ranking krajowy

Połowiczna skuteczność polskich klubów na starcie nowego sezonu

Dwa zwycięstwa i dwie porażki – to wyniki pierwszych meczów sezonu 2026/27, w którym znów gramy o wysokie miejsca w rankingu krajowym i klubowym UEFA.

Uwaga: podział miejsc na sezon 2027/28 i następne (w tym 2028/29, o którym decyduje ranking po sezonie 2026/27) nie został jeszcze ogłoszony. W związku z tym nie ma pewności, co będą dawać poszczególne miejsca w rankingu krajowym. Obecnie:

  • 9. – wicemistrz kraju od III rundy eliminacji LM ścieżki niemistrzowskiej (pewna minimum faza ligowa LE),
  • 10. – mistrz kraju od fazy ligowej LM,
  • 12. – zdobywca pucharu kraju od IV rundy eliminacji LE (pewna minimum faza ligowa LK), trzeci/czwarty zespół od II rundy eliminacji LE.

Wyniki

II runda eliminacji Ligi Mistrzów – pierwsze mecze

Aarhus GF – Lech Poznań 1:4
Fenerbahçe SK – Górnik Zabrze 1:0

II runda eliminacji Ligi Europy – pierwsze mecze

Tromsø IL – FC Hradec Králové 0:1
Dynamo Kijów – PAOK 2:3
Beşiktaş JK – FC Midtjylland 1:0

II runda eliminacji Ligi Konferencji – pierwsze mecze

Raków Częstochowa – Valletta FC 3:1
MŠK Žilina – GKS Katowice 2:1
İstanbul Başakşehir – Inter Turku 1:1
NK Varaždin – FK Jablonec 3:2
Paksi FC – Panathinaikos AO 1:2

Eliminacje LM zaczęły się dla nas fantastycznie, od wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii. Mecz nie mógł się lepiej ułożyć, ale też samo się to nie stało, trzeba było to wypracować. Następne spotkania to zweryfikują, ale na razie nie można mieć zastrzeżeń do przygotowania Lecha do nowego sezonu. Wcześniej często nie był gotowy na sam początek, teraz jest w bardzo komfortowej sytuacji i już za tydzień, jeżeli tylko zachowa odpowiednią koncentrację, powinien zapewnić sobie drugi z rzędu udział w fazie ligowej.

Porażką zakończył się wyjazd Górnika do Turcji, jednak tam było to niemal wkalkulowane. Oczekiwano nawet większej różnicy bramek i tylko jednobramkowa porażka daje powody, by łudzić się przed rewanżem. Przegrana sama w sobie nie cieszy, cały czas z tyłu głowy pozostaje też ścieżka Górnika do fazy ligowej, z jednej strony krótka i obiecująca, a z drugiej potencjalnie bardzo wyboista. Trudno mieć pretensje, trzeba poczekać na więcej.

Drugie nasze zwycięstwo w tym sezonie odniósł Raków w starciu z Vallettą. Długo wydawało się, że mogą być podobne koszmary jak w wykonaniu Ruchu 16 lat temu, ostatecznie przynajmniej wynik jest akceptowalny. Na wyjeździe, w, delikatnie rzecz ujmując, innych warunkach, mogą dziać się różne rzeczy, więc dwie bramki zaliczki są cenne. Skoro już w Częstochowie były takie problemy, trzeba się nastawić na trudną przeprawę na Malcie i piszę to stuprocentowo poważnie.

Na koniec, niestety, dość bezbarwna porażka GKS-u Katowice na Słowacji. Rywal nie zaskoczył swoim energetycznym stylem gry, ale nasz zespół za bardzo mu się nie przeciwstawił. Chwilami wręcz pomagał swoimi prostymi błędami. Co gorsza, wynik mógł być nawet bardziej niekorzystny. Dopiero końcówka przyniosła więcej nadziei, ale i tak tu chyba jest najwięcej do poprawy przed rewanżem.

Ranking krajowy

Na starcie sezonu 2026/27 nie chce wyjść inaczej – różnice pomiędzy miejscami 10., 11. i 12. są niewielkie i to jest prawdopodobnie nasz wąski przedział na najbliższy czas. Ponieważ możemy na razie dość często pojawiać się na 10. miejscu, trzeba zauważyć, że nie jest to maksimum, w związku z czym dochodzi jeszcze miejsce 9., do którego strata nie jest aż tak wyraźna. Z kolei spadek na 12. miejsce i konieczność spoglądania na 13. na razie nam jeszcze nie grozi. W dodatku 13. Dania fatalnie weszła w sezon, musząc zadowolić się remisem w czterech meczach. Nie jest jeszcze skreślona, jednak w eliminacjach na pewno nie będzie jeszcze dla nas rywalem. Obecnie traci do nas ponad 8 punktów.

Co jeszcze warto dodać – po 17 sezonach z czterema polskimi klubami w pucharach, trzeba przestawić się na inne punktowanie. Przy dzieleniu punktów przez pięć, nasze zwycięstwo w eliminacjach warte jest 0,2 punktu, a remis 0,1. Od fazy ligowej jest to odpowiednio 0,4 i 0,2.

