Porażka Žiliny w meczu potencjalnych rywali GKS-u Katowice (skróty)
I runda eliminacji Ligi Europy – pierwsze mecze
Qarabağ FK – Vestri 3:0 (Zakaria Sawo 30′, Abdellah Zoubir 45’+2, Renaldo Cephas 86′). Frekwencja: 23 549
Dynamo Kijów – Universitatea Cluj 0:0. Frekwencja: 1 795
Sheriff Tyraspol – Aluminij 0:0. Frekwencja: 5 634
Hajduk Split – MŠK Žilina 2:0 (Roko Brajković 22′, Dalisson De Almeida 49′). Frekwencja: 22 352
CSKA Sofia – Derry City FC 3:2 (Ioannis Pittas 20′, 53′, Bruno Jordão 42′ – Liam Boyce 31′, James Olayinka 89′). Frekwencja: 12 713
FK Vojvodina – Ferencvárosi TC 1:2 (Toon Raemaekers 45′ (samobójcza) – Kristoffer Zachariassen 8′, Bamidele Yusuf 86′). Frekwencja: 6 557
brak skrótu
Czy może mi ktoś wytłumaczyć, dlaczego Jagiellonię straszy się wylosowaniem Twente w III el. LE? Podobno w tym przypadku przegrany nie byłby rozstawiony w 4 el. LK…
A kto tak straszy?
Ale proszę: Jeśli Twente wygra z Węgrami w q2, to dostanie wyższy ranking pary i będzie rozstawione (za Węgrów – patrząc na obecne rozstawienie) w q3LE. Jeśli los zderzy ich z Jagą (nierozstawiona w q3LE), to w q3 rzeczywista (ta co gra, nie ta co była prognozowana przed meczami q2) para będzie miała współczynniki 13,585 oraz 22. Ten wyższy przechodzi za zwycięzcą, niższy z przegranym. Jeśli Jaga przegra, to wskoczy (a raczej wyląduje twarzą w błoto) w q4LK w miejsce oznaczone „13,585”.
To samo z parą duńsko-turecką jesli wygra Besiktas i Jaga trafi na nich to przegrany bedzie nierozstawiony w q4 LKE
no ale to w takim razie ten scenariusz będzie zawsze taki sam (nie tylko w przypadku Twente i Besiktasu), tylko każdej niespodzianki w q2, i wygrania rywalizacji przez którykolwiek nierozstawiony team, z którym Jadze przyjdzie grać w q3… bo wszyscy nierozstawieni mają współczynnik 20 i mniej…
więc nie wiem, skąd akurat lament w kwestii tego Twente…
@arek – pytałeś kto straszy – choćby Piotr Klimek, cyt. „Bardzo byśmy nie chcieli pary Jagiellonia – Twente, w takim układzie przegrany z tej pary jest nierozstawiony w Q4 Ligi Konferencji.”
Jest para
St,Gallen-Benfica (min. 6,940)
Twente – Ferencvaros (min.13,885)
Besiktas – Midtjylland (min15,500)
Dynamo K. – Paok (min. 17,500)
Karabach – CSKA (min. 6,500)
Rangers
RB Salzburg
praktycznie tylko trafiając parę Dynamo K.- Paok ,Jagiellonia w razie porażki będzie miała teoretycznie szansę na pozostanie w rozstawionych.
Są jeszcze Rangers i RB Salzburg które 'oddadzą’ Jadze ranking na Q4 i będzie grała ze swoim.
Natomiast co do zasady to Klimek w swoim poście zasugerował się w mojej ocenie jego win probability.
I spośród tych 'nierozstawionych’ drużyn Twente ma 50/50 szans na awans, reszta nie rozstawionych pewnie u niego jest poniżej.
Widać to też w poście gdzie wypisał możliwych przeciwników bez uwzględnienia par.
I co do zasady to tak- wprowadził ludzi w błąd i użył skrótu myślowego.
Moje odczucie jeszcze odnośnie siły przeciwników i kogo nie chciałbym trafić:
Od Najsilniejszych wedle mego uznania: Benfica, RB Salzburg, Midtjylland, Besiktas, Jagiellonia, Paok, Karabach, Ferencvaros, Rangers, Twente, Dynamo K, St.Gallen, Górnik, CSKA,
W układzie par najbardziej korzystne to moim zdaniem patrząc wzg silniejszego z pary : Rangers, Ferencvaros-Twente, Karabach-CSKA, Paok-Dynamo K.,
Najgorzej to trafić oczywiście Benficę-St.Gallen , RB Salzburg i Besiktas-Midjylland.
