europejskie puchary statystyki

Lech dołącza do Jagiellonii w fazie ligowej

Lech Poznań po raz pierwszy zagra w fazie ligowej w dwóch sezonach z rzędu.

GKS Katowice – Hapoel Tel Awiw 2:1
  • Drugie zwycięstwo u siebie z rzędu, licząc dawne sezony i poprzedni stadion był to czwarty mecz u siebie bez porażki.
  • GKS stracił gola w piątym pucharowym meczu z rzędu.
  • Po dwóch domowych meczach bez zwycięstwa z zespołami z Izraela przyszła piąta wygrana w historii. Podobnie jak w przypadku Śląska w sezonie 2021/22, wynik 2:1 nie dał awansu, wtedy było to pierwsze spotkanie (rewanż przegrany 0:4).
  • To pierwszy przypadek odpadnięcia polskiego klubu z eliminacji LK od dwóch lat. W sezonie 2024/25 Śląsk Wrocław odpadł w III rundzie z FC St.Gallen, a Wisła Kraków w IV z Cercle Brugge. Wszystkie rewanże IV rundy z udziałem polskich zespołów odbyły się wówczas jednocześnie, a więc m.in. także mecz Drita – Legia. Wliczając go, polskie kluby zakończyły zwycięsko 10 kolejnych dwumeczów w eliminacjach LK.
  • Pierwszy gol Arkadiusza Jędrycha w pucharach i drugi gol Ilji Szkurina, jedynie czterech zawodników w historii GKS-u miało lepszy dorobek od Białorusina (Marek Koniarek, Krzysztof Maciejewski, Mirosław Kubisztal i Krzysztof Walczak).
  • GKS zakończył swój występ w pucharach na czterech meczach, co nie udawało mu się w poprzednich dwóch występach (w sezonach 1995/96 i 2003/04 odpadał już z pierwszym przeciwnikiem). Jedenastu zawodników wystąpiło we wszystkich spotkaniach, trzech z nich (Gabriel Kobylak, Arkadiusz Jędrych i Lukas Klemenz) od początku do końca.
Górnik Zabrze – Ferencvárosi TC 1:1
  • Siódmy z rzędu pucharowy mecz Górnika bez zwycięstwa, trzy z nich to remisy po 1:1.
  • Pierwszy remis z Węgrami od sezonu 1968/69 (Ujpest – Legia 2:2 w III rundzie PMT). W dziewięciu ostatnich meczach z Węgrami wygrywał jeden lub drugi zespół.
  • Górnik przegrał trzeci kolejny dwumecz w pucharach. To wyrównanie wyników z lat 1977-1986 (rywale: Aston Villa, Bayern, Anderlecht) i 1988-91 (Real Madryt, Juventus, HSV).
  • Z ośmiu pucharowych meczów Górnika w pucharach w XXI wieku był to ten, w którym prowadził najdłużej. W wygranym 1:0 meczu z Zarią Bielce Igor Angulo strzelił zwycięskiego gola w 87. minucie, w rewanżu z Zarią oraz z Fenerbahçe Górnik był w stanie wyrównać, a z Trenčínem jedynie zmniejszyć straty na 1:3 (ostateczny wynik 1:4). Z Ferencvárosem prowadził od końcówki pierwszej połowy (45. minuta) do 82. minuty.
  • Paulo Bernardo zagrał swój pierwszy mecz w Górniku w pucharach.
  • Drugi gol Kacpra Urbańskiego w pucharach, pierwszy dla Górnika. Rok temu trafił dla Legii w przegranym 1:2 meczu fazy ligowej LK z Celje.
Hammarby IF – Raków Częstochowa 0:1
  • 25. zwycięstwo Rakowa w pucharach. Do tego dorobku potrzebował raptem 44 meczów.
  • Czwarty wyjazdowy mecz Rakowa na etapie III rundy eliminacji Ligi Konferencji (Europy) i trzeci wygrany w stosunku 1:0 (wyjątkiem było jedynie zwycięstwo 2:0 z Maccabi Hajfa w zeszłym sezonie).
