Fenerbahçe – wielkie transfery, niepełne efekty
Godzinę po mistrzu Polski swój start w eliminacjach LM zanotuje wicemistrz. Górnik Zabrze zmierzy się ze słynnym Fenerbahçe.
Poprzednie rywalizacje
W poprzednim sezonie graliśmy z Turkami po 11 latach przerwy. W XXI wieku wszystkie mecze z nimi rozegrała Legia. W przypadku Górnika ostatnie starcie odbyło się aż 55 lat temu przeciwko Göztepe.
| 1962/63 | I runda PM | Polonia Bytom | Galatasaray | 1:0, 1:4 |
| 1964/65 | II runda PZP | Legia Warszawa | Galatasaray | 2:1, 0:1, 1:0 |
| 1969/70 | 1/4 finału PM | Galatasaray | Legia Warszawa | 1:1, 0:2 |
| 1970/71 | II runda PZP | Göztepe | Górnik Zabrze | 0:1, 0:3 |
| 1972/73 | I runda PUEFA | Ruch Chorzów | Fenerbahçe | 3:0, 0:1 |
| 1974/75 | 1/8 finału PM | Ruch Chorzów | Fenerbahçe | 2:1, 2:0 |
| 1980/81 | I runda PM | Trabzonspor | Szombierki Bytom | 2:1, 0:3 |
| 1985/86 | I runda PZP | Galatasaray | Widzew Łódź | 1:0, 1:2 |
| 1992/93 | I runda PUEFA | GKS Katowice | Galatasaray | 0:0, 1:2 |
| 1996/97 | II runda PUEFA | Legia Warszawa | Beşiktaş | 1:1, 1:2 |
| 1998/99 | II runda el. PUEFA | Wisła Kraków | Trabzonspor | 5:1, 2:1 |
| 2011/12 | III runda el. LE | Gaziantepspor | Legia Warszawa | 0:1, 0:0 |
| 2013/14 | Faza grupowa LE | Trabzonspor | Legia Warszawa | 2:0, 2:0 |
| 2014/15 | Faza grupowa LE | Trabzonspor | Legia Warszawa | 0:1, 0:2 |
| 2025/26 | Faza ligowa LK | Legia Warszawa | Samsunspor | 0:1 |
Od dawna nie graliśmy z klubem ze ścisłej tureckiej czołówki. Wprawdzie Trabzonspor kilka lat przed meczami z Legią został wicemistrzem, później nawet raz zdobył mistrzostwo, ale z tradycyjną czołówką – Galatasaray, Fenerbahçe, Beşiktaş – nie rywalizowaliśmy od prawie 30 lat. Akurat z Fener oba dwumecze skończyły się zwycięsko, ale było to w latach 70.
Ostatnie 5 lat w pucharach
| Sezon | Runda, w której odpadli | Przeciwnicy i wyniki | Poprzednie rundy | Przeciwnicy i wyniki |
|---|---|---|---|---|
| 2021/22 | 1/16 LKE | Slavia Praga 2:3, 2:3 | Q4 LE FG LE | HJK 1:0, 5:2 Eintracht 1:1, 1:1 Olympiakos 0:3, 0:1 Antwerp 2:2, 3:0 |
| 2022/23 | 1/8 LE | Sevilla 0:2, 1:0 | Q2 LM Q3 LE Q4 LE FG LE | Dynamo Kijów 0:0, 1:2 pd. Slovácko 3:0, 1:1 Austria Wiedeń 2:0, 4:1 Dynamo Kijów 2:1, 2:0 Rennes 2:2, 3:3 AEK Larnaka 2:0, 2:1 |
| 2023/24 | 1/4 LKE | Olympiakos 2:3, 1:0, karne 2:3 | Q2 LKE Q3 LKE Q4 LKE FG LKE 1/8 LKE | Zimbru 5:0, 4:0 Maribor 3:1, 3:0 Twente 5:1, 1:0 Nordsjælland 3:1, 1:6 Spartak Trnawa 2:1, 4:0 Łudogorec 3:1, 0:2 Union Saint-Gilloise 3:0, 0:1 |
| 2024/25 | 1/8 LE | Rangers 1:3, 2:0, karne 2:3 | Q2 LM Q3 LM FL LE 1/16 LE | Lugano 4:3, 2:1 Lille 1:2, 1:1 pd. Union Saint-Gilloise 2:1 Twente 1:1 Manchester United 1:1 AZ 1:3 Slavia Praga 1:2 Athletic 0:2 Olympique Lyon 0:0 Midtjylland 2:2 Anderlecht 3:0, 2:2 |
| 2025/26 | 1/16 LE | Nottingham 0:3, 2:1 | Q3 LM Q4 LM FL LE | Feyenoord 1:2, 5:2 Benfica 0:0, 0:1 Dinamo Zagrzeb 1:3 Nice 2:1 Stuttgart 1:0 Viktoria Pilzno 0:0 Ferencváros 1:1 Brann 4:0 Aston Villa 0:1 FCSB 1:1 |
