skróty meczów

Maltańczycy blisko debiutu w fazie ligowej (skróty)

IV runda eliminacji Ligi Konferencji – pierwsze mecze

Rosenborg BK – 1. FSV Mainz 05 2:1 (Dino Islamović 43′ (rzut karny), Ole Sæter 90′ – Nadiem Amiri 26′). Frekwencja: 18 293

ETO FC Győr – Rapid Wiedeń 2:1 (Željko Gavrić 46′, 82′ – Nikolaus Wurmbrand 61′). Frekwencja: 8 055

BK Häcken – CFR 1907 Cluj 7:2 (Simon Gustafson 2′, 35′, Silas Andersen 18′, Adrian Svanbäck 24′, Isak Brusberg 49′, John Paul Dembe 61′, 70′ – Meriton Korenica 38′, Andrei Cordea 50′). Frekwencja: 3 173

Wolfsberger AC – Omonia Nikozja 2:1 (Chibuike Nwaiwu 30′, Dejan Zukić 88′ – Senou Coulibaly 16′). Frekwencja: 3 154

İstanbul Başakşehir FK – CS U Craiova 1:2 (Festy Ebosele 87′ – Alexandru Cicâldău 45’+2, Carlos Mora 61′). Frekwencja: 7 230

RC Strasbourg – Brøndby IF 0:0. Frekwencja: 22 080

Szachtar Donieck – Servette FC 1:1 (Wałerij Bondar 72′ – Lamine Fomba 8′). Frekwencja: 8 392

RSC Anderlecht – AEK Ateny 1:1 (Kasper Dolberg 21′ – Niclas Eliasson 75′). Frekwencja: 13 466

NK Celje – Baník Ostrawa 1:0 (Matěj Chaluš 8′ (samobójcza)). Frekwencja: 5 327

brak skrótu

Lewski Sofia – AZ 0:2 (Ibrahim Sadiq 56′, Troy Parrott 62′). Frekwencja: 29 930

Polissia Żytomierz – ACF Fiorentina 0:3 (Ołeh Kudryk 8′ (samobójcza), Robin Gosens 32′, Albert Gudmundsson 69′). Frekwencja: 6 173

Neman Grodno – Rayo Vallecano 0:1 (Alvaro Garcia 77′). Frekwencja: 1 (bez udziału publiczności)

Udostępnij:

74 komentarze

  1. Fajne że mamy tą ligę Konferencji ale… Pafos, Kairat, Qarabag czy Bodo mają ligę mistrzów;( nasza Liga potrzebuje silnego mistrza.

    1. Zgoda, że nasza liga potrzebuje silnego mistrza.
      Kajrat miał fajną ścieżkę. Oczywiście trzeba to jeszcze wykorzystac, ale nie mieli na swojej drodze żadnego klubu poza zasięgiem. Celtic w ostatnich 10 latach tylko raz awansował do LM i w tym sezonie po raz kolejny udowodnił, że liga szkocka powinna być na 35 miejscu rankingu, bo ich mistrz przegrał z mistrzem Kazachstanu 😉

      Lech Poznań jest zdecydowanie pod formą, ale może jednak jesienią się obudzą i będą brylować w fazie ligowej.

      Polska liga idzie w górę i niedługo nie będziemy cieszyć się z wepchnięcia się do LM, tylko wejdziemy tam z drzwiami i framugą 😉

      1. nie będzie, my nigdy nie wejdziemy do 10 . A w przypadku 11 miejsca i tak trzeba będzie w ostatniej rundzie zagrać dwa świetne mecze by awansować. Ja oglądałem mecz Kairat vs Celtic i tam sprawiedliwy wynik to by był 1:4 dla Celtic mnóstwo nie wykorzystanych okazji przez Szkotów + ten Bramkarz który czynił cuda. Piłkarsko była większa różnica niż Lech vs Crvena . ale czasem w piłce jest tak że ci nie chce nic wpaść a czasem wpada z 1 sytuacji jak Lech vs Crvena (Krunić ) pierwszy strzał od razu gol. a mecz mógł się potoczyć tak że w 10 minucie Bengsson wychodzi Sam na sam czerwona i przez 80 minut gramy z przewagą i wygrywany 3:0 o teraz może my byśmy świętowali awans do Ligi mistrzów.

        1. W rankingu na przyszły rok jesteśmy obecnie na 11 miejscu z przewagą 1,5 punktu nad Norwegią i Danią z uwzględnieniem ich awansów do LM. Jeśli wprowadzimy 4 drużyny do LK to ta przewaga się tylko powiększy. Do osiągnięcia 10. miejsca za 1,5 roku potrzebujemy więc odrobienia 3,1 punktu do Czechów. Tu kluczowe jest odpadnięcie dzisiaj Banika z Celje. Wtedy już w tym roku część strat byśmy odrobili. Oczywiście gwarancji, że w przyszłym roku tak dobrze pójdzie nam w eliminacjach nie ma (+ będziemy dzielić punkty na 5 drużyn), ale mówienie że nigdy nie wejdziemy do 10 jest nieuprawnione. W rankingu za zeszły i obecny sezon jesteśmy na 9. miejscu i spokojnie je utrzymamy (a może nawet awansujemy) jeśli wprowadzimy 4 drużyny. Nasz rosnący potencjał gospodarczy i duży potencjał marketingowy naszej ligi jest gwarancją wejścia do najlepszej 10. w ciągu najbliższych kilku lat.

          1. @Canavar
            Ci sami ludzi rok temu jeszcze w październiku i listopadzie pisali, że nie mamy szans na awans do top15, a jeśli nawet to się uda, to za chwilę spadniemy.

            Teraz piszą, że nie ma szans na 10 miejsce. No są szanse, co oczywiście nie znaczy, że tak będzie na pewno, a nawet jeśli nie w tym, to również w kolejnym sezonie i pewnie następnych.

            A nawet jesli awansujemy „tylko” na 11 pozycję, to i tak jest różnica, czy grasz 3 rundy kwalifikacyjne, czy tylko ostatnią, gdzie masz gwarancję minimum LE.

            @Emll
            Jeśli chodzi o wejście do 6-9 to zgadzam się, bardziej 10lat niż 5. Musimy ustabilizować sezonowe wyniki na poziomie 13-16 punktów, a do tego potrzebna jest regularna gra w LM z awansem do 24 i regularna gra w LE z awansem do 1/4 finału. Sądzę, ze taki stan jesteśmy w stanie osiągnąć w ciągu 3 lat, a w rankingu to zacznie przynosić efekty właśnie za 8-9 lat.

  2. Skoro jeszcze jest chwila do spotkań rewanżowych, to wrzucę temat na którym się nie znam, a który mnie zaciekawił. Spojrzałem na 7 największych budżetów w lidze i porównałem je z wartością piłkarzy. Od lewej – nazwa zespołu, potem budżet na ten sezon (wzięty z football info), potem wartość piłkarzy (wzięta z transfermarkt), potem stosunek wartości piłkarzy do budżetu w procentach.

    Oto wyniki:
    1) Legia – 218 mln do 35,8mln, 16%
    2) Lech – 176 mln do 44,5mln, 25%
    3) Raków – 85 mln do 37,4mln, 44%
    4) Widzew – 80mln do 19,9mln, 25%
    5) Pogoń – 63mln do 21,1mln, 33%
    6) Zagłębie – 56mln do 12,45mln, 22%
    7) Jagiellonia – 55mln do 27,45mln, 50%

    Oczywiście nie patrzę tutaj na koszty skautingu, akademii, ani zarobków piłkarzy. Nie wiem też jak kluby wyliczają budżet (co w nim uwzglęniają) i jak wygląda dług wewnętrzny wobec sponsorów. Jednak czy te 44% Rakowa i 50% Jagi, a z drugiej strony 16% Legii… Czy na bazie tego można jakieś wnioski wg Was już wyciągać, czy to zbyt grubymi nićmi szyte?

    1. Jeśli chodzi o budżet klubu, to pamiętaj, że nie zawsze dotyczy to tylko wyłącznie sekcji piłkarskiej, czasem wchodzą w to różne inne sekcje, tak jest np. w przypadku Legii.

      W budżecie uwzględniane są transfery oraz wynagrodzenia, ale też na przykład obsługa zadłużenia i różne inne wydatki. Jeśli chcielibyśmy wyciągać jakieś wnioski, to raczej należałoby sprawdzić budżet wynagrodzeń danego klubu i porównać go z wartością piłkarzy. Kilka razy był już tu poruszany wątek, że Legia wydaje bardzo dużo na pensje piłkarzy. Za dużo, w proporcji do osiąganych rezultatów.

      Ogólnie to wiadomo, że najlepiej gdy pensje są niskie, a wartości wysokie… tylko że zwykle taki układ kończy się odejściem piłkarza, bo inne kluby są w stanie zaoferować więcej. Pytanie na ile motywujące jest wynagrodzenie. Bo jeśli jest „czy się stoi, czy się leży”, to nie jest to specjalnie motywujące. Z kolei jeśli część podstawowa jest za niska, to wtedy pojawiają się inne problemy.

      Podsumowując – Jagiellonia jest świetnym przykładem na to, że można mieć niewysoki budżet, a osiągać sukcesy w Polsce i Europie. A Legia na to, że same pieniądze nie grają.

      1. Legia piłkarska nie ma nic wspólnego z innymi sekcjami…. Wydaje mi się, że od kiedy powstały SSA, to żaden klub nie ma