Możliwe pierwsze ważne rozstrzygnięcia – zapowiedź rewanżów II rundy el. LM, LE i LK

Dwa polskie zespoły są zmuszone odrabiać straty, dwa mogą liczyć na względny komfort, jednak nadal muszą być ostrożne. Już w tym tygodniu możemy sobie zapewnić pierwszego uczestnika fazy ligowej, choć byłoby to dopiero absolutne minimum tego, co jeszcze jest do zrobienia.

Liga Mistrzów

Środa, 29 lipca 19:00

Lech Poznań – Aarhus GF (pierwszy mecz: 4:1 dla Lecha)

Mistrz Polski jest w najbardziej komfortowej sytuacji ze wszystkich polskich drużyn – wygrał pierwszy mecz wysoko, a rewanż gra u siebie. W Lechu pozostają jednak bardzo ostrożni, bo wiedzą, że w jednej chwili wszystko może się zmienić i nawet bezpieczna przewaga może zostać zaprzepaszczona. W sobotę Lech zainaugurował sezon ligowy bezbramkowym remisem z Cracovią. Poza pojedynczymi sytuacjami można docenić jego grę obronną, za to niemiłym zaskoczeniem była postawa w ataku i pierwszy od dawna mecz ligowy na zero z przodu u siebie. W pucharach Lech z każdym meczem poprawia swoją niesamowitą serię meczów ze strzelonym golem. Podtrzymanie jej jutro zdecydowanie pomogłoby już ostatecznie rozstrzygnąć ten dwumecz.

Aarhus także zaczął sezon ligowy i dzięki dość szczęśliwemu rzutowi karnemu zremisował u siebie 1:1 z Brøndby. Wciąż są tam kontuzje w obronie i być może w trójce z tyłu będzie musiał zagrać pomocnik. Dobrą wiadomością dla AGF jest za to powrót Rasmusa Carstensena, jest możliwość, że były zawodnik Lecha będzie miał okazję ponownie pokazać się na stadionie przy Bułgarskiej. Jego występ jest tym bardziej prawdopodobny, że w kadrze nie znalazł się Gift Links. Za czerwoną kartkę z pierwszego meczu pauzować będzie bramkarz Jesper Hansen.

Środa, 29 lipca 20:00

Górnik Zabrze – Fenerbahçe SK (pierwszy mecz: 1:0 dla Fenerbahçe)

Po nikłej porażce w pierwszym meczu Górnik nadal stoi przed trudnym zadaniem, ale nie niemożliwym. W lidze, mimo sporych trudności, pokonał Śląsk Wrocław. Potrzebował do tego łutu szczęścia, zwłaszcza przy trafieniu samobójczym rywali, w każdym razie do zwycięstwa 2:1 wystarczyły mu tylko niezłe fragmenty w drugiej połowie. Przeciwko Fenerbahçe będzie musiał zagrać zdecydowanie lepiej w dłuższym wymiarze czasu. Warto przypomnieć, że stawką jest faza ligowa co najmniej Ligi Europy, w przeciwieństwie do ścieżki mistrzowskiej, gdzie Lech może na razie zapewnić sobie Ligę Konferencji.

Turcy nadal nie zaczęli ligi, a ich forma tydzień temu wcale nie wyglądała tak dobrze, jak wcześniej w meczach towarzyskich. Czas może jednak działać na ich korzyść, a w porównaniu z pierwszym meczem nie powinno być dodatkowych osłabień.

Liga Europy

Czwartek, 30 lipca 19:00

FC Hradec Králové – Tromsø IL (pierwszy mecz: 1:0 dla Hradca)

W pierwszym meczu w Norwegii Czesi byli mocno ostrzeliwani, a jednak zakończyli go zwycięsko. W lidze wygrali 2:1 z FK Pardubice, zaś Tromsø zagrało swój mecz ligowy awansem już w kwietniu i w tym tygodniu pauzowało. Na półmetku rozgrywek znajduje się na trzecim miejscu, za Bodø/Glimt i Vikingiem.

FC Midtjylland – Beşiktaş JK (pierwszy mecz: 1:0 dla Beşiktaşu)

Turcy z Beşiktaşu, podobnie jak ich lokalny rywal, Fenerbahçe, mogą żałować, że wygrali u siebie tak nisko. Teraz będą musieli co najmniej utrzymać nikłą zaliczkę w Danii. Midtjylland w niedzielę wygrało swój ligowy mecz 3:2 przeciwko Sønderjyske.

Czwartek, 30 lipca 19:45

PAOK – Dynamo Kijów (pierwszy mecz: 3:2 dla PAOK-u)

Mecz w Lublinie przez długi czas toczył się korzystnie dla PAOK-u, jednak ostatecznie Grecy też nie mogą być do końca zadowoleni z różnicy bramkowej. Oba zespoły dopiero zaczną zmagania ligowe, inauguracja ligi ukraińskiej odbędzie się już w ten weekend.

Liga Konferencji

Czwartek, 30 lipca 18:00

Inter Turku – İstanbul Başakşehir (pierwszy mecz: 1:1)

Finowie prowadzili w Turcji, teraz nie mogą przegrać, aby mieć szansę na sporą niespodziankę. W poprzedniej rundzie przeciwko FK Sarajevo musieli odrabiać straty, mimo to udało się awansować, jednak teraz poprzeczka wisi nieco wyżej. W lidze przegrali 1:2 z IF Gnistan, jednak wciąż znajdują się na wysokim drugim miejscu. Turcy wciąż przygotowują się do sezonu ligowego.

FK Jablonec – NK Varaždin (pierwszy mecz: 3:2 dla Varaždinu)

Jablonec, tak jak Hradec Králové, wygrał swój pierwszy mecz ligowy 2:1 (z Sigmą). W pucharach ma jednak do odrobienia stratę przeciwko NK Varaždin. Chorwaci rozpoczną ligowe granie dopiero w ten weekend.

Czwartek, 30 lipca 19:30

Valletta FC – Raków Częstochowa (pierwszy mecz: 3:1 dla Rakowa)

Dziś z rozgrywek europejskich odpadł mistrz Malty, Floriana, co oznacza, że Valletta pozostała już jedynym przedstawicielem swojego kraju będącym w grze, a mamy końcówkę lipca. Do rozpoczęcia ligi zostały jeszcze ponad dwa tygodnie, więc na razie zdobywcy Pucharu Malty jedynie trenują. Mecz na Centenary Stadium ma obejrzeć komplet publiczności, co powinno oznaczać około 1700 osób.