Ja bym chciał więc
Dla Jagielloni Dynamo K.- Paok albo Rangers
A dla Górnika Karabach-CSKA albo Twente – Ferencvaros
Oby tylko nie trafić RB Salzburg, Benfiki, Besiktas-Midjylland(tylko Jaga)
Krzysztof – jestem kibicem Jagiellonii, byłem na wszystkich wyjazdach Jagi w Europie i modlę się o RB Salzburg. To najłatwiejszy sportowo przeciwnik, nawet Klimek dał Jadze 54% szans na awans, Elo tylko 1482, i bardzo leży nam logistycznie. Wg Piotrka Klimka tylko Karabach byłby łatwiejszym przeciwnikiem (56% dla Jagi).
To już nie ten sam Salzburg, który miał 10 tytułów z rzędu i coś tam z LM ugrywał. W ostatnich 3 sezonach zajmował miejsca 2, 2 i 3. Coś tam sportowo ewidentnie się posypało.
Po tej sytuacji https://x.com/fanatikcomtr/status/2078011405454721209
Juz nie tak latwo wygrywa sie mecze w Besiktasie, takze stawianie tej druzyny w roli jakiegokolwiek faworyta nawet w lidze konferencji mija sie z celem.
Cudem bedzie jesli ta druzyna zalapie sie w ogole do jakichkolwiek pucharow.
W tym przypadku z Midytyljand jestem na 99% przekonany ze Turcy odpadna.
Nie przewiduje tez specjalnych niespodzianek w innych parach 2 rundy ligi europy.
Jedyna para, ktora jest totalna niewiadoma to Tromso vs Hradec Kralove, ale to tez nie sa druzyny, ktore namieszaja w rozstawieniach.
Dla mnie osobiscie najlpiej byloby sie przejechac po Besiktasie, ale niestety Dunczycy maja ten przywilej.
Salzburg po ostatnim sezonie gdzie wyprzedzil ich nawet Lask, nakupili pilkarzy jak Widzew i jak w Widzewie, bedzie potrzeba czasu na ulozenie ukladanki, mysle ze pierwszy lepszy przeciwnik zweryfikuje szybko austriakow, jak dla mnie moze to byc nawet Jaga.
Jesli chodzi o Jage to tam klimat z tego co widze sprzyja wszystkim i stawiam ze Cezary Polak bedzie kolejnym duzym transferem niespodzianka w wykonaniu Jagi.
Ogolnie nie widac po Jadze spadku na jakoscim, wrecz przeciwnie widac to o czym mowilem kiedys. czyli dodatkowa motywacje u mlodych zawodnikow, ktorzy teraz maja miejsce zeby wskoczyc do kadry.
Cos co mozna by zrobic w Legii, ale nikt nie mial odwagi w Jagielloni udaje sie z powodzeniem, pod okiem Adriana Siemienca mlodzi zawodnicy wyskakuja jak grzyby po deszczu, nie dziwie sie wiec ze nie ma tematu transferow bo w sumie po co, skoro mozna wziac mlodych i wyjdzie nawet lepiej.
Mietek – 1.60 na awans Besiktasu, 2.20 na Midtjylland.
Wątek ze skrótami meczy rewanżowych zapewne pojawi się niedługo za uprzejmością pana Janka, ale warto zwrócić uwagę na sytuację z meczu Hamrun Spartans przeciwko NSI Runavik poprzedzającą rzut karny dla gości w samej końcówce. Czy na tym etapie nie używa się jeszcze w eliminacjach VAR? Okiem widza piłka wyszła poza boisko i maltańczycy zostali zwyczajnie oszukani.
Moment warty obejrzenia ale tam 100% winy jest po stronie obrońcy – wystarczyło zerknąć czy sędzia liniowy wskazał na aut bramkowy.
Nikt nikogo nie oszukał.
I sytuacja bardzo podobna do jednego z meczów LM, gdzie wybijający „piątkę” też dotknął piłki ręką, myśląc że jest poza grą.
ja to w ogóle nie rozumiem, jak w profesjonalnym sporcie może dochodzić do takich sytuacji… w przypadku Maltańczyków może nie profesjonalnym, lecz pół-, ale tamten zawodowiec z Aston Villa załatwił im mecz (w Brugii z tego co pamiętam)
nie może sobie jeden z drugim ustawić piłki do wybicia bez korzystania z rąk? powinni ich tego uczyć, tak jak tego, że nie podaje się piłki wszerz boiska.
Jeszcze odnośnie Superpucharu i wczorajszego meczu,
Mówi się, że zwycięzców się nie osądza.
Mimo to jednak pomimo peanów które czytam na temat Lecha nie uważam by Lech dominował jakoś wybitnie w tym meczu i mecz moim zdaniem był o wiele bardziej wyrównany niż poprzedni w PP.
Zresztą statystyki to potwierdzają,
Posiadanie piłki, podania, sytuacje, Xgol itd wszystkie wskazują na bardzo wyrównany mecz.
To dobrze świadczy o obu klubach, a Lech wydaje się dobrze przygotowany o niebo lepiej niż w zeszłym roku.
Jest jednak jedna statystyka która przeważyła moim zdaniem o końcowym sukcesie Lecha, To lista udanych odbiorów.
