Jeden z faworytów LK z rotacją na inaugurację – Real Betis
W środę zacznie się faza ligowa Ligi Konferencji, a w czwartek zostanie rozegrany mecz Legii Warszawa z Realem Betis. Zapowiada się, że po jednej stronie wystąpi zespół w kryzysie, a po drugiej – prawdopodobnie mało zainteresowany tym spotkaniem.
Poprzednie rywalizacje
Po dwóch latach polski zespół ponownie zmierzy się z hiszpańskim jesienią w europejskich pucharach. Będzie to też czwarty sezon z rzędu, w którym zagramy z drużyną z ligi top 2 – naprzemiennie byli to przeciwnicy z Anglii i Hiszpanii.
W trzech z tych czterech starć wzięła lub weźmie udział Legia, a czwarte z nich to dwa mecze Lecha z Villarrealem. Na wyjeździe zaczęło się od szybkiego prowadzenia polskiego zespołu (pierwszy gol całej fazy grupowej LKE tamtego sezonu), a skończyło się golem na wagę zwycięstwa gospodarzy w 90. minucie. Przed rewanżem Villarreal miał już zapewniony awans, choć i tak wcześniej przez całą jesień wystawiał zmieniony skład w LKE. Lech, w odróżnieniu od swoich rywali, wykorzystał to i efektownie zakończył fazę grupową, co dało mu awans.
| 1970/71 | I runda PMT | GKS Katowice | FC Barcelona | 0:1, 2:3 |
| 1970/71 | 1/4 finału PM | Atlético Madryt | Legia Warszawa | 1:0, 1:2 |
| 1976/77 | I runda PM | Stal Mielec | Real Madryt | 1:2, 0:1 |
| 1983/84 | I runda PM | Lech Poznań | Athletic Bilbao | 2:0, 0:4 |
| 1987/88 | I runda PZP | Real Sociedad | Śląsk Wrocław | 0:0, 2:0 |
| 1988/89 | II runda PM | Górnik Zabrze | Real Madryt | 0:1, 2:3 |
| 1988/89 | II runda PZP | FC Barcelona | Lech Poznań | 1:1, 1:1, karne 5:4 |
| 1989/90 | I runda PZP | FC Barcelona | Legia Warszawa | 1:1, 1:0 |
| 1996/97 | Faza grupowa LM | Widzew Łódź | Atlético Madryt | 1:4, 0:1 |
| 1999/00 | II runda PUEFA | Atlético Madryt | Amica Wronki | 1:0, 4:1 |
| 2000/01 | I runda PUEFA | Real Saragossa | Wisła Kraków | 4:1, 1:4, karne 3:4 |
| 2001/02 | III runda el. LM | Wisła Kraków | FC Barcelona | 3:4, 0:1 |
| 2001/02 | II runda PUEFA | Legia Warszawa | València CF | 1:1, 1:6 |
| 2002/03 | III runda el. LM | FC Barcelona | Legia Warszawa | 3:0, 1:0 |
| 2002/03 | II runda PUEFA | Málaga CF | Amica Wronki | 2:1, 2:1 |
| 2004/05 | III runda el. LM | Wisła Kraków | Real Madryt | 0:2, 1:3 |
| 2008/09 | III runda el. LM | FC Barcelona | Wisła Kraków | 4:0, 0:1 |
| 2008/09 | Faza grupowa PUEFA | Lech Poznań | Deportivo La Coruña | 1:1 |
| 2013/14 | IV runda el. LE | Sevilla FC | Śląsk Wrocław | 4:1, 5:0 |
| 2016/17 | Faza grupowa LM | Real Madryt | Legia Warszawa | 5:1, 3:3 |
| 2022/23 | Faza grupowa LKE | Villarreal CF | Lech Poznań | 4:3, 0:3 |
Legia do tej pory grała z Hiszpanami pięć razy i zanotowała jedno zwycięstwo w zamierzchłych czasach, które jednak nie dało jej drugiego z rzędu awansu do półfinału Pucharu Mistrzów. W ostatnich latach może pochwalić się remisem z Realem Madryt, co przyczyniło się do zajęcia trzeciego miejsca w grupie Ligi Mistrzów i przejścia do fazy pucharowej Ligi Europy.