  • Trzecie kolejne czyste konto Rakowa w pucharach. W każdym sezonie Raków rozegrał co najmniej sześć meczów w eliminacjach (w tym sezonie jeszcze dwa przed nim) i za każdym razem zachowywał co najmniej po trzy czyste konta. Najdłuższa seria z rzędu miała miejsce w debiutanckim sezonie 2021/22 (pięć), w następnym były cztery, teraz są trzy.
  • Drugi wyjazdowy mecz z Hammarby i drugie zwycięstwo (wcześniej 3:0 Lecha w II rundzie eliminacji LE sezonu 2020/21). Na tym stadionie (3Arena, dawniej Tele2 Arena) polskie zespoły wygrały trzy razy (jeszcze Lech z Djurgården), a przegrała jedynie Legia (również z Djurgården).
  • Fran Tudor opuścił dopiero drugi ze wszystkich pucharowych meczów Rakowa. Poprzednio zabrakło go w Bergamo w meczu fazy ligowej LE z Atalantą (0:2 w sezonie 2023/24).
  • Trzeci gol Stratosa Svarnasa w pucharach.
Rangers FC – Jagiellonia Białystok 1:1
  • 50. mecz Jagiellonii w europejskich pucharach.
  • Jagiellonia po raz pierwszy przeszła III rundę eliminacji LE, choć w jej poprzednich udziałach był to raczej odpowiednik obecnej III rundy eliminacji LK.
  • Jest to trzeci przypadek wyeliminowania przez Jagiellonię rozstawionego rywala w eliminacjach, choć raz to rywal miał niższy współczynnik (FK Panevėžys w II rundzie eliminacji LM sezonu 2024/25 dzięki wcześniejszemu wyeliminowaniu HJK). Oprócz tego Jagiellonia wyeliminowała także Rio Ave w II rundzie eliminacji LE sezonu 2018/19. W fazie pucharowej LK 2024/25 pokonała jeszcze TSC i Cercle, wówczas mające wyższe współczynniki, które nie były decydujące w losowaniach tych rund.
  • Jagiellonia ma serię ośmiu wyjazdowych meczów w pucharach bez porażki. Ostatnia to 0:2 z Realem Betis w ćwierćfinale LK sezonu 2024/25.
  • Po raz drugi polski klub wyeliminował Rangersów (wcześniej Górnik w II rundzie PZP sezonu 1969/70). To też jedyne przypadki, kiedy polski zespół nie przegrał na Ibrox.
  • Nik Prelec strzelił swojego drugiego gola w pucharach, pierwszego dla Jagiellonii.
KÍ Klaksvík – Lech Poznań 0:5
  • Lech ma serię 29 meczów w pucharach ze strzelonym golem, co jest kolejnym pobiciem jego dotychczasowego rekordu.
  • Nie jest to pierwszy mecz pucharowy polskiego klubu rozgrywany w piątek, choć od poprzedniego minęło wiele czasu, bo aż 58 lat z hakiem. 17 listopada 1967 Górnik Zabrze grał na wyjeździe z Dynamem Kijów w 1/8 finału Pucharu Mistrzów. Wygrał ten mecz 2:1.
  • Pod względem różnicy bramek w meczu na wyjeździe Lech wyrównał wynik ze spotkania III rundy eliminacji LE sezonu 2009/10 z Fredrikstad FK (6:1), wówczas jednak strzelił o jednego gola więcej.
  • Lech wygrał pięć kolejnych wyjazdowych meczów w pucharach.
  • Karol Delikat zadebiutował w europejskich pucharach.
  • Statystyki strzelców z tego meczu przedstawiają się następująco:
    • Allahyar Sayyadmanesh – czwarty gol w pucharach, z czego pierwszy w Lechu,
    • Pablo Rodríguez – drugi gol w pucharach, oba w Lechu,
    • Antoni Kozubal i Patrik Wålemark – dla obu to trzeci gol w pucharach, wszystkie w Lechu,
    • Daniel Håkans – pierwszy gol w pucharach.

