Lech i Jagiellonia z wielkim komfortem, Górnik i Raków grają o wszystko – zapowiedź rewanżów IV rundy el. LM, LE i LK
Nadchodzą decydujące spotkania eliminacyjne. Dwa polskie zespoły już są w fazie ligowej, a pozostałe dwa jeszcze muszą o nią powalczyć.
Liga Mistrzów
Środa, 26 sierpnia 21:00
AEK Ateny – Lewski Sofia (pierwszy mecz: 0:0)
Po bezbramkowym remisie w Sofii wszystko rozstrzygnie się w Atenach. AEK wygrał na inaugurację ligi greckiej 4:0 z Iraklisem, a Lewski pokonał Spartaka Warna 6:0 i do tej pory w pięciu kolejkach nie potknął się ani razu.
Olympique Lyon – Fenerbahçe SK (pierwszy mecz: 1:1)
Fenerbahçe także zremisowało swój pierwszy mecz IV rundy, jednak zadanie ma znacznie trudniejsze niż AEK. Jutro ma szansę wrócić do głównej fazy LM po 18 latach. W lidze pokonało 4:2 Konyaspor, a Lyon w pierwszej kolejce Ligue 1 wygrał 2:0 z Toulouse.
Liga Europy
Czwartek, 27 sierpnia 18:00
Iberia 1999 Tbilisi – Jagiellonia Białystok (pierwszy mecz: 4:0 dla Jagiellonii)
Jagiellonia jest już na miejscu i odbyła trening w Tbilisi. Do drużyny dołączył Hampus Findell z Djurgården, ale do tego meczu nie będzie mógł zostać zgłoszony.
Iberia miała grać w ostatni weekend z Dinamem Tbilisi, jednak w związku z podróżą powrotną z Białegostoku zdecydowała się przełożyć ten mecz.
Czwartek, 27 sierpnia 19:00
Viktoria Pilzno – FK Crvena zvezda (pierwszy mecz: 3:0 dla Crvenej zvezdy)
Choć Crvena zvezda pożegnała się z eliminacjami LM jeszcze wcześniej niż w zeszłym roku, pewnie wygrała pierwszy mecz z Viktorią w eliminacjach LE. Jak zwykle bez problemu radzi sobie w lidze, gdzie ostatnio rozbiła 4:0 FK Čukarički, tymczasem Czesi przełożyli swoje spotkanie.
Žalgiris Kowno – Beşiktaş JK (pierwszy mecz: 3:0 dla Beşiktaşu)
Jest to jeden z tych dwumeczów, gdzie niespodzianka jest zapewne najmniej prawdopodobna. BJK przegrał w weekend 0:1 z Alanyasporem, a Žalgiris odpoczywał.
Czwartek, 27 sierpnia 20:00
FC Thun – Lech Poznań (pierwszy mecz: 7:0 dla Lecha)
Lech leci do Szwajcarii z ogromną zaliczką. Oba zespoły już zawczasu przełożyły swoje spotkania ligowe, a jak się okazało, zapewne spokojnie mogłyby je zagrać.
W Lechu o krok od transferu do Udinese jest Bartosz Mrozek, a Thun sprzedał dwóch podstawowych piłkarzy, obu grających z lewej strony – Michaela Heule do Heidenheim i Valmira Matoshiego do Sturmu Graz.
CSKA Sofia – OFI (pierwszy mecz: 3:0 dla OFI)
Po jednym z bardziej zaskakujących wyników w IV rundzie el. LE Grecy będą bronić trzech bramek zaliczki w Bułgarii. W lidze OFI zaczęło niemal równie dobrze jak w pucharach i pokonało Volos 2:0, mecz ligowy CSKA został przełożony.
Czwartek, 27 sierpnia 20:30
Ferencvárosi TC – Trabzonspor (pierwszy mecz: 1:0 dla Ferencvárosu)
Ferencváros jest zdecydowanie bliżej niż CSKA, jeżeli chodzi o przejście wszystkich czterech rund eliminacji LE. Już w poprzednich rundach wygrywał pierwsze mecze jedną bramką i za każdym razem potrafił awansować. W lidze nie grał, natomiast Trabzonspor pokonał Başakşehir 2:1.
Liga Konferencji
Czwartek, 27 sierpnia 18:00
FK Jablonec – Rangers FC (pierwszy mecz: 1:0 dla Rangers)
W poprzedniej rundzie Rangers udowodnili, że są w zasięgu polskiego zespołu, teraz sprawdzimy, czy są także w zasięgu czeskiego. U siebie wygrali tylko 1:0 i jeszcze nic nie jest tu przesądzone, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, co wyczyniał dziś w eliminacjach LM znacznie mocniejszy Celtic. Ich mecz ligowy został przełożony już dawno temu, Czesi także nie grali w weekend.
Czwartek, 27 sierpnia 18:45
AS Monaco – Górnik Zabrze (pierwszy mecz: 3:2 dla Monaco)
Górnik znów musi odrabiać straty z pierwszego meczu, ale tym razem na wyjeździe. Teoretycznie sytuacja jest bardzo trudna, szanse na korzystny rezultat wydają się minimalne i to już ostatnia szansa na sprawienie większej niespodzianki, która przebiłaby remisy z Fenerbahçe i Ferencvárosem. Dla formalności, mecz ligowy Górnika został przełożony.
W Monaco po pauzie kartkowej wracają Aleksandr Gołowin i Mamadou Coulibaly. Na inaugurację Ligue 1 ASM pokonało Le Havre 1:0 i nie doczekało się jak dotąd powrotu któregokolwiek z kontuzjowanych napastników.
Czwartek, 27 sierpnia 19:00
Raków Częstochowa – Hajduk Split (pierwszy mecz: 2:2)
Raków, tak jak pozostali nasi pucharowicze, nie grał w weekend (zaplanowany był jego mecz z Górnikiem oraz Lecha z Jagiellonią). W kontekście całego dwumeczu cieszy powrót Lamine’a Diaby’ego-Fadigi, który indywidualną akcją dał Rakowowi remis w zeszłym tygodniu, za to znak zapytania należy postawić przy obrońcach, którzy w Splicie musieli opuścić boisko z powodu kontuzji, czyli Stratosie Svarnasie i Franie Tudorze.
Hajduk w weekend grał z Osijekiem i pokonał go 4:0 przy dziewięciu zmianach w podstawowym składzie. Oprócz bramkarza Toniego Silicia wystąpił Adrion Pajaziti, który w Częstochowie będzie pauzował za czerwoną kartkę z pierwszego meczu. Rokas Pukštas i Šimun Hrgović będą mogli zagrać w czwartek mimo trzech żółtych kartek w eliminacjach. Po II rundzie el. LE wygasło im po jednej żółtej kartce, które otrzymali w dotychczasowych występach. Analogicznie w Lechu w rewanżu z FC Thun może wystąpić Radosław Murawski, którego jedna z kartek wygasła po III rundzie el. LE (po dwóch rundach, do których był zgłoszony). Dla jasności, nie są to całkowicie nowe przepisy, obowiązują bowiem od trzech lat.
FC Hradec Králové – Panathinaikos AO (pierwszy mecz: 2:2)
Jeden z ciekawszych meczów IV rundy eliminacji LK. Wskaże on, kto z Czech bądź Grecji straci szansę na komplet drużyn w fazie ligowej, o ile nie będzie to wiadome wcześniej w przypadku Jablonca. Podobnie jak w innych parach, w ostatniej kolejce ligowej te zespoły nie grały.
SK Brann – PAOK (pierwszy mecz: 1:1)
To także jeden z bardziej zagadkowych meczów, jako że tydzień temu w Salonikach padł remis. Oba zespoły w weekend wygrały po 4:0 – PAOK z Levadiakosem w lidze, a Brann z Fyllingen w pucharze.
Gratulacje dla Jagi i Lecha.. życzę Juve czy Milanu w losowaniu bo to już topka ..Co do Rakowa wyniki w lidze to jednak nie przypadek . Słabe transfery, kiepski trener no i zobaczymy co właściciel teraz zrobi. Górnik to taki klasyczny średniak a Gieksa nasz ligowy dżemik ale tutaj kibice mieli trochę radości. W przyszłym sezonie może będzie lepiej. Pewnie dojdzie Legia, może Widzew.. zobaczymy
Wiedzialem ze jest cos nie tak z tym lysym trenerem Rakowa… 2 druzyny graja dalej…bardzo slabo, oby bo chociaz 12 miejsce na koniec
No i chuj no i wylądowali… Raków to jakiś żart, a szczególnie ten blondyn na skrzydle i Jean Carlos… Nic do gry nie wnieśli, przegrać z największymi frajerami to tylko polskie ekipy potrafią. Raków chyba przebił Lecha z eliminacji. Czułem się kurwa tak samo jak Lech odpadł z LM z Aarhusem. No to pesymiści jebani otwierają szampana, bo udało się. W końcu doczekali się jebanego 2/5. Gdzie niestety tylko w naszym kraju ekipy potrafią tak zjebać sprawę. Będziemy się bronić przed spadkiem za top12. Liczę, że chociaż Lech i Jaga dobrze polosują i przycisną, bo mają potencjał jednak. A może zrobią to co Jaga i Legia w LK? Oby, bo będzie bieda.
„Gdzie niestety tylko w naszym kraju ekipy potrafią tak zjebać sprawę.”
Ja nie wiem, skąd się bierze to ciągłe przekonanie, że jesteśmy jakimś wyjątkiem i ewenementem. Tylko my punktujemy w LK, tylko nam się zdarza odpaść w eliminacjach, tylko nasze kluby czasem zaliczają wtopę na Islandii czy innym Gibraltarze itp. itd. Podczas gdy w rzeczywistości to są zupełnie normalne zjawiska dla wszystkich federacji z tej półki.
mam znajomych Czechów, oni to dopiero jadą po swoich piłkarzach i klubach…
Ja akurat jestem optymistycznie nastawiony do naszych ekip. Ale tego się kurwa nie da inaczej skomentować. Z Hammarby jakby odpadli to okej, ale kurwa z Hajdukiem? Przecież to jakiś żart. I tak wiem Celtic przejebał z LASK, Victoria wygrała z Cverną, a Rangers wyjebali jakieś czeskie cieniasy. Ale no kurwa reszcie to się chyba zdarza raz na 5 lat, u nas co roku lub co dwa lata ktoś się sfrajerzy z ekipą, którą każdy jedzie. Żałosne. Liczę jedynie, że to taka sinusoida przed fazą ligową. I nasze dwie ekipy będą do końca się o top10 bić, a nie o utrzymanie top12. Chociaż znając naszego farta dostaniemy grupę śmierci dla opu ekip…
„Ale no kurwa reszcie to się chyba zdarza raz na 5 lat, u nas co roku lub co dwa lata ktoś się sfrajerzy z ekipą, którą każdy jedzie. Żałosne.”
Bzdury
matematycznie mało realne, żebyśmy walczyli o top10, raczej obronimy się na top12, jestem optymistą, że Norwedzy nie nabiją jakiś tam 15 punktów (Liga Mistrzów, dość mocne losowanie meczów), podobnie Duńczycy – zbliżą się jednak do nas na milimetry, a w przyszłym sezonie to my musimy wejść 4 klubami do FL, inaczej już może być źle. Z tym może być ciężko, bo Raków się rozpada na naszych oczach, więc zostaje Lech, Jaga i liczenie, że Legia zrobi puchary Papszunem. Najlepiej by było, by z tej trójcy nikt nie zdobył Pucharu Polski, bo czwarty klub -> zdobywca Pucharu Polski -> w zasadzie pewniaczek na Ligę Konferencji, w której można sobie zbudować ranking klubowy – kto? Górnik(?), Widzew(??), Pogoń/Wisła(???), zobaczymy.
i jeszcze jedna rzecz – jak w Lidze Europy trafimy na kogoś z Czech, Grecji, Norwegii (na Duńczyków nie możemy, bo wszystkie 4 kluby w konferencji) to są mecze „o 6 punktów”. Mam nadzieję, że Leś Posen będzie grał jak na niemiecki klub przystało, bo za rok odpadnie im 14 punktów i trzeba nabijać.
Wolałbym z tej trójki kogoś z PP, bo wicemistrzostwo to może być pocałunek śmierci, o czym przekonał się Górnik w tym sezonie.
Rakowa można żałować, ale tam już nie ma mocy. Papszun jakoś to ciągnął swoją charyzmą, a te eliminacje pokazały, że tam nie ma kto grać, ani ich ułożyć. Przekładane mecze, a oni w dogrywce już nie mieli pary.
Żadni fachowcy z tych karków na ławce. Wróżę walkę o utrzymanie jak Legi rok temu.
Jaga vicemistrz i powtarzająca tegoroczny sukces Vikinga? To możliwe, obawiam się jedynie, że Siemieniec odejdzie a następcami będą Dawidy Kroczki. Nie demonizowałbym tego vice, wystarczy jedną drużynę przejść i FL. Wiadomo, może się pozmieniać.
Rok temu Aris Saloniki odpadł z jakimś azerskim klubem, którego nazwy nawet nie pamiętam. Kosztowało to Grecję utratę 10. miejsca na rzecz Czech (brakło im ułamka punktu). Chociaż Czesi wcale lepsi nie byli, bo Banik dostał 2 razy w łeb od Celje (wcześniej też odpadł z Legią). O Norwegii nie będę pisał, bo mieli 2/5 jak my teraz.
Dwa lata temu AEK Ateny odpadł z Ormianami, gdzie bramkarz rywali w jednym meczu strzelił gola i zaliczył asystę (to jest dopiero ewenement). Banik przegrał wtedy fazę ligową w karnych. A Norwegowie? Tromso odpadło z Kilmarnock, a Brann z Astaną, mimo wygranej 2-0 w pierwszym meczu (w rewnżu w Astanie dostali 0-3).
Na 9. miejscu jest teraz Turcja, mimo że Basaksehir odpadł z Interem Turku, a rok temu dostał wciry od Universitatei. To jest NORMALNE i na tym poziomie zdarza się każdemu. No ale nie kurwa, tylko my przegrywamy i nabijamy punkty w LK, a inni to tylko brylują i mają same sukcesy xD Akurat w ostatnich latach to my mieliśmy mało wpadek i głównie dlatego tak podskoczyliśmy w rankingu.
Teraz wymienione federacje mają po 4/5, ale one już PRZED STARTEM ELIMINACJI miały zapewnione minimum 3/5. Więc nie ma sensu tego porównywać. Obyśmy utrzymali to 12. miejsce, to w kolejnych latach będziemy regularnie wprowadzać po 3-4 drużyny, co jest standardem na tym poziomie.
Raków powinien już odpaść z Hammerby. Miał masę szczęścia że zremisował w Splicie bo był słabszy.
no cóż przed eliminacjami obstawiałem Lecha w LE, a Jagę i Raków razem w LK. Dużo się nie pomyliłem. Pozostaje nam 3mać kciuki za Lecha i Jagę w LE. Reszta bez komentarza…
Słabe eliminacje polskich zespołów zaczęły się od remisu GKSu z Pogonią Szczecin. Takie moje zdanie. Oczywiście dziś gra Rakowa i losowania Górnika dokończyły dzieła. 2 lata temu Legia i Jagiellonia we dwójkę dały radę zrobić 10 punktów dochodząc do ćwierćfinałów ale LK.
Święta racja…
Ciekawostka – czerwoną kartkę dostał Bukari – tak, ten rekord transferowy od Widzewa, w meczu Czerwonej Gwiazdy z Viktorią -> od tego momentu mecz poszedł po myśli Czechów xD
Grecja 4 drużyny, Czechy 4 drużyny, Norwegia 4 drużyny.
same komplety
Nie komplety, tylko po 4/5, i wszystkie wymienione federacje już przed startem eliminacji miały zapewnione minimum 3/5, gdzie my mieliśmy 0. Właśnie dlatego warto być wysoko.
Z 2 drużynami nie mamy już zbytnio szans na 10. miejsce. Mielibyśmy gdyby Raków lub Górnik wszedł do LK, no ale cóż. Zdecydowały stykowe dwumecze z Hajdukiem i Ferencvarosem. Z tym że Górnik, mimo wszystko, wygląda na to, że odpadł z mocnym rywalem (Ferencvaros zlał Trabzonspor w dwumeczu, a wcześniej wyeliminował Twente). A Raków po prostu przegrał sam ze sobą.
Dlatego to tak boli, że kurwa szansa była niewyobrażalna w tym sezonie. Los nam tak dojebał, że za rok liczę na 5/5, żeby to kurwa oddało. Nawet te 3/5 by było w porządku…
Ani na dzisiejszych dwumeczach piłka nożna się nie kończy, ani na tym sezonie. Był sezon świetny, będzie… zobaczymy, może być nawet dobry. A jak będzie gorszy, słaby, no trudno. Nie tylko nam się takie przytrafiają… Ot, poprostu taki jest sport.
I kolego chcesz dalej przekonywać że mamy szanse na 10 miejsce. Zejdźmy już na ziemię !!
I Dania 4 druzyny
Zostałem zjechany jak burak suka kiedy pisałem że Raków może odpaść z Hajdukiem. Żadne argumenty że ten Raków jest słabiutki nie zadziałały.
Cóż, do tej pory Raków takie mecze przepychał, wpadki im się nie zdarzały. Za to teraz, z największymi przegrywami, było inaczej.
Oni jadą na przepychaniu odkąd pamiętam. Brakuje charyzmatycznych zawodników w tej drużynie. Mam nadzieję, że Raków nie awansuje do pucharów – brak stadionu, zawodników, jedynie ranking mają.
Papszun przepychał takie mecze. Juz go dawno nie ma.
Z Hammarby też Papszun przepchnął?
Dwie czerwone kartki przepchneły z Hammarby. Z Hajdukiem zabrakło jeszcze jednej.
No dramat, jak oni grali. Tragedia. Szkoda słów.
Inna sprawa, że Hajduk nie grał dużo lepiej.
nie tylko Ty tak pisałeś, idea przełamania się na polskim rywalu to przecież tradycja.
@Dunkel Nie tylko ja. Ale widzieli jak Raków gra w lidze i europejskich pucharach.