Ostatnie 5 lat w pucharach
| Sezon | Runda, w której odpadli | Przeciwnicy i wyniki | Poprzednie rundy | Przeciwnicy i wyniki |
| 2019/20 | – | – | – | – |
| 2020/21 | – | – | – | – |
| 2021/22 | 1/8 LE | Eintracht 1:2, 1:1 pd. | FG LE 1/16 LE |
Celtic 4:3, 2:3 Ferencváros 3:1, 2:0 Leverkusen 1:1, 0:4 Zenit 3:2, 0:0 |
| 2022/23 | 1/8 LE | Manchester United 1:4, 0:1 | FG LE | HJK 2:0, 3:0 Łudogorec 3:2, 1:0 Roma 2:1, 1:1 |
| 2023/24 | 1/16 LKE | Dinamo Zagrzeb 0:1, 1:1 | FG LE | Rangers 0:1, 2:3 Sparta Praga 2:1, 0:1 Aris Limassol 1:0, 4:1 |
W ostatnich trzech sezonach Betis występował w fazie grupowej Ligi Europy, od której startował bez eliminacji. Za każdym razem wychodził z niej z innego miejsca, najpierw z drugiego, potem z pierwszego, a na końcu z trzeciego. Zadebiutował więc w Lidze Konferencji Europy pół roku temu, odpadając z Dinamem Zagrzeb. Teraz zaczynał w tych rozgrywkach od IV rundy eliminacji i zagra w fazie ligowej po wyeliminowaniu ukraińskiego Krywbasu.
Porażka z Dinamem to właściwie jedyna wpadka Betisu ze znacznie słabszym zespołem. Betis potykał się też z Rangersami i Spartą, ale były to zespoły na tamten moment mocniejsze od Dinama, które ledwo wyszło z mało wymagającej grupy LKE. W meczach z zespołami jeszcze słabszymi, czyli z Arisem, Łudogorcem, HJK czy Ferencvárosem, Betis zanotował komplet zwycięstw.
Forma i terminarz
W ostatnich meczach ligowych Betis mierzył się ze słabszymi drużynami i nie do końca to wykorzystał. Jego przewaga pod kątem umiejętności nie podlegała dyskusji, jednak brakowało najważniejszego – skuteczności. Jedynie z Mallorcą (1:2) mecz był bardziej wyrównany, przy czym to Betis wydawał się bliższy zwycięstwa w końcówce, a to właśnie rywale zaskoczyli go w ostatniej minucie. Nie był też w stanie wygrać z ostatnim w tabeli Las Palmas (1:1), które w lidze notuje długą serię bez zwycięstwa.
| # | Drużyna | RS | Z | R | P | BZ | BS | RB | Pkt. | Forma |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 5 | Athletic | 8 | 4 | 2 | 2 | 12 | 8 | +4 | 14 | DWWWL |
| 6 | Mallorca | 8 | 4 | 2 | 2 | 8 | 6 | +2 | 14 | WWWLW |
| 7 | Osasuna | 8 | 4 | 2 | 2 | 12 | 13 | -1 | 14 | WDWLW |
| 8 | Real Betis | 8 | 3 | 3 | 2 | 8 | 7 | +1 | 12 | WDLWW |
| 9 | Rayo Vallecano | 8 | 2 | 4 | 2 | 9 | 8 | +1 | 10 | DDDWL |
| 10 | Celta Vigo | 8 | 3 | 1 | 4 | 15 | 15 | +0 | 10 | DLLWL |
| 11 | Deportivo Alavés | 8 | 3 | 1 | 4 | 11 | 12 | -1 | 10 | LLWLW |
| 12 | Girona FC | 8 | 2 | 3 | 3 | 9 | 11 | -2 | 9 | DDLLW |
| 13 | Sevilla FC | 8 | 2 | 3 | 3 | 8 | 10 | -2 | 9 | DWLWL |
źródło fragmentu tabeli: soccerway.com
Ostatni mecz z Espanyolem (1:0) wyglądał podobnie do kilku poprzednich. Betis może nie spychał rywali w ich szesnastkę, gra wydawała się na wyrównaną i toczoną głównie w środku pola, ale gdy przychodziło co do czego, to więcej konkretów pod bramką kreowali sobie rywale Legii. W tych meczach promowali kolejnych bramkarzy, przeciwko Espanyolowi nie byli w stanie wykorzystać nawet rzutu karnego.
