Liga Europy, Liga Konferencji Europy

Wyższe miejsca coraz bliżej – zapowiedź pierwszych meczów 1/8 finału LE i LK

Po pewnej przerwie znów możemy oglądać dwa polskie zespoły w europejskich pucharach. Legia i Jagiellonia będą miały za zadanie uzyskać lepszy łączny wynik niż Lugano, a w zasięgu jest także Dania w przypadku porażki FC København.

Sytuację rankingową po poprzedniej kolejce można znaleźć tutaj.

Liga Europy

Czwartek, 6 marca 18:45

Fenerbahçe SK – Rangers FC

Oba zespoły zajmują obecnie drugie miejsce w swoich ligach, przy czym dla Rangers sezon ligowy właściwie się zakończył. Zarówno strata do prowadzącego Celticu, jak i przewaga nad trzecim Hibernianem, wynoszą po 16 punktów przy 9 kolejkach do końca. Rangers odpadli już z obu krajowych pucharów, niedawno doszło też tam do zmiany trenera. W tej sytuacji mogą się już skoncentrować wyłącznie na Lidze Europy, gdzie czeka na nich Fenerbahçe, notujące ostatnio korzystne wyniki. Aby zachować jeszcze cień szansy na wyprzedzenie Szkotów w rankingu krajowym, potrzebujemy ich odpadnięcia z Turkami.

Liga Konferencji

Czwartek, 6 marca 18:45

Molde FK – Legia Warszawa

Czas na rewanż za mecze sprzed 13 miesięcy. Wprawdzie jesienią Jagiellonia pomściła 0:3 Legii z zeszłego roku, wygrywając z Molde w takim właśnie rozmiarze, ale Legia ma swoje rachunki z Norwegami do wyrównania. O ile jej postawa w meczach domowych jeszcze wygląda przyzwoicie, niezależnie od wyników, to w tym roku jej występy na wyjazdach były poniżej krytyki i to musi ulec zmianie już w najbliższy czwartek. Molde tymczasem kontynuuje przygotowania do sezonu, do tej pory nie pokazało wybitnej formy, ale nie jest to jeszcze wystarczający powód, aby przed tym meczem być całkowicie spokojnym.

FC København – Chelsea FC

Teoretycznie w tej parze nie powinno wydarzyć się zupełnie nic ciekawego, spodziewane są dwa zwycięstwa Chelsea i pewny awans do ćwierćfinału. Trzeba jednak posłużyć się banałem, że nikogo nie można skreślać przed meczem, a FCK już ma na swoim koncie kilka zaskakujących wyników z przeciwnikami z tego poziomu. Jeżeli zrealizuje się pozytywny scenariusz, to w czwartek będziemy mogli wyprzedzić Danię. Oprócz porażki Kopenhagi potrzebowalibyśmy do tego zwycięstw Legii i Jagiellonii.

Czwartek, 6 marca 21:00

Jagiellonia Białystok – Cercle Brugge

Trwa maraton meczowy Jagiellonii, wczoraj pokonała GKS Katowice, choć musiała się przy tym nieco natrudzić. Przeciętna dyspozycja zespołu, a także stan murawy w Białymstoku, to prawdopodobnie najpoważniejsze zmartwienia przed meczem z Cercle. Przeciwko TSC Jagiellonia także była w stanie wygrać mimo nie najlepszej formy, a teraz czeka ją starcie z mocno nieobliczalnym przeciwnikiem. Cercle może nie ma wysokiego ryzyka bezpośredniego spadku, ale może jeszcze zagrać w środkowej grupie ligi belgijskiej dającej możliwość walki o miejsce pucharowe. W dodatku w niedzielę czekają go derby z Clubem Brugge. Liga jest w tej sytuacji ważniejsza, choć trudno się spodziewać, aby mecz Ligi Konferencji został tam całkowicie odpuszczony.

NK Celje – FC Lugano

W lidze szwajcarskiej dzieją się szalone rzeczy. Lugano ostatnio wygląda kiepsko, w tabeli jest dopiero czwarte, a i tak ma realne szanse na tytuł mistrzowski, tak jak połowa ligi. Z krajowego pucharu odpadło po porażce z trzecioligowym FC Biel-Bienne. Tymczasem Celje przegrało z Olimpiją, czym komplikuje sobie sytuację w lidze, ale wcześniej potrafiło pokonać Radomlje 9:1. Gdyby dyspozycja z rozgrywek krajowych miała przełożyć się na puchary, to mogłoby być bardzo interesująco, Słoweńcy byliby wtedy poważnym rywalem dla Szwajcarów. Aby awansować na 16. miejsce w tym tygodniu, nasze dwa zespoły muszą łącznie uzyskać nie gorszy rezultat niż Lugano w pojedynczym meczu w Słowenii. Przy ich porażce wystarczy nam co najmniej remis, przy ich remisie – zwycięstwo lub dwa remisy, a przy ich zwycięstwie – nasze zwycięstwo i remis lub dwa zwycięstwa.

Udostępnij:

64 komentarze

  1. Szkoda tej przegranej Legii z Lugano.

    Dobrze ze Legia wygrała i zremisowała z Broendby i awansowała dalej

    1. Gdyby Legia nie przegrała z Lugano, to teraz mielibyśmy mniej punktów, bo Jagiellonia ominęłaby rundę play-off, gdzie dorzuciła 2 zwycięstwa. Za to Szwajcaria mogłaby mieć więcej, bo zagrałoby tam Lugano. To już bardziej szkoda odpadnięcia Śląska z Sankt Gallen.

      1. Śląsk odpadł z St Gallen, bo sędzia ewidentnie był po stronie rywali i wyrzucił z boiska aż 3 piłkarzy Śląska, a na koniec nakazał powtórkę nie strzelonego rzutu karnego dla Szwajcarów. A w jakim kraju mieści się siedziba UEFA? I komu chciał zaimponować arbiter?

        1. Nadal sa ludzie, ktorzy w to wierza?

          Pierwsza i druga czerwona kartka dla Slaska byly jak najbardziej normalne. Trzecia to wina VAR, ktory nie zawolal sedziego, bo moim zdaniem tam powinien byc karny. Normalnie to byla druga zolta kartka, bo zawodnik pierwsza dostal gdy jeszcze byl na lawce… z tego co pamietam.

          Szkoda tej porazki Slaska, dobrze ze przynajmniej wygrali.

        2. Moim zdaniem sędzia był stronniczy od momentu kiedy debile na trybunach postanowili wykazać się niedorozwojem umysłowym i w bardzo wyrafinowany sposób „zdeprymować” bramkarza St Gallen.

          1. Pamietasz, za co wylecial z boiska drugi pilkarz Slaska?
            Za glupote.

      2. Jeśli Jaga znalazłby się w pierwszej ósemce to dostałby bonusowe punkty. Zwycięzca rundy zasadniczej otrzymywał 6 punktów i każde, aż.do 8 miejsca -0.25 (jakos tak). Legia za zdjęcie 7 pozycji zgarnęła około 4.25, które należy podzielić przez 4 (ilość wystawionych drużyn w europejskich pucharach na starcie sezonu)

        1. Tego punkty nie zrównoważyłyby tego, co Jaga zdobyła za 2 wygrane z Serbami. Gdyby Legia wygrała z Lugano, to dostalibyśmy za to 0.5 + 0.375 za wyższe miejsca Legii i Jagielonii (2. i 8.). Więc w sumie mielibyśmy teraz 0.125 mniej. W wypadku remisu to by było 0.25 + 0.25 za wyższe miejsca (4. i 8.), czyli w sumie 0.5 pkt w plecy. Legia i Jaga miałyby trochę wyższy ranking klubowy oraz być może lepszą ścieżkę, ale w rankingu krajowym bylibyśmy teraz do tyłu. Szwajcaria w teorii też miałaby mniej, ale Lugano zagrałoby w 1/16, gdzie mogłoby to z nawiązką odrobić. Reasumując: porażki z Lugano było szkoda w tamtym momencie, ale z koniec końców, dzięki zwycięstwom Jagiellonii w dodatkowych meczach, nie wyszliśmy na tym źle.

          1. To byl taki „golab na dachu” 😉
            Bo mysle, ze sporo osob braloby w ciemno, gdyby Jagiellonia z Backa zagrala na remis i wygrana. Dwie wygrane to w pewnym sensie bonus od losu 😉

            Teoretycznie, gdyby Jagiellonia zamiast 2 wygranych miala 1 wygrana i 1 remis, to opcja w ktorej Legia wygrywa z Lugano bylaby lepsza o 0.125. Ale wtedy zamiast grac z Molde, Legia gralaby z Realem Betis… a moze z Lugano wlasnie, zalezy od bilansu bramkowego.

            Wiec powiedzmy sobie, ze co byloby a nie jest, nie pisze sie w rejestr, gdyby ciocia miala wasy, to by byla wujkiem, albo jak to mowia kacapy, „если бы у бабушки был хуй, то она была бы дедушкой”.

          2. Natomiast ogolnie potwierdza sie to, o czym juz nieraz bylo tu pisane. Zespoly z top8 powinny dostawac dodatkowy bonus.

            Mysle, ze rozsadnie byloby, zeby za miejsca 1-8 zespoly dostawaly dodatkowe 2 punkty do rankingu krajowego, natomiast punkty za mecze w 1/16 byly dzielone przez 2, tak jak mecze w eliminacjach. Ale i tak nikt z UEFA tego nie czyta, wiec moge napisac jeszcze, ze powinni zamknac stadion Legii, a Evertonowi przyznac 10 punktow karnych 😉

  2. Typuję:
    Jagiellonia 2:0 Cercle Brugge
    Molde 1:2 Legia
    Fenerbahce 3:1 Rangers
    Kopenhaga 1:4 Chelsea
    Celje 2:2 Lugano
    Zobaczymy, co z tego wyjdzie.

    1. Jagiellonia – Cercle 2:0
      Molde – Legia 2:2
      Fenerbahce – Rangers 1:1
      Kopenhaga – Chelsea 1:1
      Celje – Lugano 0:2