Poz.Kraj2022/232023/242024/252025/262026/27RazemDystans
9Turcja11,80012,00010,30011,0750,50045,6753,150
10Polska7,7506,87511,75015,7500,40042,525
11Czechy6,75013,50010,55011,0250,20042,0250,500
12Grecja2,12511,40012,68714,2000,40040,8121,713

Dwa kluby tureckie – Galatasaray i Trabzonspor – wystartują później. Te, które widzieliśmy teraz, czyli Fenerbahçe, Beşiktaş i Başakşehir, zrobiły to przyzwoicie, ale każdy ma czego żałować. Fener wygrało z Górnikiem tylko 1:0 mimo wielkiej przewagi i nie zapewniło sobie żadnego spokoju przed rewanżem. Beşiktaş grał w przewadze zawodnika i też mógł wygrać wyżej, zaś Başakşehir uniknął porażki z Finami, ale też trudno uznać to za sukces. Za tydzień mogą mieć już trzeci klub w fazie ligowej, ale czy tak się stanie i czy koncentracja uwagi zostanie przeniesiona na dwa zespoły „B”, dopiero się okaże. Mimo niezłego punktowania ich pierwsze mecze trzeba ocenić na co najwyżej przeciętną notę.

W pierwszych meczach najmniej punktów zdobyły Czechy. Slavia, Sparta i Viktoria zaczynają później, więc w grze miały tylko dwa kluby. Hradec Králové przetrwał ataki Tromsø, w tym zmarnowany rzut karny, a na koniec samemu zadał cios w ostatnich minutach. Jabloncowi szło różnie przeciwko Varaždinowi, przegrywał, prowadził, ostatecznie stanęło na porażce. To też są na tyle niskie wyniki, że niczego nie można wykluczyć przed rewanżami, które zostają rozegrane w Czechach.

Bezbłędnie zaczęła Grecja. Zarówno PAOK, jak i Panathinaikos, wygrały swoje mecze, wydawało się, że zrobią to bez żadnych problemów, ostatecznie są to minimalne zwycięstwa. AEK, Olympiakos i OFI zaczną później, ale już teraz, mimo niecałych dwóch punktów straty, trzeba poważnie traktować ten kraj. W potencjalnie trudnych meczach wyjazdowych pokazał się z niezłej strony, choć oczywiście nic nie jest rozstrzygnięte przed kolejnym tygodniem.

Ranking klubowy

Poz.KlubKraj2022/232023/242024/252025/262026/27Razem
67LegiaPol0915,54028,500
72LechPol142011,250 (2,5)27,250 (29,750)
86JagielloniaPol001480 (2,5)22,000 (24,250)
94RakówPol2,53014,250 (1,5)19,750 (21,250)
168Wisła KrakówPol002,5008,505
169ŚląskPol002008,505
170PogońPol1,520008,505
171LechiaPol1,500008,505
172GórnikPol00000 (2,5)8,505
173GKS KatowicePol00000 (1,5)8,505

W eliminacjach wiele się tu nie wydarzy, dopiero od fazy ligowej rozpoczęłoby się prawdziwe punktowanie dla polskich klubów. W zestawieniu pojawiają się Górnik i GKS, które potrzebowałyby co najmniej 10 punktów, aby mieć „własne” współczynniki (gdyby miały aż tak punktować, 20% z rankingu klubowego w międzyczasie wynosiłoby już ponad 9). Na razie polskie kluby wyprzedziły te, które mają po 8,5 punktu, co jest początkiem drogi do ewentualnego rozstawienia w III rundzie eliminacji LK, o ile format eliminacji się nie zmieni. W tym sezonie tego rozstawienia GKS nie miał.

Jeżeli Raków i GKS odpadną, zbiorą po 1,5 punktu. Lech, Górnik i Jagiellonia skończą w najgorszym razie w IV rundzie eliminacji LK, stąd mogą liczyć na co najmniej 2,5 punktu.

Ocena

Zabrakło lepszego wyniku ze strony GKS-u lub może nawet Górnika, aby punktowo był to dla nas udany tydzień. Dwa zwycięstwa i dwie porażki to normalne wyniki, zwłaszcza że trzy z tych czterech meczów odbyły się na wyjeździe. Natomiast prawdopodobnie trzeba będzie powtarzać to samo, co w zeszłym sezonie – rankingowi przeciwnicy są mocni i niewątpliwie trzeba będzie ich długo obserwować.

Czasy się zmieniły i teraz kluczowy moment sezonu pod względem punktowy to nie eliminacje, które stanowiły dla nas kiedyś całość sezonu pucharowego. Teraz trzeba zdobywać punkty przede wszystkim jesienią i wiosną. Jeszcze nie startujemy wyraźnie później niż w poprzednich sezonach, a 15. miejsce nie daje nam jeszcze żadnej gwarancji gry w fazie ligowej. Mistrz Polski jest tego jednak bardzo blisko i Lech może to zadanie wykonać już w najbliższą środę. Teoretycznie, choć z mniejszymi szansami, może do niego dołączyć Górnik. Natomiast losy Rakowa i GKS-u pokazują, że eliminacje nawet we wczesnych fazach, z teoretycznie słabymi przeciwnikami, mogą być trudne. Udowadniają to też inne mecze, bez naszego udziału.

O co realnie powalczymy – dopiero się okaże, ale nie jest to jeszcze moment, w którym można ogłosić osiągnięcie sufitu czy obranie kierunku w dół. Na razie można cieszyć się powrotem pucharów i wcale nie tak złymi perspektywami.

Udostępnij:

69 komentarzy

  1. Mam takie spostrzeżenie.

    Już na koniec sezonu można było zaobserwować przerwanie dominacji lokalny hegemenów w wielu ligach,

    Łudogorec, Bodo, Kopenahaga, Ferencvaros.

    Czy to jest początek zmiany profilu tych lig w bardziej zbilansowaną ligę?

    Moim zdaniem tak, a jest to skutkiem właśnie powstania LK z kilku przyczyn:
    – hegemoni grają obecnie dłużej w pucharach więc nie mają gdzie nadrabiać
    – mniejsze kluby widzą sens gry o 3-4 miejsce, skutkuje to inwestycjami w drużyne by dostać się chociaż do LK.
    – kluby 2-5 zdobywają potrzebne doświadczenie na arenie międzynarodowej, wzrasta rozwój piłkarzy sztabu trenerów tych klubów dzięki czemu mogą nawiązać wyrównaną walkę o Mistrza.
    – Poprzez grę w LK mniejsze kluby mogą dostać potrzebny zastrzyk gotówki wypromować zawodnika, pobudzić chęć gry. przejścia ciekawego zawodnika do tego klubu.