Tak jak wszystkie statystyki wskazują, że górnik mógł zaskoczyć( i zaskoczył 1 kontrą) Lecha, tak udane odbiory pokazują czego górnikowi dobitnie brakuje dziś.
Jeśli przez weekend nie sprowadzą nikogo na DM CM za kubickiego i Hellebranda to kiepsko widzę mecz z Fenerbache, bo moim zdanaiem DM to dziś silnik każdej drużyny a Górnik jedzie do stambułu bez silnika.
Ostatnie co mi się rzuciło w oczy to, najlepszy grajek to Chłań w tym meczu, świetny drybling zwinność i bycie pod grą.
Drugi to nowy nabytek w obronie Lech, świetny gigant.
Tyle jeśli chodzi o wrażenia odnośnie Superpucharu.
Ja bym nie wyciągał na podstawie SPP żadnych wniosków – dosłownie żadnych. W 2015 Lech zagrał swój najpewniej najlepszy SPP w historii, wgniótł Legię w murawę, po czym zaliczył tragiczną rundę której nie przetrwała trenerska legenda klubu (Skorża).
Połowa lipca to jeszcze przygotowania do sezonu, oczywiście w tym roku poważne granie zaczyna się niemal od razu (zestaw rywali Turcja + Dania, dawno tak nie było) ale sparingi a poważna gra to dwie inne bajki.
Nasza kochany dziennikarz od Lecha Dawid Dobrasz próbuje zawsze w jakieś wnioski ze sparingów i za każdy razem są dokładnie odwrotne do późniejszej rzeczywistości 🙂
@Wojtek
Wedlug mnie mecz 2 najlepszych druzyn ostatniego sezonu jednak ma wieksza range i czy jest to mecz towarzyski czy nie zawsze cos znaczy.
Lech idealnie wypunktowal strate Gornika w postaci liderow srodka pola to jest roznica miedzy utrzymywaniem stabilnosci klubu i druzyny, a dazeniu do niej.
Mam nadzieje ze Lech w taki sam sposob obnazy bledy Dunczykow, a Gornik no coz, nie zakladam ze bedzie od razu druzyna w kazdym aspekcie stabilna, zwlaszcza w momencie kiedy to jednak Korona moze zaoferowac pilkarzowi wiecej pieniedzy.
Ale i tak mysle ze Gornik ma swoje szanse nawet z Fenerbahce, gdzie jest sporo problemow w defensywie i da sie to wykorzystac.
Oczywiscie dodatkowa strata Kubickiego (zlamana reka w meczu towarzyskim o nic) nie pomoze, ale dalej Gornik ma 3 szanse na puchary, przy takiej opcji ja od razu staralbym sie jak najmocniej powalczyc o to pierwsza mozliwosc.
Wykorzystac poczatek sezonu i to ze nie wszyscy moga byc gotowi na 100% przycisnac mocniej na wyjezdzie narobic chaosu i go utrzymac jesli nie bedzie sie dalo zrobic tego w inny sposob i moze przy idelnym ukladzie planet bedzie niespodzianka.
Natomiast zero zaskoczenia jesli sie to nie uda w tym roku, to uda sie w nastepnym sezonie albo za 2, kiedy Gornik wyjdzie ze starych dlugow i bedzie myslal o tym zeby sie zabezpieczyc na przyszlosc i tez moc byc konkurencyjnym w lidze wobec pilkarzy, ktorzy stanowia o sile zespolu.
Lech za to pokazal w tym meczu ze utrzymanie skladu sie oplaca i zgrana ekipa moze duzo wiecej niz wachlowanie pilkarzami, bo adaptacja w nowym srodowisku zawsze troche trwa i chocby gornik dostal najlepszych srodkowych pomocnikow na wczoraj to i tak nie dalo by nic 😀
Oczywiscie Dunczycy przed Lechem sie nie poloza, ale Gornik tez sie nie polozyl, a i tak Lech to wykorzystal wiec tutaj gratulacje i daje to jednak jakas nadzieje na pozytywny wynik w LM.
nawet jakby kogoś kupili do środka pola, to przecież z Fenerbahce i tak nie zagra…
Chyba jeszcze we Włoszech robią to, co w Hiszpanii. Jednak różnica między nami a nimi jest taka, że oni nie grają eliminacji do pucharów.
Dajce sobie spokój z wymyślaniem jakiś absurdalnych kombinacji superpucharu. W Polsce ledwo ta formuła ciągnie, nawet własna federacja nie traktuje tego poważnie. Wydziwiacie jak trener Gasparik, który w przedmeczowych wypowiedziach wyżej stawiał ten sparing od meczu z Fenerbahce (!). Tylko Hiszpanom kompletnie odwaliło, w poważnych ligach nikt nie robi z tego wielkiego wydarzenia.
Argument,
„A bo nikt tak nie robi” a potem 2/5 z top5 lig wypisujesz że jednak robi coś podobnego jest średni argumentem żeby nie powiedzieć żadnym.