W 2021 roku Fenerbahçe wróciło do europejskich pucharów i od tego czasu nie opuszcza ani fazy grupowej, ani ligowej, ani pucharowej. Raz doszło naprawdę daleko – do ćwierćfinału LKE, gdzie odpadło z późniejszym triumfatorem, Olympiakosem, jednak nie jest to coś, czego nie osiągałyby także polskie kluby. To, co bardziej robi wrażenie, to regularność, a także częstsze występy w LE. Z innej jeszcze strony, w większości biorą się one z niepowodzeń w eliminacjach LM. W głównej fazie tych rozgrywek Fenerbahçe nie grało od sezonu 2008/09. Od tamtej pory odpadało z eliminacji LM z Young Boys, Spartakiem Moskwa, Arsenalem, Szachtarem, Monaco, Benficą (dwukrotnie), Dynamem Kijów i Lille.
Forma i terminarz
Liga turecka rozpocznie rozgrywki w połowie sierpnia. Fenerbahçe przeprowadziło obóz przygotowawczy w Austrii, gdzie zmierzyło się w meczach towarzyskich z Admirą Wacker Mödling (5:0), Pogonią Szczecin (4:0) i LASK (2:1). Wyniki niestety mówią bardzo wiele. W przypadku potyczki z drugoligowcem austriackim jest to zrozumiałe, ale chciałoby się, żeby polski zespół postawił mu większy opór. Tak się niestety nie stało, różnica w umiejętnościach była zbyt duża.
Chciałoby się, aby z tych trzech zespołów Górnik najbardziej porównywalny był do LASK, ale i Austriacy zostali mocno zdominowani przez Fenerbahçe, mieli problem by wyjść z własnej połowy pod pressingiem Turków. Pozytywne było dla nich to, że z czasem potrafili wyprowadzić kilka kontrataków, a gola kontaktowego strzelili po dłuższym okresie utrzymywania się przy piłce i prostopadłym podaniu w pole karne. Mimo to naturalnym sposobem na zaskoczenie ich wydaje się szybki atak.
Miasto i stadion
Górnik poleciał do Stambułu, największego miasta Turcji, leżącego zarówno w Europie, jak i Azji. Podobnie jak samego klubu, nie trzeba go szczególnie przedstawiać, w tak ogromnym mieście atrakcji jest zdecydowanie więcej ponad sam mecz. Główne atrakcje to m.in. Hagia Sofia, Błękitny Meczet, Wielki Bazar, Pałac Topkapi, mieści się tam też Muzeum Adama Mickiewicza, który mieszkał i zmarł w tym mieście.

Pełna nazwa stadionu, na którym zagra Górnik, to Chobani Stadyumu Fenerbahçe Şükrü Saracoğlu Spor Kompleksi. Znajduje się w Kadıköy, dzielnicy w azjatyckiej części Stambułu. Ma typową piłkarską konstrukcję z trybunami (pojemność 47 911) będących blisko boiska. Rozegrano tam ostatni w historii finał Pucharu UEFA w sezonie 2008/09 pomiędzy Szachtarem a Werderem. Jest znany z gorącej i głośnej atmosfery i niemal zawsze można w ciemno zakładać tam frekwencję w okolicach 40 tysięcy.

Zespół
Fenerbahçe od lat znane jest z głośnych transferów, które mają pomóc odzyskać mu mistrzostwo kraju, a także awansować do Ligi Mistrzów. Są to często zawodnicy przychodzący bezpośrednio z czołowych klubów Europy, którzy wciąż dawali sobie radę na najwyższym poziomie.