Ja napisałem, że Hajduk strzela dużo bramek a Raków przeciwnie. Też skończyłem jak burak…
i trzebabylo czekac caly miesiac zeby moc wrocic i powiedziec ze hajduk strzelil 1 bramke wiecej niz rywal
Przekonywałeś nas wszystkich jaki to Hajduk jest słaby. Raków w tym dwumeczu przegrywał 5 razy! Odpuść już sobie te analizy.
Bo Hajduk jest słaby. Tylko że Raków był jeszcze słabszy.
Błagam, skończcie ten mecz, już mnie tak bardzo bolą oczy xd
Koniec złudzeń o 10 miejscu.
W tym sezonie będzie dobrze jak nie spadniemy z 12 miejsca
Będą Cię przekonywać że 10 miejsce jest realne.
Zabroń marzyć.
W tym roku już zamykamy sklepik z marzeniami.
Zabraniam!
Prawdopodobnie spadniemy z 12 miejsca. To katastrofa bo zdobywca pucharu nie będzie miał pewnej grupy 🙁
Raków póki co kompromituje się, przegrywając u siebie z chorwackimi przegrywami. Jaga zrobiła co trzeba i dopisała drugie zwycięstwo. Górnik zgodnie z oczekiwaniami, zobaczymy jak Lech, choć wiadomo, że awans i tak mają.
Szwajcarzy taktycznie przegrali wysoko, żeby urwać punkty w rewanżu 🙂
Piotr Parzyszek otwiera nam dzis zmagania chyba pierwszy raz w tym sezonie w 1 skladzie w europie.
Kups vs Shamrock
Jak ktos nizej pytal o druzyny ktore spadly z 2 roznych pucharow i odpadly w 3 to wlasnie jedna z tych 2 druzyn taka wlasnie bedzie
Kups odpadl z LM z Sabah, a z LE odpadl z Univ. Craiova
Shamrock odpadl z LM z Ararat, a z LE odpadl z Egnatia
Finlandia ma szanse na 2 druzyny w fazie ligowej, a Irlandia ma szanse na to zeby wszystkie druzyny z tego Kraju odpadly.
I co Panie Mietku – może kolejna analiza Hajduka?
Czytam tu często, że to 15 miejsce, że pocałunek śmierci… Ze kraje często na tym traciły. Niestety zapominamy o jednym. UEFA tworzyła ten system gdy regulamin zawierał jedną „malutką” różnice, o której mało kto tu pamięta. Odpadający przejmował współczynnik lepszego – czyli kiedyś Górnik w QLE3 byłby losowany na współczynniku Fenerbache. To sprawiało, że te kraje 14-15 z teoretycznie słabszym Vive przynajmniej raz miały spory handicap. Potem zmieniono zasadę przejmowania współczynników, a ścieżka została…
Czy był jakiś klub, który w historii (w sumie krótkiej bo od sezonu 21/22) LM→LE→LK odpadły ze wszystkich trzech pucharów w jednym roku?
Zapewne niejeden. Np Servette w zeszłym roku.
Jedna opcja na zaliczenie takich przypadków to ścieżka mistrzowska. W tym roku w Q4 LK ścieżki mistrzowskiej masz 5 par. Czyli 5 zespołów odpadnie. Każdy z tych zespołów zaczynał od el. LM. Z tym że 14 zespołów z Q1 LM spada od razu do Q2 LK, więc pomijają el. LE, co nie pasowało by to Twojego pytania.
Z tych 10 zespołów które są w ścieżce mistrzowskiej Q4 LK Lincoln, KuPS, Klaksvik, Vikingur, Larne i Shamrock grały wcześniej i w LE i w LM. Ktoś z nich na pewno odpadnie. Zgadywałbym, że co roku dwa, trzy kluby taką ścieżkę odpadania przechodzą.
Druga opcja to start od Q2 LM ścieżki niemistrzowskiej. W tym roku grozi to Górnikowi (Hearts się uratowało w karnych), w zeszłym roku było to wspomniane Servette, dwa lata temu Partizan, trzy lata temu Dnipro.
W zeszłym roku Servette, a 2 lata temu Partizan (jeden remis w 6 meczach, czyli można uznać że wynik Górnika nie najgorszy w dziejach) – to był jeszcze moment kiedy Serbia korzystała z wysokiego rankingu ligi, ale jak widać nie bardzo skorzystała.
Mietek spoko, lubimy statystyki które nie odpowiadają na zadane pytania, niech rządzi chaos xD
wiedzialem ze takie pytanie w koncu padnie i na taka ewentualnosc juz sie dawno przygotowalem, wiec prosze bardzo.
mistrz odpadl z Lm w 1 rundzie
1. wegier 17 Gyor 243 – odpadl z pucharow Calkowicie w 3 rundzie el. LK
2. kosowa 34 Drita 128 – moze odpasc w 4 rundzie kwal Lk
3. bosni 35 Borac 135 – moze odpasc w 4 rundzie kwal Lk
4. łowty 36 Ryga fc 191 – moze odpasc w 3 rundzie kwal Lk
5. moldawii 39 Petrocub 197 – odpadl z pucharow Calkowicie w 2 rundzie el. LK
6. macedonii 42 Vardar 343 – odpadl z pucharow Calkowicie w 2 rundzie el. LK
7. bialorusi 44 Ml Vitebsk 393 – odpadl z pucharow Calkowicie w 3 rundzie el. LK
8. malty 45 Floriana 237 – odpadl z pucharow Calkowicie w 2 rundzie el. LK
9. Adory 47 Int escal 227 – moze odpasc w 4 rundzie kwal Lk
10. estonii 48 Flora tall 228 – odpadl z pucharow Calkowicie w 3 rundzie el. LK
11. luksemburga 51 Bissen 410 – odpadl z pucharow Calkowicie w 2 rundzie el. LK
12. czarnogory 53 Sutjeska 279 – odpadl z pucharow Calkowicie w 2 rundzie el. LK
13. walii 54 TNS 204 – odpadl z pucharow Calkowicie w 2 rundzie el. LK
14. san marino 55 Tre Fiori 366 – odpadl z pucharow Calkowicie w 3 rundzie el. LK
a chodzilo o wszystkie 3 rundy to bedzie ta tabelka
w 2 rundzie
1. Polski 11 Lech 73 – moze odpasc w 4 rundzie kwal LE
2. Cypru 15 Omonia 103 – moze odpasc w 4 rundzie kwal LE
3. Szwajcarii 16 Thun 235 – moze odpasc w 4 rundzie kwal LE
4. Rumunii 21 UNIv.cra 168 – moze odpasc w 4 rundzie kwal LE
5. Islandii 31 vik rejk 134 – moze odpasc calkowicie w 4 rundzie kwal LK
6. Irlandi 32 Shamrock 104 – moze odpasc calkowicie w 4 rundzie kwal LK
7. Finlandii 38 Kups 137 – moze odpasc calkowicie w 4 rundzie kwal LK
8. Wyspy owcze 41 Klaksvik 162 – moze odpasc calkowicie w 4 rundzie kwal LK
9. Albani 43 Egnatia 275 – moze odpasc w 4 rundzie kwal LE
10. Gibraltaru 49 Lincoln 145 – moze odpasc calkowicie w 4 rundzie kwal LK
11. Irland pln 50 Larne 201 – moze odpasc calkowicie w 4 rundzie kwal LK
12. Gruzja 52 Iberia99 261 – moze odpasc w 4 rundzie kwal LE
Dziś najważniejszy dzień pucharowy, a tu z rana taka miła informacja, jeśli zostaną spełnione warunki jest szansa, że transfer króla strzelców z Słowacji- Tomáša Bobčka będzie rekordowy, może osiągnąć 13-13,5 mln euro (Pietuszewski miał 12 mln euro), no Lechię Gdańsk to trudno chwalić za postawę sportową, spadli, piłkarzom nie płacili swego czasu, za co złapali -5 pkt, ale dość dla mnie niespodziewanie mają rekord jako klub I-ligowy. Podaję to jako ciekawostkę, w temacie wzrostu rekordu ceny piłkarzy grających w ligach z Polski. Myślę, że ten rekord jakoś bardzo długo się nie ostanie, patrząc, że grają w Ekstraklasie coraz lepsi piłkarze, tak samo jak i rekordy kupna do polskich lig piłkarskich z zagranicy.
Bardzo często czytam komentarze na stronie Pana Jana Sikorskiego i dochodzę do wniosku, że niestety również tutaj pojawiły się hurtem osoby, które zawsze i wszędzie są niezadowolone że wszystkiego. Jest mnóstwo bardzo ciekawych i merytorycznych komentarzy. Są ciekawe statystyki i opinie. Jest niestety również kilku brękotów, przy których Adam Miauczyński jest mistrzem wszelakiego optymizmu. Wszystko źle, wszystko do dupy. Jak polski klub awansuje już do tej Ligi Mistrzów to będą stękać, że po męczarniach i psim swędem. Jak odpadnie w 1/16 to oczywiście będą święcie oburzeni, że nawet jakiś klub z Azerbejdżanu doszedł by dalej. Gdyby jakiś nasz klub wygrał finał LM, to jeden z drugim oczywiście by brynczał, że tylko 3:0. Gdyby się takiemu wiecznie stękającemu brynkotowi trafiła wygrana 500 baniek w Euro Jackpot, to jeden z drugim stękali by, że muszą od tego zapłacić 10% podatku. Ja pierdzielę, no ile można? I chyba najlepszym rozwiązaniem było by nie wchodzenie z nimi w jakiekolwiek polemiki i olanie ich komentarzy. Niech gadają sami ze sobą bezapelacyjnie do samego końca…
To ja też pojadę pesymizmem 😉 i dodam, że nie tylko na tej stronie tak jest, ponieważ taki jest ten naród.
Norwegia z dwoma klubami w Lidze Mistrzów.
Władze Vikinga chyba nie czytają naszego forum (ignoranci) i nie wiedzą, że najpierw trzeba się ograć 17 sezonów w Lidze Konferencji i Lidze Europy, nabić arcyważne punkty do rankingu i dopiero wtedy można grać w Lidze Mistrzów.
No cóż. My jeszcze nie jesteśmy gotowi. Krok po kroku. Spokojnie. Za 17 lat będzie właściwy moment. Najważniejsze, że mamy ranking!
Dokładnie.
Uwaga. Norwegowie tylko w tym sezonie wprowadziły 2 zespoły do Ligi Mistrzów, to więcej niż My w calym XXI wieku, bo my tylko 1 raz Legia 10 lat temu…
I jak co roku, mam tak samo jak Wy LM w TV…
Pozdrawiam
Jeśli zachowując aktualną access listę na przyszły sezon to startujemy w Q4 LM. Załóżmy że mistrzem polski zostaje Widzew Łódź lub Górnik Zabrze. Losujemy Dinamo Zagrzeb, Celtic Glasgow. CZy to jest dwumecz nie do przejścia czy można go wygrać.
Tak zrobił Viking.
Ale teraz pytanie jak to się stało, że Norwegia ma miejsce dla mistrza kraju w Q4 LM ? No czekaj to nie przypadkiem dlatego, że Molde / Bodo i inne coś tam grali w pucharach ?
Fakt – Lech zajeb** eliminację LM z Aarhus i będziemy się nad nimi pastwili aż do awansu do 1/4 Ligi Europy, jeśli to zrobią. Ale tak szczerze, gdyby Lech przegrał 1:0 w Danii a potem wygrał 1:0 w Poznaniu i odpadł po karnych to aż takiej narracji by nie było.
Jender
Co nam po tym, że będziemy startować w z 4 rundy, skoro my nie przeszliśmy ani jednej.
Już to widzę jak przechodzimy Celtic czy Dynamo Zagrzeb jak odpadamy z Aarhus czy z Crveną.
@Jender
Tak, jest to dwumecz nie do przejścia. 75% użytkowników tego forum dostałoby ataku paniki na samą myśl, że trzeba w eliminacjach grać dwumecz z Celtikiem lub Dinamem Zagrzeb. Tutaj akceptowalni rywale to co najwyżej Breidablik, czy Klaksvik. Wszystko powyżej to rzucanie nam kłód pod nogi przez UEFĘ.
Pamiętaj, Polska ma 10. ligę w Europie, ale jednocześnie czeski Jablonec jest rywalem prawie, że nie do pokonania dla naszego czołowego zespołu.
Przecież t
@Dysfolid
„Tak, jest to dwumecz nie do przejścia. 75% użytkowników tego forum dostałoby ataku paniki na samą myśl, że trzeba w eliminacjach grać dwumecz z Celtikiem lub Dinamem Zagrzeb.”
Piszesz o swoich odczuciach? Jeżeli dla Ciebie Celtic czy Dinamo to rywale nie do przejścia, to czemu narzekasz na brak awansu do LM? Przecież z twojego punktu widzenia to rezultat oczekiwany…
Poczytaj sobie komentarze pod Jaga-Rangers. Czy było tam 75% komentarzy, że to rywal nie do przejścia? Czy było tam narzekanie, że UEFA rzuca nam kłody pod nogi?
Ty się boisz takich zespołów, twoja sprawa, ale nie pisz, że podobne odczucia ma 75% użytkowników tego forum, bo to nie prawda. Albo czytaj komentarze ze zrozumieniem.
Nie ma co z nim dyskutować, bo najpierw tworzy fałszywą tezę, a potem się z nią rozprawia. Są różne podejścia, ale nikt nigdy nie pisał, że taki czy inny rywal to rzucenie kłód pod nogi przez ue*ę.
Walczy z nieistniejącymi wiatrakami.
Zdarzają się komentarze, że losowania są ustawione przeciwko Polsce, ale po pierwsze to nie jest 75% procent, a po drugie to i tak połowa z nich, to raczej żartem, z przymrużeniem oka.
No widzisz, na szczęście tak jak Norwegowie z Vikinga nie czytają naszego forum, tak zapewne Siemieniec i Imaz też nie, skoro dostali w eliminacjach Rangersów i wskaźnik paniki przez 180 minut wskazywał 0%.
Tak jak napisał wyżej Kibol69 – można być w życiu Kłapouchem, ale nie cały czas. Skoro sprawy polskiej piłki aż tak zabijają w Was radość życia i entuzjazm, może trzeba zmienić hobby?
Ale pamiętaj, że Norweogowie grali zaledwie turniej jeden turniej MS w XXI wieku, więc Polska Stronk i możemy dalej tkwić w naszym samozadowoleniu.
Ale czy łatwiej przejść 3 rundy czy 1 ?
Nie mówię, że awansujemy do LM, ale czy łatwiej wygrać jeden dwumecz czy trzy dwumecze ?
Masz negujące stanowisko do tego, tak samo pewnie podchodziłbyś jak wielu w polskiej siatkówce – od 8 lat z każdej imprezy przywozimy medal, ale jak nie wygrywamy złota (a np. srebro czy brąz) to ludzie i tak narzekają. Tacy jesteśmy jako Polacy. I teraz nie mówię o genie zwycięzcy, który każdy sportowiec musi posiadać, bo sportowa złość na pewno w siatkarzach za porażkę jest, ale sukcesu nie można im odmówić nam jako kibicom.
Jedyne czego mi brakuje, a jest u innych polskich sportowców, to takie bicie się w pierś i pokazanie że nam zależy.
Coś jak wywiad ostatnio piłkarza z Ekstraklasy na temat „zajeb*** i Barcelony”. Słowa może mało dobitne ale o to chodzi.
Może analogię siatkówki do kopaczy to ciężko połączyć( bo jednak siatkówka to nasz najbardziej, ale zobaczymy co Lech i Jaga zagrają w Lidze Europy. Bo chcąc nie chcąc jest to awans sportowy i progres. Nie jest to tak że jesteśmy w 1 lidze (LM), ale kręcimy się blisko, ale trzeba do tego farta (Kairat / Sabah), albo zapracować (jak Bodo z rankingiem czy Viking korzystając z dobrej pozycji)
Z siatkówką to był inny aspekt. Wszędzie zdobywaliśmy medale, ale przychodziły IO to ćwierćfinał był progiem nie przeskoczenia-taki stan rzeczy chyba przez 20 lat się utrzymywał.
Takie komentarze jednoznacznie uświadamiają mnie, że ludzie nie do końca pojmują jak ranking działa.
Norwegia startowała w tym sezonie od 11 miejsca w rankingu. Dającego dokładnie tyle ile da Polsce 12 miejsce w przyszłe lato.
Umówmy się, 4 runda to ogromny handicap.
5 miejsc w eliminacjach.
Z czego 3 zajęły właśnie drużyny startujące od 4 rundy. Celtic nie mógł, przez sparowanie z LASK.
Viking na tym skorzystał. Jeden dwumecz, jeden lepszy dzień.
Bodo skorzystało bardzo dużo dzięki swojemu rankingowi, startując od 3, a nie od 2 rundy eliminacji LM.
Nikt nie powie mi, że Olympiakos Pireus / NEC Nijmegen brzmi tak samo groźnie jak Lyon czy Fenerbahce.
Wrócę tu za rok, jak się oczy otworzą wszystkim szeroko 😉
Mistrz Polski wejdzie do LM,
Vice-mistrz jeśli to będzie Legia/Lech/Jaga ogarnie na pewno któryś z pucharów.
Zdobywca Pucharu Polski choćby nawet byłby to Motor, będzie w Lidze Konferencji.
3 miejsce w Lidze od 2 rundy LE, jak będzie to ktoś z polskiego topu rankingowego, ogarnie 2 zwycięstwa i zapewni sobie puchary.
I wtedy będą zachwyty, ochy i achy, bo zaczniemy stąd, gdzie Norwegia zaczęła dzisiaj.
nie no, oglądałem trochę jednym okiem tenże Viking i to nie są leszcze, to są młode wilki.
Choć teza, że cały zespół „jedzie” na Austbo to propaganda pod transfer, gość był w zasadzie niewidoczny, z tyłu tak jakoś. Norwedzy nauczyli się w drużyny – team spirit widać po Bodo jak i po Vikingu.