Bycie Pionierem z definicji wymaga ruchów które nikt nie robił wcześniej.
Osobiście po za tym że pewnie UEFA by zablokowała taki ruch uważam, za więcej niż interesujący.
Dlaczego:
– bo superpuchar to nie puchar krajowy od czego coś zależy.
– Superpuchar ma służyć promocji ligi, a mecze z klubami z innych federacji poszerzyłoby zainteresowanie.
– Możliwość zrobienia bardzo interesujących sparingów na własnym stadionie przy pełnych trybunach z drużynami z Europy – wartość trenereska przed eliminacjami
– Sponsorzy na to wydarzenie znaleźliby się, bo te mecz jednak byłyby o superpuchar
– Klub Lech Górnik i PZPN nie kłóciłyby się o to gdzie kto ma rozgrywać mecz. Pólfinały w Poznaniu i Zabrzu a Finał we Wrocławiu
– Sądzę również, że gratyfikacja finansowa w postaci 4 mln euro dla uczestników( 2me, 1mE, 0,5m, 0,5m) przyciągnęła by Slavię i Slovana do nas.
Moim zdaniem taka formuła ma same plusy a kalendarz o którym wspomniał Wojtek byłby nie wielkim problemem by znaleźć okno 3 dniowe na to.
Co to jest 0.5m EUR bez jaj…
Bardzo dużo jak na sparing.
Witam po dlugiej przerwie. Tegoroczny Superpuchar Polski bedzie chyba pierwszym, ktory nie zostanie dozegrany „na sile”… takie cos mozna obejrzec (poprzednie „bojkotowalem” hehe).
IMHO zwyciezca powinien byc premiowany w kontekscie rozgrywek UEFA jak np. pominiecie dodatkowej rundy Pucharu Polski. Inaczej to tylko taki nieco wazniejszy przedsezonowy sparing…
Zgadzam się,
Bez kasy to taki przedsezonowy sparing…
Zresztą sam PZPN obniżył rangę prestiżu tych rozgrywek pozbawiając ją gratyfikacji finansowych.
Takie małostkowe to od strony PZPN-u.
Moim zdaniem, żadne naruszanie zasada PP w kwestii dawania wolnych losów zawsze będzie naruszanie struktury egalitarności, i jest to moim zdaniem najbardziej drastyczne rozwiązanie. O wiele bardziej przedkładam rozstawienia, no chociażby ten Zdobywca PP i MP żeby byli w innej drabince to już by było spoko.
Odnośnie Superpucharu,
Ja bym optował bardziej skoro to 'Super’ puchar to dogadać się z federacjami Czech Słowacji Ukrainy/Litwy/Białorusi i zagrać mini Puchar 8 drużyn. 4 mistrzów kraju i 4 zdobywców pucharu.
– Mistrzowie rozstawieni nie moga trafić na drużynę ze swojego kraju.
– gospodarz losowany, gramy jeden mecz.
– pierwszy finał w W-wie potem finał odbywałby się w kraju mistrza tego superpucharu.
Zwycięzca zgarnia 2 mln euro, finalista 1 mln reszta po 0,5 mln.
4 federacje się zrzucają.
Drugi pomysł to taki, jak już PZPN chce to organizować to jako Superpuchar Polski i zapraszać dwóch dowolnych zdobywców pucharów z innych krajów jak Chorwacja, Słowenia, Serbia, Mołdawia, Słowacja, Czechy, Ukraina i zrobić 3 mecze, półfinały w miastach MP i ZPP a finał gdzie tam chcieliby to zrobić.
Sądzę, że taki Superpuchar zyskałby na prestiżu nawet jeśli takie Dynamo Zagrzeb zdobyło by superpuchar Polski.
Kiedyś taki pomysł mógłby być mega kiepski bo nie mieliśmy infrastruktury, dobrego opakowania ligi, poziomu ani koniunkury czy kibiców czy nawet opcji lokomocji.
Dziś uważam, że tacy kibice z Chorwacji również by przyjechali na takie meczyki. Nie mówiąc już o naszych kibicach.
Pomysł fajny, ale z gatunku science fiction. Nie ma kiedy tego zrobić, biorąc pod uwagę kalendarz kwalifikacji do pucharów.
No może, w PZPN-ie są takie nie ogary,
Nie zgodzę się natomiast w kwestii kalendrza. ten mniejszy format (2 polskie + 2xsłowiańscy mistrzowie/zdobywcy) to 3 mecze – 2 Półfinały i finał to kwestia 3 dni. Piątek-niedziela to naprawdę nic wielkiego.
Przy dobrej gratyfikacji finansowej na spokojnie do ogarnięcia.
Chorzów – mistrz Polski, półfinał, finał
Kraków – mistrz Ukrainy, półfinał
Ostrawa – mistrz Czech
Żylina – mistrz Słowacji
Pojemność:
Stadion Śląski (Chorzów): 54 378
Stadion Wisły Kraków: 33 130
Stadion Miejski w Ostrawie (Witkowice): 15 123
Stadion pod Dubňom (Żylina): 11 253
Odległości drogowe między miastami:
Chorzów – Kraków: ok. 85 km
Chorzów – Ostrawa: ok. 100 km
Chorzów – Żylina: ok. 157 km
Ostrawa – Żylina: ok. 108 km
Ostrawa – Kraków: ok. 170 km
Kraków – Żylina: ok. 191 km
Jeżeli to się odnosi do superpucharu z 2 gośćmi to ja to widziałem inaczej.
– Zabrze – Górnik vs Mistrz/zdobywca pucharu Słowacji/Czech/Ukrainy dla przykładu MP Słowacji – Slovan
– Poznań – Lech vs Mistrz/Zdobywca pucharu Słowacji/Czech/Ukrainy – MP Czech – Slavia
Finał gdzie PZPN by chciał. nawet ten Wrocław mógłby być.
Każdy by zarobił jakąś Kasę, wszyscy by byli zadowoleni a puchar zyskałby na prestiżu międzynarodowym
I co roku jakieś dwie Słowiańskie firmy
Pomysł może i ciekawy, ale problem jest taki, że eliminacje europejskich pucharów będą kolidować. Co prawda my dzięki wysokiemu rankingowi zaczynamy grać coraz później to przykładowo taki zdobywca pucharu Słowacji, Mołdawii, Ukrainy, Serbii czy Chorwacji zaczyna grę od Q1 LE, więc już na początku lipca. Mistrzowie ich lig to też obecnie przeważnie góra Q2 LM, więc mają niewiele więcej czas. No chyba, że brać tylko takie zespoły, które mają akurat wolne w kalendarzu. Na dziś to byłby przykładowo mistrz Czech lub ich zdobywca krajowego pucharu.
Ale to jest sparing i takim powinien pozostać. To po prostu fajny event otwierający sezon w kraju, niemal wszędzie. Chyba tylko Hiszpanii udało się z tego zrobić serio coś więcej, przenosząc Supercopa do Arabii i robiąc z niej turniej na 4 drużyny.
Jeśli chodzi o finanse – wpływy Lecha Poznań z tego meczu to będzie ostrożnie licząc ok. 2mln zł. Not too bad.
Wiesz, dla osob ktore nie kibicuja ani Lechowi ani Gornikowi ten mecz nie bedzie budzil zadnych emocji. Moze obejrzac tak jak ja pierwsze 5-10 min. i reszta bedzie leciala gdzies tam w tle co najwyzej. Gdyby byla jakas gratyfikacja w PP jak pominiecie rundy czy rozstawienie to moze rankingarzy ten mecz zainteresowalby nieco bardziej.
A mi podoba się rozgrywanie meczu mistrza ze zdobywcą PP jako normalnego meczu w ramach 1 kolejki ligowej na boisku mistrza. I po meczu zwycięzca otrzymuje dodatkowo trofeum. W razie remisu do tabeli zapisywane jest po 1 punkcie, a kwestia Superpucharu rozstrzyga się w rzutach karnych.
I to jest super pomysł, bo w sierpniu zacznie się wyliczanie ile to oni meczów nie zagrali w ciągu x tygodni i olagoba, jacy to oni zmęczeni.
Jak to Borek kiedyś powiedział: piłkarz to jeden z najlepszych zawodów świata: zarabiasz ogromne pieniądze, prowadzisz zdrowy tryb życia, bo ruch, bo odżywiasz się, masz wszystko podane na tacy, o nic nie musisz się martwić, zero odpowiedzialności zawodowej, wszystko podstawione pod nos, przeloty, przejazdy, po meczu odnowy, masaże, fizjoterapeuci mogą ich regenerować godzinami, na wszystko cię stać, pracujesz 2 razy w tygodniu po 90 minut, plus parę/paręnaście godzin treningów, a potem gwiazdeczki narzekają, ze są zmęczone, bo muszą biegać 2 razy w tygodniu za dziesiątki, jak nie setki tysięcy złotych/euro na miesiąc.
Ale pierdolenie…od czegoś są markery zmęczeniowe, biologii nie oszukasz
Od sezonu 27/28 mistrz Polski zaczyna eliminacje od Q4 LM, a zdobywca PP od Q4 LE, więc odpadnie im sporo meczów. Wówczas argument o przemęczeniu z powodu bardzo dużej ilości meczów w nogach będzie nieaktualny. Dodatkowo pojawi się więcej czasu na rozegranie Superpucharu przed startem sezonu.
Oczywiście to nieprawda, zawodowy sport wcale nie jest zdrowy. Wystarczy spojrzeć na tenisistów po zakończeniu karier, sporo z nich to kaleki.
Borka lubię, ale tym cytatem popłynął.
Ale Borek mówił o tym w żartach, prawda? Prawda?
1) Zarabiasz ogromne pieniądze. Ilu piłkarzy zarabia te ogromne pieniądze? W 1 lidze średni piłkarze z podstawowego składu mogą zarobić 10 tysięcy złotych. Ale trafi się jakiś uraz, albo zmieni się trener i nagle musisz szukać nowego klubu. A potem kończysz powiedzmy 40 lat i co dalej?
2) Zdrowy tryb życia? Wielu zawodowych sportowców opowiada ile chemii w siebie wciskają. Środki przeciwbólowe, żeby móc grać. Środki nasenne, żeby móc spać. I to względnie zdrowi zawodnicy. Nie mówię o piłkarzach z urazami, leczącymi się jak najszybciej to możliwe.
3) „Zero odpowiedzialności zawodowej”. To najlepszy żart z całej tej wyliczanki, chyba nawet nie muszę pisać jaka jest odpowiedzialność na piłkarzach?
4) „Przeloty, przejazdy” – dla dzieciaków to może frajda, jak się leci na wakacje samolotem. Ale latanie kilkanaście razy w miesiącu i spędzanie godzin w autokarze, to inna para kaloszy.
5) „Pracujesz 2 razy w tygodniu po 90 minut, plus parę/paręnaście godzin treningów”. Obstawiam, że jednak trochę więcej. Nawet w dniu meczu pracujesz więcej niż te 90 minut.
A do tego jak nie masz szczęścia, to w meczu o Superpuchar złamiesz rękę i będziesz wykluczony na kilka tygodni.
Ludzie patrzą na gwiazdy i gwiazdeczki, które są na samym wierzchołku piramidy. A przecież to tylko niewielka część wszystkich zawodowych piłkarzy.
Zresztą, z dziennikarzami jest tak samo. Ludzie widzą Borków, czy Szpakowskich, a nie widzą dziesiątek stażystów i niższych rangą edytorów, którzy zachrzaniają za psie pieniądze.
A co jeśli zwycięzca pucharu jest z niższej ligi ?:)
Jest duża szansa, że jednak przegrany pary Lech – Aarhuss będzie rozstawiony w q3LE.
Martwisz się czy Duńczycy dadzą radzę przejść kolejną rundę?
Otaczam ich głęboką troską.
Obejrzałem skróty. Dzięki Janek za linki.
Któś wie co to za MaxLine Vitebsk?
Pierwsze słysze o tym zespole. Dostali łomot od Craiovii ktora to była tłem dla Rakowa w ubiegłym sezonie.
Reszta w miare znana z poprzednich eliminacji czy to LM czy to LK
Jest to byly klub Dniepr Rohaczew ( Dnepr Rogachev ) tutaj z angielskiej wiki wszystkie nazwy:
1983: Avtomobilist
1984–1987: KSM
1988–1997: Dnepr
1998–2000: Rogachev
2001: Rogachev-DYUSSh-1
2002–2006: Dnepr-DYUSSh-1
2007–2013: RMKK
2014–2016: Rogachev-MK
2017–2020: Dnepr
2021–2024: Maxline
2025–: ML Vitebsk
Dzis wyglada to na Amice i Lecha czyli druzyna wyladowala w Vitebsku, ale roznica w km spora bo az 250km.
Mielismy juz na Bialorusi 13 razy z rzedu mistrza czyli Bate.
Natomiast od Covida mamy zmiany glownie polityczne na bialorusi, Bate sie skonczylo, pieniadze ogolnie w lidze chyba tez.
Dlatego przez kilka lat moglismy ogladac roznych mistrzow, ktorzy raczej z oligarchia nie maja nigdy zadnych szans.
Dzis sytuacja zdaje sie wracac do normy, ale raczej tej wschodniej niz zachodniej i tez chyba ludzie znowu zaczynaja inwestowac w pilke na Bialorusi.
Maxline to firma bukmacherska z Vitebska a wlasciciel tej firmy to obecny wlasciciel ML Vitebsk – Artom Leonov
Wiec mozna sie spodziewac, ze teraz to ta druzyna bedzie miala na bialorusi finanse na zdobycie ponad 10 mistrzostw z rzedu.
Ale poki co to wszystko na co moga sobie pozwolic, bo jak widac nawet rumunia odjezdza z peronu, na ktorym dalej stoja w Bialorusi, jeszcze w czasach Bate, wszystko w kraju szlo w innym kierunku wiec i tez liga wygladala juz nieco inaczej, dzis to proba odbudowy tego co bylo, ale 10 lat moze sie okazac za malo, zeby wrocic do poziomu z przed „covida”
Oczywiscie, moze w koncu uzbieraja wszystkich najlepszych pilkarzy z calej ligi, ktorzy trafia do Vitebska, dorzuca kogos z rosji i moze nawet uda sie pojedynczy wystrzal na faze ligowa Lm czy Le. chociaz na dzis i faza ligowa Lk bylaby dobra.
W miescie jest jeszcze Derbowy rywal Fk Witebsk, nie wiem dlaczego sponsor nie wszedl do tego klubu, moze ciezej bylo go przejac, a Rogaczew bil sie przed bankructwem, wiec powstal taki pomysl zeby przeniesc klub z Rogaczewa do Witebska.
I to chyba wszystko co warto poki co na temat tego klubu powiedziec.
Dzieki za info.
FK Vitebsk to kojarze. Grają dość dlugo w Vyschaya Liga.
Ale po co im klub bez kibicow jako mistrz kraju. Niedawno z tego co pamietam mistrzem byl też S. Soligorsk ale przekrety robili wiec klub zdegradowali.
Dynamo Miñsk było też mistrzem bo pamietam jak Legia ich rozbiła 4:0 w fazie ligowej LK bodajże 2 sezony temu.
A BATE wlasnie sprawdziłem jest… przedostatnie. Szok!!
Powody takich przejec czy tworzenia klubow sa rozne, ale raczej zamykaja sie w kilku przykladach.
1. kibic klubu – jak np Robert Dobrzycki w Widzewie, moglby zrobic Fc ks ts Panatoni Lodz i zrobic to samo co zrobil wlasciciel Wieczystej, a nawet troche inaczej bo Wieczysta to juz bylo istniejace stowarzyszenie.
Ale byl kibicem Widzewa i o inwestowanie w historie klubu chodzilo, a nie a tworzenie nowej historii, czy reklame firmy.
2. Reklama – tym mogli sie kierowac w Lipsku i wlasnie w Vitebsku, czyli jesli nie mozesz zrobic reklamy w 1 pierwszej lidze, albo mozesz ale jestes jedynym w okolicy co ma kase i wszyscy chca cie wydymac to zrobisz to taniej, ale zejdzie ci troche dluzej.
W lipsku wiadomo, tam jest przepis z ligi, ale dalo sie go obejsc wlasnie spedzonym czasem w nizszych ligach. A dzis maja stablina reklame w 1 lidze niemieckiej.
Mozliwe ze w Vitebsku tez byl problem, moze nawet zlozony. moze kazdy chcial kase od bukmachera, za wykupienie Fk vitebsk miliony, za zgode za zmiane nazwy klubu miliony, wszedzie kasa a do tego oczekiwania kibicow ogromne.
A tu prosze rogaczew sam chce bo bankrutuje, nic tylko brac.
3. Chec udowodnienia czegos – Sa tez takie przypadki jak Wieczysta gdzie silniejsze od reklamowania sie czy przynaleznosci klubowej bedzie chec udowodnienia innym ze ja tez moge/potrafie itd.
Mozna by tu wsadzic tez Termalice, chociaz ona tez pasuje do punktu nr 2.
Ale dlaczego Termalica nie jest w Tarnovie gdzie Unia i Tarnovia od lat nie moga sie zdecydowac czy juz upadly czy jeszcze nie? Tylko latwiej bylo wybudowac stadion w polu niz spelniac coraz to wieksze oczekiwania kibicow, juz nie wiem o ktora z Tarnowskich druzyn chodzilo, ale z tego co kojarze to wlasnie z braku mozliwosci dogadania sie z kibicami jak i z miastem powstal projekt Termalica w polu i jak sie okazalo projekt odniosl sukces, melduje sie co jakis czas w ekstraklasie, reklamuje sie na cala polske i wiecej ludzi slyszy o Niecieczy jak o Tarnowie.
4. Przyspieszenie – Ostatni powod to przyklad Lecha i Amica
Mozna bylo isc od 6 ligi awansowac z potknieciami dochodzac nawet do 10 letniej drogi do ekstraklasy, daloby sie, ale mozna bylo to tez przyspieszyc i zrobic fuzje z Amica i byc od razu tam gdzie sie chce.
Osobiscie bylbym w stanie sobie wyobrazic scenariusz kiedy Wieczysta awansuje, a Wisla nie. Wtedy mogloby dojsc do fuzji obu klubow i moglibysmy na Wisle mowic Wieczysta jak mowi sie Amica na Lecha.
Z innej strony patrzac na taka Wieczysta z Herbem z Painta, to az prosi sie o to zeby sprzedac to Redbullowi, ktory stworzy prawdziwa konkurencje, bo wszystko w sumie gotowe.
Ekstraklasa, podstawy 1 druzyny, duza aglomeracja, duzy stadion na start, Brak wojny z kibicami ( bo ich prawie nie ma)
Nic tylko brac i sie nie zastanawiac. Sam jestem ciekaw jakby to w Polsce wygladalo, kiedy faktycznie taki Redbull przyszedlby do Krakowa i tak, kupuja Wieczysta w 2 lata graja na Wisle i buduja pod miastem nowy stadion na 50k ludzi i okazuje sie ze to Wieczysta a nie Wisla gra w LM. Mysle ze to bylby prawdziwy test dla kibicow w Krakowie, zwlaszcza jakby sobie do tego wyobrazic spadek Wisly i Cracovii.
Redbull Wieczysta krakow w Lm jako mistrz Polski jedyna druzyna z krakowa w ekstraklasie. Mysle ze 50k stadion mogloby byc malo 😀
Jak widac mozna sprzedawac czy robic z klubu reklame a mozna byc Wieczysta i udowadniac innym swoje racje, chociaz ten sposob udowadniania racji akurat mi sie mocno podoba. To na koncu i tak wszyscy widza, ze Wieczysta jest dla obecnego wlasciciela po prostu efektem ubocznym, bo brakuje wlasnie 1 rzeczy, historii klubu, ktorego jest sie kibicem.
Stad tez mysle, te histeryczne wrecz proby wejscia do Wisly, a ta niestety dla obeconego wlasciciela Wieczystej ma juz u sterow ludzi, ktorym zalezy tak samo na Wisle, wiec teraz licytowanie sie komu zalezy bardziej jest bez sensu.
Tak czy inaczej Wojciech Kwiecien napisal historie dla Wieczystej i krakowa wprowadzajac kolejny klub z Krakowa do ekstraklasy.
Tak wiec Max Line Vitebsk zdaje sie ze bylo tansza i szybsza reklama jako fuzja z Rohaczewem niz inwestowanie w Fk Vitebsk.
Z reszta wlasnie o tym dzis rozmawiamy, wiec reklama dziala doskonale.
Co ty z tą Amica i Lechem? Oba kluby były w ekstraklasie …
@Mi chu
jesli chcesz sie odniesc do mojej tezy to:
Moze tak powiedz ile czasu po Bankructwie Lech wracalby do pierwszej ligi – bo o to chodzilo o przyspieszenie powrotu do 1 ligi, ale tez przy okazji zamienic Wioskowy klub na Miejski.
Wspólna historia obu klubów na najwyższym szczeblu zakończyła się w maju 2006 roku, kiedy doszło do słynnej fuzji kapitałowej. Holding Amica przejął borykający się z problemami finansowymi poznański klub, tworząc KKS Lech Poznań. Nowy twór prawny przystąpił do kolejnego sezonu Ekstraklasy (2006/2007) na licencji sportowej wywalczonej przez Amicę Wronki, kontynuując jednocześnie tradycje i markę Lecha.
W skrocie gdyby nie Amica to Lech by zbankrutowal, analogicznie do sytuacji na bialorusi tylko tam nie przeniesiono druzyny do fk Vitebsk a utworzona calkiem nowa nazwe i zespol na licencji innego klubu.
Fakt faktem nie pamietam ile czasu Amica grala z Lechem w jednej lidze bo bylem w sumie za mlody zeby to wszystko pamietac. Ale sens jest tak i tak ten sam.
Z tego co tez pamietam to raczej Amica stala wyzej od Lecha az w koncu go przejela, ale to tez malo istotny fakt w poruszanym temacie.
Fuzje klubow czy biznesow to nic starego, ani nic nowego.
Bardziej dziwi ciagly bol dupy ludzi z poznania na stwierdzanie faktow o fuzji z Amica, sporo osob zachowuje sie jakby ta sytuacja w historii nigdy nie miala miejsca, a obecny wlasciciel Lecha nie istnial.
Tak wiec fakty sa takie ze gdyby nie Amica, to Lech wracalbym po bankructwie do 1 Ligi prawdopodobnie z 10 lat. A najprawdopodobniej jeszcze dluzej.
Nie wiem jakich Poznaniaków spotykasz, ja nie znam żadnego który miałby ból dupy o to że nasz klub przejęła w 2006 Amica i do dziś nim włada. Wiedza powszechna i powszechnie akceptowana, a od pewnego czasu również uznawana za najlepsze co się mogło Lechowi przytrafić (chociaż akurat ta teza wykuwała się bardzo, bardzo długo).
To raczej kibice innych klubów próbują wbijać szpile związane z tym przejęciem, osobiście dla mnie są kompletnie bez znaczenia.
Trafiają się kibice, którzy wciąż utyskują, że ,,Lechem rządzą przybysze z Wronek”. Widziałem nawet określenia typu ,,wronkowiec złośliwy” 🙃 Dopiero ostatnio się to uspokoiło, ale zacznie się na nowo, jeśli Lech przestanie zdobywać tytuły.
I weź wytłumacz, że Amica przejęła biedny, zadłużony klub, który walczył co roku o utrzymanie i byłby niechybnie spadł, gdyby nie fuzja…
Tymek „DJ” Puchach – asysta przy pierwszej bramce dla Sabah Baku
Piotr Parzyszek – KuPs finalndia po odejsciu z druzyny w czerwcu, juz wrocil.
Marc Gual w Kairat Alamaty strzela asystuje, chyba odnalazl ziemie obiecana.
Hurra! Żyje! Żyje i ma się dobrze. A trochę się obawiałem… Teraz rozstawienia na żywo!