Shkëndija – albański klub z Macedonii Północnej
Trzecim przeciwnikiem Jagiellonii Białystok w fazie ligowej Ligi Konferencji będzie mistrz Macedonii Północnej, Shkëndija Tetowo. Teoretycznie to jeden z łatwiejszych możliwych przeciwników, jednak są pewne znaki ostrzegawcze przed tym meczem.
Poprzednie rywalizacje
Historia meczów z zespołami z Macedonii Północnej jest generalnie pozytywna, ale są dwa poważne wyjątki. Jeden to odpadnięcie GKS-u Katowice z Cementarnicą Skopje w 2003 roku. To jeden z tych dwumeczów, które złożyły się na to, że na koniec tamtego sezonu nie zajęliśmy 15. miejsca w rankingu krajowym. Z kolei inne przykre odpadnięcie to dwie porażki Cracovii ze Shkëndiją 9 lat temu.
| 1997/98 | I runda el. PUEFA | Odra Wodzisław Śl. | Pobeda Prilep | 3:0, 1:2 |
| 1999/00 | Runda el. PUEFA | Vardar Skopje | Legia Warszawa | 0:5, 0:4 |
| 2002/03 | II runda el. LM | Vardar Skopje | Legia Warszawa | 1:3, 1:1 |
| 2003/04 | II runda el. PUEFA | Cementarnica Skopje | GKS Katowice | 0:0, 1:1 |
| 2012/13 | II runda el. LE | Ruch Chorzów | Metalurg Skopje | 3:0, 3:1 |
| 2016/17 | I runda el. LE | Shkëndija Tetowo | Cracovia | 2:0, 2:1 |
| 2017/18 | I runda el. LE | Lech Poznań | Pelister Bitola | 4:0, 3:0 |
| 2022/23 | I runda el. LE | Lechia Gdańsk | Akademija Pandev | 4:1, 2:1 |
Pierwszy mecz w Skopje odbył się w tym samym czasie co ćwierćfinał Polska – Portugalia na Euro 2016. Byłem jedną z prawdopodobnie bardzo niewielu osób, które widziały mecz Cracovii, co wówczas było możliwe tylko na stadionie albo na streamie. Polski zespół miał sytuację na sam na sam w pierwszej połowie, jednak nie wykorzystał jej, a potem było już tylko gorzej. Stracone gole po rzucie wolnym oraz po akcji skrzydłem i tak były tylko wierzchołkiem góry lodowej i właściwie dobrze, że Cracovia nie przegrała wyżej. W rewanżu wyglądała lepiej i głównym problemem była nieskuteczność, ale i tak po stracie gola musiała odrobić aż cztery przez zasadę bramek wyjazdowych, więc realnie cały czas była bardzo daleka od awansu. Mogła jeszcze zdobyć ułamek punktu do rankingu krajowego po wyrównaniu z rzutu wolnego, ale straciła gola w ostatniej minucie i nie było nawet tego remisu.
Ostatnie 5 lat oraz obecny sezon w pucharach
| Sezon | Runda, w której odpadli | Przeciwnicy i wyniki | Poprzednie rundy | Przeciwnicy i wyniki |
| 2020/21 | Q3 LE | Tottenham 1:3 | Q1 LE Q2 LE |
Sumqayit 2:0 Botosani 1:0 |
| 2021/22 | Q2 LKE | Riga FC 0:2, 0:1 | Q1 LM | NŠ Mura 0:1, 0:5 |
| 2022/23 | Q3 LKE | AIK 1:1, 1:1, karne 2:3 | Q1 LKE Q2 LKE |
Ararat 2:0, 2:2 Valmiera 2:1, 3:1 |
| 2023/24 | Q1 LKE | Haverfordwest 1:0, 0:1, karne 2:3 | – | – |
| 2024/25 | Q1 LK | Noah 0:2, 1:2 | – | – |
| 2025/26 | Q1 LM Q2 LM Q3 LM Q4 LE FL LK |
TNS 0:0, 2:1 pd. FCSB 1:0, 2:1 Qarabağ 0:1, 1:5 Łudogorec 2:1, 1:4 pd. Rayo Vallecano 0:2 Shelbourne 1:0 |
Shkëndija grała w eliminacjach przez 11 sezonów z rzędu i w tym czasie nie zdołała awansować do fazy grupowej ani ligowej. To jeden z gorszych wyników w Europie, choć w takiej sytuacji na pocieszenie zawsze pozostaje Hajduk Split, który ma już 15 takich sezonów. Zresztą Shkëndija nie musi się tym już martwić, bo za 12. podejściem wreszcie się udało. Wcześniej potrafiła odpadać właściwie z każdym, a blisko awansu była tylko w 2016 i 2017 roku, kiedy dotarła do IV rundy, jednak tam miała za rywali Milan i Gent. Teraz gra w fazie ligowej dzięki pokonaniu rumuńskiego FCSB, choć postawiła się także Qarabağowi (tylko u siebie) i Łudogorcowi (odpadnięcie dopiero po dogrywce).
