Kolejne zostawione punkty na Islandii
Sytuacja polskich klubów komplikuje się. O ile Raków cały czas punktuje bezbłędnie, to w przypadku Lecha jest zgoła inaczej.
Sytuacja polskich klubów komplikuje się. O ile Raków cały czas punktuje bezbłędnie, to w przypadku Lecha jest zgoła inaczej.
0,375 punktu do rankingu krajowego w tym tygodniu i dwa awanse – oto bilans czwartego tygodnia polskich klubów w europejskich pucharach w tym sezonie.
Polskie kluby przyniosły nam dzisiaj trochę radości. Żaden z nich nie przegrał, co przełożyło się na 75% punktów możliwych do zdobycia w tym tygodniu.
Przynajmniej na jakiś czas zakończyliśmy grę w I rundzie eliminacji Ligi Konferencji Europy. Z jednej strony udowodniliśmy, że powinniśmy zaczynać później (bo tak będzie za rok), ale nie pomagamy sobie takimi wynikami jak Pogoni w Reykjaviku.
Dojechaliśmy do końca pierwszego tygodnia europejskich pucharów. Ostatecznie to mecz Lechia – Akademija Pandev zakończył się najpóźniej, na szczęście na boisku był to jeden z naszych trzech udanych występów.
Wiosenne rundy europejskich pucharów trwają w najlepsze. Nas już od dawna nie ma w żadnych z trzech europejskich rozgrywek, ale jeszcze kilka rzeczy mogło się zdecydować na naszą niekorzyść w tym sezonie.
Polska miała klub w fazie grupowej europejskich pucharów drugi sezon z rzędu. O ile w zeszłym roku zupełnie nic to nie dało, tym razem udało się zająć miejsce dające korzyści za dwa lata. Dodatkowo był moment, kiedy zajmowaliśmy nawet wyższe pozycje.
Trzy zespoły od II rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy 2023/24 – tyle dały nam wyniki osiągnięte w obecnym sezonie. Wszystko rozstrzygnęło się w ostatniej kolejce fazy grupowej.
Polska pozostaje na 27. miejscu. Legia została wyprzedzona przez Slovana Bratysława, a Lech przez Omonię, Anorthosis i Randers.