozgrywany w Częstochowie. Do tej pory jedyne porażki domowe miały miejsce w Sosnowcu: z FC København (0:1), Sturmem Graz (0:1) i Atalantą (0:4) w sezonie 2023/24.
- Tak jak Jagiellonia zanotowała pierwsze zwycięstwo w III rundzie, tak Raków po raz pierwszy przegrał w niej mecz. Obecny bilans to 5-1-1, bramki 7:2.
- Tomasz Pieńko zadebiutował w europejskich pucharach. Peter Baráth i Marko Bulat zagrali w nich po raz pierwszy w barwach Rakowa.
- W czołówce występów Rakowa w pucharach wystąpili dziś Fran Tudor (po raz 28.), Zoran Arsenić (22.) i Bogdan Racovițan (15).
Informacje i niektóre statystyki na temat klubów znajdują się również na przeznaczonych do tego podstronach: Lech,Legia, Raków, Jagiellonia
Statystyki nie obejmują Pucharu Intertoto. Statystyki danych rozgrywek sumowane są następująco:
EC1 – Puchar Mistrzów + Liga Mistrzów
EC2 – Puchar Zdobywców Pucharów
EC3 – Puchar Miast Targowych + Puchar UEFA + Liga Europy
EC4 – Liga Konferencji (2021-24: Liga Konferencji Europy)
Moim zdaniem ten tydzień zdefiniują przede wszystkim wyniki Jagiellonii i Rakowa (a właściwie awanse lub ich brak). Uważam, że na obecnym etapie kwestia kto w którym pucharze wyląduje jest drugorzędna, najważniejsze to po prostu być w fazie ligowej (zarówno pod względem ogółu, jak i dla każdego klubu z osobna). Lech i Legia i tak będą grali dalej, więc wychodząc z tego punktu, jeżeli Jaga i Raków awansują, to uznam ten tydzień za udany, nawet przy minimalnej zdobyczy punktowej. Potencjalni przeciwnicy w IV rundzie LKE są jak najbardziej do przejścia, więc będziemy wtedy mieli naprawdę realną szansę na komplet w fazie ligowej. Te mecze (Jagi i Rakowa) w związku z tym będą najbardziej nerwowe. Będzie ogromnie szkoda, jeżeli ktoś z tej dwójki nie przejdzie dalej (niektórzy już widzą Jagę w kolejnej rundzie, ale to też tylko jeden gol i może być różnie). Natomiast, po cichu liczę, że Legia jeszcze się zepnie i też powalczy o awans. Na Lecha zbytnio nie liczę, chociaż w odróżnieniu od niektórych wcale nie uważam, że Crvena zvezda jest nie do ruszenia, ale Lech ma za dużo własnych problemów. W nieco bardziej sprzyjających okolicznościach miałby szanse, ale teraz tego nie widzę (choć chciałbym się mylić).
Minęło parę dni – emocje pomalutku opadają. Mam kilka spostrzeżeń ogólnopiłkowych.
1. Bardzo nie podobało mi się, że niektórzy eksperci, czy dziennikarze w przestrzeni medialnej rechotali i heheszkowali sobie z Angielskiego, Larnaki i w ogóle co to za zespół, który jego i bramkarza Komara zatrudnia. To było słabe i ewidentnie nie na miejscu. Te osoby nie powinny być tylko zaskoczone wynikiem, ale i posypać po sobie głowy popiołem swoim niskim zachowaniem.
2. Wciąż niepoprawnie w mass mediach jest używana ( i to niestety nagminnie) skrótowa nazwa mistrza Serbii jako „Crvena”. To tak, jakby np. na Wisłę Kraków pisać i mówić „Biała”. Jest to kompletnie bez sensu i należy używać formy „Crvena zvezda”. Koniec i kropka, żadna „crvena”, „czrvena” itp.
3. Lech jest zespołem z innej ligi w porównaniu do zespołu z Belgradu i to widać, zwłaszcza bez Sousy i Walemarka. Nie jest to zarzut dla Wielkopolan, tylko stwierdzenie faktów: różnicy budżetów i dokonań w europejskich pucharach w ostatniej dekadzie.