Forma i terminarz
Rywal Jagiellonii znajduje się w czołówce swojej ligi i choć nie lideruje, to przynajmniej podium jest w jego zasięgu. Porażka z Vardarem i remis ze Strugą to jedne z nielicznych jej strat punktów w tym sezonie i pokazują, że w meczach z lepszymi lub podobnymi zespołami ma pewne problemy.
| # | Drużyna | RS | Z | R | P | BZ | BS | RB | Pkt. |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Struga | 12 | 9 | 2 | 1 | 28 | 10 | +18 | 29 |
| 2 | Vardar | 12 | 8 | 3 | 0 | 25 | 11 | +14 | 27 |
| 3 | Shkëndija | 12 | 7 | 3 | 1 | 18 | 7 | +11 | 24 |
| 4 | Sileks | 12 | 7 | 0 | 4 | 22 | 11 | +11 | 21 |
źródło fragmentu tabeli: uefa.com
Ostatni mecz ligowy Shkëndija rozegrała w piątek i pokonała 3:2 Brerę Strumica (dawną Akademiję Pandev). Jej forma przypomina to, co ma miejsce w przypadku innych naszych rywali, czyli trochę gorsza dyspozycja niż na wcześniejszym etapie sezonu, ale wystarczająca do minimalnych zwycięstw. Tu Brera była lepsza w pierwszym kwadransie, ale straciła gola po błędzie bramkarza. Po golu na 2:0 wydawało się, że Shkëndija nie będzie mieć żadnych problemów, jednak Brera była w stanie strzelić dwa gole kontaktowe (na 1:2 i 2:3) w drugiej połowie, miała także rzut karny przy stanie 1:3, jednak niewykorzystany. Ostatni kwadrans to znów przewaga Brery, jednak Shkëndija wytrzymała i wygrała w lidze po raz pierwszy od końcówki września.
W drugiej kolejce fazy ligowej LK przeciwko irlandzkiemu Shelbourne (1:0) było jeszcze gorzej. Mecz stał na niskim poziomie, Shkëndija nie była w stanie ani zepchnąć rywala do defensywy, ani dojść do jakichkolwiek sytuacji z gry innych niż strzały z dystansu. Właściwie to goście byli bliżej gola, jednak po uderzeniu z rzutu wolnego piłka trafiła w słupek, a potem do rąk bramkarza Shkëndii. Mistrz Macedonii Północnej wygrał po golu w doliczonym czasie, w dodatku było to trafienie samobójcze Shelbourne. Patrick Barrett nie był atakowany, jednak piłka została wstrzelona bardzo mocno, a umiejętności… cóż, są jakie są, dlatego Shkëndii poszczęściło się i wygrała, jednak nie było to tak wielkie zwycięstwo jak to z FCSB czy Łudogorcem.