Władze Vikinga, dostały w od takiego Bodo, które ugrało ranking zapewniający Vikingowi start w eliminacjach od ostatniej rundy. Do tego są w trakcie sezonu, a nie jak my przed, i w ostatniej rundzie trafiły na będący w kryzysie Zagrzeb. Który w tych eliminacjach już raz uciekł spod topora z Thun, i tylko dlatego że w rewanżu Szwajcarzy mecz kończyli w 10tkę.
„Władze Vikinga chyba nie czytają naszego forum (ignoranci) i nie wiedzą, że najpierw trzeba się ograć 17 sezonów w Lidze Konferencji i Lidze Europy, nabić arcyważne punkty do rankingu i dopiero wtedy można grać w Lidze Mistrzów.”
Przecież Viking właśnie skorzystał z tego, że Norwegia (a konkretnie Bodo i Molde) nabiła wcześniej punkty w niższych rozgrywkach (głównie w LK) xD mianowicie w taki sposób, że startował od IV rundy, i był jeden dwumecz od LM, w dodatku od wielu miesięcy miał już zapewnione wpływy z udziału w tej rundzie + LE (w najgorszym razie). Rok temu Bodo też z tego skorzystało. Wcześniej przez bodaj 18 lat Norwegia nie widziała LM. To jednak pomaga ten ranking, czy nie?
Dziś wszystko się rozstrzygnie… Na chwilę obecną 3/5 trzeba brać w ciemno, choć kusi 4, ale bardzo martwi 2.
Te 15 miejsce to jednak duża pułapka (szkoda,że o włos przegrane że Szkocją 14). Całe szczęście, że uciekliśmy z niego na kolejny sezon (oby na dłużej).
Ciekawe jak wygląda zdobycz punktowa klubów z 15 miejsca… Myślę,że te tąpnięcia w rankingu Greków, Czechów itd. to właśnie to miejsce.
Łatwo sprawdzić:
2021 Cypr – dwa lata później 23m i 5,1 pkt. co daje 22 miejsce w rankingu pięcioletnim
2022 Grecja -> 9m i 11,4 pkt. -> 15 miejsce
2023 Czechy -> 14m i 10,55 pkt. -> 9 miejsce
2024 Grecja -> 8m i 14,20 pkt. -> 11 miejsce
2025 Polska -> na razie 27m i 2,7 pkt -> na razie 10 miejsce, ale bez większych nadziei na utrzymanie
Smuteczek jest taki, że Norwegowie mają już 2,4 pkt. za udział a nikt nam nie zagwarantuje, że Lech i Jaga wygrają po trzy mecze. Albo wygrają po dwa i dwa zremisują. Czyli możemy skończyć z 5,1 jak Cypr swego czasu, ale niestety bardzo, bardzo nie musimy…
Cel na sezon to obrona 12 miejsca. Oby się udało, bo będą przynajmniej dwa sezony z łatwa droga do FL dla naszych najlepszych drużyn. Przy 2-3 drużynach 8pkt nie przeskoczymy. Chyba że zdarzy się cud i będzie 4/5 to wtedy można walczyć o 10 miejsce.
Liverpool po polsku oznacza wątrobabasen. To jest nirmalna nazwa dla klubu piłkarskiego (i miasta)?
„Wątrobowo to część miejscowości w Polsce, położona w województwie kujawsko-pomorskim, w powiecie świeckim, w gminie Pruszcz.” – tak.
Jak spojrzysz na mapę to zrozumiesz dlaczego Liverpool to taka kiszka 😉
Dzis wyjasni sie temat tego kto dowiezie komplet swoich druzyn w pucharach.
Juz tylko 2 kraje ponizej 15 miejsca w rankingu maja komplet, jest to Szwajcaria na 16 miejscu 4/4 i Szkocja na 19 5/5.
Ani Szkocja ani Szwajcaria nie ma juz nikogo w LM, Celtic bedzie w fazie ligowej LE prawdopodobnie jako jedyna druzyna z wszystkich 9, no chyba ze Thun wygra z Lechem 8-0.
Na to zeby te 2 kraje dowiozy swoje komplety nawet w LK tez wedlug mnie mala szansa.
Szkocja na ten moment juz ma pewna FL dla 2 druzyn, Szwajcaria dla 1
Licze na to ze Rangersi dowioza z Jabloncem i Hibernian zrobi niespodzianke z Belgami
Natomiast bez niespodzianki w meczu Motherwell.
Czyli wedlug mnie Szkoci
1x Le Celtic
3x Lk Hearts , Rangersi, Hiberian
4/5
Szwajcarzy
Thun Lk
st gallen mam nadzieje ze poradzi sobie z dunczykami.
Na lugano juz mi tak koniecznie nie zalezy ale licze ze przejda.
Sion raczej watpie zeby zrobil niespodzianke z Ajaxem na wyjezdzie.
Wiec Szwajcarzy wprowadza do FL 3/4
Tym samym kolejnym krajem w rankingu ktory ma komplet beda Dunczycy na 14 miejscu i 4/4
Dania tez nie ma zadnej druzyny w Lm i prawdopodobnie nie bedzie tez miec w Le o ile Aarhus nie zrobi niespodzianki z Benfica.
Kopenhaga ma problemy z Inter Turku i nadal bedzie niespodzianka jak odpadnie wiec licze ze jednak dunczycy przejda dalej.
Midytjylland ma w teorii najprostsza droge bo zalicza 2-0, ale tez mecz na wyjezdzie gdzie moze byc niespodzianka, ale tutaj tez na nia nie licze.
Licze na niespodzianke we wczesniej juz wspomnianym meczu st gallen z Nordsjaelland i ze tutaj Szwajcarzy wyrzuca Dunczykow
I tym samym Dunczycy beda miec 3/4 wszystkie w LK.
Osobiscie bede zaskoczony jak Dania wprowadzi komplet do Lk.
13 miejsce w rankingu Norwegia 5/5
2 Druzyny faza ligowa LM Bodo i Viking.
Lilestrom mozliwa faza ligowa Le i pewna Lk
Jedynie odpasc z rozgrywek moze Brann albo Tromso.
Licze ze Brann jednak przejdzie Grekow u siebie.
O tyle Tromso na pewno bedzie mialo ciezary na wyjezdzie w Angli
Wiec zakladam ze to wlasnie w tym meczu
Norwegia straci swoj komplet
Czyli 2LM 1Le 1Lk
4/5
12 miejsce Grecja 5/5
Aek faza ligowa Lm
Olympiakos Faza ligowa Le
Ofi bardzo mozliwa faza ligowa Le – pewna Lk
2 druzyny moga odpasc.
Bardzo prawdopodobne Brann wygra z Paokiem
Ale Hradec tez ma swoje szanse z panata i licze Grekom
3/5
11 miejsce Czechy 5/5
Slavia pewna faza ligowa Lm
Sparta Pewna faza ligowa Le
Victoria prawdopdobnie spadnie do Lk
Jesli Hradec awansuje z Grekami to zostaje liczyc na wspomnianych na poczatku Szkotow czyli rangersow ze wyeliminuja Jablonec i zrobia Czechom 4/5
Pozniej 8 miejsce Holandia jesli Twente nie dowiezie to oni tez pozegnaja sie ze swoim kompletem.
7 miejsce Belgia jesli Gent nie dowiezie z Hibernian to tez zegnaja swoj komplet.
Licze na to ze Polska zagra jak inni i wprowadzimy do fazy ligowej 4/5, tym samym francuzi moga byc pierwszym krajem z top 5 ktory straci swoja druzyne.
Ciekawostka przed jutrzejszym losowaniem LM, którą wyłapałem na stronie Liverpoolu: the Reds nie mogą zagrać u siebie z Realem w FL. UEFA aktywowała przepis, dopuszczony regulaminem, że identyczna para zespołów w tym samym układzie gospodarz/gość nie może się zdarzyć w trzech fazach ligowych z rzędu.
Identyczna sytuacja z parę Inter v. Arsenal. Mogą zagrać jeśli zmieni się gospodarz.
Źle się czyta to ciągłe narzekanie, jacy to nie jesteśmy słabi i że okres bez LM to prawdziwy wyznacznik siły polskiej piłki.
I tylko na wstępie zaznaczę, że żaden ze mnie fanatyczny rankingarz w stylu najlepiej to spaść do LK.
Ja wiem, że po awansie Sabah naturalnym pytaniem jest, dlaczego oni mogą, a my nie. Natomiast taka jest piłka – nie zawsze wygrywa faworyt, a tym bardziej w przypadku wyrównanych par. A forma pucharowa jest narażona na skrajności niż liga. Przy marginesie błędu i w dłuższej perspektywie można uczciwiej oceniać trendy. Gdy jeden słaby (bądź, jak w tym sezonie, katastrofalny) dzień może odłożyć marzenia o rok, należy brać to pod uwagę przy końcowej ocenie.
Przykłady, które wcale przecież nie świadczą o sile klubów/lig można by mnożyć. Mamy Celtic z długą już historią odpadnięć w el. LM (mimo, że do LM ma bliżej niż polskie kluby). Przed chwilą mieliśmy PSG z napinką, ale i serią bez wygrania LM. Lech na krajowym podwórku ostatnio zgarnął 3 z 5 tytułów MP, ale PP ucieka od niemal 20 lat.
Ktoś powie, że w dłuższej perspektywie można to już zacząć oceniać. I tak, i nie. Oczywiście, seria 10 lat bez LM to już jakiś sensowny materiał do analizy. Ale też z drugiej strony, pierwsze 3 lata w tym okresie to zupełne dziadowanie polskich klubów i brak gry choćby mistrza na jesień w LE. Potem lata powolnego wzrostu, od FG LE Lecha i Legii bez jakichś szczególnych osiągnięć, przez LK, która otworzyła nam okno na świat trochę szerzej. Spójrzmy na to tak: 4 lata temu Lech dostał na dzień dobry w beret od Karabachu i raczej nikt nie przyjął tego ze zdziwieniem (może jedynie skalę). 3 lata temu Raków zaliczył dobry rajd, ale też raczej niespodziewany. 2 lata wstecz Jaga przystępowała do el. LM i był płacz, że w europie wyłożymy się w najgorszy możliwy sposób. A jednak każdy kolejny sezon pokazuje, że krok za kroczkiem idziemy do przodu, nawet jeśli LM jest jeszcze dość daleko (poza próbą Rakowa). Dlatego nie przyrównujmy pierwszych sezonów do tych ostatnich. Nie patrzmy z obecnej perspektywy, gdzie liga napędza się coraz droższymi zawodnikami, coraz bardziej majętnymi właścicielami, coraz ciekawszymi piłkarzami, na wcześniejsze sezony jako porównywalne. To nie jest 10 sezonów naszej ligi w obecnej kondycji bez LM. Góra 2-3 (przeskakując Jagę i wskazując 2 x Lecha i raz Raków).
W przyszłym sezonie LM znowu może nie być, bo – co powraca – jeden dwumecz może się różnie potoczyć. Czerwona kartka, strzał życia przeciwnika, świetna forma bramkarza, złe losowanie, kontuzje, itd. – czy to sytuacje boiskowe, kadrowe, zarządzanie klubem albo po prostu zły los może zabrać nam ten cel. Ale jeżeli całokształt będzie szedł do przodu, to przecież w końcu nam się uda. I wtedy może zakotwiczymy tam na stałe (jak Norwegowie), a nie przelecimy niczym kometa.
Odchodzą trochę od tematu LM, przed nami teraz czas weryfikacji (przy czym nie chodzi mi tylko o najbliższy sezon). Jak będzie wyglądało nasze zderzenie z LE, gdzie co najmniej połowa meczów to będą kluby, przed którymi do tej pory drżeliśmy, a reszta to zespoły z podobnej półki do naszej? Czy uda nam się utrzymać wcześniejszą wizję, że Ekstraklasa jest silna swoim wyrównaniem (bo ten sezon tego nie pokazał)? Czy będziemy w stanie zrekompensować utratę pkt rankingowych za kwalifikacje w mocniejszych pucharach? Czy uda nam się podtrzymać trendy wzrostowe będąc już na w miarę wysokim poziomie?
Co roku jest to samo. Wieczne narzekanie, po pierwszym spotkaniu w dwumeczu atmosfera potrafi z kompletnego dołka wpaść w hurra optymizm po następnym, i tak dookoła Wojtek. Teraz jest to samo. Widocznie taka nasza mentalność. Jeszcze nie rozegraliśmy meczu, nic nie przegraliśmy, a tu pełno wróżbitów. Defetyzm to nasza narodowa wada, której powinniśmy nie wyzbyć jeśli chcemy osiągać sukcesy. Proponuję melisę, kubeł zimnej wody, a jeśli to nie pomoże to wyjazd w Bieszczady lub zmianę stylu życiu. W ten sposób nie da się funkcjonować. Co będzie to będzie, i tak nie mamy wpływu na pewne sprawy. W jednym ze wpisów z przed kilku tygodni wspomniałem, że jeden słabszy sezon nie będzie tragedią. Pisałem to po pierwszych spotkaniach w 3 rundzie. Teraz mamy 2 ekipy pewne LK, zapewne LE! Jeszcze został Raków, który MUSI to po prostu przyklepać. Górnik pewnie odpadnie, ale i ich bym nie skreślał. Piłka różne figle widziała. To tylko sport! Zabrzanie pokazali, że nogi im nie drżą. Odpadną to odpadną, z takim szczęściem do losowań, że nie było choć 1 bezbarwnego meczu, euro koszmaru typu 1-4 itd. to nie cud, a efekt dobrej pracy Gasparika. Czuć rozczarowanie po dwumeczu Z Ferencvarosem, ale nie traćmy nadziei. Oni mogą, a Monaco musi!
Najważniejsze że defetyzm nie dotyka od środka największych polskich klubów. Kibice sobie mogą wygłaszać dowolne głupoty, takie ich (nasze) prawo.
W ogóle ta piłka nożna to dwubiegunówka.
Zespół traci ważną bramkę – smutek, później strzela kolejne dwie bramki -radość, zamiast zachować stoicki niespokój niezależnie od wydarzeń na boisku. Kibice jeszcze gorsi potrafić w ciągu kilk/kilkunastu minut popadać w różne stany emocji.
Kibicom wydaje się, że kochają piłkę, ale jak pogrzebiesz głębiej, to okazuje się że tak naprawdę kochają emocje, które piłka potrafi im dać dużo.
Nikt by nie płacił 50zł+ na mecze, jeśli mieliby tam siedzieć jak na obradach sejmu.
Niestety AEK i Viking z awansem do fazy ligowej LM. Tak to pomału wygląda. Z drugiej strony realnie dla mnie byli faworytami z Levskim oraz Dinamo. To było niestety do przewidzenia.
Oznacza że Grecy podłączą się do walki o 10. Miejsce a Norwegowie wyprzedają Duńczyków i są na 13. Miejscu
Wszystko zależy od tego co w tej LM realnie zaprezentują. Skoro rok temu kompletną marność pokazały Slavia czy Villareal, nikt z 'naszej’ półki nie ma nic gwarantowane (oprócz 6 pkt. na koniec, oczywiście).
AEK i Fenerbahce – już tylko 45 min od awansu do LM. Zbyt pięknie dla nas byłoby patrząc „rankingowo” jakby AEK odpadł z Bułgarami, po Lyon mogliśmy się więcej spodziewać.
Ja patrzę na to tak:
AEK ma szansę dostać wciry w LM.
Lech i Jaga mają szanse dostać mecz z Levskim.
No tak. Tylko wszyscy, którzy podniecający się rankingami UEFA, zapominają że za sam awans jest 6 pkt bonusowy, to tak jak 3 zwycięstwa w LE czy LK.
I dalej 8 meczy do punktowania w LM
A jaką macie pewność ze Nasi wygrają 3 mecze, żeby nadrobić utracony bonus?
A po drugie Liga Mistrzów to Liga Mistrzów i mam już dość podniecania się wiecznymi sukcesami rodzimych klubów w lidze Konferencji. W tym roku czas na sikces w Lidze Europy A za rok obowiązkowo wreszcie Mistrzów, inaczej nie mówcie o żadnym rozwoju sportowym Ekstraklasy. Ktoś z komentujących tutaj zrobił piękną statystykę występów w Lidze Mistrzów w XXI wieku, jesteśmy uwaga za Białorusią i Kazachstanem…
To o czymś świadczy.
Pozdrawiam i życzę sukcesów naszym:)
No nie tak do końca dalej 8 meczy do punktowania, bo żeby dalej punktować to muszą przebić 6 punktów bonusowych, które dostają. Czy uda im się zdobyć więcej niż 9 punktów w FG? Nie sądzę.
Jesteś pewien? Zerknij w regulamin.
Co za glupoty piszesz. Za awans do ligi mistrzów jest 6 pkt bonusowych i dalej masz 8 meczy do punktowania.
A w LE i LK nie ma żadnych bonusów za awans do fazy lipowej.
Dopiero jest bonus ale za miejsca na koniec w tabeli.
Pozdrawiam
Jest bonus, tylko inaczej liczony – teraz pora na Twoją przygodę z regulaminem:)
Niektórzy to mają jakąś manię wytykania wszystkim ekscytowania się rankingiem, nawet bez zrozumienia sensu wypowiedzi. Koledze wyżej przecież właśnie o ten bonus chodzi. A mi z kolei o większą szansę dla Polskich klubów w LE. I nie patrzę, czy nasi te 6pkt nadrobią, bo to się tak nie przelicza. Zapytałbym raczej (za wrodzonym optymizmem): skąd pewność, że Grecy nie zyskaliby więcej w LE? Tego się raczej nie dowiemy.
A po drugie, to dwumecz Greków o Ligę Mistrzów nic nam nie robi w kontekście naszego awansu do Ligi Mistrzów.
Będziemy kibicować w LK i w LE. Będziemy mówić o rozwoju ligi bez awansu do LM. Będziemy olewać głosy takich jak ty. Buziaki 🙂
Szkoda Lyonu, dwa gole im VAR anulował, ostatnia minuta nadziei praktycznie, że wyrównają i będzie dogrywka.