Raków rozpoczął sezon ligowy od porażki 1:2 z Wisłą Płock. Oba gole można uznać za właściwie sprezentowane rywalowi, tym razem to było już zbyt wiele, aby odrobić to w trakcie drugiej połowy. Po niespodziewanym debiucie w bramce 17-letniego Wiktora Żołneczki można przypuszczać, że na Malcie trener Rakowa nie podejmie już aż takiego ryzyka. Dobrą wiadomością jest to, że kontuzja Stratosa Svarnasa okazała się mało poważna, za to nadal będzie brakować Lamine’a Diaby’ego-Fadigi.

Czwartek, 30 lipca 20:30

GKS Katowice – MŠK Žilina (pierwszy mecz: 2:1 dla Žiliny)

GKS, tak jak do tego przyzwyczaił, nieudanie wszedł w nowy sezon. Przeciwko Wiśle Kraków mogło to wyglądać znacznie gorzej, czyli 0:3 z beniaminkiem, ostatecznie nieuznany trzeci gol mógł być punktem zwrotnym i nie było bardzo daleko od remisu, który przy tej postawie Katowiczan byłby niezłym wynikiem. Nadziei można upatrywać głównie w meczu domowym. W ostatnich miesiącach to był duży atut, a teraz i tak nie ma czego bronić. Będzie można zatrzeć niekorzystne wrażenie ze Słowacji, w przeciwnym razie trzeba będzie zmierzyć się z czymś, czego stosunkowo dawno nie było, czyli wczesnym odpadnięciem polskiego zespołu z pucharów.

Žilina także zaczęła już ligę i jej inauguracja wypadła w jeszcze bardziej szalony sposób niż można było się spodziewać. Remis 4:4 z FC Košice pokazuje, że nie przejmują się tam za bardzo bronieniem, nacierają do przodu i mocno ryzykują. Nie zmieniam poglądu, że to jest zespół, który można łatwo wypunktować, jednak potrzeba do tego sporo cierpliwości i doświadczenia.

Panathinaikos AO – Paksi FC (pierwszy mecz: 2:1 dla Panathinaikosu)

Panathinaikos, podobnie jak PAOK, miał dużą przewagę w swoim meczu, jednak nie wykorzystał tego w pełni. Teraz gra u siebie i wciąż jest faworytem do awansu, ale Paks rozpoczął ligę od wygranej 4:2 z Ferencvárosem i być może wcale nie należy go jeszcze skreślać.

Udostępnij:

96 komentarzy

  1. Całe szczęście, że polska liga jest taka silna, mamy wysokie miejsce w rankingu i niedługo wyprzedzimy Turcję.

    Polskie kluby są mocne, co roku grają w pucharach, nawet w ćwierćfinale.

    Liga Konferencji jest silna, to są poważne rozgrywki, grają tam takie drużyny jak Chelsea i Betis. Do tego mamy je na rozkładzie, pokonaliśmy je.

    To, że oba polskie kluby wyłożyły się już na pierwszej możliwej przeszkodzie w drodze do LM nie powinno przeszkadzać nam w napawaniu się siłą naszej ligi, która może wprowadzić już pięć klubów do pucharów.

    Być może już niedługo będziemy mogli wprowadzić sześć albo i siedem. No wtedy to dopiero będzie miazga, bo jak wiadomo polskie kluby spoza czołówki są dużo silniejsze od klubów spoza czołówki w innych krajach, specyficznie w Turcji.

  2. Kolejny mecz w którym Lech u Siebie dostaje oklep.

    Crvena, Genk, Aarhus

    Nawet statystyki z poprzedniego sezonu są średnie jeśli chodzi o mecze u Siebie dla Lecha.

    Ktoś to rozumie dlaczego tak jest?

  3. Ludzie czy wyscie zglupieli? Gks nie jest lepsza druzyna niz zilina i Gornik nie pokona zadnego Twente czy Ferencvaros xDDD. Wy naprawde gdzies odlecieliscie z mniemaniem o Polskiej Lidze…Zreszta zobaczcie jak Rakow gral przeciwko zespolowi z Malty i widzicie ich w fazie grupowej? Moze jakims cudem to przepchna, ale Gornik i Gks na pewno nie wejda do Fazy Ligowej jestem w 99% pewien. Co do Rakowa, mysle ze ten trener jest bardzo slaby, prawie co przegrali z Valetta. Co do Jagielloni to nie wiem, bez pululu to nie to samo, Imaz i Romanczuk coraz starsi…czuje ze w Fazie Ligowej bedziemy mieli max 2 zespoly plus slabe punktowanie i sezon o wiele gorszy niz poprzedni…

  4. Ok wracamy do punktu wyjścia,

    Tydzień marzyliśmy o LM ale się… (wiadomo).
    Teraz pora skupić się na faktach, bo wciąż nie mamy żadnej drużyny pewnej w Fazie ligowej.

    Łudzimy się na opcję 3xLE 2xLK czy jednak walimy ławą w 5xLK?

      1. To 2/5 jest bardzo prawdopodobne bo obecnie Raków jest bez formy. Najwięksi pesymiści nie chcą na razie mówić o gorszym scenariuszu.

    1. Krzysztof – tylko czemu bierzesz pod uwage tylko pozytywne scenariusze? Bo tego nie rozumiem. Szczegolnie po dzisiejszym dniu, gdzie dwie nasze druzyny odpadły w pierwszych swoich parach…

      1. Oj to trochę tak pół żartem było. Realnie to na razie nie mamy nikogo w FL.

        Oczywiście teraz co do Lecha i Polskich klubów to na razie nic nie zakładam. Mam takie odczucie do Lecha, że to jest drużyna tak przegrana w moich oczach na której nie można polegać w ogóle. Szczerze dopóki jest Frederiksen to straciłem wiarę w ten klub. Tyle traum Crveny, Genk, Szachtar, Lincoln a teraz takie coś.
        I to jest nasza '1′ ligowa.