Miasto i stadion
(…) Podejrzewam, że na tle innych miast Skopje może dla wielu wydawać się niezbyt atrakcyjnym miejscem pod kątem turystycznym, ale przejść się zawsze można. Wśród miejsc do obejrzenia mowa głównie o Placu Macedonii, ruinach dawnego miasta czy dom Matki Teresy. Poza miastem są to m.in. akwedukt oraz góra Vodno.
fot. commons.wikimedia.org
Mecz odbędzie się na największym stadionie w Macedonii Północnej. Nacionalna Arena Toše Proeski została przebudowana i częściowo była otwarta już w 2011 roku, a od 2012 była gotowa w pełni. Oprócz meczów reprezentacji Macedonii Północnej rozegrano tam także spotkania Vardaru Skopje w fazie grupowej LE 2017/18, jak i Superpuchar Europy w tym samym roku. Mieści ponad 30 tysięcy widzów, jednak z wyjątkiem meczu z FCSB (zapełnienie w połowie) na mecze Shkëndii przychodzi tam garstka ludzi.
Stadion w Tetowie jest remontowany i wkrótce będzie można tam rozgrywać mecze europejskich pucharów, jednak na razie Shkëndija musi grać w Skopje. Z wyjątkiem pojedynczych meczów w Kumanowie, Strumicy i Elbasanie, gra w pucharach w stolicy kraju od debiutu w 2011 roku.

fot. własna

fot. commons.wikimedia.org
Zespół
W ataku Shkëndii wciąż gra 38-letni Besart Ibraimi, który już w 2016 roku strzelił dwa gole Cracovii, a ogólnie jest weteranem rund eliminacyjnych, ma na swoim koncie łącznie 28 goli na tym etapie. Ważnymi postaciami w tym zespole są także skrzydłowi, czyli Liridon Latifi na lewej stronie oraz Fabrice Tamba na prawej.
Macedończyków w tej drużynie jest mało, jest to albański klub, więc i tak wielu z tych, którzy występują jako Macedończycy, ma albańskie korzenie. Mają tam także obcokrajowców z innych kontynentów, oprócz Tamby są to bramkarz Baboucarr Gaye, środkowy pomocnik Adamu Alhassan, a także lewy obrońca Ronaldo Webster. Generalnie nie są to zbyt znani zawodnicy. Część z nich grywa od kilku lat w barwach Shkëndii w eliminacjach, jednak udział w nich zwykle kończył się bardzo szybko i oprócz Ibraimiego nie dawali się z niczego zapamiętać.
Trenerem Shkëndii jest Jeton Bekjiri, który jest związany z tym klubem z przerwami od 2014 roku, w przeszłości dwukrotnie na krótko przejmował pierwszy zespół. Jego obecna kadencja trwa od prawie dwóch lat, w tym czasie wygrał mistrzostwo z zeszłym sezonie, a w przedostatnim przegrał je tylko bezpośrednimi meczami ze Strugą, jako że oba zespoły miały po tyle samo punktów.
Podsumowanie
Jak już wspomniano, Shkëndija to albański klub, który mieści się w Macedonii Północnej. Przez lata jednym z jego głównych sukcesów było wyeliminowanie Cracovii, był jednak w stanie dochodzić dalej niż nasze kluby i mierzył się tam z renomowanymi rywalami. To trwało krótko, bo najczęściej odpadali już na początku rozgrywek. Dopiero teraz, po czterech latach, odzyskał tytuł mistrzowski, co wraz ze świetnym dwumeczem przeciwko FCSB dało im w końcu fazę ligową. To zespół zupełnie niedoświadczony na tym etapie i na razie bardzo skromny w działaniach ofensywnych. Przeciwko Rayo Vallecano nie było to dziwne, ale z Shelbourne można było wymagać więcej.
Ostrzeżenie stanowią mecze domowe z FCSB, Łudogorcem i, mimo porażki, z Qarabağem. Po minimalnym zwycięstwie Jagiellonii nad Ħamrun Spartans i porażce Lecha z Lincoln Red Imps, nie można lekceważyć Shkëndii, nawet jeżeli reprezentuje jedną ze słabszych lig w Europie. Z piłką przy nodze raczej nie powinna być groźna, ale w pressingu, kontrataku lub przy stałych fragmentach może być inaczej. Pamiętamy też o koszmarze Cracovii i wydaje się, że nie można zagrać w Skopje drugi raz aż tak źle, zwłaszcza że Jagiellonia przyzwyczaiła do wysokiego poziomu w Europie.
Oby Rayo podeszło do meczu jak Lech na Giblartarze 🙂
Posty Zbyszka i Mietka są dość pesymistyczne, więc wrzucę moje typy dla równowagi.
Lech
Różnicę między jednym piłkarzem a drugim upatruję w trzech aspektach: umiejętności, fizyczność i mental.
Piłkarze Lecha, moim zdaniem, mają najwyższe umiejętności w Ekstraklasie. Fizycznie – przeciętni, głównie przez złe przygotowanie do sezonu i zarządzanie rotacjami.
Mentalnie – poziom Gryfu albo korpo-pracownika, który raz na miesiąc kopie piłkę na orliku.
Taka mieszanka sprawia, że w meczach przeciwko drużynom z ogromnym zaangażowaniem (czyli takim „finałowym”) Lech ma olbrzymie problemy. Rywale często nadrabiają brak umiejętności walecznością, a Lech – zamiast wejść na wyższy poziom – odbija się od ściany. Brakuje dynamiki, precyzji, bo stres sie wtedy pojawia. A jak się w dany dzień gra na 80%, to potem wejście na 110% jest po prostu niemożliwe – organizm tego nie zna.
Lech potrzebuje wejść mentalnie na swój poziom. Albo Rayo musi ich po prostu nie docenić.
Typ: 3–1
Legia
Drużyna, która mimo kiepskich wyników, grała naprawdę solidnie. Poza meczem z Larnaką, w Europie nie zeszli poniżej przyzwoitego poziomu.
Obstawiałem, że Iordanescu nie dotrwa do listopada – i tak też się stało. Dobrze dla wszystkich. Widać było, że EI inaczej widział ten „wielki klub”. Ostatecznie poddał widzac to co sie dzieje w Legii. Od początku nie docenił i nie zdawał sobie sprawy z poziomu bałaganu, jaki panuje w Legii.
Mimo wszystko – odwrotnie niż Lech – Legia dzięki silnemu mentalowi potrafi osiągać przyzwoite wyniki mimo destrukcyjnego zarządzania drużyną.
Typ z Celje: 2–2
Raków
Papszun idzie po swoje. Coraz lepiej widać, że drużyna się zazębia, a maszyna wraca na właściwe tory. Trzeba mu oddać, że ogarnął chaos z początku sezonu.
Ma Ligę Konferencji? Ma.
Odrobił słaby start w lidze z eliminacji? Tak.
Jest w Pucharze Polski? Tak.
Przypominam – z Cracovią wygrał 3–0 pomimo wcześniejszej przegranej z nimi. To pokazuje, że Papszun potrafi zmotywować zespół na ważniejsze mecze. Właśnie tu widzę jego przewagę i uważam, że Raków wygra w Czechach.
Typ: 1–2
Jagiellonia
Z kolei ze Shkendiją łatwo nie będzie, ale Jaga to dla mnie najciekawsza drużyna – łączy wszystkie pozytywne cechy wymienionych wyżej zespołów.
Mają zaufanie do trenera jak Raków.
Potrafią się zmotywować jak Legia.
Umiejętnościami są zbliżeni do Lecha – może pół półeczki niżej – ale nadrabiają elastycznością taktyczną.
Dlatego myślę, że rozjadą Shkendiję.
Typ: 0–2 dla Jagiellonii
Podsumowanie typów
Oscylujemy gdzieś między 2–0–2, 1–2–1 a 2–1–1.
Ja stawiam optymistycznie na 2–1–1.
Puchar Polski
Jak ktoś nie potrafi wygrać na wyjeździe – nie zasługuje na Puchar Polski.
Na tym etapie nie powinno być żadnych rozstawień ani bonusów związanych z miejscem rozegrania meczu.
Gdyby wcześniej stosowano sensowny system, dziś mielibyśmy w grze tylko drużyny, które: A) wygrały z jednym ekstraklasowcem,
B) albo same są z Ekstraklasy, ale grały wcześniej na wyjazdach z niższymi ligami.
Na poziomie 1/8 powinien być już totalny los. Ale jak wcześniej robi się cyrki, to trudno potem mówić o sprawiedliwości.
Gdyby w 1/32 rozstawiono 1. ligę, a w 1/16 Ekstraklasę (z zasadą, że niższa liga gra u siebie), to dziś nikt by nie narzekał.
Dodatkowo – gdyby komuś z 3. ligi udało się wyeliminować ekstraklasowca w 1/32, to taki klubik powinien być rozstawiony w 1/16 – jak w europejskich pucharach.
Rozstawienia są przyczyną problemów, wymyślono je żeby wykluczać z gry kraje z Europy Wschodniej. I ta sama myśl przewodzi zwolennikom rozstawień w PL.
Buhahagahags
„Rozstawienia są przyczyną problemów, wymyślono je żeby wykluczać z gry kraje z Europy Wschodniej”
Od razu z góry przepraszam jeśli to cię urazi, ale
To jest jeden z top10 idiotyzmów jakie wyczytałem z komentarzy na tej stronie.
Chłopie, w tenisie też chcieli wyrzucić tenisistki z Rosji, Białorusi, Polski, Czech?
A może w Szachach też chcieli takowych eliminować najlepiej z Rosji?
Wracając do piłki nożnej?
🇩🇪 Niemcy (DFB-Pokal)
– W pierwszej rundzie kluby z 1. i 2. Bundesligi są rozstawione.
– Losują przeciwników spośród drużyn z niższych lig (3. liga i niżej).
– Mecze rozgrywa się na stadionie słabszego klubu, jeśli różnica poziomów istnieje.
Od drugiej rundy rozstawienia znikają — pełne losowanie. To jest mój ideał nawiasem mówiąc,
🇪🇸 Hiszpania (Copa del Rey)
– Od 2019/20 format się zmienił — teraz też są rozstawienia na początku:
Kluby z La Liga grają z zespołami z niższych lig (czasem amatorskich).
Słabszy zespół zawsze gra u siebie.
– W dalszych rundach losowanie już otwarte (bez rozstawień).
– Półfinały — dwumecz, finał neutralny.
– Serie A ma najwyższe rozstawienia, więc duże kluby (np. Juventus, Inter) wchodzą dopiero od 1/8 finału.
– System drabinki jest ustalony z góry (nie losuje się każdej rundy od nowa).
wielkie kluby często unikają siebie aż do końcówki turnieju.
Francja (Coupe de France)
– Brak klasycznego „rozstawienia” – tu króluje losowanie otwarte, ale z regułą:
Jeśli drużyny są z różnych poziomów, mecz zawsze u słabszego klubu.
– Dlatego często zdarzają się sensacje – amatorskie drużyny potrafią wyeliminować profesjonalne.
Dodatkowo drużyny z ligue 1 wchodzą później. mniej więcej 1/32 a ligue 2 w 1/64 bodajże.
Jedyna anglia jest niezmieniona od lat, zarówno zasady premier league jak i pucharów.
w holandii jest również rozstawienie + późniejsze wejście
Zdecydowanie rozstawienia wymyślono by wykluczyć kraje z Europy wschodniej.
Jeśli chodzi zaś o rozstawienia w w p. europejskich.
Najwięcej nie straciły kraje Europy wschodniej, lecz kraje których rynki są mniejsze od top5.
Innymi słowy ligi jak portugalska, holenderska, belgijska, norweska, szkocka musiały wypracować inne modele zarządzania bo top3 tych lig nie radziły sobie z najlepszymi z top5 lig dominujących.
Nasze kluby odkąd ja żyję, nie wygrały pucharu nie zagrały w finale żadnego pucharu.
To jak wybierać między komunizmem a demokracją.
Komunizm daje po równo i ślepo wierzy że to sprawiedliwe.
Demokracja nagradza tych którzy są poprostu lepsi resztę wyp. i udaje że to sprawiedliwe.
Dlatego model niemiecki tak bardzo mi się podoba.
Trochę czerpię z jednej koncepcji i drugiej.