Awanse do Ligi Mistrzów w XXI wieku
Rumunia. 9
Chorwacja 7
Izrael. 6
Cypr. 6
Białoruś. 5
Azerbejdżan 3
Słowacja. 3
Węgry. 3
Bułgaria. 3
Słowenia 3
Kazachstan 2
Polska. 1
Ale nasza liga jest mocna. Ja cie sunę…
Proszę nie stosować przemocy merytorycznej na innych Użytkownikach Forum i zamieszczać danych wyprowadzających z samozadowolenia.
Adasiu, ale ty musisz mieć smutne życie…
Niektórym w Polsce marzy się Białoruś – widać to w wielu miejscach 🙂
No tak. Tylko wszyscy, którzy podniecający się rankingami UEFA, zapominają że za sam awans jest 6 pkt bonusowy, to tak jak 3 zwycięstwa w LE czy LK.
I dalej 8 meczy do punktowania w LM
A jaką macie pewność ze Nasi wygrają 3 mecze, żeby nadrobić utracony bonus?
A po drugie Liga Mistrzów to Liga Mistrzów, pieniądze, najwiekszy prestiż i wwszyscy tmistrzów poważnie w przeciwienstwie do ligi konferencji. Ja osobiście już mam dość podniecania się wiecznymi sukcesami rodzimych klubów w lidze Konferencji. W tym roku czas na sukces w Lidze Europy. A za rok obowiązkowo wreszcie Mistrzów, inaczej nie mówcie o żadnym rozwoju sportowym ekstraklasy.
W tym roku znowu Kazachstan, Słowacy, Norwegowie, Austriacy itp. A my…
Kolega zrobił pękną statystykę występów w Lidze Mistrzów w XXI wieku, jesteśmy uwaga za Białorusią i Kazachstanem….
My 1 raz a Rumuni 9…
To o czymś świadczy.
Pozdrawiam i życzę sukcesów naszym:)
No, XXI wiek trwa już ćwiartkę więc to nic dziwnego, ale niektóre projekty zawinęły się bezpowrotnie (Rumunia i Białoruś, razem 14 razy w LM).
No nie tak do końca dalej 8 meczy do punktowania, bo żeby dalej punktować to muszą przebić 6 punktów bonusowych, które dostają. Czy uda im się zdobyć więcej niż 9 punktów w FG? Nie sądzę.
Tommy
Sprawdź zasady punktowania. Klub po awansie do LM dostaje 6p. bonusowych PLUS to, co tam sobie ugra. ”Przebijanie” minimum pkt. dotyczy LE i LK, odpowiednio 3 i 2,5 pkt.
Tacy Norwegowie zgarnęli już 12pkt i mają minimum 18 meczy by się mocniej nachapać. 12 pkt to ekwiwalent 6 zwycięstw w FL.
Ciekawe, czy Jaga i Lech dadzą radę tyle wyrwać zważywszy na potencjalnych rywali. No i jeszcze dołożyć jakieś remisy, bo 9pkt w tabeli raczej nie wystarczy na top24. Cóż trzeba trzymać kciuki za Raków, bo jak nie, to lepiej oglądajmy się za plecy na DEN i NOR, zamiast marzyć o gorącej Turcji 😉
Tak dokładnie to klub dostaje te punkty na koniec fazy ligowej, nie początek. Po prostu za miejsca 25 – 36 (równoznaczne z odpadnięciem po FL) przyznaje się 6 pkt., a za premiowane awansem stopniowo coraz więcej. Z czego zresztą wynika, że ten bonus za LM a punkty z gry to dwa osobne liczniki.
W LE/LK odwrotnie: jest gwarant punktowy (3.0/2.5) dla uczestników FL (nie dla federacji!), który potem można przebić wygrywając i remisując mecze. I na koniec jeszcze bonusy za awans.
Pisaliśmy o tym tu kilka razy: jak coś pokażesz w LM, to żniwo punktowe będzie imponujące. Ale jak zrobisz Slovana, 6 pkt. i nashledanou.
No dokładnie.
Sam awans do Ligi Mistrzów to odpowiednik 3 zwyciestw w fazie ligowej LK lub LE dla federacji.
Zobaczcie jakie mieliśmy szczęście że w ostatnich 2 sezonach LK delikatnie mówiąc nie była najsilniej obsadzona i łatwiej było o pkt.
W tym sezonie się to zmieni. Są poważniejsze drużyny z lig TOP10 a i z lig TOP20 nie są tam ogórki, często solidne kluby, które częściej graly w LE czy LM, a poza tym ligę konferencji zaczynają wszyscy powoli coraż poważniej traktować.
W tym roku o pkt w LK będzie dużo trudniej niż w poprzednich sezonach. Więc tym bardziej szkoda tego Lecha, jego autostrady do Champions League, tych pkt bonusowych, nie mówiąc już o prestiżu i aspekcie finansowym. No ale cóż, zobaczymy na co nas stać w tym sezonie w LE tam też są ciekawe i poważne kluby.
Zobaczymy w tym roku nasze miejsce w futbolowej Europie.
Pozdrawiam
A wynika z tego tyle, że najwyższe miejsce w rankingu pięcioletnim zajmuje… Polska. Reszta wymienionych krajów jest daleko za nami i wszystko na to wskazuje, że przez najbliższe 4-5 lat to się nie zmieni…
Rok temu rankingowo był max w tym roku mamy minimum
Lech lepszy kadrowo od sabah a odpada z argus strata 1.2pkt za LM
Górnik na styk z Węgrami ale odpadł i bez fazy ligowej
GKS ucilal 0.4 rok temu Legia z 4 miejsca w lidze zdobiła fazę ligową
Jaga i oby Raków zrobiły swoje
Oby były 3 drużyny bo dwie to maks 6_7 pkt z 3 może 8_9 pkt
Lech robiąc LM co było jego obowiązkiem mając rozstawienie w każdej rundzie ! Dałby nam teraz 10 miejsce i prawie 2 pkt przewagi nad Czechami przed fazą ligową
Szkoda ;(
Wydaje mi się ale twoje liczby nie mają pokrycia, a najmniej sa dosyć negatywną prognozą.
Możesz rozpisać Lech i Jagiellonię
A także w przypadku 3 drużyn prognozę dla rakowa.
Prosta matematyka widząc skład będzie ciężko na 8 w lidze może ratować lepszy bonus i 8 meczy w LE ale przeciwnicy lepsi w LK też ciężko o 8 w lidze jeżeli wejdzie Raków tam łatwiej więc to może dać więcej ale moim zdaniem miejsca 10 -16 w obu ligach to byłby duży sukces odpadnięcie od razu w pierwszej rundzie pucharowej jest realne….pamiętajmy że teraz każdy chce być mistrzem ekstraklasy bo to od razu Q4 LM!
„Prosta matematyka widząc skład będzie ciężko” – czyli kompletnie nie matematyka xD
Sezon minimum był dwa lata temu, z dwiema ekipami w LK. Ten już na pewno będzie lepszy, w nogach Rakowa jutro żeby był o wiele lepszy.
Pozwolę sobie odpowiedzieć na pytanie bo wg mnie liczby są dobrze i realnie skalkulowane
z 1 koszyka losujemy:
Juventus, Milan, Benficę, Fenerbahce (raczej ciążary)
z 2 koszyka:
Crvena, Dynamo Zagrzeb, Ferencvaros, Stade Rennais, (tutaj też ciężko)
z 3 koszyka:
Crystal Palace, Celta, Sunderland, Hoffenheim (tutaj też brak łatwych punktów)
z 4 koszyka:
Besiktas, Nijmegen, Sint Truiden, OFI Creta, (może uda się coś ugrać)
Ile z tego można wyciągnąć? 4 wygrane, 6 remisy, 6 porażek?
Czyli 4*0,4 +6*0,2 = 2,8 plus ok 3 pkt z eliminacji razem ok 6 pkt -żadna filozofia.
Pamiętajmy, że nasz Mistrz Polski nie dał sobie rady z wcale nie tak mocarnym Aarhus.
2 lata temu Raków w swojej grupie ugrał w LE 1 wygraną i 1 remis-a był to najmocniejszy Mistrz Polski od 2023/2024-pokonał mocarzy z Karabachu, wyeliminował Mistrza Cypru i doszedł do 4 rundy LM (najlepszy występ w LM od 2016/2017).
Średnia rywali w tegorocznej FL będzie na 100% niższa od tamtejszej grupy Rakowa, niezależnie od losowania.
Lech nie dał rady z Aarhus w dwumeczu, ale już pojedynczo wyjazd jak najbardziej. Ciężko mi sobie wyobrazić że łupiemy tak Sunderland, ale takie Lilestroem – pewnie wykonalne.
Wojtek
1) Tak dlatego nie piszę, że 10 porażek, 3 remisy i 3 wygrane, ale zakładam 6 porażek, 6 remisów i 4 wygrane
2) Tak można wylosować słabszych rywali, ale tylko z 4 koszyka-tutaj można wylosować tylko 2 rywali.
Jeżeli prześledzić skład pozostałych koszyków to w 1 koszyku sami mocarze, w 2 i 3 koszyku też w zasadzie same zespoły wyżej od nas notowane (może oprócz Slovana i Sturmu).
„Oby były 3 drużyny bo dwie to maks 6_7 pkt z 3 może 8_9 pkt”
Myślę że te liczby są trochę zaniżone. Aktualnie mamy 2,7pkt ale po dzisiejszych meczach powinno dobić do 3pkt (3 remisy realne).
Zakładając 2/5 to uważam że zarówno Lech jak i Jagiellonia przy nienajgorszym losowaniu fazy ligowej mogą ugrać razem 22pkt – każdy po około 11pkt (bilans 3-2-3). Patrząc na tabele z ostatnich lat da to miejsca około 19-21. Czyli za miejsca będzie razem bonus 2,5pkt. W play-off trafią na dwa wyżej rozstawione zespoły ale ufam że ze dwa remisy (jedno zwycięstwo) ugrają i raczej dalej nie przejdą. Da to razem 26,5pkt dzielone na 5 = 5,3pkt. Więc razem z 3 punktami z eliminacji będzie to 8,3pkt.
Gdy będzie 3/5 to ufam że Raków (lub Górnik 🙂 ) ugrają w fazie ligowej LKE przynajmniej 2-2-2 co przełoży się na miejsce około 17. Więc będzie 7pkt (6+1). W fazie play-off liczę na remis liczę się z odpadnięciem. Więc dokładamy 1pkt i mamy 8pkt. Po dzieleniu /5 wyjdzie dodatkowe 1,6pkt.
Więc jeśli będziemy mieć 3/5 to realne jest ugranie około 10pkt do rankingu.
A to przecież przy założeniu że wszystkie nasze drużyny odpadają w fazie play-off więc sezon bez rewelacji.
Dziś późnym wieczorem będziemy mogli już coś przewidzieć a jutro po losowaniu jeszcze więcej „policzyć”.
Tylko GKS nie winny mając 2-0-2 i odpadając z żydami, oraz górnik mając pewnie 0-2-4 odpadając w każdym z 3 dwumeczy!
Lech dał ciała z Aargus, ale nie róbmy jaj, że punktów nie nabija
Dobra drodzy panstwo zaczynamy przedsmak jutrzejszego dnia czyli to co tygryski lubia najbardziej, calkowite odpadanie z rozgrywek.
Na intro mamy Rapid Wieden vs Hearts Edinburgh
Czyli Austria 17 w rankingu 5/5 druzyn vs Szkocja 19 i tez 5/5
Serce przemawia za szkotami, ale patrzac na to jaka serie ma Rapid w ostatnich meczach i to ze gra u siebie raczej nie powinno zostawiac watpliwosci kto dzis awansuje do fazy ligowej a kto sie pozegna.
Tak wiec moj typ to jednak awans Rapidu.
Slucham panstawa w tym temacie.
Jednak Hearts wygrał po karnych i bardzo dobrze. Dla nas w rankingu i tak bez znaczenia.
Tym bardziej szkoda tych losowań Górnika, bo gdyby to oni byli na miejscu Hearts, to z takim Rapidem by sobie spokojnie poradzili.
Czytam o tych wspaniałych wynikach Norwegów, a w szczególności Bodo Glimt i mam wrażenie, że większość zapomina o tym gdzie i w jaki sposób Bodo Glimt budowało swój ranking. Zapewne już ktoś o tym wspominał, ale chyba trzeba to po raz kolejny przypomnieć, bo akurat Bodo Glimt to idealny przykład jak losowanie może mieć wpływ na rozwój klubu. Bodo Glimt gra regularnie w europejskich pucharach od pandemicznego sezonu 2020/21 gdzie rozgrywano tylko po jednym spotkaniu w eliminacjach, a w kolejnych sezonach były to już dwumecze.
Ich historia wygląda następująco :
– sezon 2020/21 – eliminacje LE gdzie rywalami byli Żalgiris Kowno, Żalgiris Wilno i AC Milan z którym Bodo odpadło,
– sezon 2021/22 – eliminacje LM w których przegrali z Legią i kontynuacja przygody w eliminacjach LK gdzie rywalami byli islandzki Valur, Prisztina z Kosowa oraz Żalgiris Wilno,
– sezon 2022/23 – eliminacje LM gdzie rywalami byli Klaksvik, Linfield Belfast, Żalgiris Wilno i Dinamo Zagrzeb z którym Bodo odpadło,
– sezon 2023/24 – eliminacje LK gdzie rywalami byli Bohemians Praga, armeński Pjunik oraz rumuńskie Sepsi,
– sezon 2024/25 – eliminacje LM gdzie rywalami byli RFS Ryga, Jagiellonia oraz Crvena Zvezda z którym Bodo odpadło.
Po 5 sezonach budowania rankingu swojego jak również i krajowego Bodo w końcu awansowało do Ligi Mistrzów po wygraniu jednego dwumeczu ze Sturm Graz. Nie będę ukrywał, że podziwiam ich za konsekwencje w dążeniu do celu oraz sposób budowy drużyny, ale te wszystkie zachwyty patrząc na rywali jakich mieli przez te lata w eliminacjach są moim zdaniem mocno przesadzone. Na chwilę obecną Lech czy Jagiellonia budują w podobny sposób swój ranking i jeśli mam porównać rywali jakich losują to odnoszę wrażenie, że ich ścieżka jest trudniejsza niż Bodo. W przyszłym sezonie oraz prawdopodobnie za dwa lata może się zdarzyć sytuacja, że Mistrz Polski w walce o fazę ligową LM będzie musiał rozegrać tylko jeden dwumecz i może awansuje do LM to wtedy jaki będzie odbiór takiego awansu? Że wywalczono awans dzięki szczęśliwemu losowaniu czy może „nieuczciwemu” nabijaniu punktów w LK?
Sabah z Puchaczem w składzie zrobili to samo co Kajrat rok temu czyli nie mając rozstawienia udało im się przebrnąć eliminacje od pierwszej rundy i awansować do Ligi Mistrzów. W tym roku Kajrat odpadł w trzeciej rundzie z Lewskim Sofia i zastanawiam się czy nadal są tutaj użytkownicy, którzy będą porównywać nasze kluby z Kajratem czy jednak uznają, że zeszłoroczny awans to był szczęśliwy zbieg okoliczności. Polskie kluby w eliminacjach do LM mają problemy z przebrnięciem wszystkich rund i to nie ulega wątpliwości, ale czy ranking krajowy buduje się biorąc pod uwagę tylko sukcesy jednej drużyny z danego kraju w eliminacjach LM czy jednak trzeba wziąć pod uwagę wyniki wszystkich drużyn z danego kraju? Wydaje mi się, że odpowiedź powinna być oczywista, ale nieraz odnoszę wrażenie, że niektórzy woleliby mieć co roku tylko jedną drużynę grającą w LM niż kilka grających w fazie ligowej, bo przecież to wstyd kiedy mistrz słabszej federacji gra w LM, a my nie.
Tak jak w zyciu przypadek odgrywa w nim ogromna role. Bodo mialo farta i go wykorzystalo. Z drugiej strony ciezko tu mowic o farcie skoro doszli potem w kolejnych sezonach do polfinalu bodajze LE, a potem do 1/8 LM.
Legia tez w pamietnym roku gdzie awansowala do LM miala bodajze jedna z tych sciezek gdzie z innych krajow ludzie pewnie mowili, ze najlatwiejsza sciezka do LM w historii.
Wezmy taka Jagiellonie, miala szanse i wykorzystala. Ale tez bylo tu duzo przypadku i efekt motyla. Postawie teze, ze jakby nie zdobyli mistrzostwa tylko Slask w tamtym sezonie to nie byloby nawet 1 awansu do europejskich pucharow zamiast 3 w 3 lata pod rzad. W tamtym 1 roku pewnie ciezary bylyby z Sankt Gallen a potem nawet jakby przeszli to pewnie dotali z Trabzonem i potem kolejne podobne losowania w latach 2 i 3 i pewnie odpadniecie. Rakow podobnie, byl chyba najlepiej grajaca polska druzyna w pucharach ale bez wspolczynnika dochodzil do 4 rundy gdzie musisz odprawic bardzo dobrego rywala jak Slavia czy Gent i zawsze brakowalo tego czegos. Majac latwiejsza sciezke mistrzowska doszli do el 4LM. Dopiero potem udalo sie nabic wspolczynnik „zabierajac” Izraelitom ( jednak latwiejszy sporo rywal niz Slavia czy Gent) i losujac latwo w 4 rundzie. Gdyby nie to dalej bylyby ciezary w eliminacjach. Tego samego braklo Gornikowi – troche farta w losowaniu bo patrzac na ich gre mogliby w LK pewnie zaczac budowac ten wspolczynnik.
No jak na Raków w LM to nie wiem czy to była łatwa ścieżka – Karabach i mistrz Cypru ?
W sumie w mistrzowskim sezonie Jagiellonia w Q2LM trafiła na rozstawiony zespół z Litwy 🙂
Więc apropos rozstawień w LM jak to działa
Jaga trafiła na rozstawionego mistrza Litwy, bo ten przejął rozstawienie HJK Helsinki, pokonując Finów niespodziewanie w 1 rundzie eliminacji.
Tak się zastanawiam odnośnie Górnika wszyscy go chwalą, ale problem jest inny, i nazywa się rozstawienie.
