Lech i Jagiellonia z wielkim komfortem, Górnik i Raków grają o wszystko – zapowiedź rewanżów IV rundy el. LM, LE i LK
Nadchodzą decydujące spotkania eliminacyjne. Dwa polskie zespoły już są w fazie ligowej, a pozostałe dwa jeszcze muszą o nią powalczyć.
Liga Mistrzów
Środa, 26 sierpnia 21:00
AEK Ateny – Lewski Sofia (pierwszy mecz: 0:0)
Po bezbramkowym remisie w Sofii wszystko rozstrzygnie się w Atenach. AEK wygrał na inaugurację ligi greckiej 4:0 z Iraklisem, a Lewski pokonał Spartaka Warna 6:0 i do tej pory w pięciu kolejkach nie potknął się ani razu.
Olympique Lyon – Fenerbahçe SK (pierwszy mecz: 1:1)
Fenerbahçe także zremisowało swój pierwszy mecz IV rundy, jednak zadanie ma znacznie trudniejsze niż AEK. Jutro ma szansę wrócić do głównej fazy LM po 18 latach. W lidze pokonało 4:2 Konyaspor, a Lyon w pierwszej kolejce Ligue 1 wygrał 2:0 z Toulouse.
Liga Europy
Czwartek, 27 sierpnia 18:00
Iberia 1999 Tbilisi – Jagiellonia Białystok (pierwszy mecz: 4:0 dla Jagiellonii)
Jagiellonia jest już na miejscu i odbyła trening w Tbilisi. Do drużyny dołączył Hampus Findell z Djurgården, ale do tego meczu nie będzie mógł zostać zgłoszony.
Iberia miała grać w ostatni weekend z Dinamem Tbilisi, jednak w związku z podróżą powrotną z Białegostoku zdecydowała się przełożyć ten mecz.
Czwartek, 27 sierpnia 19:00
Viktoria Pilzno – FK Crvena zvezda (pierwszy mecz: 3:0 dla Crvenej zvezdy)
Choć Crvena zvezda pożegnała się z eliminacjami LM jeszcze wcześniej niż w zeszłym roku, pewnie wygrała pierwszy mecz z Viktorią w eliminacjach LE. Jak zwykle bez problemu radzi sobie w lidze, gdzie ostatnio rozbiła 4:0 FK Čukarički, tymczasem Czesi przełożyli swoje spotkanie.
Žalgiris Kowno – Beşiktaş JK (pierwszy mecz: 3:0 dla Beşiktaşu)
Jest to jeden z tych dwumeczów, gdzie niespodzianka jest zapewne najmniej prawdopodobna. BJK przegrał w weekend 0:1 z Alanyasporem, a Žalgiris odpoczywał.
Czwartek, 27 sierpnia 20:00
FC Thun – Lech Poznań (pierwszy mecz: 7:0 dla Lecha)
Lech leci do Szwajcarii z ogromną zaliczką. Oba zespoły już zawczasu przełożyły swoje spotkania ligowe, a jak się okazało, zapewne spokojnie mogłyby je zagrać.
W Lechu o krok od transferu do Udinese jest Bartosz Mrozek, a Thun sprzedał dwóch podstawowych piłkarzy, obu grających z lewej strony – Michaela Heule do Heidenheim i Valmira Matoshiego do Sturmu Graz.
CSKA Sofia – OFI (pierwszy mecz: 3:0 dla OFI)
Po jednym z bardziej zaskakujących wyników w IV rundzie el. LE Grecy będą bronić trzech bramek zaliczki w Bułgarii. W lidze OFI zaczęło niemal równie dobrze jak w pucharach i pokonało Volos 2:0, mecz ligowy CSKA został przełożony.
Czwartek, 27 sierpnia 20:30
Ferencvárosi TC – Trabzonspor (pierwszy mecz: 1:0 dla Ferencvárosu)
Ferencváros jest zdecydowanie bliżej niż CSKA, jeżeli chodzi o przejście wszystkich czterech rund eliminacji LE. Już w poprzednich rundach wygrywał pierwsze mecze jedną bramką i za każdym razem potrafił awansować. W lidze nie grał, natomiast Trabzonspor pokonał Başakşehir 2:1.