W tych meczach Betis był głównie ciągnięty do góry dzięki przebłyskom Giovaniego Lo Celso, który tego lata wrócił do klubu. Z kolei piętą achillesową tego zespołu w defensywie były dośrodkowania, które przechodziły na dalszy słupek. Ustawicznie zostawiali tę strefę wolną i kończyło się to albo golami dla przeciwników, albo groźnymi sytuacjami. Nawet Espanyol, któremu pozwolili to zrobić stosunkowo najrzadziej, doszedł do tego typu okazji.
Ponieważ w fazie ligowej zespoły grają ze sobą tylko po jednym meczu, dalsze losy Betisu nie muszą zbyt wiele interesować Legii, chyba że jego wyniki w fazie ligowej pośrednio wpłyną na jej pozycję lub te zespoły trafią na siebie w fazie pucharowej. Jednak jest jeden istotny mecz, który odbędzie się trzy dni po starciu w Warszawie – derby z Sevillą. Wiadomo, że jest to priorytet w tym tygodniu. W dodatku, jeśli chodzi o terminarz Betisu, ten zespół nie musi się przejmować ewentualną wpadką w Warszawie. Następnie ma FC København u siebie, ale potem już samych dużo niżej notowanych rywali (Celje, Mladá Boleslav, Petrocub, HJK).
Miasto i stadion
Legię ominie wyprawa do Sewilli – pod kątem piłkarskim to całkiem dobra wiadomość, turystycznie trochę szkoda. Stolica Andaluzji to bardzo interesujące miejsce do odwiedzenia. Wiele z tamtejszych atrakcji imponuje swoimi rozmiarami – Katedra Najświętszej Marii Panny to największa gotycka świątynia na świecie, Metropol Parasol, zwany potocznie Setas, czyli „grzyby”, to największa drewniana konstrukcja na świecie, a sewilska starówka jest największa w Hiszpanii. Rozległy jest także Park Marii Luizy, gdzie znajduje się Plaza de España, a innymi miejscami wartymi odwiedzenia są Real Alcazar (zespół pałaców z XIV wieku) czy Archiwum Indii.

fot. flickr.com
Betis gra swoje domowe mecze na Estadio Benito Villamarín. Obiekt ten gościł dwa mecze Mistrzostw Świata w 1982 roku, a w 2030 nie zostanie wykorzystany, gdyż stadionem w Sewilli na ten turniej ma być La Cartuja. Stadion przeszedł szereg renowacji, ostatnia z nich objęła m.in. wyburzenie jednej z trybun i budowę nowej, co podniosło pojemność do 60 tysięcy i pozwoliło domknąć całą konstrukcję. Tym samym jest to jeden z największych stadionów w Hiszpanii, ustępujący tylko tym, na których grają Real i Atlético (Camp Nou jest w przebudowie).
![]()
fot. commons.wikimedia.org
Zespół
W porównaniu z poprzednim sezonem brakuje mu kilku ważnych zawodników. Isco, który jest gwiazdą zespołu, doznał złamania nogi i nie jest nawet zgłoszony do europejskich pucharów. Problemy ze zdrowiem mają także Marc Bartra, Youssouf Sabaly i William Carvalho, a z klubu odszedł Nabil Fekir.
W tej sytuacji kluczową postacią jest Giovani Lo Celso, który od razu zajął miejsce ofensywnego pomocnika ze znakomitym skutkiem. Nie dość, że wziął na siebie kreowanie sytuacji kolegom, to wyręczał ich, gdy ci byli nieskuteczni – trafiał do bramki w każdym z ostatnich czterech meczów ligowych. Jego jednak również zabraknie, dostał wolne przed derbami Sewilli. Na lewym skrzydle efektowny, ale dużo mniej skuteczny jest Abdessamad Ezzalzouli, bardziej znany jako Ez Abde, na prawym zaś występowało już wielu zawodników, z których najlepiej do tej pory wyglądał Pablo Fornals.