    Myślicie że to cicha rewolucja lig?

    1. Moim zdaniem nie, przynajmniej w przypadku Norwegii (gdzie Bodo wcale nie jest hegemonem) oraz Węgier + Danii, gdzie stołeczny gigant po prostu zaliczył kryzys i w konsekwencji fatalny sezon, ale nadal potencjał ma zdecydowanie największy w kraju.

      Z końcem sierpnia będziemy wiedzieć więcej, jak chodzi o moc Aarhus i ETO Gyor. Może się zdarzyć, że jeden zagra w LK, a drugi nigdzie.

      Moim zdaniem lepszym przykładem od Norwegii byłby Azerbejdżan, gdzie jednak najstarsi górale nie pamiętają mistrzów sprzed Karabachu (oczywiście przesadzam, sam byłem na meczach Lecha z Interem Baku w QLM) – ale tam, jak z Bułgarią, za mało wiem co się dzieje w krajowej piłce.

      Z tym „sensem gry o 3-4 miejsce” to póki co ostrożnie – kwalifikacje LK to pole minowe, na którego podstawie ciężko cokolwiek planować. Jeden nieudany dwumecz (czy wręcz pojedynczy mecz) i marzenia o Europie odkłada się 'nazarok’.

      1. Karabach, jest to drużyna sztucznie pompowana przez dyktatorski Azerbejdzan, aby na arenie międzynarodowej promować i przedstawiać region Karabachu jako należący do Azerbejdżanu, a nie (tak jak to historycznie było) Armenii.
        W ostatnich latach, bodajże 2, albo 3 lata temu Azerbejdżan skutecznie region Karabachu podbił, a duża część Armeńczyków musiała uciekać. Wynikało to z tego, że Rosja, która historycznie zapewniała Armenii bezpieczeństwo i wspierała obronę tego regionu, miała inne priorytety i Armenię zostawiła.
        Ciekawe, czy strategia i wspieranie Karabachu będzie dalej kontynuowane, czy też sprawa została uznana za zamkniętą i klub może radzić sobie sam, a do łask wróci Baku.

  2. Witam,
    Panie Janku czy oprócz krótkiej informacji Ekstraklasy na X, że podział miejsc na kolejne 3 sezony zostanie ogłoszony w sierpniu wiadomo już coś więcej? Kiedy UEFA ma spotkanie i czy będzie to na początku czy końcu miesiąca?

    1. Najbliższe posiedzenie Komitetu Wykonawczego odbędzie się 15 września, ale to raczej nie będzie mieć związku z podziałem miejsc. Jak będzie gotowy, to po prostu go wyślą, ale nie wiadomo, kiedy to dokładnie będzie.

    2. To w sumie bardzo istotne, bo nie do końca wiadomo o co mistrz i miejsca 2-4 się biją w tym sezonie, w sensie od której rundy będą startować za rok. O ile się nie mylę, jeszcze parę lat temu miejsca 11. i 12. miały z automatu mistrzów w LM, potem to zaostrzono od 10. miejsca i pytanie czy zaostrzenie nie pójdzie dalej, aby np. Anglia miała kolejną drużynę w LM, kosztem miejsc niższych.

      1. Nawet 13. miejsce dawało pewną grę w LM (w sytuacji, gdy zwycięzca LM zapewniał sobie udział w tych rozgrywkach przez ligę).

        Słyszałem, że AL ma być ogłoszona w sierpniu. Pewnie dużo zależy od negocjacji z „wiadomo kim”.

  3. Proszę poprawcie mnie jeżeli się mylę, ale Górnik po spadku do 3 rundy LE nie będzie rozstawiony w losowaniu 4 rundy LKE? Wiem, że to dopiero pierwsze mecz 2 rundy, ale myślę, że już teraz śmiało można powiedzieć, że będzie nam ciążyć dzielenie na 5 i brak czwartej drużyny z wysokim współczynnikiem pozwalającym na rozstawienie w każdej rundzie eliminacji LKE.

    1. 1) Nie ma już LKE
      2) Górnik nie będzie rozstawiony w q4LK
      3) Górnik będzie rozstawiony w q4LE
      4) Trzeba trzymać kciuki za Górnika przeciwko wygranemu Ferencvaros – Twente.
      5) Dzielenie na 5 nie będzie ciążyć jako takie. Może ciążyć brak przygotowania drużyn do gry w eliminacjach europucharów. Tym niemniej 3 (na 5) ekipy w fazie ligowej mogą zdobyć więcej punktów niż 2 (na 4).

  4. Przed meczami, przyjąłbym 2 zwycięstwa jako delikatne rozczarowanie, traktując że Raków i GKS mają wygrać, a Lech co najmniej zremisować.
    Sytuacja wygląda chociaż na tyle dobrze, że Lech i Raków mają odpowiednio 3 i 2 bramki przewagi, a śląskie duo tylko po 1 bramce straty, więc w kwestii awansów bliżej jesteśmy 4/4. Co do samej gry, jedynie Lech uspokoił, niepokojąca postawa Rakowa i GKS – bez poprawy QR3 to max. O Górniku da się powiedzieć najmniej. Przewaga Fenerbahçe ogromna, ale jednak Górnik szczelnie bronił i trudny do ukąszenia.
    Jeśli Górnik spadnie do LE, to tragedii nie będzie, a odpadnięcie GKS zepsuje mi 2 dni na pewno… mecz w Katowicach będzie dla mnie meczem rundy.