Liga Konferencji
Czwartek, 27 sierpnia 18:00
FK Jablonec – Rangers FC (pierwszy mecz: 1:0 dla Rangers)
W poprzedniej rundzie Rangers udowodnili, że są w zasięgu polskiego zespołu, teraz sprawdzimy, czy są także w zasięgu czeskiego. U siebie wygrali tylko 1:0 i jeszcze nic nie jest tu przesądzone, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, co wyczyniał dziś w eliminacjach LM znacznie mocniejszy Celtic. Ich mecz ligowy został przełożony już dawno temu, Czesi także nie grali w weekend.
Czwartek, 27 sierpnia 18:45
AS Monaco – Górnik Zabrze (pierwszy mecz: 3:2 dla Monaco)
Górnik znów musi odrabiać straty z pierwszego meczu, ale tym razem na wyjeździe. Teoretycznie sytuacja jest bardzo trudna, szanse na korzystny rezultat wydają się minimalne i to już ostatnia szansa na sprawienie większej niespodzianki, która przebiłaby remisy z Fenerbahçe i Ferencvárosem. Dla formalności, mecz ligowy Górnika został przełożony.
W Monaco po pauzie kartkowej wracają Aleksandr Gołowin i Mamadou Coulibaly. Na inaugurację Ligue 1 ASM pokonało Le Havre 1:0 i nie doczekało się jak dotąd powrotu któregokolwiek z kontuzjowanych napastników.
Czwartek, 27 sierpnia 19:00
Raków Częstochowa – Hajduk Split (pierwszy mecz: 2:2)
Raków, tak jak pozostali nasi pucharowicze, nie grał w weekend (zaplanowany był jego mecz z Górnikiem oraz Lecha z Jagiellonią). W kontekście całego dwumeczu cieszy powrót Lamine’a Diaby’ego-Fadigi, który indywidualną akcją dał Rakowowi remis w zeszłym tygodniu, za to znak zapytania należy postawić przy obrońcach, którzy w Splicie musieli opuścić boisko z powodu kontuzji, czyli Stratosie Svarnasie i Franie Tudorze.
Hajduk w weekend grał z Osijekiem i pokonał go 4:0 przy dziewięciu zmianach w podstawowym składzie. Oprócz bramkarza Toniego Silicia wystąpił Adrion Pajaziti, który w Częstochowie będzie pauzował za czerwoną kartkę z pierwszego meczu. Rokas Pukštas i Šimun Hrgović będą mogli zagrać w czwartek mimo trzech żółtych kartek w eliminacjach. Po II rundzie el. LE wygasło im po jednej żółtej kartce, które otrzymali w dotychczasowych występach. Analogicznie w Lechu w rewanżu z FC Thun może wystąpić Radosław Murawski, którego jedna z kartek wygasła po III rundzie el. LE (po dwóch rundach, do których był zgłoszony). Dla jasności, nie są to całkowicie nowe przepisy, obowiązują bowiem od trzech lat.
FC Hradec Králové – Panathinaikos AO (pierwszy mecz: 2:2)
Jeden z ciekawszych meczów IV rundy eliminacji LK. Wskaże on, kto z Czech bądź Grecji straci szansę na komplet drużyn w fazie ligowej, o ile nie będzie to wiadome wcześniej w przypadku Jablonca. Podobnie jak w innych parach, w ostatniej kolejce ligowej te zespoły nie grały.
SK Brann – PAOK (pierwszy mecz: 1:1)
To także jeden z bardziej zagadkowych meczów, jako że tydzień temu w Salonikach padł remis. Oba zespoły w weekend wygrały po 4:0 – PAOK z Levadiakosem w lidze, a Brann z Fyllingen w pucharze.
Norwegia z dwoma klubami w Lidze Mistrzów.
Władze Vikinga chyba nie czytają naszego forum (ignoranci) i nie wiedzą, że najpierw trzeba się ograć 17 sezonów w Lidze Konferencji i Lidze Europy, nabić arcyważne punkty do rankingu i dopiero wtedy można grać w Lidze Mistrzów.
No cóż. My jeszcze nie jesteśmy gotowi. Krok po kroku. Spokojnie. Za 17 lat będzie właściwy moment. Najważniejsze, że mamy ranking!
Dokładnie.
Uwaga. Norwegowie tylko w tym sezonie wprowadziły 2 zespoły do Ligi Mistrzów, to więcej niż My w calym XXI wieku, bo my tylko 1 raz Legia 10 lat temu…
I jak co roku, mam tak samo jak Wy LM w TV…
Pozdrawiam
Dziś wszystko się rozstrzygnie… Na chwilę obecną 3/5 trzeba brać w ciemno, choć kusi 4, ale bardzo martwi 2.
Te 15 miejsce to jednak duża pułapka (szkoda,że o włos przegrane że Szkocją 14). Całe szczęście, że uciekliśmy z niego na kolejny sezon (oby na dłużej).
Ciekawe jak wygląda zdobycz punktowa klubów z 15 miejsca… Myślę,że te tąpnięcia w rankingu Greków, Czechów itd. to właśnie to miejsce.
Cel na sezon to obrona 12 miejsca. Oby się udało, bo będą przynajmniej dwa sezony z łatwa droga do FL dla naszych najlepszych drużyn. Przy 2-3 drużynach 8pkt nie przeskoczymy. Chyba że zdarzy się cud i będzie 4/5 to wtedy można walczyć o 10 miejsce.
Liverpool po polsku oznacza wątrobabasen. To jest nirmalna nazwa dla klubu piłkarskiego (i miasta)?
„Wątrobowo to część miejscowości w Polsce, położona w województwie kujawsko-pomorskim, w powiecie świeckim, w gminie Pruszcz.” – tak.
Dzis wyjasni sie temat tego kto dowiezie komplet swoich druzyn w pucharach.
Juz tylko 2 kraje ponizej 15 miejsca w rankingu maja komplet, jest to Szwajcaria na 16 miejscu 4/4 i Szkocja na 19 5/5.
Ani Szkocja ani Szwajcaria nie ma juz nikogo w LM, Celtic bedzie w fazie ligowej LE prawdopodobnie jako jedyna druzyna z wszystkich 9, no chyba ze Thun wygra z Lechem 8-0.
Na to zeby te 2 kraje dowiozy swoje komplety nawet w LK tez wedlug mnie mala szansa.
Szkocja na ten moment juz ma pewna FL dla 2 druzyn, Szwajcaria dla 1
Licze na to ze Rangersi dowioza z Jabloncem i Hibernian zrobi niespodzianke z Belgami
Natomiast bez niespodzianki w meczu Motherwell.
Czyli wedlug mnie Szkoci
1x Le Celtic
3x Lk Hearts , Rangersi, Hiberian
4/5
Szwajcarzy
Thun Lk
st gallen mam nadzieje ze poradzi sobie z dunczykami.
Na lugano juz mi tak koniecznie nie zalezy ale licze ze przejda.
Sion raczej watpie zeby zrobil niespodzianke z Ajaxem na wyjezdzie.
Wiec Szwajcarzy wprowadza do FL 3/4
Tym samym kolejnym krajem w rankingu ktory ma komplet beda Dunczycy na 14 miejscu i 4/4
Dania tez nie ma zadnej druzyny w Lm i prawdopodobnie nie bedzie tez miec w Le o ile Aarhus nie zrobi niespodzianki z Benfica.
Kopenhaga ma problemy z Inter Turku i nadal bedzie niespodzianka jak odpadnie wiec licze ze jednak dunczycy przejda dalej.
Midytjylland ma w teorii najprostsza droge bo zalicza 2-0, ale tez mecz na wyjezdzie gdzie moze byc niespodzianka, ale tutaj tez na nia nie licze.
Licze na niespodzianke we wczesniej juz wspomnianym meczu st gallen z Nordsjaelland i ze tutaj Szwajcarzy wyrzuca Dunczykow
I tym samym Dunczycy beda miec 3/4 wszystkie w LK.