Nie wszyscy nowi zawodnicy zostali zgłoszeni, ale Fenerbahçe może jeszcze dopisać dwa kolejne nazwiska przed pierwszym meczem. Mają to być Nathan Ake pozyskany z Manchester City i Mason Greenwood kupiony z Olympique Marsylia. Kontuzjowany jest Vedat Muriqi, czołowy strzelec ligi hiszpańskiej poprzedniego sezonu, jego w tym dwumeczu zabraknie. Czwartym z letnich transferów jest 19-letni Sidiki Chérif i jego prawdopodobnie będzie można zobaczyć w ataku.
W kadrze Fenerbahçe roi się od znanych nazwisk, na mistrzostwach świata mieli kilkunastu reprezentantów. Wprawdzie poza kadrą Turcji nie odgrywali najczęściej większej roli, np. Éderson to rezerwowy bramkarz reprezentacji Brazylii, N’Golo Kanté (niezgłoszony) również nie pojawiał się już na boisku w barwach Francji, Nélson Semedo wchodził z ławki w Portugalii, ale to wciąż wielkie nazwiska. Najważniejszym zawodnikiem jest jednak ten, który na mundial nie pojechał, czyli Brazyliczyk Talisca. Wrócił do Europy półtora roku temu po grze w lidze chińskiej i arabskiej i odpowiada zarówno za kreację, jak i wykończenie. Z mniej znanych zawodników niedoceniany może być Anthony Musaba, ale poznaliśmy go już w październiku, gdy strzelił gola Legii w barwach Samsunsporu. Zimą przeszedł do Fenerbahçe i tam wcale nie przepadł, często jest pierwszym wyborem na lewym skrzydle.
Trener İsmail Kartal wrócił do Fener już po raz czwarty. Styl prezentowany przez jego zespół ma nawiązywać do poprzednich kadencji, czyli być otwarty i widowiskowy. Właściwie poprzednim razem nie można było mu wiele zarzucić, zdobył 99 punktów w 38 meczach ligowych, przegrał tylko raz, ale Galatasaray znów okazało się jednak lepsze. W pucharach, jak wspomniano, też zaszedł daleko, bo mowa o sezonie 2023/24. Teraz nadzieje są ogromne, ale tak jest co roku, a jednak ani mistrzostwo, ani faza ligowa Ligi Mistrzów, nie nadchodzą.
Podsumowanie
Nie jest tak, że nic się nie da zrobić. Fenerbahçe zawodziło już w przeróżnych momentach, a od dawna nie osiągnęło głównego celu. Trzeba jednak przyznać, że w eliminacjach z zespołami z naszego poziomu mylą się rzadko, a różnica poziomów jest w teorii gigantyczna.
Fenerbahçe, mimo że w sparingach grało w poukładany sposób, wciąż jednak tkwi w pewnym chaosie, o czym świadczą powroty z mistrzostw świata i poszatkowana kadra, która jest tak szeroka, że wielu zawodników nie potrzebują na już, nawet bez tych brakujących mogą wystawić mocny skład i jeszcze będą mieć kim obsadzić ławkę. Nie można zrobić wiele więcej niż spróbować samemu i liczyć na lekceważenie ze strony przeciwnika lub łut szczęścia. Często bez tego niespodzianki nie są w ogóle możliwe.
Ścieżka niemistrzowska eliminacji LM już na samym początku pokazała nam, czym naprawdę jest. W obecnym kształcie jest ona kosmicznie trudna, przejdą ją tylko dwa zespoły i na pewno ktoś bardzo mocny będzie musiał obejść się smakiem. O fazę ligową LM będą też przecież grać Lyon, Bodø/Glimt, Olympiakos, belgijski Union… Dla wicemistrza Polski to jest realnie jedynie krótsza droga do fazy ligowej, ale niższych rozgrywek. O to też będzie trudno, bo brak rozstawienia na każdym etapie może skutecznie tę drogę zamknąć, ale tak wymagająco jak teraz, może w tych eliminacjach już nie być.
Widzę, że już pojawiły wątki dotyczące porównania siły ligi tureckiej i polskiej, w tym na podstawie rankingu UEFA.