Informacje i niektóre statystyki na temat klubów znajdują się również na przeznaczonych do tego podstronach: Lech, Górnik, Jagiellonia, Raków, GKS Katowice

Udostępnij:

32 komentarze

  1. Lech bez napastnika? Agnero w Afryce i biurokracja może go tam przetrzymać minimum do wtorku. Ishak kontuzjowany. Chyba w takim klubie jeszcze jeden klasowy napastnik powinien być.

  2. Powiem tak, jestem zaskoczony dobra gra Gornika z Ferencvaros oraz Fenerbache. Przecez te dwa kluby sa lepsze niz Aarhus na pewno i w rankingu i na boisku.
    Jagiellonia, brawo! Myslalem ze bez Pululu bedzie ciezko ale jest Prelec! Dopoki Bedzie Siemieniec, dopoty bedzie dobrze!
    Co do Rakowa, oby to przepchneli do Fazy ligowej, oni umieja przepychac te mecze w stylu 1:0…Co do Lecha, czuje ze przejda Szwajcarow.
    Powinnismy miec 2 Druzyny w fazie LE i Rakow w Fazie LK, i to bedzie nawet dobry zestaw, moze 2 kluby namieszaja w Lidze europy? Kto wie.
    Czuje ze w tym sezonie Miejsca 1-3 w Ekstraklasie obsadza Legia, Jagiellonia i Lech, co do reszty… Oby Rakow i Gornik/Wisla Krakow i nastepny Sezon moze byc epicki! Na prawde Progres Polskiej Ligi jest niesamowity! Radujmy sie.

  3. Widzę tutaj nie pierwszy raz dyskusję o LE. Celem naszych drużyn musi być granie w coraz to lepszych rozgrywkach. Nie ma co jednak liczyć na to że 2 dodatkowe mecze w fazie ligowej w styczniu coś nam dadzą.

    1. W sensie że oddajemy je walkowerem, ewentualnie drużyna zamarznie na boisku?

      Skoro w wyższych od LK rozgrywkach UEFA gra się teraz 8 meczów w fazie zasadniczej, to tyle polskie drużyny będą grać i tyle. Teraz to jest terra incognita, za kilka lat będzie to już powszechne.

      Upadł już mit o pucharach jako pocałunku śmierci, powoli upada o trudach łączenia pucharów z ligą, przyjdzie pora i na ten o zimowym graniu. Rosnący know how w naszych klubach będzie je po kolei zmiatał z planszy.

    2. W tym roku Lech praktycznie nawet w lutym rozegrał wręcz trzy takie mecze.
      Dwa w lidze, i jeden w pucharze na wyjeździe z Kuopio.
      Trzeba będzie zwyczajnie zmienić przygotowania do rundy wiosennej, wcześniej zacząć, i tyle.
      Zresztą o czym tutaj rozmowa, 30 stycznia, rusza runda rewanżowa Ekstraklasay a potencjalne mecze w LE, dla Lecha i Jagiellonii, to 21 i 28 stycznia.

  4. Z perspektywy osoby, która jest rankingowym dinozaurem, a na tej stronie jestem niemal od początku jej powstania z przykrością obserwuję wysyp świeżych rankingorzy spowodowany zapewne szerszym podejmowaniem tematu przez media i dziennikarzy sportowych. Pamiętam jak Ekstraklasa kręciła się wokół 30 miejsca. Pamiętam słynne eurowpierdole i pocałunki śmierci. I wtedy sobie myślałem – czy dożyję czasów, kiedy nasza liga będzie znacznie silniejsza? No i co – dożyłem. To jaki progres zaliczyliśmy w ostatnich latach jest dla mnie niebywałe. Męczy mnie to gadanie o pucharze biedronki, o hurr durr top 10, wyśmiewanie potknięć z mniejszymi klubami. Patrząc przez pryzmat tego jak zmieniło się podejście klubów, zarządzanie, transfery, uczenie się gry co 3 dni itd. cieszę się z tego niezmiernie. Gadanie o tym, że lepiej spaść do LK i nabijać punkty – niby ma to sens, ale gdzie mamy się oswoić jako liga do grania z największymi? W lidze konferencji? Tak długo jak piłka jest w grze mamy szanse na 2x LE i 2x LK i tego bym nam życzył, ale wiadomo, pozostaje tylko wierzyć. I teraz taki mały apel ode mnie moi drodzy – przesiedliśmy się z Daewoo do Mercedesa, nie wymagajcie od razu Porsche. Pamiętajcie w jakiej dziurze się znajdowaliśmy i cieszmy się tym co mamy. Obyśmy to chociaż utrzymali. Choćbyśmy mieli spędzić najbliższe 5 lat na 12 miejscu brałbym to w ciemno. A śp. Zbigniew Wodecki śpiewał „Lubię wracać tam gdzie byłem już” – Ekstraklaso, proszę nie słuchaj.