Osobiscie bede zaskoczony jak Dania wprowadzi komplet do Lk.
13 miejsce w rankingu Norwegia 5/5
2 Druzyny faza ligowa LM Bodo i Viking.
Lilestrom mozliwa faza ligowa Le i pewna Lk
Jedynie odpasc z rozgrywek moze Brann albo Tromso.
Licze ze Brann jednak przejdzie Grekow u siebie.
O tyle Tromso na pewno bedzie mialo ciezary na wyjezdzie w Angli
Wiec zakladam ze to wlasnie w tym meczu
Norwegia straci swoj komplet
Czyli 2LM 1Le 1Lk
4/5
12 miejsce Grecja 5/5
Aek faza ligowa Lm
Olympiakos Faza ligowa Le
Ofi bardzo mozliwa faza ligowa Le – pewna Lk
2 druzyny moga odpasc.
Bardzo prawdopodobne Brann wygra z Paokiem
Ale Hradec tez ma swoje szanse z panata i licze Grekom
3/5
11 miejsce Czechy 5/5
Slavia pewna faza ligowa Lm
Sparta Pewna faza ligowa Le
Victoria prawdopdobnie spadnie do Lk
Jesli Hradec awansuje z Grekami to zostaje liczyc na wspomnianych na poczatku Szkotow czyli rangersow ze wyeliminuja Jablonec i zrobia Czechom 4/5
Pozniej 8 miejsce Holandia jesli Twente nie dowiezie to oni tez pozegnaja sie ze swoim kompletem.
7 miejsce Belgia jesli Gent nie dowiezie z Hibernian to tez zegnaja swoj komplet.
Licze na to ze Polska zagra jak inni i wprowadzimy do fazy ligowej 4/5, tym samym francuzi moga byc pierwszym krajem z top 5 ktory straci swoja druzyne.
Ciekawostka przed jutrzejszym losowaniem LM, którą wyłapałem na stronie Liverpoolu: the Reds nie mogą zagrać u siebie z Realem w FL. UEFA aktywowała przepis, dopuszczony regulaminem, że identyczna para zespołów w tym samym układzie gospodarz/gość nie może się zdarzyć w trzech fazach ligowych z rzędu.
Identyczna sytuacja z parę Inter v. Arsenal. Mogą zagrać jeśli zmieni się gospodarz.
Źle się czyta to ciągłe narzekanie, jacy to nie jesteśmy słabi i że okres bez LM to prawdziwy wyznacznik siły polskiej piłki.
I tylko na wstępie zaznaczę, że żaden ze mnie fanatyczny rankingarz w stylu najlepiej to spaść do LK.
Ja wiem, że po awansie Sabah naturalnym pytaniem jest, dlaczego oni mogą, a my nie. Natomiast taka jest piłka – nie zawsze wygrywa faworyt, a tym bardziej w przypadku wyrównanych par. A forma pucharowa jest narażona na skrajności niż liga. Przy marginesie błędu i w dłuższej perspektywie można uczciwiej oceniać trendy. Gdy jeden słaby (bądź, jak w tym sezonie, katastrofalny) dzień może odłożyć marzenia o rok, należy brać to pod uwagę przy końcowej ocenie.
Przykłady, które wcale przecież nie świadczą o sile klubów/lig można by mnożyć. Mamy Celtic z długą już historią odpadnięć w el. LM (mimo, że do LM ma bliżej niż polskie kluby). Przed chwilą mieliśmy PSG z napinką, ale i serią bez wygrania LM. Lech na krajowym podwórku ostatnio zgarnął 3 z 5 tytułów MP, ale PP ucieka od niemal 20 lat.