Ameryki nie odkryje ale…
Jagiellonia zdobywając Mistrzostwo Polski startując w q2 lm doszła do LK, ugrała „maksa” zdobyła 14.000 co dało jej ledwo rozstawienie w q4lk. Sezon później to wykorzystała, doszła do fazy ligowej, dostała trudnych rywali i też wykręciła ile mogła. W tym roku ostatni zespół z rozstawieniem to był Partizan mający 20.000. Jagiellonia po dwóch świetnych sezonach ma trochę więcej. Pewnie za rok współczynnik znowu wzrośnie…
Kiedy więc polskie kluby spoza „wielkiej czwórki” będą mail współczynniki zapewniające rozstawienie w q4lk???
12 miejsce daje mistrzowi i zdobywcy pucharu pewne fazy ligowej. Czyli Górnik, czy inny polski klub musi zdobyć trofeum ze 3 razy, żeby grać w grupie? Jeśli nie potrafimy pokonać Ferencwarosu to tak naprawdę żaden polski klub nie mający współczynnika +20.000 już nigdy nie zbuduje go na tyle, żeby mieć rozstawienie w g4lk…
Żeby Górnik zagrał w LM nie musi mieć 20 pkt. na wejściu i rozstawienia. Bo – jak łatwo sprawdzić – rozstawienie przez całe kwalifikacje, nawet z 46 pkt. nie gwarantuje wejścia do FL LM. Z drugiej strony – to też łatwo sprawdzić – żeby tam wejść wystarczy ledwo 6 pkt. połączone z odrobiną szczęścia w losowaniach i dobrą grą w kwalifikacjach.
Super! XD
Jeśli nie zauważyłes, to odnoszę się do q4lk, żeby mieć pewna fazę ligowa. Podałeś przykład z tego roku z LM gdzie ten rok to ewenement. Odstawiam, ze już nigdy nie będzie tak łatwo o rozstawienie, jak i o sile potencjalnych przeciwników w elLM. Mowie oczywiście o ścieżce mistrzowskiej
Zauważyłem, że nie wiem o co Ci w ogóle chodzi 🙂
Bo z tym przykładem z tego roku co to niby jest ewenementem – bez przesady. Rok temu tak grał Kajrat. I Pafos. A dwa lata temu Sparta Praga. Więc dalej uważam, że rozstawienie w q4 nie jest ani warunkiem koniecznym, ani wystarczającym do wejścia do FL 🙂
A co do startu typowo od q4 i ew. rozstawienia (łatwego czy nie) – LASK w tym roku nie miał rozstawienia a Celticowi rozstawienie było psu na budę. A rok temu bezskutecznie rozstawiony był… oj – też Celtic… Więc może i rzeczywiście w tym roku raz na dekadę trafiło się mieć rozstawienie za bezdurno i Górnik (w razie MP) w przyszłym roku go mieć nie będzie – ale podtrzymuję swoją wersję, że to nie owo rozstawienie decyduje o wejściu do FL, tylko umiejętność gry na boisku.
A teraz zrób to odnośnie ligi konferencji 🙂
W tym roku Górnik znów jest wicemistrzem, i zaczyna w q2lm, jakie ma szansę na grę jesienia według Ciebie?
Wisła Kraków zaczyna w q2 LK, ile jej dajesz procent?
W lidze mistrzów masz inaczej, bo np w Q3 rozstawionym może być Lincoln.
Powiedz, z iloma zespołami Górnik byłby faworytem w q4 Lk nie mając rozstawania, a z iloma będąc rozstawionym?
Patronus by się przydał 🙂
Zgadzam się w 100%.
Tak sobie myślę, że niby mamy wyrównana ligę, niby fajnie że mamy 5 zespołów w pucharach, ale ciężko żeby ktoś poza Legia Lechem Jagiellonia i Rakowem przeszedł eliminacje. Bez rozstawienia może być ciężko, a teraz zrobić rozstawienie wręcz nierealne. Rok temu Jagiellonia miała w grupie mecz z finalista, półfinalista i ćwierćfinalistą LK. Jak taka Wisła Kraków wejdzie do grupy, to może być mega ciężko na trzaskać tyle punktów, by mieć w końcu rozstanie w eliminacjach. Minus też wyrównanej ligi jest taki, że ciężko żeby wspomniana Wisła (czy jakikolwiek inny klub) przez 4-5 raz z rzędu grała w eliminacjach, i że 3-4 razy w grupie żeby nabić te punkty. Jagiellonia będzie grać 3 sezon z rzędu, ale rok temu w ostatniej kolejce musiała mieć jakieś punkty z Pogonią u siebie, żeby zapewnić sobie Europę. Na szczęście to się jej udało.
Martwi mnie bardzo Raków, jest tam coraz gorzej, pan Swierczewski chyba nie chce już tyle dokładać, a klub się nie bilansuje. Dobrze że za rok mamy 2 pewne kluby w grupach
Nie odkryję Ameryki, jednak… Rozstawienia pomagają, ale nie są kluczowe.
Od kiedy wprowadzono przejmowanie rozstawień runda po rundzie – eliminacje to jedno wielkie sito, czy bardziej durszlak, przez który mało kto się przeciska, pomimo rozstawień lub ich braku. Losowania (szczęście w nich) mają większe znaczenie niż rozstawienia.
Cieszy powtarzalność niektórych klubów w pucharach, ale mamy teraz większą pulę miejsc niż wcześniej. Dlatego ważne jest rozwijanie ligi jako całości, a ta organiczna praca doprowadzi w końcu do tego, że kogokolwiek wystawimy do gry – będziemy mieli wyniki.
Odkryłes Amerykę 😀
Oto potencjalni rywale Górnika:
1 Bohemian FC (IRL) / FC Midtjylland (DEN)
2 AS Monaco (FRA)
3 IFK Göteborg (SWE) / KAA Gent (BEL)
4 Brighton & Hove Albion (ENG)
5 Pafos FC (CYP) / FC Salzburg (AUT) (przegrany Q3 LE)
Co nam da „dobre losowanie” jak z żadnym z tych zespołów nie będziemy faworytem?
Właśnie dobre losowanie miał górnik w Q3 kiedy trafił na Węgrów.
Nie chcę przesadzić, ale bez współczynnika jest praktycznie nie możliwe dojść do fazy ligowej, dla Naszych zespołów. Taka Wisła, Górnik, czy inny GKS szansę na awans mają maks 30% zakładając „szczęśliwe” losowanie.
Tymczasem Hearts wylosowało i wyeliminowało rozstawiony Rapid Wiedeń. Wsrod rozstawionych spokojnie można było łatwiej trafić, Partizan, St Gallen czy Rapid Wiedeń. Zamiast Fenerbahce można było trafić Sturm- Górnik miał sporo pec, byli łatwiejsi rywale do wylosowania
No tak Adam, ale to jest Hearts 😀
Katowice by nie wyeliminowały słabego Rapidu, bo przegrały z jeszcze słabszym zespołem 😀
Z Fenerbahe nie grali w Q3 LE, także proszę czytać ze zrozumieniem. Praktycznie nikt nie był łatwiejszy od Węgrów
Kikimora rozstawienie JEST kluczowe, także nie opowiadaj głupot. Bez rozstawienia możesz ograć 5-10% zespołów, a z rozstawieniem z 40-60%
Brondby Kopenhaga nie mogła przejść eliminacji przez BRAK ROZSTAWIENIA
Wasze wyliczenia przeczą temu, co się dzieje na stadionach… (poniżej mowa tylko o elim. LM)
W obecnej chwili, po 3 wczorajszych play-offach w eliminacjach mieliśmy 41 dwumeczów, z których:
– drużyna rozstawiona wyszła zwycięsko 24 razy
– drużyna nierozstawiona awansowała 17 razy
Więc gdzie tu 5-10%?
Jak znajdę czas, to policzę też procenty z elim. LE i LK…
I żeby nie było, nie jestem na tyle głupi, żeby kwestionować wagę rozstawień, ale zaznaczam – szczęście w losowaniu jest elementem must-have, żeby dotrzeć do FL, pomijając oczywiście sprawy czysto piłkarskie.
Te 5-10% to oczywiście bzdet, już licząc drużyny rozstawione a wyraźnie słabsze od nierozstawionych to będzie lekko licząc z 20% (idealny przykład to Rangersi, na pierwszy i ostatni rzut oka słabsi od Jagiellonii, ale czerpiący rankingowo z aż 5 lat w Europie, z tym z finału LE).
Ale jednocześnie rozkład 24/17 też zamazuje obraz, kluby dołączają na różnych etapach, poza tym są drużyny rozstawione przez małe i duże „r”, że tak powiem – takie Sabah w Q2 mogło dostać i Crveną Zvezdę, i Red Imps z grona rozstawionych. No niemały rozstrzał, myślę że od tych drugich 3/4 stawki nierozstawionych jest piłkarsko o klasę lepsze.
Nie, no jasne, pełna zgoda – na dodatek obraz zamazuje jeszcze przejmowanie współczynników „pokonanych rozstawionych” przez „leszczy”, którzy ich ograli i stali się rozstawionymi przez małe „r” 🙂
O co mi generalnie chodziło ze szczęściem, to pewnie się domyślacie – przykład Rakowa z ubiegłego sezonu… Udany rajd przez 3 rundy eliminacji LK, ze szczęśliwym losem w postaci żymian w 3 rundzie, które dało rozstawienie w p-o 😉
Ale nie demonizujmy też tych rozstawień, przez 5 lat ktoś tam ciułał punkty, ale to nie znaczy, że nadal jest w gazie, przykład Ajaksa (hehehe! 🙂 ) się nasuwa od razu.
Miałem na myśli Polskie kluby, podając 5-10%.
A konkretnie polskie poza „top 4”.
Drogi Wojtku, nie interesuje mnie statystyka która podajesz bo jest… BLEDNA!
To, że np Gent (czy Genk) albo w tym roku klub z Hiszpanii (sorry, nie pamiętam nazwy) nie jest rozstawiony, to nie znaczy, że nie przejdzie rundy. Cały czas mowie o Polskich klubach!
Tak przy okazji, przypomnijcie mi proszę kiedy polski klub nie mający rozstawienia przeszedł całe eliminacje, w ostatnich 10 lub 15 latach??
Ile było takich sytuacji? Jaki Polski zespół poza „top 4” przeszedł kiedykolwiek całe eliminacje? Wisła Kraków kilkanaście lat temu?
To mam na myśli mówiąc 5-10% szans polskiego klubu na przejście całych eliminacji bez rozstawienia 🙂
Dla was może to byc dużo więcej, tylko FAKTY temu przeczą.
Pozdrawiam 🙂
Wojtek,
To jak w sumie masz 20% wygranych wśród nierozstawionych, to polskie kluby nawet 10% by nie miały na całe eliminacje.
W sumie to chyba tylko Legia Warszawa dwa lata temu przeszła 3 rundy bez rozstawienia od niepamiętnych czasów. Jeszcze Raków, ale on w Q3 trafił najlepiej jak się dało, czyli na „Rzymian”.
Słabo to wygląda na przestrzeni lat
Liga mistrzów nie jest miarodajna, bo słabi mistrzowie jak Kups mogą być rozstawieni, a mocni mistrzowie jak Aaghus są nierozstawione XD
I czysto na papierze jest wiele par, w których nierozstawieni są zdecydowanymi faworytami. W lidze konferencji tego nie ma
Na pocieszenie napiszę, że mało która federacja ma aż 4 zespoły z współczynnikiem dającym rozstawienie w 4 rundzie LK. Tutaj mamy przewagę nad Duńczykami, Norwegami czy nawet Czechami.
Jak najbardziej może tak być, budowanie współczynnika dającego rozstawienie to sprawa na lata, polecam prześledzić przykład Rakowa, który potrzebował 5 lat (w tym 4 razy grał w pucharach) żeby wypracować sobie rozstawienie ma obecny sezon.Co więcej w tym okresie 2 razy Raków kończył na 4 rundzie, raz zdobył minimalną liczbę punktów za udział w fazie grupowej i tylko ubiegłoroczny sezon był obfity
To mnie martwi właśnie…
A prog rozstawienia poszedł w gore
Będąc w top 12 schemat eliminacji i tak jest on wiele łatwiejszy niż jeszcze rok czy dwa lata temu
Zgadza się, tylko z naszego top 4 jak 3 kluby się będą kwalifikowały do gry w Europie, plus 2 bez współczynnika, to ciężko będzie o coś więcej niż te 3 zespołu w fazach ligowych.
Załóżmy że Widzew i Górnik grają w q2le i q2lk.
W q2 le nie mając rozstawienia losujesz drudny zespół 🙁
Załóżmy, że dajesz radę, przejmujesz współczynnik, ale w Q3 nie jesteś rozstawiony i spadasz do q4lk. No i pytanie z iloma zespołami będziesz faworytem? Z iloma będziesz miał chociaż 40% szans?
Oczywiście, możesz wylosować fatalnie i awansować, sprawić niespodziankę 🙂
Mam nadzieję, że to się będzie zdarzać. Ale czysto na papierze, jak „reszta” naszych klubow nie pójdzie dużo do przodu, to nie przejdą eliminacji 🙁
Plus taki, że mistrz i zdobywca pucharu ma pewną jesień. Jeśli jednak np Jagiellonia zacznie od q2le, a Legia od g2lk to jest szansa na 4/5 lub 5/5 😀
Gdyby np Lech był wice, poprawił współczynnik to jest szansa, że zacznie nie w q2 tylko Q3 lm
Dlaczego „żaden polski klub nie zbuduje współczynnika 20” (czy wyższego)?
Każdy awans w rankingu zaczynał się od tego, że pokonwywało się rywala (rywali) z wyższym rankingiem.
Legia w Moskwie („Janusz Gol, alez alez alez”) rozpoczęła swój marsz ku LM.
Potem zaprzepaściła swój ranking i musiała budować może nie od zera ale z dużo niższej pozycji ogrywając Austrię czy Midtjylland.
Raków także przebrnąć LK nie będąc rozstawionym.
.
Zważ też, że coraz wyższy współczynik potrzebny do rozstawienia właśnie dlatego jest coraz wyższy, że więcej klubów punkty zdobywa, w tym także te słabsze że słabszych federacji, więc i szansa na szczęśliwe losowanie rośnie. I tym szczęśliwym losem niekoniecznie będzie Ferencvaros, co rok wcześniej spokojnie sobie w LE radził i ma ambicje na LM, tylko np klub z Armenii, albo Bośni, albo nawet Rapid Wiedeń.
Bo kiedyś wystarczyło mieć jeden dobry sezon gry w Europie i byłeś rozstawionym. A teraz potrzebujesz 3-4 😀
Czego nie rozumiesz?
Jasne, Lech czy Raków są w stanie przejść eliminacje bez rozstawniea, tak samo jak zespoły z top8. Mówimy ciągle o polskich klubach poza „top 4”
Wybiegnij w przyszłość, i podaj jaki klkub jest w stanie zrobić +20.000 i w jaki sposób 🙂
Jaki klub?
Dowolny klub, który się wzmocni na tyle, że regularnie być w polskiej czołówce.
Jagiellonia nie była w polskiej top4, ale się tam znalazła nie dzięki współczynnikowi, tylko dlatego, że lepiej grała pod wodzą Siemieńca. Tak też i Raków – to nie współczynnik uczynił z częstochowian zespół top4.
.
10 punktów + do rankingu klubowego w sezonie było możliwe do uzyskania przez Legię, Jagiellonię, Raków ale też np. Celje, Pafos czy Samsunspor
Nie widzę powodu, dla którego dowolny polski klub – niech będzie dla przykładu Widzew (wprawdzie sam nie bardzo wierzę, że bezmyślne sypanie kasą zawsze daje rozwój, ale powiedzmy, że po trzech latach prób będą te inwestycje bardziej sensowne), albo Górnik, jak okrzepnie pod okiem Podolskiego – który jest w stanie na stałę utrzymać się w czołówce ekstraklasy nie miałby przejść eliminacji. Raków mógł bez współczynnika przechodzić, to i inni mogą przy odpowiedniej jakości i nie beznadziejnym losowaniu.
Nie każdy wszak będzie (jak GKS) odpadał z Hapoelem a i w Q4 można trafić na inne kluby niż z lig top 5 (za to np na Rapid, albo za rok na Rangersów).
I cyk jeden rok w LK.
W kolejnym zdobycie pucharu Polski i gwarancja LK.
2 sezony – i już mozna mieć współczynnik >20
Po ostatnim tygodniu krótkie podsumowanie:
Lech Poznań- ocena 6/6, świetna gra i wynik, drużyna nawet osłabiona brakiem legendy- Ishaka, który powinien na początku września wrócić do gry (wedle artykułów z portali piłkarskich), zrobiła swoje i pozamiatała szwajcarski Thun wynikiem, który przebija nawet pamiętnego Lecha z czasów Franciszka Smudy, gdy Grasshopers Zurych dostało 6 goli i żadnego nie strzeło, Lech można rzec, poza meczami z FC Basel, jest dla drużyn z Szwajcarii bardzo trudnym rywalem, przecież ograli też Lugano (2-0) sezon temu. 0,2 punkta dla Polski i bliskość awansu do LE, więc brawo Kolejorz.
Jagiellonia Białystok- ocena 5/6, jest bardzo dobrze, zaliczka 4 bramek przed wyjazdem, świetna forma drużyna białostockiej, gra również bardzo dobra, dla Jagi to już 3 mecz z drużynami z Gruzji i 3 wiktoria, oby była jutro czwarta i tak jak tydzień temu 0,2 pkt dla Polski i spokojny awans do LE, brawo Jaga.
Raków Częstochowa- ocena 4/6, jest dość dobrze, jeśli nie można meczu wygrać, trzeba go choćby zremisować i to drużyna częstochowska uczyniła, ratując się w ostatnich minutach, dokładając te 0,1 pkt dla Polski, teraz ważne by awansować, niezależnie czy dzięki skromnej wygranej w meczu domowym czy po dogrywce z karnymi lub bez (z powodu remisu), 3 drużyny w Fazie Ligowej to byłby bardzo dobry wynik w mojej opinii.