4. Legia jedyne co miała zrobić na Cyprze, to nie zawalić rywalizacji, czyli mieć szanse w rewanżu na Łazienkowskiej na wygrany dwumecz. „Wojskowi” spartolili to dokumentnie i właściwie już po pierwszym meczu wypisali się z Ligi Europy, skoro Liga Konferencji to liga, w której chcemy rządzić i dzielić…
5. Raków przekonał się, że to nie on jednak jest rozstawiony i nawet osłabiona Hajfa, to wciąż solidny zespół. Tu moja osobista dygresja – nie wydaje mi się, że słuchanie pewnego piłkarskiego guru, który wciąż napomina o jak największy udział Polaków w grze przynosi częstochowianom profity. Jednak to rakowscy „stranieri” a nie nasi kopacze stanowili o sile zespołu spod Jasnej Góry. Brak Iviego, Kocziego, Carlosa, czy Brunesa jest aż nadto odczuwalny i nie zastąpią ich skupywani od innych ekstraklasowiczów piłkarze, choćby do nie dawna byli nawet w czołówce najdroższych piłkarzy wg popularnego niemieckiego portalu.
6. Brawa dla ekipy Siemieńca za wywiezienie z trudnego, duńskiego terenu cennego zwycięstwa, choć rywalizacja o Q4 LK jeszcze nie jest rozstrzygnięta. Po początkowym dramacie w pierwszych dniach sezonu Jaga powoli wraca do swojego grania i czas jak najbardziej będzie działać na ich korzyść. Przydałby się jakiś szybki defensor, bo urwanie się Stojilkovicia w ostatnim meczu ligowym i jego ucieczka, była szybsza niż goniąca go obrona Podlasian i to bez piłki, co jest nie do przyjęcia. W Ekstraklasie można to zniwelować dobrą grą w ofensywie, ale w pucharach pod patronatem UEFA będzie to kłuło jak użądlenie szerszenia.
„Liga Konferencji to liga, w której chcemy rządzić i dzielić…”
Dziel i rządź (łac. divide et impera) – zasada wzniecania wewnętrznych konfliktów wśród wrogów, na przykład między ludami na podbitych terenach, aby nimi rządzić.
W jaki sposób chcesz zastosować tę strategię (w dodatku w odwrotnej kolejności) do naszej gry w Lidze Konferencji?
Rządzić – sprawować władzę, rozkazywać.
Zdobywając czołowe lokaty w lidze LK.
Dzielić –
1. porcjować, wydzielać części
2. wyodrębniać podzbiory z pewnej grupy; grupować
3. wyróżniać klasy, kategorie; klasyfikować
4. wykonywać działanie – dzielenie
5. być przyczyną rozgraniczenia między przedmiotami, ludźmi itp.
6. różnić
Odsiewając klasowe zespoły LK (w domyśle nasze) od lichych.
Jeszcze jakieś inteligentne pytania?
Nie mam żadnych, tamto też było jedynie retoryczne. Zabawne, że poprawiasz innych, a nie potrafisz przyjąć do wiadomości własnego błędu. 🙂
I znów się czepiasz, wskazując błędy.
Użył sformułowania Rządź i dziel – co już jest czymś innym w znaczeniu tej historycznej maksymy.
Możliwe, że to jego własna autorska filozofia.
Zajmij się komentowaniem wydarzeń piłkarskich, znacząco lepiej ci to wychodzi.
Jest „czymś innym”, bo je w dodatku przekręcił. Tak czy siak, nie ma ono w tym kontekście sensu.
PS Ciekawe, że najpierw miałeś problem z moją odpowiedzią do Emila, chociaż z tym, że mnie wcześniej wielokrotnie obrażał, to jakoś nie miałeś… natomiast teraz masz problem z tym, że kogoś poprawiam, ale z tym, że ten ktoś uprzednio sam chciał poprawiać innych, to już nie. 😉
No właśnie, nie ma w tym kontekście sensu. Czyli po co mówisz, że to błąd?