Ktoś powie, że w dłuższej perspektywie można to już zacząć oceniać. I tak, i nie. Oczywiście, seria 10 lat bez LM to już jakiś sensowny materiał do analizy. Ale też z drugiej strony, pierwsze 3 lata w tym okresie to zupełne dziadowanie polskich klubów i brak gry choćby mistrza na jesień w LE. Potem lata powolnego wzrostu, od FG LE Lecha i Legii bez jakichś szczególnych osiągnięć, przez LK, która otworzyła nam okno na świat trochę szerzej. Spójrzmy na to tak: 4 lata temu Lech dostał na dzień dobry w beret od Karabachu i raczej nikt nie przyjął tego ze zdziwieniem (może jedynie skalę). 3 lata temu Raków zaliczył dobry rajd, ale też raczej niespodziewany. 2 lata wstecz Jaga przystępowała do el. LM i był płacz, że w europie wyłożymy się w najgorszy możliwy sposób. A jednak każdy kolejny sezon pokazuje, że krok za kroczkiem idziemy do przodu, nawet jeśli LM jest jeszcze dość daleko (poza próbą Rakowa). Dlatego nie przyrównujmy pierwszych sezonów do tych ostatnich. Nie patrzmy z obecnej perspektywy, gdzie liga napędza się coraz droższymi zawodnikami, coraz bardziej majętnymi właścicielami, coraz ciekawszymi piłkarzami, na wcześniejsze sezony jako porównywalne. To nie jest 10 sezonów naszej ligi w obecnej kondycji bez LM. Góra 2-3 (przeskakując Jagę i wskazując 2 x Lecha i raz Raków).
W przyszłym sezonie LM znowu może nie być, bo – co powraca – jeden dwumecz może się różnie potoczyć. Czerwona kartka, strzał życia przeciwnika, świetna forma bramkarza, złe losowanie, kontuzje, itd. – czy to sytuacje boiskowe, kadrowe, zarządzanie klubem albo po prostu zły los może zabrać nam ten cel. Ale jeżeli całokształt będzie szedł do przodu, to przecież w końcu nam się uda. I wtedy może zakotwiczymy tam na stałe (jak Norwegowie), a nie przelecimy niczym kometa.
Odchodzą trochę od tematu LM, przed nami teraz czas weryfikacji (przy czym nie chodzi mi tylko o najbliższy sezon). Jak będzie wyglądało nasze zderzenie z LE, gdzie co najmniej połowa meczów to będą kluby, przed którymi do tej pory drżeliśmy, a reszta to zespoły z podobnej półki do naszej? Czy uda nam się utrzymać wcześniejszą wizję, że Ekstraklasa jest silna swoim wyrównaniem (bo ten sezon tego nie pokazał)? Czy będziemy w stanie zrekompensować utratę pkt rankingowych za kwalifikacje w mocniejszych pucharach? Czy uda nam się podtrzymać trendy wzrostowe będąc już na w miarę wysokim poziomie?
Co roku jest to samo. Wieczne narzekanie, po pierwszym spotkaniu w dwumeczu atmosfera potrafi z kompletnego dołka wpaść w hurra optymizm po następnym, i tak dookoła Wojtek. Teraz jest to samo. Widocznie taka nasza mentalność. Jeszcze nie rozegraliśmy meczu, nic nie przegraliśmy, a tu pełno wróżbitów. Defetyzm to nasza narodowa wada, której powinniśmy nie wyzbyć jeśli chcemy osiągać sukcesy. Proponuję melisę, kubeł zimnej wody, a jeśli to nie pomoże to wyjazd w Bieszczady lub zmianę stylu życiu. W ten sposób nie da się funkcjonować. Co będzie to będzie, i tak nie mamy wpływu na pewne sprawy. W jednym ze wpisów z przed kilku tygodni wspomniałem, że jeden słabszy sezon nie będzie tragedią. Pisałem to po pierwszych spotkaniach w 3 rundzie. Teraz mamy 2 ekipy pewne LK, zapewne LE! Jeszcze został Raków, który MUSI to po prostu przyklepać. Górnik pewnie odpadnie, ale i ich bym nie skreślał. Piłka różne figle widziała. To tylko sport! Zabrzanie pokazali, że nogi im nie drżą. Odpadną to odpadną, z takim szczęściem do losowań, że nie było choć 1 bezbarwnego meczu, euro koszmaru typu 1-4 itd. to nie cud, a efekt dobrej pracy Gasparika. Czuć rozczarowanie po dwumeczu Z Ferencvarosem, ale nie traćmy nadziei. Oni mogą