  5. O to teraz pora na podsumowanie LE/ LK

    Turcja: Galata LM, Trabzon Q4 LE – pewna LK, Fenerbahce-górnik 1-0

    Besiktas- Midtjylland 1-0
    Generalnie to Turcy miażdżyli Duńczyków. 350 strzałów na bramkę atakowali niczym w '300′. Duńczycy pomimo że było ich raptem 10 odparli atak.
    Sprawa pomimo statystyk podobnych do meczu Fenerbahce-Górnik wciąż otwarta.
    Basaksehir – Inter Turku 1-1
    Przy składzie droższym od Lecha, gdyby Lech wywinął dziś taki numer to byśmy ich na stosie spalili.
    Nie po raz pierwszy widać jak przeszacowane są składy w Turcji. Coś jak najlepsi w Arabii Saudyjskiej.
    Na ten moment wzrosła pewna szansa, że już po Q2 zobaczymy 4/5 u Turków, a gdzie pogra Besiktas wciąż otwarte

    bilans Turków 2-1-0
    Powiem tak, wyniki jak na ligę 1,3 mld nie powalają na kolana.

    Grecja: AEK – (Q4 LM – pewna LE); Olympiakos(Q3LM – pewna LE) OFI CRETA(Q4LE – pewna LK)

    Dinamo K-Paok 2-3 Moim zdaniem sprawa wciąż otwarta, ale znacznie się przybliżył do Q3 LE która jeszcze nic im nie daje.
    Paks – Panathinaikos 1-2 Tutaj choć to jest również zaliczka 1 bramkowa, nie widzę by koniczynki dały sobie odebrać awans do Q3 LK. A tam czeka Spartak Trnava/CSKA Sofia
    bilans Greków 2-0-0

    Na ten moment Grecy szumnie tłumnie idą tym razem po 5 drużyn.
    Cwaniaki podpatrzyli Nas i tym razem 5 koło u wozu posadzili na wozie i dopchają je do LK. Panathinaikos się poświęciło i idzie ciułać punkty do LK na cześć Zeusa.

    Czechy: Slavia LM, Sparta- Lyon Q3LM pewna LE, Victoria Q4 LE – pewna LK.
    Tromso – Hradec 0-1
    Mała zaliczka z Norwegii moim zdaniem może nie starczyć. Sprawa otwarta kto pogra z Besiktasem/Midtjyllandem a kto z Cluj
    Varazdin – Liberec 3-2
    To jest wreszcie jakiś spoko wynik. Mam nadzieję, że tu zrobi się miły prezencik dla Nas i doczekamy się pierwszych wylotów u Czechów.
    Bilans Czechów 1-0-1

    Ukraińcy ze swoją chyba cechą narodową 'bezczelnością'(w tym kontekście to pozytywna cecha) postanowili jak gdyby nigdy nic za nic mieć przewidywania ekspertów i postawili się Wielkiej Kopenhadze. Patrząc po statach aż żal że tylko remisem się to skończyło.
    Polissia – Kopenhaga 3-3

    przechodząc szybko do podsumowań Duńczyków którzy mają tylko 8 pkt straty do Nas. Nordstjaeland kolejny duński klub walił głową w Szwedzki stół i poległ gdzies w Goteborgu z jakimś GAIS? Również wyłamując się z Eksperckich przepowiedni.
    GAIS -Nordstjaeland 1-0
    Tak więc, Duńczycy bilans spotkań 0-1-3 – idą ławą do LK nie ma co.

    A co u Norwegów słychać: Bodo Q3LM pewna LE, Viking Q4LM pewna LE Lillestrom Q4LE – pewna LK
    Tromso dostało jak już wspomniałem od Hradec u Siebie
    A Brann będzie musiało wyjaśnić sprawę u Siebie

    Bilans 0-1-1

    Te wyniki pokazują Nam, że będzie nie ma słabych drużyn.
    Mnie jednak najbardziej martwi przebudzenie 'Ż’ którzy niestety mają dużą szansę zabrać ewentualne rozstawienie GKS-owi w Q4 LK. Jeśli tak by się stało to losowanie które przeze mnie było uznane za super mocno straci na wartości.
    W Q4 LK jak nierozstawiony GKS może na ten moment spotkać: Benfice, Atalantę, Bragę, Freiburg, Monaco, Brighton, Midtjylland, Genk.
    Oby Ludogorec wziął się w garść.
    Jak Ludogorec przegra to GKS-owi nie wróże awansu.

    Ponadto po meczach stwierdzam, że Gieksa sobie poradzi, Raków również przyklepał awans.
    A Górnik dał sobie jakieś micro więcej szansy.

    1. Gieksa wyglądała tak, jakby piłkarze dostali „strzemiennego”, czyli ostrzejsze treningi na ostatniej prostej przed startem sezonu. Dominowali, strzelili na 0:1 i… stanęli.

      Jeśli tak było, to za tydzień powinno być już lepiej. A jeśli po prostu są słabi to cóż, będziemy mieć 4/5.

      Górnik zagrał jak Legia z Chelsea, albo Lech w eliminacjach przed rokiem. Oby w rewanżu podobnie – zagrali dużo lepiej i wyeliminowali dumnych Turków. Byłaby sensacya!

  6. Strategicznie najbardziej żal braku Legii, bo współczynnik i doświadczenie Papszuna mogło dać im fazę ligową. GKS postawą zasłużył na grę w pucharach, ale bez współczynnika odpadną w kwalifikacjach – jak nie w tej rundzie, to następnej. Raków współczynnik ma, który daje jej pewne szanse na awans, ale bez Brunesa i z uczącym się trenerem szanse spadają nawet na fazę ligową. Górnik musi wygrać jeden z 3 dwumeczów, ale patrząc po przeciwnikach raczej nierealne. Jagę broni rozstawienie i możliwość przegrania dwumeczu. Lech jest w gazie.
    Obstawiam Lech w LE i Jaga w LK. To mało i oznacza tąpnięcie punktowe w tym sezonie. Patrzenie na sytuację Turków ciekawe, ale nie ten poziom.