Możliwe, że je przekręcił, a może nie. Jak rozumiesz na sztywno pewne zwroty to mi bardzo przykro, zawsze można dopytać rozmówcy co miał na myśli czy miał to czy coś innego na myśli. Więc tak naprawdę to ty się pomyliłeś, bo założyłeś błędnie i się wykręcasz zarzucając drugiej osobie, że używa niepoprawnie zwrotu który ty sobie dopisałeś w głowie.
Grunt to by było na Twoje.
Co do Emila to już ci tłumaczyłem jak ja to postrzegam,
Drażni mnie Twoje Ego które jest bez kultury, musi mieć ostatnie zdanie i ma olbrzymie problemy z konwersacją – bo tylko prezentujesz wywody i mądrości.
Jeżeli Anioł_Stróż_PL gdzies kogoś obrażał, to nie zauważyłem tego, więc zakładam, że to odpowiedzi incydentalne.
„No właśnie, nie ma w tym kontekście sensu. Czyli po co mówisz, że to błąd?”
Bo skoro napisał coś, co nie ma sensu, to jest to błąd.
„Jeżeli Anioł_Stróż_PL gdzies kogoś obrażał, to nie zauważyłem tego”
A czy ja go obraziłem? Bo wydaje mi się, że tylko zwróciłem mu uwagę na błąd, który popełnił, czyli zrobiłem – uwaga – dokładnie to samo, co on. W czym problem? 😉
A ja myślę, że każdy z Was się myli, ale za to wszyscy mają rację.
Oczywiście powiedzenie „dziel i rządź” jest obecnie zupełnie inaczej rozumiane niż było pierwotnie. Otóż oznaczało to, że jeśli jesteś za słaby żeby utrzymać podbite ludy w posłuszeństwie, musisz je między sobą skłócić. Podzielone i skłócone nie będą groźne.
Obecnie mówiąc, że ktoś „rządzi i dzieli” (w tej kolejności) ma się na myśli raczej to, że ktoś przejmuje władzę i rozdaje wiernym sobie ludziom profity, które czerpie z tej władzy.
Dlatego tak jak napisałem, wszyscy mylicie się, ale macie rację 🙂
Jest wiele takich przykładów. Powiedzenie „pijany jak Polak” powstało w uznaniu dla bohaterstwa naszych żołnierzy, którzy rzucali się w zwycięski bój w sytuacji, w których inni by odpuścili. Konkretnie zdobyli wąwóz Somosierra (lub Samosierra, widziałem różne pisownie), który wydawał się nie do zdobycia. „Trzeba być pijanym jak Polak, żeby tego dokonać” oznaczało, że trzeba być odważnym i niczego się nie bać. Obecnie ma to zupełnie inne znaczenie, bardzo krzywdzące.
Tak samo niektóre słowa zmieniają znaczenie. „Spolegliwy” oznaczało 100 lat temu osobę, na której można polegać. Obecnie zupełnie odwrotnie, mówi się tak o osobie uległej i łatwej do przekabacenia na swoją stronę za garść monet.
Słówko „kobieta” kiedyś oznaczało świniarkę, zajmującą się korytem (z niemieckiego „kob”). Neutralnym były „niewiasta” (ta, która nie wie – nie zna męża), białogłowa, „mężyna”.
„Partacz” to była osoba, która wykonywała jakiś zawód, ale nie należała do cechu (z francuskiego partir, czyli opuścić). Wykonywała swoją pracę zwykle poza miastem i stosowała dumpingowe ceny 🙂
Już nie wspominając o „fałszywych przyjaciołach tłumacza”. Czeskie „neskutecni frajeri” oznacza po polsku zupełnie co innego niż mogłoby się wydawać 🙂
„Obecnie mówiąc, że ktoś „rządzi i dzieli” (w tej kolejności) ma się na myśli raczej to, że ktoś przejmuje władzę i rozdaje wiernym sobie ludziom profity, które czerpie z tej władzy.”
Tak mówią co najwyżej ludzie, którzy nie rozumieją lub nie znają znaczenia tego powiedzenia. Coś jak z wchodzeniem dwa razy do tej samej rzeki. A potem głupio im to przyznać, więc wymyślają teorie od czapy.