Do tej pory najmniej zmieniany był środek – Diego Llorente i Natan w obronie oraz Marc Roca i Sergi Altimira w pomocy. Mocną pozycję w bramce ma Portugalczyk Rui Silva. Najwięcej zmian było lewej obronie, gdzie konkurują ze sobą Romain Perraud i Ricardo Rodríguez.
Największy problem Betis ma na pozycji napastnika. Dysponuje tam doświadczonymi Cédrikiem Bakambu i Ezequielem Ávilą, a także młodym Vitorem Roque, wypożyczonym z Barcelony. Mimo że na prawym skrzydle jest spora konkurencja, Ávila niekiedy występował właśnie tam, a nie w ataku, zaś Bakambu dopiero od niedawna wraca po kontuzji i jego dotychczasowe występy były raczej mało treściwe. Stosunkowo najbliżej bycia podstawowym napastnikiem jest Roque, który nie ma większego problemu z dochodzeniem do sytuacji, jednak do tej pory nie zachwycił.
To wszystko może jednak być nieaktualne w kontekście meczu z Legią. Dochodzą sygnały, że zmiany mogą nastąpić nawet tam, gdzie do tej pory ich nie było, na przykład w bramce. To może być zupełnie inny skład niż do tej pory można było oglądać w lidze. Oprócz wymienionych zawodników zabraknie jeszcze Ikera Losady, który nie jest zgłoszony do europejskich pucharów.
Trenerem Betisu jest niezwykle doświadczony Chilijczyk Manuel Pellegrini, mający za sobą pracę w takich klubach jak Real Madryt czy Manchester City. Zaliczył też ćwierćfinał LM z Málagą w sezonie 2012/13. Prowadzi Betis od czterech lat i tylko w pierwszym sezonie nie grał w pucharach. Zakwalifikował się do nich cztery razy z rzędu, co jest najlepszym wynikiem w historii klubu. Zdobył też z nim Puchar Króla w 2022 roku, to pierwsze trofeum Betisu od 17 lat.
Nie będzie to pierwsza wizyta Pellegriniego w Polsce, który latem przebywał na wakacjach w Krakowie i Bydgoszczy.
Podsumowanie
Betis ostatnio notował wyniki poniżej oczekiwań. Nie jest to zespół, który stawia na dominację i posiadanie piłki za wszelką cenę, jego mecze wyglądają na wyrównane, ale gdy podliczy się ich dobre sytuacje, zwykle jest ich wystarczająco, aby spokojnie wygrywać. Tak się nie działo, w najlepszym razie wyszarpywali zwycięstwa, ale też tracili punkty. Jest zatem nadzieja, że i Legia może im się postawić, zwłaszcza że zapowiada się na mocno zmieniony skład u przeciwników. Nawet z faworytem rozgrywek można powalczyć, co udało się rok temu Legii z Aston Villą i dwa lata temu Lechowi z Villarrealem.
W normalnych okolicznościach taki mecz powinien być świętem, a nawet gdyby Legia nie poradziła sobie z Hiszpanami najlepiej, byłoby to zrozumiałe. Tymczasem atmosfera gęstnieje, w ostatnich tygodniach gra nie poprawia się, a wyniki są bardziej adekwatne do tego, co pokazuje zespół, czyli dużo gorsze niż latem, kiedy grał co trzy dni. To i tak tylko wierzchołek góry lodowej, bo problem sięga budowania tej kadry, jakie miało miejsce w ostatnich miesiącach, a tego zbyt szybko się nie naprawi.
Teoretycznie Legia mogłaby zrekompensować kiepską postawę w lidze niespodzianką w pucharach, ale być może nawet zwycięstwo z Betisem nie byłoby wystarczające do rehabilitacji. Mogłyby się pojawić zarzuty, że zawodnicy wybierają sobie mecze, w których chcą się wypromować, a nie interesuje ich chleb powszedni, czyli liga. Trudno będzie funkcjonować w oderwaniu od tego, co działo się w ostatnich tygodniach, ale może mecz z Betisem będzie okazją, by na chwilę o tym zapomnieć. Do stracenia jest niewiele, a zespoły będące nawet w gorszej sytuacji od Legii potrafiły zaskoczyć w pucharach z przeciwnikami pokroju Hiszpanów.
29 komentarzy