    1. A motoru Lubin ci nie żal, na ten moment porównywalne kluby na transfermarkt.

      Strategicznie to dobrze, że robimy podmiankę z słabo zarządzanego klubu na klub który ma perspektywy by być mądrze zarządzany(Górnik).

    2. Od kiedy ogranie Ferencvarosu w kryzysie jest nierealne? Poza tym będą mieć jeszcze jedną rundę. Patrząc na rachunek prawdopodobieństwa, Górnik powinien wygrać któryś dwumecz z 3. Tak samo Jaga. 3 kluby w fazie ligowej z Lechem w LM to realny scenariusz.

      1. Rachunek prawdopodobieństwa na dystansie 3 dwumeczów nie zwiększa jakoś znacząco szans Górnika, jeśli wylosuje, każdorazowo wyraźnie silniejszego rywala. Trochę jak 60kg bokser sparujący ze 100kg. Dwa czy cztery pojedynki nie specjalnie przybliżą go do wygranej. Przykładem jest podaj Servette, które w dwa sezony przegrało wszystkie dwumecze, razem 6.

        1. No właśnie rachunek prawdopodobieństwa przybliża, tylko że w życiu jest niestety inaczej. Jednak jak nie będzie cudu z Fenerbahce, to myślę, że z Twente (albo Ferencvaros) szanse będą dużo większe. Choć oczywiście Górnik nie będzie faworytem. Później pozostaje jeszcze szansa na korzystne losowanie Q4 LK.

          1. Tak Q4 LK będzie kluczowa, mam nadzieję na Górnika LK, bo dla nich to najlepsza opcja. Niech pójdą drogą Jagielloni, nauczą się gry pucharowo-ligowej i za 1-2 lata zaatakuję LE.

    3. Współczynnik nie ma teraz już znaczenia. Jeśli za tydzień zagrają tak samo jak w Żylinie, to nie ma mowy o awansie. I jeśli tak będą grali w lidze, to spadną z hukiem.

      Raków też słaby – oby to był po prostu efekt przygotowań. Rok temu dwumecz z Żyliną też im dość słabo poszedł. Brunes odchodzi, ale może zastąpią go kimś lepszym?

      Górnik zagra z Ferencvarosem (lub Twente) o LE. Rywal zaczyna się na Fe, ale jednak jest dużo, dużo słabszy. Więc można mieć realną nadzieję na znacznie lepszą grę i awans.

      Jaga z Rangers – liczę że to będzie ekstra mecz. Ale czy w Białymstoku już wiedzą jak duże dziury mają w składzie??

    4. Gieksa nie zasłużyła w tym sezonie na puchary, tak samo jak Legia i żadna inna drużyna.
      Nie ma co się głowić czy Gieksa będzie rozstawiona w Q4, bo byli rozstawieni w Q2 i sobie nie radzą.
      Ja podtrzymuję swoje i widzę że powoli każdy do tego samego dochodzi – 3 drużyny w FL to będzie bardzo dobry wynik.
      Wg mnie w Rakowie nawet Świerczewski nie do końca wierzy w fazę ligową i czeka z transferami przynajmniej do losowania Q4.
      4 to będzie sukces na miarę poprzedniego sezonu.

  7. Patrząc na mecz GKS-u trzeba powiedzieć, że można być zadowolonym z wyniku, bo Żilina mogła im wsadzić spokojnie więcej goli. Jedna bramka jest jak najbardziej do odrobienia, ale trzeba u siebie zaprezentować się o wiele lepiej i nie liczyć, że Słowacy wywieszą białą flagę.
    Raków dzisiaj mocno postraszył, ale nie rywala, a własnych kibiców. Ostatecznie wynik ok i to najważniejsze, ale tu też jest jeszcze nad czym pracować.
    Na koniec o naszych zespołach w eliminacjach LM. Choć Lech był faworytem to jednak można było się obawiać jego starcia z Duńczykami. Początek meczu zapowiadał ciężary, ale potem Lechitom wychodziło dosłownie wszystko (ze strzałem Yegbe na czele). Cieszy bardzo dobra dyspozycja zespołu z Poznania na początku sezonu i oby tak było dalej.
    I na koniec Górnik. Wynik jak na starcie z tak renomowanym rywalem jest ok. O niespodziankę za tydzień pewnie będzie ciężko, choć widać, że Gasparik wie jak niwelować przewagę lepszego rywala. Oby to zaprocentowało ostatecznie awansem do fazy ligowej jakiegokolwiek pucharu.

  8. Widzę tutaj dużo malkontentów, ale ogólnie nie jest źle. Szkoda tej porażki GKS – U, przed rewanżem jednak jestem optymistą.

    Niesamowitym jest faktem, że Czarnogóra jest o krok od zanotowania 8 porażek i zakończenia sezonu bez zdobyczy punktów w europejskich pucharach. Rzadko się coś takiego dzieje, a dla futbolu Czarnogórskiego to po prostu szok i kompromitacja.

    Z przesunięciami natomiast nasuwa mi się pewne pytanie odnośnie drużyn odpadający z elimnacji LM w 1 rundzie. Jak to jest, że mistrz San Marino gra od 3 rundy eliminacyjnej do LKE a mistrz Czarnogóry, Białorusi czy Łotwy grają od drugiej rundy eliminacyjnej do LKE? Od czego to zależy?

    1. Od losowania. Odbyło się ono tuż po losowaniu I rundy eliminacji LM. Tak samo skorzystał na tym Inter Escaldes, mistrz Andory.

  9. Ja widzę to tak, że Lech w LM, Jaga w LKE i to by było na tyle. W resztę zespołów niezbyt wierzę.

  10. Na razie mam mieszane uczucia. Lech pięknie wykonał zadanie, Raków się obronił, GKS trochę popuścił lejce i oddał inicjatywę Żylinie, Górnik zgodnie z przewidywaniami, aczkolwiek minimalna porażka.

    Mam nadzieję, że Raków i GKS na razie grali na tych mitycznych „ciężkich nogach” i zaraz odzyskają świeżość. GKS rewanż u siebie, myślę, że tutaj 60-40%, że uda się Katowiczanom odrobić straty. Górnik tutaj nie mam żadnych życzeń, chyba, że Gasparik wymyśli jakąś cudowną taktykę na mecz.

    Realnie dobrze będzie jak 3 drużyny wejdą do faz ligowych na jesień. Ale równie dobrze może skończyć się tylko dwiema. Mam przeczucie, że szkoda Legii i tego 5 miejsca na rzecz GKS. Jednak Papszun i częśc piłkarzy zna grę w Europie i do tego rozstawienia we wszystkich rundach el. LK, tutaj pewnie byłoby dużo lepiej.

    1. Poczekamy – zobaczymy. Legia… Szkoda? Szkoda, ale… cóż zapracowała na to, że jej w 5-iące eksportowej nie było.

  11. Podtrzymuję swoją opinię sprzed kilku dni. Nie widzę tych eliminacji zbyt pozytywnie. Lech ma duże szanse na LM, ale to tyle z pozytywów. Górnik jak nie zrobi jakiejś megq niespodzianki to nie awansuje nigdzie, mimo aż 2 możliwości wpadki. Jagiellonia będzie rozstawiona w IV rundzie LK, ale po pierwsze uważam Jagę z powodu odejścia Pululu za sporo słabszą niż w zeszłym sezonie, a po drugie wśród nierozstawionych w IV rundzie jest sporo nazw robiących wrażenie, np. Besiktas, Dynamo Kijów, Twente, Basaksehir, Getafe. O przejściu Rangersów moim zdaniem nie ma mowy. Raków pewnie będzie z czasem trochę lepszy, ale męczarnie z zespołem z Malty nie wróżą na razie nic dobrego. GKS z kolei to niestety zmarnowane miejsce jak widać, pożegnanie z pucharami jeszcze w lipcu, po pierwszym dwumeczu jest dosyć realne. Także Lech powinien zagrać minimum z LE, Jagiellonia może doczołga się do LK, ale tylko jak dobrze wylosuje w IV rundzie. Raków być może, ale zależy of formy i losowania, Górnik raczej bez szans, GKS bez szans totalnie.

    1. Za to potężni Rangersi dostali lanie od Hearts 2:1, który dostał oklep od Sturmu 4:0. No nie powiem, Jagiellonia jest totalnie bez szans. Aż się nie chce czytać takich ludzi. Jeszcze jakbyś powiedział, że Jagiellonia od nich dostanie po wyrównanym meczu to bym zrozumiał (ja uważam, że Jaga ugra to), ale pieprzyć, że jest bez szans XD? Po tym co Jaga w Europie grała przez ostatnie 2 sezony? To nie jest już świeżak, bez doświadczenia.

      1. Kadra Rangers – 139 mln euro, kadra Jagiellonii – 27 mln euro. Pieniądze wbrew głupiemu powiedzeniu jednak grają.

        1. Kadra Hearts – dokładnie tyle co Jagiellonii, i to przy tradycyjnie wyższych wycenach drużyn z UK. W ubiegłym roku wyżej od Rangers w lidze. Tak więc jednak nie grają.

          1. Kiedy ostatni raz polski klub wyeliminował w pucharach, w dwumeczu kogoś dużo bogatszego?

          2. Powiem szczerze Zbyszek, że nie pamiętam.

            Za to pamiętam kiedy Rangers przegrali w LE od dużo biedniejszego 3-0.

          3. @Zbyszek
            Nie wiem czy Midtjylland było bogatsze od Legii gdy przegrywało po karnych, ale sądzę że Slavia Praga była bogatsza, gdy Legia wygrała z nią walkę o LE.

            Nie wiem jak tam było z Rakowem, gdy eliminował Karabach. I nie znam budżetu Cercle, eliminowanego przez Jagiellonię.

          4. @Zbyszek
            Legia wyeliminowała AZ Alkmaar w fazie grupowej – zarówno w bezpośrednich starciach, jak i w ogólnym rozrachunku
            wcześniej ograła w eliminacjach Midtjylland

          5. Jak ja nie lubię kiedy dorosły, obyty już z życiem facet, rzuca sucharami, a na ich poparcie, nawiązuje do wyjątków.

            W ostatniej dekadzie Heart całe jeden raz było przed Rangersami w tabeli, ale nie panie dobrodzieju, to dowód na to że pieniądze nie grają! Już nie pamiętasz o co wy w Poznaniu walczyliście jak bieda z nędza była, a jakie macie ambicje odkąd jesteście ścisła finansową czołówką polskiej ligi?

            Oczywiście pieniądze nie działają w sposób linijkowy – ja jestem dwa razy bogatszy dlatego będę miał dwa razy więcej tytułów – do tego w konkretnym punkcie czasowym (dwumecz) może się tak złożyć że to biedniejszy zespół będzie mocniejszy – wypalą transfery, słaba forma rywala, itd. – no ale proszę nie plećmy głupot o tym że pieniądze nie mają znaczenia.