    1. Bardzo sensowne argumenty.
      Z racji swojego wieku również pamiętam, gdy „europejskie puchary” kończyły się dla nas pod koniec lipca i „zdobywaliśmy” w sezonie po 2-3 pkt. Nie liczę oczywiście pucharów w latach 80-tych, które rozpoczynały się ok. 20 września i wystarczyło przejść dwóch rywali, żeby być w 1/8.
      Od jakichś 4 lat idziemy rankingowo w górę i tak jak kolega napisał powyżej, obyśmy zawsze byli w 12, bo 5 lat temu byliśmy pod koniec 30. A jak już się zadomowimy w tej 12, to na pewno trafi się jakiś sezon, gdy wskoczymy do tej „kosmicznej” 10. Pod warunkiem, że magicy z UEFA nie zmienią zasad eliminacji i awansów, bo tym mi jakoś pachnie. Niech mnie Pan Jan Sikorski poprawi, ale jeszcze jakieś 5-6 lat temu mistrz kraju od 15 miejsca w rankingu miał zagwarantowany udział w Lidze Mistrzów. I pamiętam, że dzięki temu w LM regularnie grali mistrzowie Norwegii, Danii, Austrii, Szkocji czy Szwajcarii. Teraz dopiero 10 miejsce daje te frukta. I wspomnicie moje słowa, że będąc kilka sezonów w 12, w końcu wskoczymy do tej dychy i oby nadal dawało to Mistrza w fazie ligowej. I coś mi się widzi, że UEFA już się pokapowała odnośnie nabijania pkt. poprzez LK. Na pewno to zmienią i oby skończyło się tylko na zwiększeniu różnicy w punktach bonusowych dla uczestników LM i LE. Bo jeżeli przesuną poprzeczkę z 10 miejsca na np. 8, to niestety, ale po nas.
      Niech w tym sezonie Kolejorz i Jaga zagrają w LE, a Raków niech awansuje do LK i będzie to moim zdaniem potwierdzeniem stabilizacji naszej ligi w Europie. Zresztą 3/5 co sezon w fazach ligowych uważam obecnie wręcz za obowiązek dla nas i taki układ będzie pozwalał nam realnie myśleć o utrzymywaniu się w TOP 12 z możliwością ataku na TOP 10. I teraz wszyscy malkontenci przypomnijcie sobie, jak przez wiele lat cieszyliśmy się z choćby jednej naszej drużyny grającej w pucharach do zimy.

      1. Idę o zakład że UEFA się pokapowała (a tak naprawdę doskonale wiedziała o tym od początku), ale nic z tym nie zrobi. Powód? Ofiarami tego systemu nie są i nie będą żadne istotne, wpływowe nacje. Maksymalnie jakaś Grecja, ewentualnie Turcja – daleko do topu.

        1. Moim zdaniem nie ma żadnych ofiar systemu.
          UEFA również mi się wydaje, że przewidywała od początku przetasowania na średnim poziomie z jednoczesnym utrzymanie niezachwianego topu.

          Weźmy tą Grecję.

          To co sie dzieje dla Grecji tez nie jest jakieś straszne. Kiedy ofi kreta grała 8 meczów w Europie?

          To ożywia takie ligi borykające sie ze spadkiem zainteresowania ligą grecką. Ilość kibiców zainteresowania pilka nożna malała.

          Uważam ze z perspektywy średnich lig, nie tylko Naszej jak tam sie ludziom wydaje LK zwiększa zainteresowanie wśród kibiców klubów które nigdy lub bardzo dawno nie grały w jakichkolwiek pucharach.

          Jestem przekonany, ze to tym ligom wyjdzie tylko na dobre.

          Kto moze stracić? Dominatorzy jak Olympiakos Crvena itd. bo inne kluby stają sie konkurencyjne.
          Ja tak to postrzegam.

          Równocześnie również pytanie odnosnie top5

          Kiedy rayo grało w finale jakiegoś pucharu?

        2. Nie powiedziałbym, że Grecja i Turcja tracą na LK. Olympiakos dzięki LK wygrał pierwsze europejskie trofeum, a AEK i PAOK nabijały punkty dochodząc do ćwierćfinałów. Turkom w LK też Fener i Basaksehir ponabijały punktów. Jeśli ktoś traci to Serbowie, Ukraińcy, Szkoci i reszta lig z jednym dominatorem, góra dwoma i resztą, która jest tak słaba, że w LK jest dostarczycielem punktów.

  5. Ciesze się ze są realne szanse na LE, tam graja więcej meczy, będzie dużo emocji na jesieni.