  5. Teraz jeszcze tylko GKS musi się zrehabilitować i przejść jakoś Ziline i wtedy czeka nas piękne (historyczne?) zjawisko: 5 drużyn z jednego kraju grające na tym etapie jednego dnia – w czwartek.
    Ktoś się orientuje czy mafia UEFA ma na to jakieś zapiski? Coś przerzucą np. na środę?
    Czy skończymy jak porządny stróż na portierni i będziemy się gapić na 4-5 ekranów naraz?

    1. Nie takie historyczne. W sezonie 2008/09 Rumuni mieli jednocześnie 5 klubów w I rundzie PU, czyli de facto ostatniej eliminacyjnej przed fazą grupową. Wszystkie grały w tym samym dniu i do tego niemal o tej samej porze. Pierwszy mecz wszyscy zaczynali między 19:00 a 19:45, więc co najmniej przez 45 minut pięć meczów toczyło się równolegle. Tylko w rewanżach UEFA się „zlitowała” i przesunęła jeden mecz na 16:00 oraz jeden na 18:00 (pozostałe trzy zaczynały się o 19:00, 19:15 i 19:30). Najlepsze jest jednak to, że cała piątka poniosła minimalne porażki i odpadła xD

      Tego wyczynu już nie powtórzymy, bo mamy to „szczęście”, że Lech, Jaga i Górnik w najgorszym razie spadną jeszcze do LK. U nich po prostu 5 klubów jednocześnie wyleciało z pucharów i to zaraz przed fazą grupową (za to dwa inne rumuńskie kluby zagrały wtedy w LM, absurdalny sezon).

  6. Normalnie bym napisał, że wariacja prawdopodobieństwa to co dała w zeszłym sezonie, w tym odbiera. Jednakże Górnik zagrał nieźle, a Lech przegrał przez indywidualne błędy najpierw Gumnego, potem trenera.
    Jutro nasze drużyny wygrają i w komplecie zameldują się w 3 rundzie.
    Szansę na 5 drużyn w lidze konferencji znacząco wzrosły 😉

    1. Bardzo duża frustracja na forum, a ja Wam napisze, a jestem pewnie dwa razy starszy od większości użytkowników, rocznik 79, żeby nie tracić ducha. Porażki Lecha i Górnika oznaczają tylko że jeszcze nie jesteśmy gotowi na LM ale mamy piec druzyn grze, i za rok czy dwa sie dobijemy do tej LM, a ten sezon jeszcze będzie ciekawy i na jesieni będzie co oglądać, a pare lat temu były przecież dużo słabsze sezony. Powoli i cierpliwie idziemy do gory.

      1. Nie taki stary jak myślisz, jednak ja patrzę na grę z ostatnich dni.
        Lech pokazał na co ich nie stać, ale wierzę, że Klaksvik pokonają (wierzę też, że skompromitują się i tu, bo nie sztuka sięgnąć dna, można na nim się jeszcze umościć i szukać spodu).
        Raków to jeszcze gorszy poziom i tu nie widzę szans w dalszej fazie. A i przejścia Malty nie jestem pewien, bo to granie na stojąco.
        GKS: są cieńcy, jak kompot szkolny, nadrabiają ambicją, ale nie wierzę, że ugrają więcej niż 3. rundę.
        Górnik w moich oczach urósł bardzo, wierzę w nich (w sensie LK), tym bardziej, że mają jeszcze jedną podporę.
        Jaga: na razie można wróżyć z fusów, na plus jest fakt, że mają jedną podpórkę i został Imaz i Romanczuk. Są szanse.

      2. Myślę że nie doceniasz wagi porażki poniesionej w takim stylu. Ona będzie siedziała w drużynie miesiącami. Lech może doczłapie do LE, ale odbudowa morale zajmie kupę czasu.

        W sumie nie wiem czy dymisja Nielsa to nie byłoby najlepsze wyjście – o ile oczywiście Lech chce być kiedykolwiek klubem „na Europę”, a nie tylko „na ligę”.

        1. W poprzednim sezonie pisałem, że Frederiksen zawalił początek sezonu i uważam go za średniego trenera.

          Teraz mam takie odczucie że intuicja mnie nie zawiodła. Choć pierwsze dwa mecze sezonu były takie genialne, że aż chciało się uwierzyć że jest dobrze i Lech przynajmniej w tym sezonie porzucił swoje piłkarskie 'DNA’ .

          Niestety Chimeryczność wróciła, po takim blamażu zmieniłbym od razu trenera by dać nową twarz piłkarzą która nie przypominałaby o tej porażce.

          1. Dla mnie Lech Fredriksena zawsze wygrywał błyskiem indywidualności. Dzisiaj nie było błysku liderów to nie było też Lecha.

    2. Maciej – Jakie 5 druzyn w LK? GKS to by musiał mieć chyba największy fart w losowaniach w ich historii, zeby tam zaszedł. Górnik musi się modlić o dobre losowanie w LK, bo wątpie ze przejdą el LE. A i Raków nie zaprezentował się jakoś pewnie w pierwszym spotkaniu. Takze na bazie dotychczasowych spotkan 5 druzyn w LK to marzenie…

    1. po raz koljeny mamy dowod ze Legia dostalaby tak samo w pize od Arhus jak od Zliny i zmarnowalaby slot do europejskich pucharow.

      1. Legia pana trenera Papszuna raczej by przeszła MKS Żilinę, wyobrażam sobie wyniki: 1:0 z wyjazdu i 1:0 u siebie, coś jak z Pogonią, ale trzymajmy kciuki by tego dokonał GKS Katowice, bo Legii w tym sezonie nie w pucharach.
        A Lechowi trzeba życzyć powodzenia w 3 rundzie LE, szkoda szansy na LM w tym roku, ale nie warto się dołować, takie mecze zdarzają się drużynom z wiele wyżej notowanych lig (choćby to co robiła Fiorentina w rewanżach, będąc naprawdę blisko odpadnięcia z polskimi klubami, choć akurat Włosi to się umieli wyratować).
        Mam wrażenie, czytając komentarze poza tą stroną, bo tu panuje moim zdaniem rozsądniejsze podejście do tematu, choć wiadomo, że każdy jest zawiedziony dzisiejszym spotkaniem, to patrząc po stronach FB i tamże obecnych komentarzach o piłce, że zaraz znowu będzie typowa sinusoidalna zmiana nastrojów, od zachwytu po 4-1 w Danii do narzekania na wszystko co się da i deprecjonowania całej polskiej piłki, bo Lech zawalił jeden mecz, ale to zjawisko, do którego się już przyzwyczaiłem przez tyle lat. A Górnik brawo za to, że postawił się silnym rywalom. Oby jutro były 2 awanse, bo mam nadzieję, że Raków dowiezie 2-bramkową przewagę z swojego boiska na Malcie, a GKS odrobi tę 1 bramkę z Słowakami.

          1. Wyobraź sobie Mietek sytuację w której mówiłby w wywiadach tak jak ty to byś chciał słyszeć.

            Że ich rozjedziemy, że oni może mają jakąś jakość za to my idziemy po LM itd.

            „wow byłoby grubo. A tak Aarhus ma jakość ale my też!” – dobrze że Lech udowodnił że Aarhus ma tą jakość by frajerów obijać 1-4.

          2. Krzysztof – dokladnie tak. Dlatego ta wypowiedź trenera była jak najbardziej na miejscu, bo on w przeciwienstwie do niektorych wie, ze to sport, a w sporcie wszystko jest mozliwe i nie nalezy pisac mówic jakichs glupich gadek o swojej potędze, bo zycie szybko cie moze sprowadzić na ziemie.

      2. Legia zdołała dwa razy pokonać kluby z Danii i to głównie dzięki niej mamy taki ranking jaki mamy. Gdyby dwa razy odpadła z klubami z Dani, raz z Austrią i raz ze Szkocją to bardzo jestem ciekaw jakbyśmy wyglądali w rankingu, tracąc jej punkty i doliczając punkty rywali. Można jej nie lubić i kpić z tego co zrobiła w poprzednim sezonie, ale liczby nie kłamią i obecna pozycja Polski w rankingu to zasługa Legii.

        1. stary, akurat na tej stronie to mozesz a nawet powinienes policzyć kto ile punktów wrzucił do rankingu krajowego i wszystko by było jasne. A nie rzucasz co ci ślina na jezyk przyniesie.
          Tak, Legia ma bardzo duzy udział w tym co jest wrzucone do rankingu, ale nie ona jedna.

  7. Hahaha o boziu. Lech zalicza coroczną kompromitację, bez zaskoczenia. Na szczęście naszej dwunastej europejskiej sile zostaje urocza Liga Konferencji, w której awans do fazy pucharowej to żaden sukces. Idziemy po was Hamruny i Vardary:)

    1. Odstawmy te mrzonki o Lidze Mistrzów czy Lidze Europy, naprawdę kopmy sobie w Lidze Konferencji co roku, utrzymajmy te 12-13 miejsce też nieźle i nie podniecajmy się zbytnio jaka to nasza liga blisko TOP10.

  8. Cytując Bogusia Lindę z Czasu Surferów: „Nawet tacy goście jak wy, nie są w stanie tego spierd***ć”. A jednak… „klawo jak cholera”.

  9. Kurwa,

    Ostatni raz dałem się nabrać na Lecha.

    W zeszłym sezonie pisałem tyle o chimeryczności tego zespoły. Jednak w tym byłem gotów odciąć sobie rękę, że to jest już inna drużyna.
    I co?

    Teraz chodziłbym bez ręki.

    W Polskich produktach piłkarskich podpisanych marką „Lech” brakuje takiej bezczelności jak ma ten Ukraiński kolo z Górnika Chłań.

    Moim zdaniem to tylko i wyłącznie w głowach problem. No cóż widocznie ten męska choroba u Polaków „beta” by sobie wmawiać że jesteśmy gorsi siedzi również w piłkarzach. Widocznie trzeba poczekać na kolejne pokolenie aż Polacy wyjdą mentalnie ze słomianych chatek.

    1. Problem w głowach, owszem, to widać odkąd Fred prowadzi tę zbieraninę, (bo drużyną czy zespołem tego nie da sei nazwać), dziś wyraźnie było widać po 2 i 3 golu dla aarhus, że w Lechu nie ma już żadnej woli walki. Ale nie pisz, że to choroba u Polaków, bo tych w Lechu już niewiele, a akurat Jagiełło cokolwiek ożywił to spotkanie.
      Dzis czytałem na weszło jakiś art, jakich to speców od analityki nie ma Lech, jak im to nie wychodzi, że Fred to najlepszy trener jakiego mogli mieć (sic!) ijak bardzo rozbudowane mają analizy co do trenerów, piłkarzy, analityków. No super, ciekawe jaką analizę będą mieli po tej kompromitacji. Znowu dużo głaskania, jakieś brednie o budżecie, rozsądnych transferach, tylko ktoś zapomniał, że zespół nie istnieje bo metal siada jak nie idzie. A tu już wina trenera i tego boskiego sztabu.
      Optymistycznie skończę, że LK jest w zasięgu i jakby się wtoczyło w tym sezonie ze 3 kluby to byłoby nieźle i to biorę w ciemno od początku sezonu.

    2. Po Górniku nie spodziewałem się jakiejś rewelacji. Ale naprawdę po stracie głupiej bramki, to ruszyli i dali z wątroby i do końca była jazda. Ale to co odpierdolił Lech to już się wymyka wszelkiej logice. Mecz u siebie, zapas 3 bramek. Co złego może się stać…. Mam jeszcze większy niesmak, bo w mediach wszędzie cmokanie Lechitów po jajkach. Wywiady, filmy dokumentalne, Rutkowski lata po mediach w glorii chwały, wyliczenia, programy, obserwacje, masturbacje , pełen zestaw. Potem wchodzi taki Agnero , pierwsze dwa kontakty z piłką i już się odechciewa… Drugi kozak Irańczyk z Belgii, podchodzi do ważnego karnego, może dać prowadzenie 2:0 i wali farfocla jakby 6-latek strzelał tacie na podwórku…

      Wielokrotnie pisałem i uważam, że Frederiksen to średni trener, ma momenty, gdy wszystko się zazębia albo układa pod Lecha i maszyna rusza. Pierwszy mistrz – Raków robi kupę metr przed metą remisując i tracąc prowadzenie, drugi mistrz – liga gra w grę kto zdobędzie mniej punktów i ją wygra. W Pucharze Polski dwukrotnie kompromitacja. W Europie w kratkę. Raz lepiej , raz gorzej, ale po drodze bolesne oklepy i kompletne nieprzygotowanie do eliminacji LM. Tak samo położony mecz z Szachtarem u siebie, który był do łyknięcia i pójścia dalej.

      Jedyne co można dziś zrobić, to usiąść jak Probierz i pierd***lnąć sobie whisky…

      1. To caly czas mowie,ale nikt nie slucha. czekamy na frederiksena jaj na zbawce a okaze sie ze jesst srednii.

  10. Pyry Wam to powinno się zakazać gry w pucharach…Co wy odpierdalacie to głowa mała.. jesteście przegrywami

    1. Ogólnie się zgadzam, ale dzięki chociaż za „Wam” z dużej litery, bo niekoniecznie zasłużyliśmy.

  11. Pycha kroczy przed upadkiem. Lech sobie musiał znowu przypomnieć na własnej skórze.

    To chyba najmokrzejsza z „mokrych szmat”, jaką Lech przyjął „na ryj”. I chyba najtrudniejsza do wyjaśnienia.
    Rozstawienie do samego końca eliminacji. Trudne losowanie II rundy, ale mimo to świetny wynik na wyjeździe i zaliczka 3 bramek przed rewanżem. Full stadion u siebie. Przeciwnik osłabiony. Mocniejsza (teoretycznie) ławka. Nawet w karnych: zaczynasz i prowadzisz w nich po pierwszej kolejce.
    Ale oni i tak dali radę to przerżnąć.
    I może jest nam to potrzebne. Bo miałem ostatnio wrażenie, że różni „eksperci” to już wpisali Lecha w lipcu do Ligi Mistrzów. Młody Rutkowski i Rząsa znowu zaczęli się czuć za pewnie i odpłynęli w mediach.
    Oglądając dzisiejszy mecz miałem flashbacki z 2022 roku, gdy Lech w żenującym stylu wczołgał się ledwo ledwo do fazy grupowej LK. Po cichu liczyłem, że i tym razem się wczołgają, ale jednak nie. Już teraz LE to max, a i do niej droga daleka.
    Pewnie niektórzy się ucieszą, bo będzie nas więcej w LK, ale dla mnie to już gruba rysa na tym sezonie, trochę niezależnie od punktów, bo jednak one są tylko drogą (do LM) a nie celem samym w sobie.

    Brawa dla Górnika. Pan trener Gasparik pokazał, że umie w takie (dwu)mecze pucharowe. Czekam teraz na Twente/Ferencvaros i po cichu liczę, że dadzą radę to przejść.

    1. Pycha no wlasnie tu byla pelna pokora, ktora pokazala jestescie dnem no i mamy dno.

      Mozna by uwalniac w pilkarzach emocje jestescie zwyciezcami. ale po co jak jeest trener Frederiksen, ktry mowi jestescie dnem bo moi pilkarze z Daniii to sa Super!

  12. Aarhus takze dysponuje wysoka jakoscia zwlaszacza jesli trener stoi za druzyna z innego kraju, mordeczko spooko bedziesz trenerem reprezentacji jak tylko doprowadzisz do pozytywnego wyniku.

    Aarhus za pomoca sedziow bo jak wiadomo reka dla Aarhus to karny, a granie w pilke reczna w wykonaniu Aarhus jest ok.
    Awansuje dalej, ale to nie ma nic wspolnego z frajernia w wykonaniu Lecha, bo to jest niewybaczalne.
    Zenada Hanba Kompromitacja to pasuje jak zawsze do Lecha a temu wtoruje Trener lecha, ktory od poczatku 2meczu z Aarhus mowi to oni sa Lepsi niz my – a kto to jest? jeden chuj bo my jestesmy Gorsi.

    Gratuluje postawy trenerowi Frederiksenowi, bo osiagnal swoj cel jego Dunska druzyna awansowala dalej.

    Oczywiscie ze Gornik z Fenerbahce zaprezentowal sie Lepiej i tutaj nie ma watpliwosci, tak samo jak z tym z tym, ze Legia odpadlaby z Zlina 4-0.

  13. Lech nie umie w eliminacje. Nie jest to nic nowego. Ale wynik szokuje, a brak liderów, jakości piłkarskiej też jest zadziwiający.

  14. Eurowpier***, takiej szansy na rozstawienie już nie będzie, że mniej punktów ma mistrz Grecji, Danii, Norwegii, Szwajcarii, Austrii, Azerbejdżanu i kogo tam jeszcze….

    1. Szczerze mówiąc, to nie rozumiem tego jarania się rozstawieniem Lecha. Co ono realnie zmieniło, skoro do wylosowania i tak byli mistrzowie tych krajów? Ścieżka, którą w tym roku miał Lech (Aarhus, Sabah, potencjalnie AEK Ateny / Viking / LASK) wcale nie wygląda na łatwiejszą od tej z zeszłego roku (Breidablik, Crvena Zvezda, Pafos). Czy nawet od tej, którą miał Raków 2 lata temu (Karabach, Aris, Kopenhaga).

      Można się było jarać rozstawieniem przed losowaniem, bo to rozstawienie zwiększa szansę, że ścieżka będzie dość łatwa. Ale nie daje takiej gwarancji i tutaj już po losowaniu było wiadome, że nie tym razem. A niektórzy jakby tego nie zauważyli.

      Przebieg dwumeczu był lekko absurdalny, wręcz memiczny dla Lecha, ale końcowy wynik jest przecież do bólu logiczny. Od początku było wiadomo, że mistrz Polski i mistrz Danii to na dziś bardzo wyrównany poziom. No i tak to się skończyło – remisem i karnymi. A skoro to był dwumecz typu „50 na 50” to początku należało się liczyć z tym, że może się nie udać (a jak nie z Aarhus, to z którymś z kolejnych rywali, gdzie też Lech nie byłby wielkim faworytem).

      1. aaaaaaaaa – bo niektórzy nie potrafią myśleć logicznie. Ja od dawna pisze, ze mistrz Danii, Szwajcarii, Austrii, Szwecji, Nowegii, Cypru, Polski i pewnie paru jeszcze krajów wokół moze ze sobą wygrac jak i przegrać i to nie bedzie zadna niespodzianka. Absolutnie zadna.

        I o ile sam fakt rozstawienia jset jak najbardziej mega pomocny, to jednak naprawde pomocny jest po fakcie – czyli wtedy, gdy to rozstawienie daje łatwiejszego rywala. Mistrz Danii, Mistrz Azerbejdzanu – Sprawdzcie sobie ludzie w ostatnich 10 czy 15 latach jakie wyniki z nimi mielismy i czy ktokolwiek powinien mówic, ze to świetne losowanie…

        I porównajcie to do rywali jakich miała Legia jak awansowała do LM w 2016 roku. Tam rywal w IV rundzie był łatwiejszy niz z tego roku w II i III rundzie…

  15. Rankingowce zadowoleni… Lech spada do LK gdzie będzie nabijać punkty, co pozwoli ludziom przez cał rok gdybać o tym jak wyprzedzamy Turków z obu stron jednocześnie.

    Patronus, otwieraj szampana 🙂

    1. Jeszcze czekam na argumenty, że może Fenerbahce i Galatasaray są silniejsze od naszej czołówki, ale za to ich 7 i 8 zespół jest słabszy od naszego 7 i 8 zespołu.

      1. Adam L – nie no, bez przesady, akurat liga turecka jest jednak na lepszym poziomie niz nasza. Juz pomijając ranking, po prostu czysto piłkarsko jest tam więcej jakości. Co nie oznacza, ze w rankingu nie mozemy ich wyprzedzić, bo możemy, ale jedno nie musi przeczyć drugiemu.

    2. Śmiejesz się, ale rankingorze tutaj mają taki tok myślenia xd i nie da się im przepowiedzieć do głów że ten ranking to kpina a te 1 miejsce od Turcji to jest PRZEPAŚĆ w realnym futbolu. Szkoda gadać

    1. Cicho gonimy Turków, awansujemy hurtem do Ligi Konferencji i będziemy nabijać g…punkciki do tabelek i śmiać z Duńczyków, Greków i Turków, że grają w LE/LM zamiast w LK.

  16. To była chwila prawdy. No to już wiemy ile warte są rozgrywki Ligi Konferencji i punkty w nich zdobywane. Czyli wychodzi, że miałem rację twierdząc, że polski futbol jest w bardzo poważnym kryzysie od sezonu 2017/2018 (bo po raz ostatni w 1/16 finału PUEFA/LE to polski zespół był w sezonie 2016/2017). I nie piszę tego z satysfakcją, że miałem rację.

  17. HAHAHAHA! I ci znawcy co juz dzielili skore na niedzwiedziu, ze z kim zagra Lech w q4, czy Aek nie bedzie za mocny? Wojtku uwazasz ze z Vikingiem bedzie mega ciezka przeprawa? Adam L „wiemy juz ze w trzeciej rundzie na Lecha!!! xDD czeka Sabah!” I ze Mistrz Polski nigdy nie byl tak blisko??? XDDDD Piekny cytat Adamie L znawco!!! Jeszcze robi ranking potencjalnie najgrozniejszych rywali XDDDDD Znawcy…wiecej Pokory!

    1. Przestańcie się jarać tym rankingiem,bo miejsce pseudo polskich klubików jest na śmietniku historii .Jaki koń jest każdy widzi.

    2. Masz rację nawet ja nie sądziłem, że można to przegrać, a teraz przypomnę, że to ja należę to grona sceptyków na tym forum, odpalającym się gdy czytam, że rywalizujemy z Turcją o top9.

      Czy jest mi głupio-ani trochę, wstydzić powinni się piłkarze, którzy wypuścili pewny awans.

    1. Oni nie reprezentują Polski, tylko siebie. Ja mam swój klub i nie czuję się reprezentowany przez pozostałe kluby. Tym różni się piłka klubowa od reprezentacyjnej.

  18. Nie wierzę, Lech znowu zawodzi. Miałeś, chamie, złoty róg, miałeś, chamie, czapkę z piór: czapkę wicher niesie, róg huka po lesie, ostał ci się ino sznur, ostał ci się ino sznur.

    1. Teraz boję się, że Klaksvik to będzie kopanie dna od spodu w wykonaniu Lecha.
      Powtórzę się, ale wychodzi chimeryczność Lecha, brak metalu zwycięzcy, brak pewności siebie, brak ambicji i woli walki jak przestaje iść. Jedno spotkanie i dwa oblicza zespołu. Powtórka z szachtara, rayo, lincolna. Problem Lecha leży w głowach.

      1. To jest trener którego w sumie chcieli już zwolnić bo nie ma żadnego DNA, ale nie zwolnili bo zrobił mistrza… teraz wychodzi..

  19. Z liga mistrzow pozegna sie dzis lacznie za obie rundy 26 Mistrzow swoich krajow, a 6 z nich w czwartek odpadnie calkowicie z wszystkich rozgrywek.

    Wczoraj calkowicie z europejskich pucharow odpadlo, 2 Mistrzow swoich krajow.
    Po w sumie tylko 2 rundach.
    Floriana – Malata
    Vardar – Macedonia

    Jutro pozegna sie z nami kolejnych 4 mistrzow swoich krajow, wiec jako mistrz da sie odpasc calkowicie z pucharow bardzo szybko, czyli w sumie juz w Lipcu. To tak dla przypomnienia co tam na dole.
    —————————————————————————————

    Wczoraj gralo kilku Polakow w el LM.

    Gral w Sturmie Szymon Wlodarczyk, ktory powinien miec zaliczona dosyc ladna asyste przy bramce na 2-0, ale najpierw bramka zostala zaliczona jako samoboj, a pozniej zmieniona na gola bez asysty.
    Tak czy inaczej Szymon wypracowal podanie po, ktorym padl strzal i bramka.

    W sumie dosyc ciekawe spotkanie sie szykuje po tym jak Gornik wyeliminuje Fenerbahce.
    —————————————-

    W Celje poza skladem Lukasz Bejger.

    ————————————————

    I to na co wszyscy czekaja czyli starcie Polskich gladiatorow Kups – Sabah

    Nie tak tez do konca bo Piotr Parzyszek wszedl pod koniec meczu i to pokazalo ze duzo za pozno bo gra Kups sie odmienila.

    Zdaje sobie sprawe, ze malo kto ogladal ten mecz, ja akurat cos tam ogladalem. Troche moze nawet bardziej jak poprzednie mecze Sabah Baku.
    Bo w sumie interesowala mnie dyspozycja Najglosniejszego zawodnika na boisku czyli wiadomo Tymka Puchacza.

    W skrocie powiem tak.
    Nie ma czegos takiego jak Druzyna Sabah Baku – jest Tymek Puchacz i jakies ziomki.
    Z angielskiego to bedzie 1Man Army.

    W komentarzu srednio co 15 sekund „Puchacz” przez cale 90 min.

    Zapamietalem sobie jedna sytuacje w koncowce. moge tam sie pomylic o minute, ale chodzi mniej wiecej o taki rozstrzal czasowy.

    87:45 Tymek dosrodkowuje idealnie na noge w pole karne przeciwnika – Ziomek z druzyny zamiast strzela gubi pilke, ale to normalne, niestety byl za daleko od bramki, zeby strzelic nim bramke.
    88:00 strata
    88:15 Tymek wybija pilke ze swojego pola karnego, celnym podaniem do srodka pola.
    88:30 Faul po tym podaniu tymka
    89:00 Tymek dosrodkowuje po faulu wyzej.

    W skrocie bieganie box to box w 30 sekund w 88 minucie robienie ofensywnej akcji powrot do obrony na pelnej intesywnosci w takim momencie gry, robi wrazenie niezaleznie od druzyny w jakiej sie gra.

    Ogolnie nie ma czegos takiego w Sabah, ze pilka nie przechodzi przez Tymka Puchacza. 90% pilek musi przejsc przez niego. bo to on czysci przedpole, on wybija pilke z pola karnego, on pozniej przejmuje srodek pola dryblingiem on pozniej dosrodkowuje i on pozniej wraca do swojego pola karnego czyscic w obronie.
    A jesli druzyna utrzymuje sie na polowie przeciwnika to w sumie Tymek jest odpowiedzialny ze kreowanie akcji.

    Jego Asysta przy 1 bramce to nie Asysta tylko „bramka strzelona Krychowiakiem” jakby ktos mowil ze bramek nie strzela, to strzela, tylko ziomkami z druzyny.

    Dlatego wyzej zostal nazwany przezemnie Jednoosobowa armia.
    To glownie przez niego Sabah awansowalo tak wysoko.

    Ale dla Lecha to bardzo dobra wiadomosc, tak na prawde wystarczy zatrzymac jednego zawodnika i gra Azerow sie skonczy w sekunde. W dodatku dobrze im znanego zawodnika w Poznaniu.

    Zdecydowanie nie jest to druzyna pokroju Karabachu. Ze slabym przeciwnikiem potrafia utrzymac nawet ladny styl gry, ale to glownie za sprawa Puchacza, ktory caly czas przenosi ciezar gry do przodu i jego intesywnosc jest zdecydowanie za duza dla zawodnikow z nizszego szczebla, co pozwala dac czas i oddech dla calej druzyny Sabah.

    Jak nagle sie okaze ze caly Lech dysponuje intensywnoscia na poziomie rownym Tymkowi to Sabah przestanie istniec.
    I to powinno rozwiewac watpliwosci wszystkich, ktorzy mysla Sabah jest jak Karabach.

    A no i w sumie to tez, Sabah moze postawic pomnik Tymkowi bo ten mistrz to tez w duzej mierze dzieki niemu.

  20. „Warto przypomnieć, że stawką jest faza ligowa co najmniej Ligi Europy, w przeciwieństwie do ścieżki mistrzowskiej, gdzie Lech może na razie zapewnić sobie Ligę Konferencji”. Czyli Górnik jak pokona Fenerbahce a potem przegra w 3qLM to spada od razu do grupy LE zamiast do 4qLE?

    1. Tak, w ścieżce ligowej (nie-mistrzowskiej) LM w obu ostatnich rundach (Q3, Q4) zjazd jest od razu do FL LE. Kilka lat temu mało kto u nas zwracał na to uwagę, ale nagle zaczęło to być istotne:)

  21. Sorki za off-top, ale czy ktoś mi może napisać, dlaczego Rosja co roku ma dopisywane punkty (i to w sumie niemało), mimo wykluczenia?

    1. Bo UEFA ustaliła, że ruskim należy się „pensja minimalna”. Mimo wykluczenia. Tak ustaliła i tak punkty sypie.

  22. Zwycięzca meczu Górnik – Fenerbahce ma pewną fazę ligową LE? To znaczy, że przeskakuje jedną rundę?

  23. Ależ wczoraj było blisko żeby Lech uniknął AEK w ostatniej rundzie. Gdyby Dinamo odpadło to rozumiem że AEK wskoczyłby do rozstawionych.
    Myślę że AEK to jedyna realna przeszkoda Lecha na drodze do fazy ligowej LM.

    1. Bez przesady, AEK wygląda groźnie i w dwumeczu byłby faworytem, ale reszta to nie ogórki. Mega ciężka przeprawa będzie np. z Vikingiem Stavanger, drużyna punktuje na poziomie B/G w lidze.
      Ogólnie najlepiej byłoby w Q4 wylosować drużynę która nie zaczyna od niej gry. Aha, i po zniesieniu zasady away goals sporą przewagę daje rewanż u siebie, w pewnym sensie to nawet ważniejsze od tego na kogo się trafi.

  24. W kontekście Lecha to mam wrażenie, że ważniejsze sprawy działy się wczoraj niż będą dziać się dzisiaj.

    Zakładam, że Lech nauczony dwumeczem z Fiorentiną, że można stracić 3 bramkową zaliczkę z wyjazdu poważnie podejdzie do tematu i dowiezie awans.

    Wiemy już, że w 3 rundzie na Lecha czekają Azerowie, historia spotkań z tymi zespołami pokazuje, że wynik rywalizacji jest otwarty (gdyby przyszło nam grać z Finami to awans uznałbym za formalność-sorry nie potrafię w sobie wykrawać respektu do ligi fińskiej).

    Dowiedzieliśmy się wczoraj również, że w PO LM istnieje ryzyko, że Lech wylosuje AEK Ateny oraz został pozbawiony szansy na wylosowanie Cejle/Thun.

    Potencjalni rywale Lecha w PO LM w kolejności od teoretycznie najsilniejszego do najłatwiejszego:
    1) AEK Ateny
    2) Viking
    3) Omonia/Kairat/Universitatea/ Łebski
    4)LASK

    Podsumowując jeśli chodzi o wczorajsze wydarzenia to droga do LM się wydłużyła, ale wciąż MP nie był tak blisko LM jak obecnie od sezonu 2016/2017 (można się zastanawiać czy Raków nie miał podobnej szansy przed pierwszym meczem z Kopenhagą 2023/24). Co więcej w przyszłym roku nie musi być łatwiej bo co prawda będziemy startować w PO LM, ale na teraz wygląda na to w koszyku z nierozstawionymi zespołami i trzeba nastawić się na walkę z Crvena/ Dynamem Zagrzeb/ Celtic/ Bodo Glimt/ Midtjylland/ Szachtarem czy Mistrzem Grecji

    1. „co prawda będziemy startować w PO LM”

      Póki co access list nie jest ustalona i właściwie nie wiadomo od której rundy el. LM zacznie MP za rok.

      1. Tak to prawda, również z niecierpliwością czekam na Access list, w pewnym sensie uznaję to trochę za skandal, że rozgrywki ligowe już się zaczęły a zespoły nie wiedzą z czym będzie się wiązać zajęcie danego miejsca w lidze.

        1. Zaczęły się u nas rozgrywki, ale dla UEFY rozgrywki w „poważnych” krajach się jeszcze nie zaczęły, stąd pewnie poślizg 🙂

  25. W sumie tylko wynik Górnika mnie ciekawi, nie wierzę w jego zwycięstwo ale jednak jeden gol to niewiele i różnie może być. Lech i Raków grają dalej, GKS do domu.

    1. Dokladnie, roznie moze byc – jakis karny z dvpy, szczesliwa wrzutka, rozny i zamieszanie czy rykoszet albo moze stadion poniesie i tych okazji bedzie duzo wiecej… nie takie rzeczy widziano. Rywal nie jest nieomylny.

      Co do GKS jednakze juz trudniej sobie wyobrazic pozytywny scenariusz, jednak czlowiek do konca bedzie sie chociaz ludzil na powtorke z dwumeczu Spartak – Wisla, tylko kto mialby to zrobic? Niewidoczny Nowak? Wolny Shkurin? „Stary” Slowak? No, ale dobra, to jest dwumecz i moze cos sie zadzieje niespodziewanego…

  26. Lech na początku meczu był zdominowany przez AGF. Nawet grając w przewadze potrafił mieć problemy. Pierwszy mecz potoczył się wybitnie po myśli naszej drużyny, ale przestrzegam przed nadmiernym lekceważniem rywala. Uważam, że to będzie trudny mecz, bo Duńczycy na pewno ruszą do ataku od pierwszej minuty. Idealny scenariusz to taki, gdzie to Lech strzeli szybką pierwszą bramkę.

    1. Wiesz co tommy z tym i
      Twoim idealnym scenariuszen roznie sie może skończyć.

      Mój idealny scenariusz to aarhus konczy bez gola.

      1. Ja przyjmę 0-0 po nudnym meczu. Najważniejsze uniknąć kontuzji i nerwów.
        Będzie 35k + 2k przyjezdnych na trybunach, jak na tak wczesną fazę – rewelacja.

    2. Dokladnie, roznie moze byc – jakis karny z dvpy, szczesliwa wrzutka, rozny i zamieszanie czy rykoszet albo moze stadion poniesie i tych okazji bedzie duzo wiecej… nie takie rzeczy widziano. Rywal nie jest nieomylny.

      Co do GKS jednakze juz trudniej sobie wyobrazic pozytywny scenariusz, jednak czlowiek do konca bedzie sie chociaz ludzil na powtorke z dwumeczu Spartak – Wisla, tylko kto mialby to zrobic? Niewidoczny Nowak? Wolny Shkurin? „Stary” Slowak? No, ale dobra, to jest dwumecz i moze cos sie zadzieje niespodziewanego…

  27. Dzisiaj, marzę aby Górnik wywalczyl awans i mielibyśmy juz pewne 2 drużyny w fazie ligowej. Wiem jednak, że będzie to bardzo trudne zadanie lecz jedno bramkowa strata i mecz u siebie daje iskierke nadziei. Natomiest jutro sukcesem będzie jeśli GKS odrobi straty – też tylko jedno bramkowe i uzyska awans. Na szczęście o Lecha i Raków nie musimy się bać aczkolwiek jestem mocno zaniepokojony formą Rakowa, ktoremu ciężko będzie w nastepnej rundzie.

    1. Piekielnie trudne zadanie przed Górnikiem. Moim zdaniem skonczy sie tak że Żabole będą atakować i narobią sobie nadzieji natomiast po przerwie Fener strzeli 3 bramki i Gasparik będzie szykować sie na wyjazd do Budapesztu.
      Co do Lecha to może być nerwowo jeśli AGF strzeli pierwszą bramkę.
      Awans Rakowa i Gieksy to obowiązek. Jesteśmy 10 ligą Europy i mamy bać się jakiejś Żiliny?

      1. Wszystko byloby ok gdyby np taka Legia grała zamiast Gieksy, a niestety jest inaczej. GKS to nie nasza exportowa drużyna. Jeśli odpadną z Zyliną nie będe zdziwiony, ale miejmy nadzieję!

        1. Ja się zgadzam i również nie wierzę w GKS, ale przy tym pisaniu po raz 2137. że lepsza byłaby Legia, należałoby jednak podkreślać że 100% pretensji do Legii. Bo trochę to wygląda jak czepianie się zespołu z Katowic że co? Że nie odpuścił miejsca w lidze? Każdy gra żeby wygrać. Mamy słabszy zestaw pucharowiczów z winy Legii. Legia zawaliła.

      2. @Feciu-Kolejorz – święta racja z tą Żiliną, teoretycznie to obowiązek, ale Gieksa w pucharach ma tyle samo ogrania co ja w skokach narciarskich, więc strach ma wielkie oczy. A co do Górnika… Cóż, marzenia nic nie kosztują, a Turcy na wyjazdach potrafią zagrać totalną padakę, dopóki nie dostaną impulsu. Oby tylko sędzia nie pomógł Fenerbahçe w kluczowym momencie, bo uefa pewnie woli w lidze mistrzow fener….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *