Innym okiem: podsumowanie kwalifikacji 2024/25
Postarzałem się…
Kiedyś, czyli ponad 20 lat temu, moje wpisy nt. rankingów w większym stopniu poświęcałem temu, ile dzieli nas od upragnionego 15 miejsca.
Dziś, gdy ktoś by mnie zapytał o co gramy to odpowiem, że „o ponowne przeżywanie takich emocji jak tych podczas meczu w Krakowie z Trnavą a w rankingach o to by w meczach z nierozstawionymi, czyli wg rankingu klubowego słabszymi wygrać i w ten sposób ciułać punkty do rankingu.”
Dziś po zakończeniu eliminacji, nadszedł czas ich podsumowania…
Po pierwsze. Zgodnie z zasadą „rozstawiony wygrywa, nierozstawiony przegrywa”, przed rozpoczęciem kwalifikacji wyliczyłem, że 6 zwycięstw Legii, 0 Śląska, 2 Jagiellonii i 2 Wisły przełożą się na 10 punktów i 2,500 do rankingu krajowego po zakończeniu eliminacji.
Poniżej zestawienie, które ukazuje, jak miało być…

A w kolejnym zestawienie, ile przy takich wynikach klub powinien był zdobyć i ile faktycznie zdobył.

Jak widzicie tylko Legia nie zdobyła tego co powinna. Wszystkie inne kluby albo ugrały to co powinny (Jagiellonia) lub osiągnęły wynik powyżej oczekiwań (Wisła, Śląsk).
Jak zmieniła się sytuacja Polski w rankingu?
Dla przypomnienia sytuacja sprzed rozpoczęcia kwalifikacji…

Powiedzmy sobie szczerze… Czasy, kiedy takie kraje jak Rumunia robiły skok z 25 miejsca w rankingu krajowym 2005 na miejsce 10 w rankingu 2006 minęły bezpowrotnie. Dystans 3,325 do 15 miejsca już przed kwalifikacjami uważałem za zbyt duży by marzyć o tym miejscu w tym sezonie…
Jak się zmieniała sytuacja w trakcie kwalifikacji? Proponuję najpierw spojrzenie na miejsca powyżej 18, które Polska zajmuje obecnie.

Jak widzicie dystans Polski do 15 i 16 miejsca nieznacznie spadł – odpowiednio o 0,450 i 0,375. Obecny dystans do tych miejsc jest moim zdaniem, zbyt duży by Polska w rankingu pomimo dwóch drużyn w Lidze Konferencji mogła na te miejsca awansować.
Ogromnym sukcesem, choć wg mnie mało prawdopodobnym byłby awans Polski na 17 miejsce. Polska co prawda odrobiła aż 1,175 punktu do tego miejsca, ale 17 miejsce zajmuje Szkocja z trzema drużynami w grze z pięciu zaczynających… Tylko to miejsce jest w zasięgu Polski w tym sezonie, choć jeszcze raz chcę to podkreślić. To byłby ogromny sukces i zaskoczenie, gdyby Polska na to miejsce awansowała…
Pamiętać jednak trzeba także o tym, że równie teoretycznie, miejsce 17 może zająć także kraj obecnie zajmujący miejsca za Polską… Jak tam wygląda sytuacja? Spójrzmy na to jak zmieniał się dystans w trakcie kwalifikacji.

Jak widzicie Polska zwiększyła dystans do miejsc 19-21. Dystans do 22 miejsca obecnie wynosi 5,375 i absolutnie niemożliwe jest to by Słowacja zajmująca to miejsce ten dystans odrobiła. Pokazywanie jak się zmienia dystans do tego miejsca sprawiłby, że wyszlibyśmy poza przyjętą na wykresie skale, dlatego obrazuje on dystans wyłącznie do miejsc 19-21.
Serbia i Ukraina zajmująca odpowiednio 20 i 21 miejsce to także kraje, które od Polski dzieli bezpieczny dystans.
Podobnie jak z miejscem 17, powinny nas interesować wyniki Chorwacji zajmującej miejsce 19. Choć szanse Chorwacji na prześcignięcie Polski są niewielkie, to jednak Wisła najlepiej pokazała, że to piłka nożna i wyniki meczów są absolutnie nieobliczalne i nic w piłce nożnej nie jest pewne.
Polska zdobyła po zakończeniu kwalifikacji 3,375. To 18 wynik wśród wszystkich krajów. Dokładnie to miejsce zajmuje w rankingu i obstawiam, że na koniec rozgrywek to miejsce Polska zajmie.
Czy można było zdobyć więcej? Tak jak napisałem na początku tylko Legia w kwalifikacjach zdobyła mniej niż wtedy, gdyby o wyniku decydowała zasada „rozstawiony wygrywa, nierozstawiony przegrywa.” Gdyby tak było Polska miałaby 3,500 punktów. Czy inne kraje, zajmujące miejsca w pobliżu Polski osiągnęły lepszy wynik? Spójrzmy na zdobycze punktowe krajów, które podobnie jak Polska startowały z jedną drużyną w kwalifikacjach do LM i zdobywcą pucharu w kwalifikacjach do LE, ale osiągnęły lepszy wynik.

Jak widzicie 6 krajów osiągnęło lepszy wynik niż Polska, przy czym 2 z nich tj. Słowacja i Chorwacja choć w kwalifikacjach zdobyły mniej punktów, to jednak wprowadziły zespół do Ligi Mistrzów i dzięki punktom bonusowym ogólna liczba punktów do rankingu jest wyższa niż to co zebrały polskie zespoły.
Z czego to wynika? Z miejsc polskich klubów w rankingu klubowym… O wiele łatwiej się wygrywa, gdy w wyniku losowania dobrano klub nierozstawiony niż gdy kopciuszkowi przychodzi się mierzyć z klubem, który od dawna gra w Europie, najpewniej dlatego, że ma tez ugruntowaną pozycje w swojej, często mocniejszej lidze…
Jak wyglądała i wygląda sytuacja polskich klubów w rankingu klubowym? Ano co najwyżej średnio…
Mamy tylko trzy kluby, które w rankingu klubowym 2024 zdobyły więcej punktów w rozgrywkach niż wynika z 20% rankingu krajowego. Jak by tego było mało z tych trzech, dwa kluby w ogóle nie zakwalifikowały się do rozgrywek…
Legia w rankingu klubowym 2024 miała tyle punktów, że na szczęście wystarczyło do tego by zawsze być rozstawionym, ale pod warunkiem, że to losowanie dotyczy Ligi Konferencji lub Ligi Europy… Legia była rozstawiona w każdym dwumeczu i dlatego zdobyła do rankingu krajowego 1,375. Na tym tle wynik Wisły, która do rankingu krajowego wniosła 1,000 to wynik, który lśni jak Biała Gwiazda.
Jaki jest tego efekt?

Powyższe zestawienie najlepiej dowodzi, że…, jeśli jesteś klubem, który w rankingu klubowym zdobył liczbę punktów wyższą niż 20% punktów rankingu krajowego to każdy kolejny punkt najpewniej przełoży się na wyższe miejsce w rankingu klubowym.
Jeśli nie grasz albo zdobywasz punkty wyłącznie poprzez ranking krajowy to po zakończeniu kwalifikacji spadasz w rankingu klubowym.
W grze mamy dwa kluby. Legię i Jagiellonię. Przed nimi szansa na kolejne punkty do rankingów. Miejmy nadzieję, że ją dobrze wykorzystają dla ich dobra i wyników Polski w rankingu krajowym.
Autor: WITOLD EKIELSKI
Wyraźnie widać sympatie i antypatie autora. Legia mogła wygrać maksymalnie 6 meczów, wygrała 5, a jeden zremisowała. Do tego ten remis był z nad wyraz silnym jak na rundę i rozstawienie rywalem. Ogólnie zdobyła prawie wszystko co mogła, więc wynik jest znakomity.
Co czytamy?
„Jak widzicie tylko Legia nie zdobyła tego co powinna.”
Legia (…) zdobyła do rankingu krajowego 1,375. Na tym tle wynik Wisły, która do rankingu krajowego wniosła 1,000 to wynik, który lśni jak Biała Gwiazda.
No to super XD
Czy jesienią można się spodziewać na stronie „Rozstawienia 2025/26 – schemat” ?
Jest to wątpliwe, na razie rozegrano bardzo mało kolejek. Trzeba się też zastanowić, czy używanie do tego bieżących tabel ligowych w ogóle ma sens.
Teraz za wcześnie na to, ale powiedzmy za 2 miesiące wstępny układ sił w ligach będzie znany.
To co nas interesuje, to (w nawiasach ewentualny wplyw przesuniec):
Mistrz Polski zacznie granie od Q2 LM, zdobywca pucharu od Q1 (szansa na Q2) LE, pozostale ekipy od Q2 LK.
Sciezka mistrzowska LM:
W Q2 beda grac mistrzowie federacji od 15 miejsca, zatem Grecja, Dania, Izrael, Ukraina, Serbia, Chorwacja, nie wiadomo co z Rosja.
W tym sezonie 11 punktow to bylo zbyt malo do rozstawienia,
Zespoly z najwyzszym rankingiem (na ten moment) z kazdej federacji:
1. Slavia 50.0
2. Dinamo 48.0
3. Szachtar 47.0
4. Olympiakos 41.0
5. Czerwona Gwiazda 40.0
6. Kopenhaga 40.0
7. Maccabi 36.5
8. Slovan 33.5
9. Karabach 32.0
10. Ferencvaros 32.0
11. Ludogorec 23.0
12. Sheriff 20.0
Zatem na ten moment 19.5 punktu to za malo nawet na rozstawienie w Q2.
13. Djurgardens 19.0
14. Cluj 19.0
15. Lech 19.0
Lech ma 19, tyle samo co Djurgardens i Cluj, ale jest za nimi, bo w tym sezonie nie punktuje. Innymi slowy, jesli mistrzostwa nie zdobeda 3 sposrod wyzej wymienionych zespolow (a w ich miejsce jakis zespol z rankingiem ponizej 19), to Lech bedzie rozstawiony, jesli nie wyprzedzi go zaden zespol grajacy w tym sezonie. Tak to wyglada dalej:
(Legia 18.0)
16. Omonia 14.5
(Zenit 13.0)
17. Helsinki 12.0
18. Zalgiris 12.0
19. Olimpija 11.5
20. Flora 11.5
21. Astana 10.5
22. Shamrock 10.5
23. Riga 10.0
24. Zrinjski 10.0
25. Lincoln 10.0
26. The New Saints 9.0
27. Drita 9.0
28. Breidablik 9.0
29. Pyunik Erewan 8.5
30. Linfield Belfast 8.5
Jesli Legia dobrze zapunktuje, to bedzie rozstawiona w Q2. Zeby miec rozstawienie w Q3 musialaby super zapunktowac i liczyc na „korzystne” rozwiazania w innych ligach. W Q4 dochodza Szkoci, Szwajcarzy, Austriacy i Norwegowie.
Jesli chodzi o Jagiellonie, to ma niewielkie szanse na rozstawienie, ale chyba musialaby zagrac w finale 🙂
Pozostale kluby bez szans na rozstawienie w Q2. LM/.
Tak z innej beczki. Uważam że ten system który wprowadzono teraz czyli faza ligowa to porażka. Już nawet system losowania nie jest klarowny dla zwykłego laika. Człowiek już się w tym gubi co gdzie kiedy i jak . Niby to była odpowiedź UEFA na założenie Superligi. Nie ma w tym formacie rozgrywek nic sensownego. To bardziej polityczna zagrywka UEFA
Zobaczymy jak to będzie wyglądać w praktyce, ale ja jestem z tego raczej zadowolony. Faza grupowa, szczególnie w LM, była dość nudna. Często na półmetku już było wiadomo kto awansuje, a kto nie. W ostatnich meczach wiele drużyn nie grało już o nic. Teraz do samego końca będzie walka jeśli nie o awans, to o jak najlepsze miejsce, które daje rozstawienie w fazie pucharowej. Według mnie nowy system ma więcej plusów niż minusów.
Z tego by wynikalo, ze jestem ekspertem, bo system losowania fazy ligowej byl dla mnie dosc jasny. Troche pogubilem sie przy rozstawieniach w eliminacjach, ale dosc szybko znalazlem wyjasnienie…
Owszem, niektore rzeczy bedzie trudniej sledzic. Nawet 8 kolejek to nie jest tak duzo i sadze, ze w ostatniej kolejce zdecydowana wiekszosc meczow bedzie „o cos”. Kazdy gol moze zmienic uklad w tabeli, moze nawet oznaczac przesuniecie w gore/dol o kilka pozycji.
Zgadzam się z Rafałem.
Może losowanie było nieco mniej klarowne, chociaż liczba różnych wariantów, misek, z których odbywało sie losowanie, i tak była mało czytelna.
Ale jednak format jest jak dla mnie świetny. Daje dużo bardziej wyrównaną rywalizację i jakość na boisku a nie szczęście w losowaniu, ani nawet współczynnik nie będzie decydującym czynnikiem.
Otoz to – na tym etapie wspolczynnik ma raczej znaczenie dla kibicow niz dla samych klubow.
Nie zdziwie sie, jak za 3 lata to zmienia, bo niektore kluby beda sie burzyc, ale moze sie myle.