Moim zdaniem, w tym przypadku ranking UEFA nie jest właściwym wyznacznikiem do porównań ponieważ tureckie zespoły w większej mierze bazują na punktach z LE czy LM my natomiast na punktach z LK. Wg mnie to trochę jak porównywać siłę Lecha Poznań i Wisły Kraków w oparciu o liczbę punktów zdobytych w rozgrywkach ligowych w zeszłym sezonie. Wyjdzie, że Wisła silniejsza bo ugrała więcej punktów niż Lech. Oczyma wyobraźni już widzę argumenty kibiców Wisły, że nikt nie bronił Lechowi grać poziom niżej i zdobywać punkty.
W piłce chodzi o grę na najwyższym poziomie, a nie zdobywanie punktów do rankingu. Nic lepiej nie obrazuje tego niż suma nagród dla Slovana za 8 porażek w LM przewyższająca dwukrotnie nagrodę za ćwierćfinał LK ugrany przez Legię czy Jagiellonię.
Na dzisiaj smutna prawda jest taka, że w ostatnich 3 latach tylko raz udało nam się zakwalifikować do fazy ligowej LE czy LM więc polecam zachować umiar w szacowaniu naszej siły do czasu pozytywnej weryfikacji w LM czy LE.
To ciekawe.
Bo ja zauważyłem, że wiecej postów jest o tym że liga polska nie ma podjazdu do ligi tureckie aniżeli samych postów analizujacych sytuację.
Ja osobiście wolę porównywać tylko ranking, bo co do zasady tylko on sie finalnie liczy.
Druga sprawa ciekawi mnie jak Belgowie się zapatrują ze swoim 10mln krajem na tego typu porównania, ciekawe czy tez jest zaścianek.
Krzysztof
Napisałeś, że patrzysz na ranking bo co do zasady tylko on się finalnie liczy.
Tutaj nie mogę z Tobą zgodzić bo co do zasady w sporcie najbardziej liczą się sukcesy i gra na jak najwyższym poziomie. Jeżeli masz problem żeby ustalić co jest najwyższym poziomie to chciałbym zwrócić uwagę, że z ligi angielskiej -uważanej za najlepszą na świecie, 8 zespołów zagra w LM i LE, tylko 1 w LK. Żeby weryfikować się z takimi federacjami jak turecka trzeba zacząć grać w tych najbardziej prestiżowych rozgrywkach, jakkolwiek to źle nie zabrzmi, na razie jesteśmy na marginesie piłki klubowej w Europie (sprawdź proszę podział nagród finansowych na LM/LE/LK jeżeli uważasz, że deprecjonuje naszą siłę).
Jeśli chodzi o rankingi to tuz przed MŚ 2018 w rankingu FIFA Polska była w top8 na świecie, a później na MŚ po dwóch spotkaniach wylecieliśmy z turnieju. Teraz zapytam Ciebie czy rzeczywiście w tamtym okresie byliśmy w top8 na świecie?
„Jeśli chodzi o rankingi to tuz przed MŚ 2018 w rankingu FIFA Polska była w top8 na świecie, a później na MŚ po dwóch spotkaniach wylecieliśmy z turnieju. Teraz zapytam Ciebie czy rzeczywiście w tamtym okresie byliśmy w top8 na świecie?”
Turcja jest w TOP10 a tureckie zespoły mają problemy z przebrnięciem kwalifikacji do Ligi Konferencji. Czy rzeczywiście liga turecka jest twoim zdaniem w TOP10?
Turcy to kraj mocno skorumpowany z Erdoganem, który jest w zasadzie trochę dyktatorem i aby utrzymać porządek w kraju i aby lud się cieszył, wspiera pośrednio najlepsze kluby i te – pomimo problemów gospodarczych dalej utrzymują poziom.
Oprócz ścisłej czołówki, tureckie kluby są przeciętne i dlatego tak słabo punktują w porównaniu do ekstraklasy.
Oczywiście, że jakby grały wszystkie tureckie kluby w LK to punktowałyby lepiej. Jednocześnie jakby każdy chciał hackować system, to nagle tyle wielkich marek grałoby w tej LK że o punkty byłoby dużo trudniej niż w LE lub LM.
No i porównanie ligi tureckiej do polskiej to nie jest jak porównanie Legii do Górnika Polkowice.
Bardziej jak porównanie Katowic do np. Krakowa, biorąc pod uwagę 3 najwyższe ligi i ilość klubów i jak sobie w nich radzą.