Górnik Zabrze- ocena 4/6, bo rywala to mieli oni z wyższej klasy, jak większość drużyn jakie Zabrzanie bez rozstawień trafiali w tym sezonie, przecież wiemy, że nawet Ci Węgrzy z Ferencvarosu to byli rywale, którzy ograli w obecnej 4 kolejce eliminacyjnej na wyjeździe bogaty Trabzonspor, a więc poziom trudności tutaj stale jest wysoki, marzeniem było by udało się Górnikowi choćby zremisować lub minimalnie wygrać, ale niestety mimo odważnej i walecznej gry zabrakło tej jednej bramki by doprowadzić do remisu z AS Monaco, ale i tak z mojej strony ukłony dla Górnika, że nie zebrali tutaj żadnego 0-3 (4) i mają szansę na powalczenie w rewanżu, choć wiadomo kto będzie faworytem i dla Górnika jak zawsze za postawę w pierwszym sezonie po powrocie do pucharów mam duży szacunek.
Za co dla Górnika 4/6???
Dla mnie ta ocena, to żart.
Jasne, rywal dwa poziomy lepszy (na papierze), ale trzeba wyjść i grać. Na boisku pokazali niewiele…
Pierwszy gol, to poziom naszej I ligi.
Wychodzi dwóch zawodników, wiadomo, że jedynie co mogą zrobić, to podać jeden drugiemu i ten drugi strzelać… I tak zrobili. Górnik nic z tym nie zrobił…
Jak my chcemy grać w Europie, jak my tak tracimy bramki??
Co do Ferencwarosu to z kim Górnik miałby łatwiej??? Według mnie to było najłatwiejsze losowanie! Serio.
Górnik przez całe eliminacje nie był nawet przez 1 minutę (!) bliżej awansu od drużyny przeciwnej. Mieli dużo sytuacji w pierwszym meczu na Węgrzech, nie strzelili nic. W drugim wystarczyło strzelic na 2-0 Węgrom…
Żeby nie było, podoba mi się Gornik, to że klub przejął Podolski, to że jest krok po kroku budowany, ale ludzie, nie chwalmy drużyny za 3 przegrane dwumecze!
Zgadzam sie Tomek z Tobą,
Na teraz bilans Górnika to 0-2-3 zaraz może się skończyć 0-2-4 czyli dosyć kiepskawo. moim zdaniem choć jeden dwumecz powinni doprowadzić do dogrywki by była ocena 4/6 – przynajmniej dla mnie.
Rozumiem, po przemyśleniach moich stwierdzam, że istotnie zabrzmiało nazbyt optymistycznie, sam myślałem nad oceną za ostatni mecz dla Górnika i wahałem się między 3 a 4, 3 za wynik, a 4 za to, że jednak strzelili Monaco dwa gole i nie są bez szans w rewanżu- potencjalnie oczywiście, bo faworytem zdecydowanym jest monakijska ekipa. Możliwe, że patrzę na ten Górnik nazbyt pozytywnie, patrząc, że nie wygrali jeszcze meczu, ale to trochę przez pryzmat ich rywali, ale to też trochę przesadziłem, bo bądźmy szczerzy- Węgrzy ładnie jadą w tych eliminacjach, ale jednak Górnik z przewagą w ilości sytuacji powinien choćby tę dogrywkę czy karne ugrać, już pomijając to, co robi teraz Ferencvaros w 4 rundzie, oczekujący na jutrzejszy rewanż z 1-bramkową zaliczką.
Gdyby byli na miejscu Hearts (czyli w Q2 LM Sturm, w Q4 LK potencjalnie Rapid), to myślę, że teraz mielibyśmy Zabrzan w fazie ligowej. Przy tych losowaniach żadna drużyna spoza naszej eksportowej czwórki nie przeszłaby eliminacji. A eksportowa czwórka ma rozstawienie, więc takiego losowania jak Górnik by nie miała.
Zgadzam się, poza Węgrami to reszta rywali Górnika była spoza ich zasięgu, niestety, a i dziś bardzo poważny sprawdzian, walczącego o LE, Ferencvarosu, w rewanżu z Trabzonsporem, jeśli ograją Turków to naprawdę chylę czoła przed Madziarami, którzy już Twente pokonali w wcześniejszych rundach.
Tak, narracja zewnętrzna wokół Górnika na pewno będzie negatywna po przegraniu 3 dwumeczów z rzędu, choćby dlatego że to pierwszy taki polski przypadek w historii. Najważniejsza jednak będzie narracja wewnętrzna, zwłaszcza że Górnik ma absolutnie papiery na powtórzenie zeszłorocznego wyniku w obecnym.
Fenerbahce nie było do przejścia, Górnik i tak wyciągnął wynik dwumeczu identyczny do Lyonu. Do przejścia był Ferencvaros, ale tak by był potrzebny spryt Jagiellonii, a nad tym Gasparik & co. muszą jeszcze popracować.
A wyobrażam sobie nawet takiego fikołka w wykonaniu UEFA:
1) Najlepsi z najlepszych grają w LM bez eliminacji. 24 drużyny. Po rankingach krajowych i klubowych.
2) Kolejne 24 drużyny grają w „Lidze Mistrzów II”. 12 drużyn bez eliminacji z top8, kolejne 12 drużyn z eliminacji.
I co wtedy powiemy, jak mistrz Polski awansuje do Ligi Mistrzów II? Że to sukces? Czy że to puchar pocieszenia?
Moim zdaniem Access Liste ogłoszą w dniu losowania LM czyli w czwartek, ewentualnie w piątek podczas losowania LE i LK. Ale bardziej celowałbym w czwartek bo to jednak LM jest oczkiem w głowie UEFA.
Pytanie czy pójdą bardziej na rękę gigantom z Hiszpanii i Włoch czy jednak jakieś tam konserwy jeszcze są, które nie chcą zabić „prowincjalności” LM w stylu Sabahu czy może kiedyś polskiej drużyny.
We Włoszech w zasadzie nie ma już gigantów. Są w Hiszpanii, w Anglii i po jednym we Francji i Niemczech.
Jakbym miał stawiać, to access list nie zmieni się jakoś wyraźnie (albo w ogóle), ale sam tryb gier w LM może ulec przemeblowaniu, by najlepsi grali ze sobą więcej. Nie wiem czy UEFA poszłaby na zmianę reguł w trakcie gry, zwłaszcza chwilę po tym jak zapunktowała sprzeciwem wobec (również komercyjnych) zapędów FIFA i Infantino.
No ciekawe. Duch Superligi wiecznie żywy.
Mam nadzieję że powiększą eliminacje do Ligi Mistrzów i dadzą wiecej miejsc z eliminacji ścieżki ligowej. Pewne drużyny w Lidze Europy typu Juventus Leverkusen spokojnie mogłyby zaczynać od Q3 LM. Tak samo w eliminacjach grałoby Como, Stuttgart, Lille, Feyenoord.
Od Q1 LM mogliby tez zaczynać wicemistrzowie lig spoza top 15 typu Ferencvaros a z top 15 taka Jaga też mogłaby tam grać.
Ogólnie zamiast 2/36 miejsc z eliminacji ścieżki ligowej zmieniłbym na +-10.
Dzięki temu Liga Mistrzow będzie mocniejsza, eliminacje beda ciekawsze i ligi się bardziej wyrownają.
Obecnie niektóre drużyny z top 5 zdobywają w fazie ligowej 2 pkt. Holenderskie tak samo a Bodo Karabach czy Club Brugge przechodzące eliminacje są czarnymi końmi.
Cześć Wszystkim
Norwegowie prawdopodobnie 2 drużyny w Lidze Mistrzów w tym sezonie, my czekamy na jakiś klub w lidze Mistrzów ponad 10 lat a cały sportowy kraj się jara i podnieca rankingami UEFA…
I co z tego że jesteśmy wyżej od Norwegii i od innych.
Oni się bawią, a my jak zwykle mamy Ligę Mistrzów w TV…
To samo Azerowie, Austriacy, pewnie Słowacy i inni, wszyscy niżej w rankingu od nas, a tam liga mistrzów jest albo co roku , albo co parę lat …
Chyba jednak to prawda, pozostaje nam oszukać przeznaczenie i zająć te przeklęte 10 miejsce w rankingu, choć w tym sezonie będzie to ciężkie…
Ja pierdyle…
Pozdrawiam wszystkich i życzę udanego dnia:)
Ogromne sukcesy Norwegów (przekrojowo, w całej piłce – poczekaj na Euro 2028, jeszcze je wygrają) nie umniejszają naszych skromniejszych. Nie mamy ani tyle pieniędzy co Norwegia, ani tak dobrze zorganizowanego państwa, ani takiej kultury sportu, ani takiej mentalności zwyciężania, ani takiej infrastruktury. Na ten moment mamy rozwój ligi skrojony na nasze możliwości (i oczywiście dołującą kadrę narodową, dopełniając obrazu).
Jeśli Twój sąsiad posuwa modelkę, to nie oznacza z automatu że Twój związek z symaptyczną dziewczyną średniej urody nagle jest kompletnie bezwartościowy. Mam nadzieję że pomogłem tą analogią xD
[odp. przeklejona z poprzedniego wątku, podobnie jak oryginalny wpis]
Czyli miarą sukcesu w piłce klubowej jest awans do LM psim swędem i przegranie tam niemal wszystkich meczów? Legia grając w grupie LM osiągnęła większy sukces od Bodo grającego w półfinale LE albo Olympiakosu wygrywającego LK? Czyli nasza reprezentacja to ścisły europejski top, bo przecież awansujemy w XXI wieku na niemal wszystkie duże turnieje, a taka przykładowa Norwegia przez 25 lat zagrała tylko raz na dużym turnieju. To co tam osiągamy nie ma znaczenia, liczy się przecież sam awans…
To niech Nasi awansują raz na jakiś czas też psim szwindel i będzie git 🙂
No to Legia awansowała „raz na jakiś czas”.
Na razie na grę w LM czekamy krócej niż czekała Norwegia i dużo krócej niż czeka np. Fenerbahce.
No i czekamy na ogłoszenie nowej AL. Bo może się okazać, że UEFA wywróci wszystko znów do góry nogami.
Awans raz na 30 lat-ale nie ma co się martwic bo zawsze można znaleźć przykład, że komuś też coś nie wychodzi.
Co to w ogóle za mentalność, czy jak nie awansujemy na ME2028 to będę przekonywany, że nic złego się nie stało bo San Marino to ani razu na dużą imprezę się nie dostało?
Już się z tą LM nie zesrajcie. Za rok awansujemy, potem za 10 miejsce, które zajmiemy w tym roku będzie awans z automatu i już statystyka będzie 3 na 12 lat to też będziecie kurwa narzekać, że nie liczy się bo mamy z automatu. Dajcie sobie siana, nie da się od razu z 1/0 w porywach do 2 ekip w Europie przeskoczyć zaraz do awansu do LM przechodząc 3 rundy. To że Lech spieprzył w tym roku to jest szok, ale rok temu miał pełne prawo do tego. Lech dopiero staje mocniej na nogi po latach „łamanej” gry. A to grali jak mistrz, by nagle nie dostać się do Europy. Jeśli się ustabilizowali, a na to wygląda to obstawiam, że jednak będziemy LM mieć co najmniej raz na 5 lat, albo i częściej jak te 10 miejsce na prawdę wywalczymy i nie popierdolą AL. Cierpliwości.
Jeżeli awans do LM nie jest miarą sukcesu to jakimi musimy być Dziadami skoro mimo usilnych naszych prób nie potrafimy się tam dostać?
To, że komuś innemu coś nie wychodzi nie jest dla nas żadnym usprawiedliwieniem.
Wiesz co Adam L, ja zawsze staram się nie obrażać nikogo w internecie, ale jak ktoś mnie wkurwi, to jednak potrafię… Mam wrażenie, że największym dziadem to jesteś tutaj Ty sam – ze swoim chorym spojrzeniem na świat, szukaniem dziur, umniejszaniem i deprecjonowaniem ewidentnych sukcesów. Noż k…., ileż można? Jak widzę, że jest nowy post od Ciebie, to już wiem, co w nim będzie… A że to, a że tamto – identycznie jak w przypadku Marcina (zawsze tam będzie nawiązanie do sezonu 16/17 – nie wierzysz? sprawdź!)
I wiem też, że za rok – gdy polski klub zagra w LM – napiszesz, że za długo czekaliśmy, że to dzięki punkcikom, że kolejny raz znów będzie za X lat… Bo Ty taki jesteś – Ciebie nigdy nic nie zadowoli. Taki charakter!
Nie potrafisz cieszyć się z małych rzeczy, z ewidentnego i widocznego postępu, krok po kroku – Ty chcesz teraz i już. Zgaduję, że jesteś stetryczałym dziadem, którego zupa jest zawsze albo za słona, albo niedosolona, za zimna lub zbyt gorąca… No nie dogodzisz…
Wolne forum jego prawo, generalnie rzadko obraża kogoś, więc jak najbardziej używa forum we właściwych ramach.
Nie spamuje, nie obraża, nie wyzywa.
Poprostu jego postrzeganie jest inne niż twoje.
Ja również nie dzielę takiego poglądu jak Adam L, tylko czekam kiedy kluby dowiozą LM i braknie mu argumentów, zastanawiam się co wtedy?
Swoją drogą Marcin, już zaraz będzie mógł napisać że wyszliśmy z kryzysu bo mamy 2x LE. 🙂
Jeszcze jak Jaga i Lech dojdą do 1/8 to będzie że nawiązaliśmy do najlepszych lat 🙂
Generalnie takie jego prawo, o ile porusza się w ramach generalnej kultury forumowej, to w sumie dobrze, że jest bo to jednak inne spojrzenie.
Ale jakie inne spojrzenie? Złośliwe szukanie dziur i umniejszanie ewidentnym postępom to inne spojrzenie?
Nie odbieram mu prawa głosu, niech je wyraża, ale niech też argumentuje – bo póki co to jest w jego wykonaniu tylko wbijanie szpilek, nic poza tym… Jak ludzie mu argumentują twardymi dowodani, to za chwile w innym miejscu znów „swoje mądrości” wpuszcza… To troll, a nie ktoś z odmiennym poglądem.
No cóż, staram się obiektywnie podchodzić do sprawy i niczego nie pudrować. Nasze problemy z awansem do LM są obiektywnym faktem. Jeżeli dla kogoś to nie problem to ma do tego prawo, ja jednak nie boje zadawać pytań dlaczego panstwo z piąta gospodarką w UE i blisko 40 mln populacja ma takie problemy żeby godnie prezentować się na arenie sportowej. Dlaczego Czechy potrafią, a my nie?
Obiektywna odpowiedź na Twoje pytanie – bo dziesiątki lat byliśmy w dupie i gówno widzieliśmy.
Obecnie jesteśmy w okolicach zwieracza, ale już prawie wyszliśmy na zewnątrz 🙂
Jeszcze raz się wypowiem. Adam L niedawno ktoś tu w komentarzach wrzucał rozkład jak to wyglądało właśnie w przypadku Czechów m.in. i mam dla Ciebie odpowiedź dlaczego nie możemy się dostać do LM, a Czesi tak. Odpowiedź jest prosta, bo Czesi x lat z automatu mieli miejsce w LM. W kwalifikacjach już tak często sobie nie radzili. Co więcej u nich czołówka raczej cały czas gra w pucharach. U nas jedynie Legia miała taką passę raczej, tak to Lech co drugi sezon po mistrzowskie dawał dupy i nie grał, Jaga dopiero się ogarnęła. Raków grał, ale ranking ich wywalał w eliminacjach. Tak więc przestań marudzić, bo się słuchać nie da i poczekaj aż ten ranking za LK zacznie nam jeszcze bardziej pomagać w kontekście LM, a więc można powiedzieć, że nawet za rok, bo już będziemy mieli tylko jeden dwumecz od LM. Jak nam szczęście dopiszę w losowaniu to raczej będzie ta LM. Jeszcze jak mistrza zdobędzie zespół rozstawiony.
Arek
Ja 30 lat czekam żeby MP regularnie grał w LM.
Zawsze słyszę to samo-jeszcze rok, jeszcze dwa i guzik z tego wychodzi.
Jeszcze parę lat temu byliśmy w okolicach 30. miejsca w rankingu UEFA i sukcesem była 1 drużyna w fazie grupowej LE. Nie od razu Kraków zbudowano. Bodo czekało kilka lat, teraz tą samą drogą idą polskie kluby. Dopiero od 2-3 lat osiągamy dobre wyniki w pucharach, więc i na LM przyjdzie czas.
To może po prostu przestańcie być hipokrytami? Jak my na duże turnieje w XXI wieku awansujemy 9 razy, a Norwegia raz, to się podniecacie jacy to są świetni, bo w tym jednym występie udało im się dojść do ćwierćfinału, a my zazwyczaj odpadamy po fazie grupowej. Jak w piłce klubowej my awansujemy do LM raz na 15 lat, ale jak już tam jesteśmy to zawsze jesteśmy w stanie coś ugrać, choćby ćwierćfinał Legii, a inni awansują regularnie ale dostają tam wciry, to nagle już od tego co tam się osiągnie jest ważniejsza liczba awansów. Jesteście ultra hipokrytami, którzy szukają jedynie powodu by uderzyć w polską piłkę i narzekać jak tu u nas jest źle. Jak już same awanse się dla was liczą, to krytykujcie polskie kluby, ale też cieszcie się, że reprezentacja jeździ na duże turnieje i nie zawracajcie mi gitary żadną Grecją, że niby wygrała Euro, skoro od 2014 nie potrafi nigdzie awansować…
Są jakieś punkty bonusowe dla federacji za awans do LM, LE i LK?
Tylko dla LM – tzw. punkty bonusowe (6 pkt. za każdy zespół), niezależne od wyników, są dzielone na liczbę uczestników danego kraju (np. 1,2 pkt. dla Czech). W LE i LK nie ma punktów bonusowych, są tylko punkty gwarantowane, które można przebić tylko wynikami (i one już wchodzą do rankingu krajowego).