            Śmiem twierdzić że jakby Jaga miała tyle pieniędzy ile Rangers to i Pietuszewski i Pululu dalej by tam siedzieli.

          6. Benfica, Porto i Sporting mają sporo pieniędzy, a mimo to i tak piłkarze z tych klubów wyjeżdżają do innych lig…

            Kolejność dziobania…

          7. Bobek, napisałem to jako odpowiedź na gównotezę wyżej, że „o przejściu Rangersów moim zdaniem nie ma mowy”. Jej autor próbuje tu błysnąć danymi z transfermarkta, myśląc że jest mądry i że inni nie umieją tego znaleźć w osiem sekund.

            Przerabialiśmy to już na tym forum setki razy: nowy gość z misją Nostradamusa –> radykalne tezy na podstawie jednego czynnika –> podpięcie się pod TM, ranking Elo, czy inne źródło bez większego sensu i absolutnie żadnej analizy.

            „pieniądze nie mają znaczenia” – to z kolei Twój wysryw, nikt tak nie napisał. Nie dołączaj do debili.

          8. @Wojtek, doczepiłeś się, moim zdaniem, niefortunnego zdania w stosunku do postu który był trochę obszerniejszy aniżeli to stwierdzenie, i mimo że był zdecydowanie pesymistyczny, zakładał możliwość trzech polskich zespołów w fazach ligowych. Jeśli to dla Ciebie Nostradamus z radykalnymi tezami to chyba już tylko znak że w baloniku Patronusa nie ma już miejsce i powietrze pompuje do Twojego (wspominam zawsze Patronusa jako synonim oderwania od ziemi nie dlatego że jest tutaj jedyny na forum, wręcz przeciwnie, po prostu to jeden z niewielu użytkowników których tutaj regularnie czytam, między innymi dlatego że ciekawie argumentuje swoje pozycje, w przeciwieństwie do jakiś emocjonalnych projekcji jak u wielu). Swoją drogą zrobiłem to samo co ty, bo napisałeś „Tak więc jednak nie grają” (pieniądze), wyciągnąłem te określenie z całego kontekstu dyskusji.

            Moim zdaniem też wątpię by Jaga przeszła Rangersów, i nie muszę się odnosić do transfmarketu tylko do tego że Jaga w ostatnich latach ani razu nie wyeliminowała porównywalnego rywala (jeśli chodzi o ciężar historyczno-finansowy), a wydaje mi się teraz słabsza niż w poprzednich latach, niemniej też uważam że „nie ma mowy” może brzmieć kategorycznie, w tym sensie że różnica między Jagą a Rangersami jest diametralnie mniejsza aniżeli między Górnikiem a Fenerbahce.

            Last but not least, chce zwrócić uwagę jak czas mi przyznał racje. Gdy pisałem że GKS to zmarnowany slot, było tutaj sporo wyzywania od legionisty i wczesnego pompowania balonika odnośnie GKS który w żadnym momencie nie przestał być słabą drużyna; a wszystko to po spotkaniu o nic nie grająca Pogonią w którym sędzia musiał chyba doliczyć z 10 minut czasu dodatkowego, anulować gol Pogoni, nie wiem nawet czy ten GKS oddał celny strzał w pierwszej połowie. Grając o puchary i potrzebując wygranej! A tu teraz zonk, ludzie zaskoczeni, na przestworzach turbulencje, jakieś teorie że są przeciążeni przygotowaniami fizycznymi, że gorzej nie można zagrać. No serio? Mistrzowskiego Piasta nikt już nie pamięta? Jeden historyczny sezon w którym mieliśmy 4 zespoły wymazał kilkadziesiąt innych? Stawianie Widzewów jaki pewnik zapominając o Poloniach Wojciechowskiego? W ostatnim rankingu finansowym, rekordowym, tylko 4 zespoły przekroczyły przychód 100 mln złotych.

            To są Nostradamusy z radykalnymi teoriami, nie Zbyszek pesymista która nie wyklucza 3 zespołów w fazie ligowej lol…

  12. O szybkie podsumowanko, warto wspomnieć również, że żydy niestety wygrały 2-0 z Ludogorcem. A wiec skomplikowała się ewentualna droga do rozstawienia w Q4 dla GKS. Szkoda, oby to odrobili, ale cienko to widzę tym bardziej, że GKS nie wiadomo czy dojdzie do Q3 czy Q4 z taką grą. Jednak uważam, że za tydzień odrobi straty. Ale czy da radę w Q3 kto wie… Sędzia nam nie sprzyjał niestety, ale jakiś wielbłądów chyba nie zrobił.
    Oby ten Górnik pocisnął i awansował do Q3 LM jakiś fartem.

  13. Cóż, na Raków nie dało się patrzeć, a i tak wygrali, choć było ciepło przy karnym dla Valetty. Gra na stojąco, miejscami trucht, tak nie można. Wynik ratuje reputację, ale wg mnie Kroczek nie doczeka jesieni.
    GKS grał dwa tempa szybciej od Rakowa, mecz ogólnie też milszy dla oka, ale co z tego, skoro przerąbali. Nie sposób jednak im odmówić zaangażowania i ambicji. Może w rewanżu się rozkręcą. Była szansa na remis i jakieś mikro punkty do rankingu, a tak to można się oblizać. Szkoda.

    1. takie ze słabeuszami cięzko się gra – patrz Lech- z drużyną z Gibraltaru. Styl nieważny. Trzeba awansować, i bez płaczu.

    2. Raków grał z minuty na minutę lepiej (lub rywale słabli). Oby na Malcie nie rzucili się bez sensu, bo może być duszno i porno.

      GKS odwrotnie – świetnie weszli w mecz, a potem odcięło im prąd. Trzeba mieć nadzieję, że to po prostu echo okresu przygotowawczego, bo w drugiej połowie wydawało się, że mają „nogi ciężkie jak z waty”.

    3. Co ciekawe, ze skrótu meczu Rakowa (fajny projekt Kanału Sportowego) wcale nie wygląda jakby fatalnie grali. Ładne, składne akcje, bardzo dużo przytomności w polu karnym przy golach, do tego Maltańczycy umieli trochę pograć więc to nie była totalna kelneroza.

      No i ten Borek, w 72h z finału Mundialu z Rodrim i Yamalem na zajezdnię w Częstochowie, piłka w czystej postaci:)

      1. Bo Raków rzeczywiście wcale źle nie grał. Trudno się gra z rywalem, który broni się całą drużyną. Myślę, że obraz meczu (i odbiór), zaburzają przede wszystkim dwie rzeczy. Stracona bramka i karny. Raków chciał wygrać minimalnym nakładem sił i prawie się udało, w sensie minimalnego nakładu oczywiście.

      2. Ogólnie to dziwiło mnie, że Valetta nie postawiła autobusu w bramce. Oni bronili dość wysoko… Dobrze, że ostatecznie wygrana Rakowa, bo byłoby nerwowo.

  14. Ja tylko mam nadzieje że dzisiejszy wieczór ostudzi co niektóre tu gorące głowy; sezon ledwo się rozpoczął a my już tu mamy lekceważenie Turków, wołanie o walkę o 9 miejsce, ktoś tam nawet chyba wspomniał o 4-6 zespołach na ligę konferencji w kontekście ekstraklasy. Oczywiście nie obyło się też bez tradycyjnego zwalania naszego niskiego rankingu w poprzednich latach na uprzywilejowanych Czechów (szkoda że już nie na nasze regularne kompromitacje w europejskich pucharach z pasterzami), wyzywanie od zakompleksionych.

    Na dzisiaj stan jest taki że Lech w 99% ma fazę ligową, dwa zespoły która zagrały dzisiaj w LK muszą diametralnie się poprawić o ile chcą w ogóle aspirować do marzeń o walkę o fazę ligową, a największym atutem Jagielonii i Górnika w walce o fazę ligową jest przede wszystkim możliwość odpadniecie bez natychmiastowego wykluczenie z europejskich pucharów.

    Moja prognoza na te eliminacje pozostaje bez zmian; 2-3 zespoły w fazach ligowych. W pierwszym scenariuszu będzie lekki zawód, w drugim przypadku będę BARDZO zadowolony.

    1. „Uprzywilejowanie Czechów” odnosi się raczej do tego, że polskie kluby grały w LK „hakując system”.

      I faktycznie, polskie kluby odpadały z ogórkami. Ciekawe, czy Gieksa przypomni o tych czasach?

      W każdym razie 2 ekipy to będzie srogie rozczarowanie, a 3 zespoły to jednak niedosyt.

  15. Zaraz spokojne Emile napiszą, że „poznaliśmy miejsce w szeregu” i takie tam. Bo zespoły z Górnego Śląska przegrały wyjazdowe mecze jednym golem.

    A taka Kopenhaga wymęczony remis z nonamem z Ukrainy. Benfica w plecy w Szwajcarii. Itd.

    Rewanże rozstrzygną. Górnik i Gieksa gorzej już chyba nie zagrają?

    1. Moim zdaniem GKS odrobi stratę, Górnik nie. Natomiast dla Zabrza akurat najważniejsze mecze są w kolejnych rundach.

      Trochę głupio będzie natomiast jak Gieksa odpadnie zanim do gry wejdzie Jaga, bo wtedy ani przez moment sezonu nie będziemy mieli w grze 5 zespołów:))

      1. Zgadzam się – jeśli Górnik przejdzie Fener, to będzie największy cud od wyjścia Wisły Kraków z grupy LE, albo przejściu Realu przez Widzew.

          1. Masz rację, chodziło mi o Wisłę z Realem, gdzie po laniu 1:4 w Saragossie, w Krakowie szybko zrobiło się 0:1.

            Widzew miał z Liteksem Łowecz podobne przejście – 1:4 na wyjeździe i 4:1 u siebie.

            I tak misie skleiły te dwie historie.

    2. Już się zaczęło, bo GKS gówno zagrał przez ~55 minut. Górnik przegrał z zespołem, który ma skład 10x więcej warty 1:0. Raków się męczył w 1 meczu sezonu z jakimiś cieniasami z Malty i wygrał 3:1 XD. No straszne rzeczy się dzieją, czy wygramy czy przegramy i tak płacz. Jak inni przepychają mecze to jest dobrze, jak my to jest płacz. Polacy są chyba najgorzej poje**m narodem. Zabory i wojny jednak zrobiły swoje… Jeszcze teraz rządy nas walą podatkami itd. by jak najwięcej z nas wydoić. Ehh… I jak tu być szczęśliwym Polakiem.

    3. Nie łosiu, po prostu napisze, że szczęście się wyrównuje 🤷poprzednie dwa sezony były ponad stan, ten sezon będzie poniżej…obyśmy chociaż obronili to 12 miejsce, a w perspektywie kilku lat chociaż 14… Bo 15 to OBOWIĄZEK

      1. Obronić 12ste miejsce, da nam bardzo bardzo dużo, bo od kolejnego sezonu – już z 12 miejsca będzie nam łatwiej punktować, a więc łatwiej dalej bronić 12stego miejsca.

      2. Nie powiedziałbym, że mieliśmy jakieś wyjątkowe szczęście. Ktoś pamięta dwumecz Śląska ze Szwajcarami?

        W poprzednim sezonie też – Legia fatalna, zero ekip w 1/4. A był potencjał nawet na półfinał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *