Iberia 1999 – pierwszy gruziński klub w fazie ligowej lub grupowej od 22 lat
W IV rundzie eliminacji Ligi Europy Jagiellonia Białystok zagra z mistrzem Gruzji – Iberią 1999 Tbilisi. Dla rywala zapewnienie sobie udziału w fazie ligowej to duży sukces, ale w lidze sytuacja zaczęła mu się komplikować.
Poprzednie rywalizacje
Po 9 latach Jagiellonia znów zagra z Gruzinami. W 2017 roku najpierw grała na wyjeździe i z trudem wygrała tam 1:0 po golu Cilliana Sheridana. Rewanż w Białymstoku wygrała wysoko, choć ten wynik to głównie zasługa mocnej końcówki.
| 1981/82 | 1/4 finału PZP | Legia Warszawa | Dinamo Tbilisi (ZSRR) | 0:1, 0:1 |
| 2004/05 | II runda el. LM | WIT Georgia Tbilisi | Wisła Kraków | 2:8, 0:3 |
| 2004/05 | II runda el. PUEFA | FC Tbilisi | Legia Warszawa | 0:1, 0:6 |
| 2004/05 | I runda PUEFA | Wisła Kraków | Dinamo Tbilisi | 4:3, 1:2 |
| 2007/08 | I runda el. PUEFA | GKS Bełchatów | Ameri Tbilisi | 2:0, 0:2, karne 4:2 |
| 2009/10 | II runda el. LE | Legia Warszawa | Olimpi Rustawi | 3:0, 1:0 |
| 2017/18 | I runda el. LE | Dinamo Batumi | Jagiellonia Białystok | 0:1, 0:4 |
| 2022/23 | II runda el. LKE | Lech Poznań | Dinamo Batumi | 5:0, 1:1 |
Ostatni dwumecz z Gruzinami to także Dinamo Batumi, ale grał z nim Lech. Wówczas mistrz Polski był po laniu od Qarabağu, a Dinamo straszyło wysoką formą w lidze i sprawieniem problemów Slovanowi Bratysława w poprzedniej rundzie. Mimo to wszystko było jasne już po meczu w Poznaniu. W Gruzji Lech wystąpił w niemal niezmienionym składzie, przegrywał, ale zdołał wyrównać na kwadrans przed końcem za sprawą gola Alana Czerwińskiego.
Ostatnie 5 lat w pucharach
| Sezon | Runda, w której odpadli | Przeciwnicy i wyniki | Poprzednie rundy | Przeciwnicy i wyniki |
|---|---|---|---|---|
| 2021/22 | – | – | – | – |
| 2022/23 | Q2 LKE | FCSB 1:0, 2:4 | Q1 LKE | Partizani Tirana 0:1, 1:0, karne 5:4 |
| 2023/24 | – | – | – | – |
| 2024/25 | Q3 LK | İstanbul Başakşehir 0:1, 0:2 | Q2 LK | Partizani Tirana 2:0, 0:0 |
| 2025/26 | Q2 LK | Levadia 0:1, 2:2 pd. | Q1 LM | Malmö 1:3, 1:3 |
Iberia, wcześniej pod nazwą Saburtalo, gra w pucharach od niedawna. Jej historia nie jest szczególnie interesująca, właściwie najciekawszy był sam debiut, w 2019 roku, kiedy wyeliminowała Sheriffa Tyraspol, mocniejszego niż obecnie. Od tamtej pory udało się to także z Partizani Tirana (dwukrotnie), a w tym sezonie z Florą i Larne.
Przejście mistrza Irlandii Północnej to historyczny sukces dla Gruzinów. Zagwarantowali sobie fazę ligową, a od powstania ścieżki mistrzowskiej w 2009 roku nie grali ani w niej, ani w fazie grupowej. Jedyny taki występ przypada na 2004 rok, kiedy… Dinamo Tbilisi wyeliminowało Wisłę Kraków i zagrało w fazie grupowej Pucharu UEFA. Gruzini wracają więc do tej części rozgrywek po 22 latach.
Postawa wszystkich klubów gruzińskich w pucharach w ostatnich latach jest historią ogromnego regresu i rozczarowania. Większość z nich, nawet te bardziej znane, jak Dinamo Tbilisi, odpadały w zasadzie od razu, niezależnie od przeciwnika. W efekcie Gruzja w poprzednim okresie pięcioletnim zajęła trzecie miejsce od końca w rankingu krajowym, wyżej tylko od Walii i San Marino. Jeżeli podział miejsc się nie zmieni, oznaczać to będzie stratę jednego klubu w kolejnym sezonie pucharowym (wystąpią tylko trzy zamiast czterech).
W tym sezonie Gruzja powalczy o opuszczenie ostatniej piątki, a zagrozić może jej tylko Irlandia Północna, której mistrza właśnie pokonała. Zwycięstwo z Larne zatem bardzo przybliżyło ją do realizacji celu, jako że Iberia ma już pewną fazę ligową, a Larne będzie musiało jeszcze o nią powalczyć. Ewentualnie można minąć Gibraltar lub nieaktywną już Estonię i być może przywrócić czwarty klub do pucharów na sezon 2028/29.
Forma i terminarz
W obecnym sezonie Iberia wyeliminowała Florę, odpadła ze Slovanem Bratysława i pokonała Larne. W tym pierwszym przypadku popsuła wrażenie końcówką rewanżu (po zwycięstwie 3:2 w Tallinnie prowadziła u siebie 2:0, ale skończyło się 2:2), a ze Slovanem była blisko wyjścia na prowadzenie w pierwszym meczu, jednak jej gol nie został uznany. Ostatecznie odpadła wyraźniej (0:2 i 1:1) niż cztery lata temu Dinamo Batumi (0:0 i 1:2 po dogrywce).
Przeciwko Larne Iberia pokazała dwa różne oblicza. Na wyjeździe głównie się broniła i wywiozła bezbramkowy remis. Z tamtego meczu trudno wyciągnąć cokolwiek ciekawego, rywal zmuszony do prowadzenia gry nie był w stanie sobie z tym poradzić. To opłaciło się Iberii, ponieważ w rewanżu u siebie to ona przejęła inicjatywę i zdołała wygrać 2:1. Mimo przewagi zrobiła to dopiero po dogrywce. Straciła gola bardzo szybko po wyjściu na prowadzenie w ostatnim kwadransie, jednak poza nielicznymi fragmentami miała kontrolę i powinna była rozstrzygnąć sprawę awansu znacznie wcześniej.
W ten weekend Iberia wróciła do gry w lidze po prawie dwóch miesiącach (wcześniej była przerwa oraz przełożony mecz). Po szalonym meczu przegrała 3:4 z Torpedo Kutaisi, grając jeszcze inaczej niż w pucharach. W porównaniu do meczu z Larne skład zmieniła w połowie. Od początku oba zespoły grały mocno otwarcie. Iberia była szczególnie nękana dośrodkowaniami i tak straciła trzy z czterech goli, z czego jednego po rzucie rożnym. I ona, i Torpedo miały też jednak problem z trzymaniem linii i łatwo było im posyłać piłki prostopadłe. Przebieg meczu był o tyle ciekawy, że Iberia długo przegrywała dwoma golami (0:2, później 1:3), w drugiej połowie szybko straciła środkowego obrońcę Nikoloza Boczoriszwiliego za czerwoną kartkę po brutalnym faulu, mimo to zdołała odrobić w osłabieniu dwa gole. Kiedy jednak przyszło do bronienia się przed naciskającym rywalem, Iberia znów nie poradziła sobie z dośrodkowaniem i w końcówce straciła czwartego gola. W związku z tym jej walka o co najmniej podium skomplikowała się i stała się niezwykle wyrównana.
| # | Drużyna | RS | Z | R | P | BZ | BS | RB | Pkt. |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | FC Rustawi | 21 | 11 | 5 | 5 | 26 | 18 | +8 | 38 |
| 2 | Dinamo Tbilisi | 21 | 9 | 7 | 5 | 33 | 25 | +8 | 34 |
| 3 | Iberia 1999 | 20 | 10 | 4 | 6 | 30 | 22 | +8 | 34 |
| 4 | Dinamo Batumi | 21 | 8 | 7 | 6 | 34 | 32 | +2 | 31 |
| 5 | Torpedo Kutaisi | 21 | 8 | 6 | 7 | 34 | 23 | +11 | 30 |
| 6 | Dila Gori | 20 | 9 | 2 | 9 | 24 | 20 | +4 | 29 |
źródło fragmentu tabeli: uefa.com
Z tych kilku meczów więcej powinny mówić mecze z Larne, w których Iberia była znacznie bardziej zdyscyplinowana niż w lidze. Najbardziej porównywalne powinny być mecze ze Slovanem z II rundy, jednak układ gier (najpierw dom, potem wyjazd) będzie taki jak z Irlandczykami z Północy.
Pomiędzy meczami z Jagiellonią Iberia zagra u siebie z Dinamem Tbilisi w niedzielę 23 sierpnia o 18:00 polskiego czasu.
Miasto i stadion
Tbilisi to stolica i największe miasto Gruzji z wieloma atrakcjami. Zgodnie z legendą powstało przy gorących źródłach, od których wzięły swoją nazwę i w związku z którymi dysponuje łaźniami siarkowymi. Centrum miasta stanowi Plac Europejski i Most Pokoju, a nad metropolią górują twierdza Narikala oraz pomnik Matki Gruzji. Z miejsc naturalnych polecane są także ogród botaniczny oraz wodospad Leghwtachewi.

Iberia swoje mecze w pucharach rozgrywa na stadionie im. Micheila Meschiego. To drugi największy stadion Gruzji, po obiekcie Dinama Tbilisi, a rozegrano tam mecze fazy grupowej Euro U-21 w 2023 roku. Pierwotnie był to obiekt klubu Lokomotiwi Tbilisi, który od tego czasu spadł do drugiej, a następnie do trzeciej ligi. Znajduje się na obrzeżach parku Wake, a jego pojemność na puchary to 23 132 miejsca.

Zespół
Konstrukcja kadry Iberii jest podobna jak kilku innych rywali polskich klubów z przeszłości – bardzo doświadczeni bramkarz oraz środkowy pomocnik, zaś większość zespołu jest znacznie młodsza. 36-letni Giorgi Makaridze nie pomógł w spotkaniu z Torpedo, kiedy minął się z piłką po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, jednak w zeszłym sezonie był najlepszym bramkarzem ligi, w bardziej odległej przeszłości był także reprezentantem Gruzji oraz występował w Portugalii i Hiszpanii.
Drugim piłkarzem po trzydziestce w kadrze Iberii jest 31-letni środkowy pomocnik Babar Kardawa, który nie grał w lidze zagranicznej ani w reprezentacji. Na boisku łączy linię obrony z pomocą, jego wejście w meczu z Torpedo pomogło ustabilizować zespół i odrobić straty, choć on sam nie miał bezpośredniego udziału w strzelonych golach. W ofensywie widać było też zmianę na lepsze w momencie wejścia Niki Sicharulaszwiliego. W samej lidze na razie nie pograł zbyt wiele, ale jego sytuacja odmieniła się po zmianie trenera. W pucharach strzelił cztery gole w pięciu meczach, w tym decydującego przeciwko Larne.
Aktualnie mocniejszą stroną Iberii wydaje się lewa, gdzie grają Giorgi Dżindżolawa i Zwiad Naczkebia, a na prawej straciła Armela Zohouriego, za którego sprowadziła Sebastiána Figueredo. Zespołowi w porównaniu z poprzednim sezonem brakuje ofensywnego pomocnika, którym wcześniej był Gizo Mamageiszwili. Odszedł jednak do Sturmu Graz i aż do tej pory nie został zastąpiony.
W czerwcu, w połowie sezonu w Gruzji, a przed europejskimi pucharami, Iberia zmieniła trenera. Gugę Nergadze zastąpił Ukrainiec Andrij Demczenko, dla którego to powrót do tego kraju. Prowadził tam Dilę Gori i Dinamo Batumi (już po meczach z Lechem), a przed przejściem do Iberii prowadził Araz Nachiczewan w lidze Azerbejdżanu, gdzie przyszedł tylko na kilka miesięcy rundy wiosennej. Jako młody zawodnik był w mocnym wówczas Ajaksie w latach 1995-97, gdzie zaliczył kilka występów w pierwszej drużynie, jednak przez większość kariery reprezentował Metałurha Zaporoże. W Iberii na razie osiągnął krótkoterminowy cel w pucharach, w lidze pod jego wodzą zespół rozegrał dopiero kilka meczów, natomiast już teraz wiadomo, że do końca sezonu będzie musiał ją łączyć z grą w pucharach.
Podsumowanie
Po wyeliminowaniu Rangersów poziom trudności dla Jagiellonii będzie zupełnie inny. Teraz będzie zdecydowanym faworytem, ale po zebraniu doświadczeń w poprzednich sezonach nie jest to dla niej nowością. Nasuwają się skojarzenia z zeszłorocznej IV rundy i dwumeczem z Dinamem City Tirana. Nie są one bezpodstawne, u siebie Iberia może zaatakować z wielką energią i stworzyć problemy każdemu, natomiast bardziej doświadczony zespół powinien umieć ją wypunktować.
Nie oczekiwałbym aż tak bardzo otwartej gry jak w meczu z Torpedo, to jednak zmieniony skład i inne realia niż w pucharach. Przeciwko Larne Iberia była dużo bardziej ostrożna i jeżeli z takim przeciwnikiem na wyjeździe głęboko się broniła, to i w Białymstoku można się tego spodziewać. W optymalnym wariancie Jagiellonia powtarza postawę z meczu z Albańczykami i wypracowuje wyraźną zaliczkę przed rewanżem. Byłoby to wskazane przed rewanżem na terenie, który, mimo problemów Gruzinów w pucharach, nie jest wcale łatwy.
„Wybacz tato, wybacz mamo…”
Sorry, ale nie mogłem się powstrzymać. Wierzę że Jadźka nie oleje rywala.
Spodziewam się równie łatwych meczów dla Jagi co rok temu z Hamruns i Skendiją.
No to było najlepsze losowanie polskiego klubu w całych tegorocznych kwalifikacjach. Może na równi z Lechem w Q3 LE.
Najlepsze bez porównania. Lech w III rundzie miał tylko jedną „pułapkę” w postaci Thun (dokładnie to przegranego pary Dinamo – Thun). Poza nią, byli tam wyłącznie rywale na poziomie Klaksviku. W teorii mogło się jeszcze trafić, że dostałby przegranego jakiejś pary, w której wyraźny faworyt by odpadł, ale nic takiego się nie wydarzyło, więc poza Thun nie dało się wylosować źle.
Natomiast Jagiellonia z 12 możliwości miała tylko dwie w teorii tak łatwe: czyli właśnie Iberia / Larne oraz przegranego pary Dinamo / Żalgiris (przy założeniu, że Żalgiris odpadnie, co też ostatecznie się stało). Większość możliwości była jeżeli nie trudna, to potencjalnie niebezpieczna. Więc trafienie na parę Iberia / Larne było wyjątkowo szczęśliwe.
Oczywiście, w żaden sposób to Jadze nie umniejsza – zasłużyli, żeby pograć w LE (jeżeli nie zaliczą teraz jakiejś spektakularnej wtopy).