Nie 🙂 punkty gwarantowane za start w FL … ( minimum 2.5PKT i więcej jeśli sobie dana drużyna wywalczy ) wchodzą na konto KLUBOWE danej ekipy 🙂
No chyba o to chodziło – że w LE i LK tylko wyniki wchodzą do krajowego.
A gwarantowane to właśnie na zasadzie „tyle ile sobie wywalczysz, ale nie mniej niż 2,5 w LK i 3 w LE”.
Czyli jeśli Raków w LK przegra wszystko, to dostanie 2,5 punktu, a jeśli zrobi 3 remisy, to dostanie 3 punkty.
Uwielbiam, jak odklejeni są polscy kibice. To nigdy nie poziom polskich drużyn jest problemem — zawsze winne jest szczęście przy losowaniu albo ktoś, kto chce skrzywdzić Polaków na „zapleczu UEFA”.
Wczoraj słyszałem, że Świderski to niesamowity napastnik i że dziennikarz nie rozumiał, dlaczego nie radzi sobie w Widzewie. Świderski, który w zasadzie nic wielkiego w karierze nie osiągnął — nawet taki Teodorczyk miał więcej udanych sezonów za granicą.
To jest cały problem polskiego futbolu: nierealne oczekiwania i brak pokory. W sytuacji, gdy Azerowie czy Słowacy potrafią zakwalifikować się do Ligi Mistrzów, my będziemy się cieszyć, jeśli dociągniemy 2/5 drużyn w Lidze Europy. Owszem, zarobimy, ale prawdopodobnie dostaniemy tam ostre lanie.
Uwielbiam pesymizm polskich kibiców, jeszcze pół meczu nie zagraliśmy w LE (ba nawet jeszcze nie wiadomo z kim, ani nawet nie wiadomo czy obie drużyny tam zagrają), ale już wiadomo, że dostaniemy tam ostre lanie.
Trudno być optymistą gdy MP awansuje do LM raz na ostatnie trzydzieści lat, a Mistrz Azerbejdżanu robi awans dwa razy z rzędu (bez rankingu, grajac 4 rundy eliminacji, trafiając na rywala, który był za mocny na MP).
Dopóki UEFA nie opublikuje Acces Listy z gwarantowanym miejscem dla MP w LM to nie uwierzę, że do 2050 wystąpimy tam więcej niż raz czy dwa razy
*pokonując rywala, który był za mocny dla MP.
Czyli nasza reprezentacja to obecnie ścisły europejski top, a Norwegia jest pariasem europejskiej piłki? Przecież to my awansujemy na niemal wszystkie duże turnieje w XXI wieku, a Norwegia zagrała tylko raz przez 25 lat.
Ile w sumie było tych turniejów ME, MS w XXI, na których nie było Norwegii? Chyba mniej niż sezonów, w których zabraklo MP w LM.
Tak, Norwegia do czasu pojawienia się Haalanda w XXI wieku była pariasem jeśli chodzi o piłkę nożną.
Tegoroczny Mundial to był pierwszy turniej w XXI wieku, na którym się zameldowali.
Tak, masz racje, w UEFA pracuja uczciwi, nieprzekupni miłośnicy dobroczynnosci i miliony euro przewijajace sie w futbolu nie maja wplywu na ich decyzje, nepotyzm to typowo polska cecha, wszyscy tam dbaja o dobro kibicow.
Jeżeli twierdzisz, że szczęście w losowaniach nie ma żadnego znaczenia, to tak mogą wyglądać potencjalni rywale Lecha i Jagi w LE:
Grupa „śmierci”:
Milan, Ol.Marsylia
Royal- St.Gilloise, Stade Rennais
Crystal Palace, Celta Vigo
Besiktas, St.Truiden
W takim układzie jesteśmy poskładani i możemy skończyć z 2-3 pkt. za remisy.
Ale może nam się również trafić grupa „marzeń”:
AZ, Olympiakos
Ferencvaros, Slovan
Sturm, Celtic
Levski, Ararat
W takim układzie można by było zdobyć ok. 15pkt i zakręcić się w okolicach 8-9 miejsca.
Jest różnica? No, ale filozof twierdzi, że szczęście w losowaniach to polska wymówka.
W 2 rundzie eliminacji Lech mógł wylosować 20 patafianów, ale wylosował najtrudniejszego rywala z możliwych na tym etapie, czyli mistrza Danii. Para Lech-Aarhus mogła by spokojnie być silną parą w 4 r eliminacji. To, co się wydarzyło w rewanżu nadal dla mnie jest niewytłumaczalne, ale był to mistrz kraju, który jeszcze niedawno razem z mistrzami Norwegii, Szkocji, Austrii i Szwajcarii miał zagwarantowane miejsce w LM dla swojego mistrza. Następny „fart” w losowaniu 4 r eliminacji LE dla Lecha, to mistrz Szwajcarii. Aha, teraz można mówić, że szwajcarzy to herbatniki, ale w losowaniu można było trafić dużo, dużo łatwiej.
Następne „nieistotne” losowanie, to na dzień dobry dla Jagi taki tam wielokrotny uczestnik LM, czyli Rangersi. Teraz możemy cieszyć się z awansu, ale po losowaniu szanse na awans były 35-65.
Następne zajebiste losowania, to Górnik. Fenerbahce, Ferencvaros i na dokładkę Monaco. Trzy kluby z ograniem w Europie i to nawet w LM, ale jakiś Janek będzie twierdził, że losowania i odrobina fartu są zbędne. Gdyby nie fartowne 3
losowania w 2017r, to Legia by zobaczyła LM jak świnia niebo.
Jeszcze niedawno zbieraliśmy oklep w 1 i 2 rundzie dowolnych pucharów i eliminacje kończyły się dla nas na przełomie lipca i sierpnia. Byliśmy na 30 miejscu w rankingu, a tacy Czesi, Duńczycy, Norwegowie, Szkoci, Szwajcarzy, Austriacy i nawet Rzymianie byli dla nas nieosiągalni. Teraz potrafimy ich regularnie klepać, jesteśmy w rankingu na pozycjach 10-12 i też w dupie źle. Ludzie, pogięło już was totalnie?
Jeżeli po tym sezonie utrzymamy 12 miejsce w rankingu, to będzie rewelacyjnie i nie zmienią tego jakieś stękania przygłupów, którzy już zapomnieli w jakiej czarnej dupie byliśmy jeszcze 4 lata temu.
Rok temu Crvena była nie do przejścia dla MP (ale Pafos dało radę) , w tym Aarhus było za mocne dla MP, ale już do wyeliminowania dla zespołu Tymka Puchacza.
Kogo nie wylosuje to jest ekipa nie do przejścia dla MP, ale dziwnym trafem ten nie do przejścia dla nas odpada w kolejnej rundzie z jakimś zespołem z Azerbejdżanu czy Cypru.
Co się musi stać żeby MP w końcu awansował do LM? Przecież dla MP dosłownie każdy Mistrz z top30 to jest Gigant nie do przebrnięcia.
Stać się musi to, że w klubie jak Lech powinni grać zawodnicy, którym zależy i nie pękają gdy dostają jednego czy dwa gole. Lech miał zapas trzech, a i tak to spierdolił. Brak mentalu, to i umiejętności nie pomogą.
Lech to stan umysłu.
Tak, mr.normalny. I ten stan umysłu w ciągu ostatnich 5 sezonów 3 razy zdobył tytuł MP. Najmocniej przepraszam za taki stan rzeczy…
W Lechu grają niemal wyłącznie zawodnicy, którym zależy – powiedziałbym wręcz, że poziom przywiązania kadry do klubu jest obecnie na najwyższym poziomie ery Rutkowskich. Tylko że to nie wystarczy, trzeba jeszcze (jak napisałeś) nie pękać w kluczowych momentach. A zobacz że Lech to robi namiętnie – wpadnie bramka do tyłu to zaraz lecą kolejne: Genk, Szachtar, Aarhus. Specjalność zakładu:)
Natomiast akurat sposób i styl wybrnięcia z traumy 1:4 póki co może imponować. Jeśli Lech choć delikatnie porozpycha się łokciami w LE, to będzie to wyraźny progres względem ubiegłego roku.
To są właśnie „uroki” eliminacji. Im więcej rund do przejścia, tym łatwiej się potknąć. Za rok Mistrz Polski zacznie od 4 rundy i może być ciekawie. Nawet przy braku rozstawienia. I tu właśnie będzie potrzebna odrobina farta. I wskaż mi drużynę z lig Top 5, wyłączając powiedzmy Barcę, Real, PSG, Bayern, City i Porto, która nie męczyła by się w trzech rundach z tegorocznym zestawem Górnika? No właśnie. Zbieramy te pkt. w rankingu po to, żeby mieć mniej rund do rozegrania i mniej szans na potknięcia. W tym roku mamy 2 drużyny w fazie ligowej z szansą na trzecią. W przyszłym sezonie mamy już 2 na dzień dobry. I właśnie po to jest to ciułanie pkt. Jeżeli przez 3-4 sezony będziemy w Top 12, to w końcu komuś się uda awansować do LM i wtedy nawet malkontenci jak mr. John nie będą mieli na co narzekać.
Ale Ty zdajesz sobie sprawę, że Lech zagrał jeden mecz jakby w jakimś amoku byli. Wiesz, że Sabah też w 1 meczu miał problemy z Aarhusem? Pafos, które było (nie wiem czy nadal jest) pompowane sianem oligarchów? Lech po prostu ma chujowy start sezonu i kupę w gaciach jak w tych eliminacjach LM grają. Myślę, że jak zaczną od Q4 to będzie zdecydowanie lepiej. Czas pokaże
Od 30 lat słyszę te same wymówki.
Chyba rzeczywiście wcześniej się doczekam likwidacji LM na rzecz zamkniętej Superligi niż awansu MP do LM.
Bo media 3 RP, Dobrasze itp liczyły na mecze typu FC Barcelona, Bayern Monachium, Manchester United bo wtedy robią fajnie lody (zielone pieniądze) z reklam, teleturnieje TVP , wydania specjalne w TVP Info po każdym meczu, programy specjalne ze stadionu, 2 godzinne studia jak przy meczach Reprezentacji. Do dnia dzisiejszego nie mogą tego przeboleć co wydać po wpisach na Twitterze np Dobrasza i żartach Macieja Orłosia w Teleexpressie 2 tygodnie temu gdzie nie podano wyników meczu Rakowa.
Jutro trzeba klepnąć mecz i wejście zestawem 2 LE – 1 LK .
Dobrasz jest bardziej kibicem Lecha niż dziennikarzem. Taki „okołoklubowy kreator kontentu” – nie jestem wielkim fanem, ale widać że tacy ludzie są potrzebni.
Swoją drogą – LM się wydarzy, myślę że najbliższe 2/3 lata i siłą statystyki wejdziemy.
Jak dla mnie, to w q2LM dwie najgorsze ekipy do wylosowania to był AGF i Sabah. Jedną Lech trafił w q2, a drugą potencjalnie w q3.
Rok temu Legia w qLE trafiała też najgorzej. Po każdym z losowań jej szanse na grę w LE były niższe niż przed. Mimo to dwie z trzech przeszkód przeszła.
Jeszcze wcześniej jako rozstawiona trafiła na Brondby. Rok temu Lech w q4LE trafił na JEDYNY z ośmiu nierozstawionych zespołów, który był poza zasięgiem.
===============
A co do poziomu, to chyba nikt nie mówi, że mamy poziom na półfinał LM, tylko pecha przy losowaniu. I nikt nie ma wątpliwości, że 8 lat temu nasz poziom to było dno.
I trzeba być ślepym, żeby nie widzieć, że nasz poziom od tamtego czasu bardzo się podniósł.
I kolejna sprawa, to określenie sufitu. 2 sezony temu weszliśmy do top15 i była radocha, choć wiele osób twierdziło, że za chwilę spadniemy znów do trzeciej dziesiątki.
Sezon temu weszliśmy do top12, a gdyby nie degrengolada Legii, byłoby top10. Ale już narzekanie, że „o nie, top10 to dla nas za wysoki poziom”.
Gdzie jest sufit? Trudno odpowiedzieć, moim zdaniem 6-8.
Gdzie jesteśmy obecnie? Moim zdaniem 9-12.
W czwartek mam nadzieję 2 ekipy w LE staną się faktem. Oczywiście dwa (?) razy zdarzyło nam się, że mieliśmy 2 zespoły w tych rozgrywkach. Wtedy to były miejsca 33-80, obecnie 37-72, więc porównywalnie. Ale jest ogromna różnica między tamtymi sezonami, a obecnym.
Oczywiście jedna różnica polega na tym, że wtedy to był sukces, teraz jest to nieco rozczarowanie… Zwłaszcza jeśli Raków nie wejdzie do LK.
Ale druga sprawa jest taka, że tym razem nie będzie to wyskok raz na 5 lat. Za rok będziemy mieć pewne 2 ekipy w FL, a przy dobrym układzie nawet 3.
Perspektywa czasowa, szerokie patrzenie, a nie „a Sabah to powstało 10 lat temu i już gra w LM”.
Równie dobrze można powiedzieć „A Leicester dopiero grało w LM, a teraz to gdzieś dołuje nie wiadomo gdzie”. A gdzie jest piłka szwajcarska? Austriacka?
Ale patrzmy na siebie. Dawno polska piłka nie była tak mocna jak obecnie, ale najważniejsze, że nigdy nie miała takich perspektyw i tak wysoko sufitu!
Apropos sufitu:
Obecnie top 5 jest poza zasięgiem
Portugalia dzięki czołowym klubów też.
Pewnie i Belgia i z rozpędu wymienię Holandię.
Kiedyś poza zasięgiem była jeszcze Grecja, Turcja, Szkocja, Rosja, Ukraina.
Wyżej od nas, ale w zasięgu, Austria, Szwajcaria, Czechy czy Dania a także Rumunia.
Część tych federacji wyprzedziliśmy z różnych względów, ale większość po prostu pokonując na boisku (Austria, Rapid, Broendby, FC Kopenhaga, Silkeborg, Lausanne)
Ktoś w rankingu musi być wyżej, ktoś niżej. Aktualnie to my jesteśmy nad Danią, Austria i Szwajcarią, ale to nadal porównywalne ligi.
Czesi odkryli, że nawet w trzy ekipy świata nie zawojują i się zbroją.
Grecy wychodzą jakoś z kryzysu gospodarczego, ale nieco osłabieni, Turcy nadal przepalają gigantyczne pieniądze na kontrakty dla gwiazd, które zespołów nie tworzą.
Te trzy federacje mimo wszystko oceniam nieco wyżej.
Ale my wciąż jeszcze się wdrapujemy, podczas gdy tamte (oprócz Turcji) wykorzystały maksimum potencjału.
Rosja i Ukraina stoczyły się przez okoliczności.
Natomiast niebywały jest upadek sportowy ligi szkockiej.
To chyba coś więcej niż chwilowy kryzys. W zeszłym roku już Rangers wszak mocno dołowało w LE. A teraz bie jest powiedziane, że w Jabloncu obronią skromniutką zaliczkę i wogóle do LK się załapią.
.
Ze znacznie wyższej pozycji startowała Holandia, toteż jej upadek jeszcze nie jest tak widoczny w rankingu. Ale nawet ich top 3 mocno zawodzi. Holenderska piłka klubowa jest na rowni pochyłej i zaraz może pójść drogą Szkocji.
Już teraz kluby, co w ostatnich latach walczyły często skutecznie o wyrwanie wielkiej trójce choćby miejsca na podium: Twente i AZ Alkmaar czy Nijmegen wielkiego szacunku nie budzą.
Nijmegen dostało dwa razy w papę od Bodo/Glimt. Twente zostało wyeliminowane przez najpierw Ferencvaros a jutro może odpaść z Karabachem, AZ najlepszych wspomnień w starciach z ekstraklasą ostatnio nie ma.
.
Także pewnie bym się zgodził z oceną sufitu. Aktualnie jeszcze wyżej są Czesi, Turcy i Grecy. Wciąż jeszcze wyżej Holandia. Ale aktualne trendy są takie, że za dwa lata możemy na nich patrzeć z góry i jeszcze nabierać tempa.
–
Co zostaje:
Top 5, Portugalia, Belgia – dla nas aktualnie (w perspektywie powiedzmy 2 sezonów) chyba 8 miejsce jako sufit.
I z tą jeszcze uwagą (dla kogoś kto się może na samym szczycie zafiksować), że sufit na poziomie 8 miejsca oznacza, że tam chwilowo widzę nasze maximum. A nie, że tam na pewno dojdziemy. Maksimum oznaczałoby wykorzystanie wszystkich szans i brak jakichkolwiek potknięć, co się raczej nie zdarzy. Ale o te 8 miejsce walczymy nie tylko z Turcją, Grecją, Holandią i Czechami, ale też z Norwegią i Danią. Więc nieco większy ten zakres: 8-14 wydaje się będzie zbliżone poziomem
Upór w produkowaniu komentarzy przepełnionych bólem dupy o brak LM jest godny lepszej sprawy. Weźcie się za coś normalnego i wykorzystajcie tę energię jakoś pozytywnie i pożytecznie. Przy okazji rozsądni użytkownicy forum odsapnęliby od was…
Zastanawiam się czy zwłoka z publikacją nowej Access listy nie jest związana z rozważaniami UEFA czy droga do LM nie jest obecnie zbyt szeroko otwarta dla federacji spoza top10.
Liga Mistrzów miała być w swoim zamyśle rozgrywkami elitarnymi, a tutaj w zeszłym roku mieliśmy Mistrza Azerbejdżanu oraz Kazachstanu, w tym roku będziemy mieć Mistrza Azerbejdżanu ponownie, do tego Mistrza Słowacji bądź Słowenii. Czy można w takim przypadku mówić o elitarności?
Cześć oficjeli UEFA może podnieść argument, że LM nie jest za szeroko otwarta bo brakuje Mistrza Polski, ale wtedy zapewne argument zostanie zbity tezą, że przypadek Polski jest specyficzny, że to taki Hajduk Split jeśli chodzi o eliminacje w europejskich pucharach albo Pogoń Szczecin jeśli chodzi o zdobywanie trofeów. Na Polsce ciąży klątwa i dopóki nie zagwarantuje się w Access Liście specjalnego miejsca dla tej federacji to będą występować z częstotliwością raz na 30 lat. Za każdym razem MP będzie prześladował pech w losowaniach czy na boisku.
To, że w LM gra 2-3 underdogów z demoludów nie oznacza, że sama LM nie jest elitarna. Te kilka miejsc z eliminacji to tylko pudrowanie faktu, że to już jest super liga tak jak chcieli.
Lechowi przed każdym meczem w pucharach jesienią powinni pokazywać nazwę Sabah, żeby patałachy oblizywału się smakiem.
Podobny fakap zaliczył wczoraj Celtic z Laskiem, gdzie roztrwonili 3:0 z pierwszego meczu.
I w ogóle jest cudnie: będzie Łask, Bodo i Sabah, a dziś dołączą takie tuzy jak Celje lub Slovan, Viking lub Dinamo Zagrzeb i Levski lub AEK.
Niech mi ktoś powie, że Lech słabo wylosował w tym sezonie lub nie miał autostrady do LM.
Oni nawet jakby mieli wejście z automatu to by i tak to spierdolili.
Brawo Lech!
Nie miał – Sabah by nie przeszedł po Aarhus, skutkiem czego jutro grały rewanż Benfika i szykował na kolejny sezon kiszenia ogóra w LK:)
Przecież te Sabah to miało farta w losowaniach, żadna to super drużyna. Aarhus z Lechem w rewanżu wpadało wszystko, a że Lech ma dwubiegunówkę, to przy dobrym dniu rozjechałby i Azerów, a potem pykał Żymian. Skoro mają speca od analiz, to trzeba kolejnego od głowy. Wystarczyło wziąć tabletki.
Znając bardzo dobrze przypadłości Lecha, to po przejściu Aarhus nie byłoby wyniku 1-go meczu z Sabah w Poznaniu, którego później Tymki nie odwróciłyby w Baku.
To wszystko gdybanie. „Autostrada do LM” to była narracja polskich dziennikarzy i (głównie) patodziennikarzy. Trzy dwumecze do nadal dużo, gdy naprzeciw masz mistrzów innych krajów. Oczywiście w przypadku Lecha już w Q2 wylosowały się nie-patafiany i to wybitnie nie pomogło.
Z drugiej strony – mimo różnic w finansach wolę odpaść jak Lech niż jak Celtic wczoraj. My chociaż dostaliśmy materiał na przepracowanie traumy w postaci kolejnych rund.
Ja tam jednak wolałbym nie musieć latać nad morzem Północnym, by dostać się do FL LE.
Zawsze traumy można przepracować w FL i mając 4-5 mln więcej za Q4 LM do przytulenia.
Dla mnie wygrana z Klaksvik dużo (mentalnie) nie działa.
Ma działać na piłkarzy, nie na Ciebie.
13-0 w dwóch dwumeczach (na ten moment) ma swoją wymowę, nawet jeśli w aż tak wysokim wyniku była fura szczęścia.
Moim zdaniem to bardzo źle że im się morale poprawia po Klaksvik i udaje im się poprawić humorek na z całym szacunkiem drużynie z Wysp owczych po historycznej wtopie o awans do LM.
Moim zdaniem jeszcze Thun spoko i to było okazałe zgadzam się, lecz gdybym był piłkarzem wygrana z Klaksvik byłaby marną pociechą jak tydzień wcześniej historycznie się zbłaźniłeś.
I to właśnie nie chodzi o mnie tylko o te podejście :” a kij tam porażka z Aarhus czy LM, ważne że oklepałem Fererów – już jest pięknie”.
Nawet 20-0 LM nie przywróci.
Po prostu dla mnie dopiero jakieś znaczące wygrane w FL LE mogłyby trochę zbilansować te poczucie straconej szansy, ale tak jak mówisz to jest moja perspektywa.
Wszyscy zdają sobie sprawę, że Lech zaprzepaścił okazję – cała sportowa Polska, kibice, dziennikarze, również sami piłkarze o tym wiedzą. Czy wg Ciebie Krzysztofff powinni oni z tego powodu porzucić zawód i zająć się uprawą przydomowych ogródków? Czy ktoś z nich publicznie mówił, że „kij z Aarhus, ważne że Farerów pojechaliśmy”?
No nie, więc nie wkładaj w usta innym czegoś, czego nie powiedzieli, ani nawet nie pomyśleli… Ogarnij się i nie dywaguj bez sensu.
Kikimora,
Wojtek napisał, że ewentualne 13-0 ma zadowolić piłkarzy nie mnie.
Czyli ewentualne oklepywanie farerów i wygrana z Szwajcarami jest już jakimś tam rewanżem. Moim zdaniem nie.
To wszystko.
Ja zaprezentowałem podejście jakbym to widział gdybym był piłkarzem, w skrócie – no mnie by to nie zadowoliło gdybym przegrał w taki sposób bój o LM.
No sorry, ale wygrane z Farerami nie są dla mnie jakąś nobilitacją. Nie sugeruję porzucenia zawodu, tylko te dwa kroki w z Thun i Klaksvik dopiero początek odrabiania.
I mając na szali nawet te 13-0 i awans do LE a Gra w Q4 i odpadnięcie jak Celtic z Lask Linz + ~4 mln euro bonus za Q4 brak dodatkowych podróży meczy itd. – to wybieram Q4, bo te 13-0 mnie by nie zadowoliło(oczywiście zależy z kim jeszcze)
Moim zdaniem również 13-0 nie jest żadnym rewanżem, nic nim nie będzie… Plama zostanie na zawsze.
Ale ta plama, to nie powód, żeby nie doceniać każdego kolejnego udanego meczu.
Nie zatrzymaliśmy się w miejscu, życie toczy się dalej, każdego tygodnia są kolejne mecze.
Czy przez to, że splamiłeś siebie, klub, kibiców – masz już nigdy nie odczuwać żadnej radości i zadowolenia z kolejnych zwycięstw czy udanych meczów? Jeśli – wg Ciebie – tak miałoby być, to lepiej już chyba skoczyć na linę lub zająć się rolnictwem… Ale tego chyba nie chcemy, prawda? Więc wyluzuj, nie przeginaj w drugą stronę za mocno.
Jeszcze odnośnie piłkarzy Lecha i ich zadowoleniu (lub nie) ze zwycięstw z Farrerami i Thun.
Otóż- może to dla niektórych być czymś niewyobrażalnym, ale porażki, nawet sromotne porażki zdarzają się i będą się zdarzać.
Ale silna osoba potrafi zostawić je za sobą i iść dalej, ale pogrążać się w nich jak Krzysztoffff i Adam L.
Przegrali LM? No przegrali. Trzeba walczyć o LE. I w tym przypadku Lech odpowiedział lepiej na tą porażkę, niż każdy z nas sobie wyobrażał.
Nie mamy (ponownie) w tym roku LM. I możecie biadoczyć w nieskończoność i ten fakt się nie zmieni.
Jednocześnie bardzo Wam współczuję, bo takie tłamszenie negatywnych wydarzeń, na które nie mamy wpływu są bardzo szkodliwe i znacząco obniżają jakość życia.
Też Wojtek
Jedyne co mnie pogrąża to propaganda sukcesu w sytuacji gdy nie potrafimy przebrnąć eliminacji do LM. Zrobiliśmy pewien krok do przodu, rozwijamy się, ale dopóki nie zaczniemy regularnie (3/4 razy na 10 lat) grać w LM to wg nadal nie jesteśmy tam gdzie docelowo powinniśmy być (biorąc pod uwagę nasz potencjał gospodarczy i zainteresowanie piłka w naszym kraju).
Ja się nie pogrążam z porażki, tylko chodzi o takie coś co jest zaletą i wadą obecnego Lecha.
Otóż wszystko po nich spływa jak po kaczce, niezależnie czy to są wygrane czy przegrane sromotne oni dalej idą swoją drogą.
Dlatego moim zdaniem ciężko im zareagować na boisku w momencie gdy idzie nie pomyśli, bo nie ma tego wk*** jaki masz po utracie frajerskiej bramki meczu.
Oni w następnym meczu idą i znowu powtarzają schemat.
Stąd właśnie mnie nie przekonują zwycięstwa z Klaksvik.
I generalnie ja nawet nie o tym bo myśl uciekła, nawet nie chodzi o to, że ja oczekuję że teraz będą 'reagować’ na tą upokarzającą porażkę – ale, tak oczekuję. Z tym, że to nie jest ten moment w którym oni cokolwiek udowadniają.
Wygrana z Klaksvikto był dla nich obowiązek, jak na profesjonalistów przystało niezależnie od żadnych wtop z wczoraj.
Ale chodzi o to że kolegę Wojtka zadowoliło wygrana z Klaksvik i Thunem 13-0 i ceni to wyżej od Q4 i porażki Celticu z LASK, bo jest cytuje 'materiał na przepracowanie traumy’. Wojtek woli takie 13-0 od 4-5 mln Euro za Q4 i możliwość grania przed bramami LM.
Ja uważam, że to żaden materiał, bo taki bedzie dopiero w FL LE gdzie bedzie można pokazać na ile ich stać w meczu vs Juve Milan Benfice.
Natomiast spodziewam się jednak kolejnych wtop niestety, bo chimeryczność i ogromny potencjał Lecha to jest ich DNA obecnie.
Adam L – przeszkadza Ci proparanda sukcesu, ok, rozumiem… Ja co prawda tego tak nie nazwę, bardziej obiektywną oceną stanu rzeczywistego.
Ale to, co Ty robisz to jak nazwać? Propagandą nieszczęścia, zeszmacenia, rozpaczy, upadku? Nie umiesz się cieszyć z małych rzeczy – Twoja sprawa, ale nie odbieraj innym tej odrobiny radości. Czekaliśmy na to zbyt długo.
Nie będę znów powtarzał tego, co inni wykładali Ci od miesięcy – że niedawno nie było w Polsce takiego tematu, jak puchary jesienią, dzisiaj rozpaczamy już nad tym, że w FL mogą być tylko 2 kluby…. Czy Ty nie widzisz różnicy, czy nie chcesz widzieć, bo jest to niezgodne z Twoja propagandą?
Teraz czepiasz się tej LM jak rzep psiego ogona, poczekaj rok/dwa, zobaczysz tą wyśnioną, wymarzoną… Ale wiem, że wtedy znów Ci coś nie będzie pasowało – a bo bez eliminacji, albo, że za punkty z LK, zawsze coś znajdziesz do marudzenia…
Kiedy obtrąbisz sukces (jeśli w ogóle przez gardło/palce Ci to kiedykolwiek przejdzie)? Gdy Polska będzie na 1. miejscu rankingu, to napiszesz – eeee, to przez to, że inni przestali się rozwijać.
No k…., nie wytrzymam z Tobą 🙂
Richard
Ja już czekam 30 lat na w miarę regularną grę MP w LM i ciągle słyszę te same wymówki-może za rok, może za dwa lata, a potem mija 9 lat od ostatniego występu w LM. Jakbym miał 1000 lat życia może by mnie było stać na cierpliwość.
To zapytam jaki zestaw musiałby wylosować MP żeby móc marzyć o LM jeżeli nawet Mistrz Azerbejdżanu jest poza zasięgiem
Odpowiedź brzmi: mniej rund do przejścia. Czyli dokładnie to co dostaniemy za rok.
W Q2 właściwie Aarhus, Kajrat i Sabah to były takie ekipy-pułapki. Do ogrania, ale właśnie „pułapki”.
Pozostałe 9 ekip spokojnie do ogrania. 25% szans trafienia na pułapkę.
W q3 Sabah i HBS. Pozostałe 4 do ogrania. 33% szans trafienia na pułapkę.
No i w q4 wciąż Sabah.
===============
Wyobraźmy sobie taką drogę:
Q2 Iberia
Q3 Mjallby
Q4 Celje
Taką drogę dostał Slovan. Taką drogę przeszłoby Zagłębie Lubin.
Albo taką:
Q2 Egnatia
Q3 Ararat
Q4 Slovan.
No taką drogę to GKS Katowice przechodzi, może z pewnymi problemami. A to droga Celje.
Borac, Craiova, Kairat – droga Lewskiego.
=====================
Oczywiście – rewanż z Duńczykami to kryminał, który zdarza się tylko takim klubom jak Lech, Celtic, albo PSG.
Oczywiście – gdyby to Lech grał z Sabah to nie wiadomo, jak to by się potoczyło.
=====================
Ale pamiętam, co się działo po tym, gdy Legia sfrajerzyła z Celtikiem. Potem w LE zrobiła bilans 5-0-1. A rok później zagrała w LM.
Lech stać na to, by dobrze pokazać się w LE i awansować do 1/8. Potem to może być trochę szczęścia, ale 1/4 nie jest poza zasięgiem. Wystarczy wylosować normalnie, bez specjalnego pecha.
Na koniec sezonu Lech powinien przekroczyć 40 punktów, a Jagiellonia 35. To powinno dawać rozstawienie w q4LM, ale też powinny dać rozstawienie w q2LM, a może nawet przesunięcie do q3LM i gwarantowaną grę w LE.
A także powinny gwarantować rozstawienie na całej ścieżce gry o LE.
Taką mamy perspektywę.
Wojtek
Co Ci da mniej rund jak pierwszej się nomen omen wykolejasz
Patronus
Odnoszę wrażenie, że dla naszych ekip startujących w eliminacjach LM nawet zespół rezerw spadkowicza z Ekstraklasy byłby potencjalną pułapką, na której można odpaść. Z kimkolwiek byśmy nie grali byłby to zespół na tyle mocny, że można z nim odpaść-to dlatego tak rzadko dochodzimy do 4 rundy eliminacji LM
Lech raz na 5 lat musi odjebać jakaś wtopę, bo się za pewnie by poczuli. Parę lat temu Trnava, teraz Aarhus. Nie oszukujmy się, ale też Lech mógł zdecydowanie lepiej trafić. Pamiętam patrzyłem potencjalne ekipy w Q4 LM przed startem eliminacji i jedynie to się tej Q4 obawiałem. Niestety pechowo Lech wyleciał już w Q2, ale ten mecz rewanżowy z Aarhusem to się zdarza jak to Puchacz powiedział raz na 100? Czy jakoś tak, może to wyjdzie na lepsze Lechowi? Wojtkowi jednak chodziło o to, że Lech miał czas ogarnąć swoją traumę i lepiej dla nich, że odpadł w Q2 niż jakby miał odpaść w Q4 (nie patrząc na finanse), bo nie zdążyliby ogarnąć mentalu przed fazą ligową. A tak po gładkich wygranych, może wjadą do LE jak do siebie i wycisną np. ćwierćfinał.
Tymek Puchacz w Lm zaimponowal.
Sabah razem z Karabachem mysle ze beda mogli pokusic sie o wyprzedzenie w rankingu nie tylko izraela z ktorym wygrali bezposrednie starcie, ale tez mozliwe ze wyprzedza jeszcze Rumunie i Ukraine.
A jesli Rakow pomoze to i beda mogli myslec o zblizeniu sie do Chorwacji czy Szwecji i realnej walce o rankingowe top 20.
Szkoci bez LM. Przegrac wynik 4-0 to jednak trzeba sie uczyc od Lecha.
Obejrzalem dogrywke tego meczu i faktycznie Lask dominowal Celtic i z taka gra nie dziwie sie ze zdobyli mistrza w porownaniu do tego ze Rb salzburg wymeczylo ledwo 1-0 w koncowce meczu z Mjallby to 2 rozne swiaty.
Dobrze ze bedzie bezposrednie starcie Szkocja vs Austria o odpadniecie z rozgrywek i skoro Lask trafil do lm to fajnie by bylo jakby Hearts usunelo Rapid.
Ale i tak prawie na pewno Austriacy pozbeda sie Austrii wieden.
a Szkoci raczej na pewno pozbeda sie Motherwell.
Bodo to wedlug mnie idealny przyklad jak dobrze wykorzystac ranking, nabrac doswiadczenia, a pozniej to doswiadczenie wykorzystac.
Mozliwe ze jesli Mistrzem bylby Gornik, a Lech bylby 2 to wlasnie mielibysmy taka sytuacje jaka maja Norwedzy, a Lech nie mial by przeciwnika o ktorym mozna by pomyslec o jakims lekcewazeniu tylko wymagania od startu, za to Gornik mialby w teorii rownych sobie przeciwnikow.
Ale jeszcze inna sprawa ze Viking gral od 4 rundy el LM a nie od 2 jak Lech.
Wiec jakby Gornik jako mistrz gral tylko 1 dwumecz to mysle, ze mialby duzo wieksze szanse na awans do LM niz jak to mielismy w tym sezonie.
Tak czy inaczej Norwegia idzie mocno traci nawet mniej punktow niz Dania w nastepnym sezonie, ma juz 3 druzyny pewne fazy ligowej, a i z duzymi szansami na komplet.
Patrzac na taki scenariusz to juz lepiej zeby awansowalo Brighton z Tromso chociaz w tym miejscu kibicowalem Norwegom.
Brann bardzo mozliwe ze wyrzuci Grekow co oczywiscie tez dla nas dobrze, a w ukladzie gdzie Czesi dodatkowo wyrzucaja Panathinakos to jeszcze lepiej bo wrozy to tym ze kazdy goniacy nas kraj straci minimum jedna ekipe.
Do tego ukladu brakuje zeby Rangersi jednak pomogli i wyrzucili Jablonec, co nie jest tak Oczywiste patrzac na Celtic na wyjezdzie w Austrii.
Ale ogolnie powyzszy scenariusz wedlug mnie bardzo realny i wtedy duzo wieksze zrownanie szans.
Szkoci po prostu mają kompleks federacji, których flagi zawierają tylko biały i czerwony kolor.
Może to dlatego, że ich „najeźdźca” – Anglia ma właśnie tylko te dwa kolory.
Dlatego Rangers polegli z biało-czerwoną Jagielonią.
A Caeltic z czerwono-biało-czerwonym Linzem.
Ciekaw jestem ich potencjalnych starć w fazie ligowej z Duńczykami czy Szwajcarami