Nie ma już nic do stracenia – zapowiedź rewanżów 1/8 finału LE i LK
Po porażkach z zeszłego tygodnia położenie polskich klubów w Lidze Konferencji jest mało komfortowe. Trzeba będzie sprawić ogromne niespodzianki, aby jeszcze liczyć się w grze o awans do ćwierćfinałów.
Sytuację rankingową po poprzedniej kolejce można znaleźć tutaj.
Liga Europy
Czwartek, 19 marca 21:00
Real Betis – Panathinaikos AO (pierwszy mecz: 1:0 dla Panathinaikosu)
Do obserwacji w LE pod kątem rankingu krajowego został nam jedynie Panathinaikos. Kontynuuje on punktowanie w trudnych meczach, a w lidze zapewnił sobie grupę mistrzowską. Może więc w pełni skoncentrować się na rywalizacji z Hiszpanami, którzy nie wygrali meczu od miesiąca. Wynik sprzed tygodnia to była już druga porażka z Betisu z Grekami w tym sezonie, poprzednia z PAOK-iem, ale obie miały miejsce na wyjazdach.
Liga Konferencji
Czwartek, 19 marca 18:45
Raków Częstochowa – ACF Fiorentina (pierwszy mecz: 2:1 dla Fiorentiny)
Raków we Włoszech pokazał się z dobrej strony, ale pechowo przegrał. Przeciwko Górnikowi już tak dobrze nie było i choć brak szczęścia też odegrał swoją rolę, zwłaszcza przy pierwszym golu, to porażka była zasłużona i może niepokoić. Fiorentina z kolei wydaje się znowu odbijać, w lidze wygrała 4:1 z Cremonese, choć do tej pory takie zrywy były w ich wykonaniu krótkotrwałe. Zadanie jest trudne, ale znacznie łatwiejsze niż to, co miała Jagiellonia w poprzedniej rundzie. Z innej strony widać też, że Fiorentina nie pozwoliła sobie na ogromne rotacje i w Sosnowcu będzie dostępna najsilniejsza możliwa kadra.
AEK Ateny – NK Celje (pierwszy mecz: 4:0 dla AEK-u)
Dwumecz, który jest najbliżej rozstrzygnięcia i może się okazać ważniejszy w rankingu klubowym niż w krajowym. Co najmniej jeden zespół z tej pary wyprzedzi Jagiellonię, a może też Raków, o ile nie poradzi on sobie z Fiorentiną. Może to utrudnić drogę tych klubów do fazy ligowej w kilku miejscach – ścieżce mistrzowskiej eliminacji LM, a także ścieżce niemistrzowskiej w LM lub LE. W kontekście rankingu krajowego dalsza gra AEK-u byłaby niekorzystna, ale w tej walce jest kilka innych czynników, w tym to, czy w ogóle któryś z naszych klubów da radę awansować.
1.FSV Mainz – Sigma Ołomuniec (pierwszy mecz: 0:0)
Pierwszy mecz niczego nie wyjaśnił, na razie Czesi nadal punktują i w pewnej mierze dzięki Sigmie utrzymują się w grze o 10. miejsce. Mainz wygląda coraz lepiej w Bundeslidze, choć dół tabeli jest na tyle wyrównany, że nie mogą być jeszcze spokojni o utrzymanie. Dla Sigmy mecz z Niemcami był przerwaniem serii zwycięstw, a ich ostatnie spotkanie w lidze także zakończyło się remisem (2:2 z Karviną). Trudno jednak doszukiwać się tam większego dołka formy.
Czwartek, 19 marca 21:00
Szachtar Donieck – Lech Poznań (pierwszy mecz: 3:1 dla Szachtara)
Lech gładko przegrał u siebie, ale jest na tyle nieobliczalny, że stać go jeszcze na powrót do tego dwumeczu. Po słabszej serii dość spokojnie pokonał Zagłębie na wyjeździe i jeżeli poprawi swój poziom, nie jest jeszcze skreślony. Dwubramkowa porażka będzie trudna do odrobienia nawet w Krakowie, ale w najgorszym razie trzeba powalczyć chociaż o punkty rankingowe. Szachtar w lidze znów wygrał najmniejszym nakładem sił, 1:0 z Metalistem 1925 po golu z rzutu karnego. Jutro będzie miał osłabiony środek defensywy, bo z powodu kontuzji nie zagra Mykoła Matwijenko, a za kartki pauzować będzie Wałerij Bondar. Tym razem nie ma już na co czekać, trzeba będzie zagrać ofensywnie, jednak dużo bardziej odpowiedzialnie niż w Poznaniu.
Sparta Praga – AZ (pierwszy mecz: 2:1 dla AZ)
Być może Sparta przegrała sobie sezon w ciągu ostatnich dni, bo najpierw uległa w derbach Slavii, a potem w pucharach Holendrom. Choć w lidze wszystko jest jeszcze teoretycznie możliwe, to powoli będą skazywani na drugie miejsce, więc pozostaje im walka w LK. AZ na wyjazdach traci bardzo dużo na wartości, więc obronienie zaliczki z pierwszego meczu byłoby dla niego sukcesem.
Kurcze, miało być bez piwka, jakby po pierwszym meczu widziałem że bez Papszuna ten pragmatyzm zanika z każdym meczem, ale Lech chyba dziś Forma 'wykoblowała’ się 8/10. Po za tym czerwo na Ismaheel-u. Tam była wyprostowana noga przecież!
Dodam, żeby tylko się nie zes…., ale ale
– Grekom zostanie 1 zespół
– Czechom żaden
– Polsce 1 zespół
Lech- Alkmaar AEK-Rayo
No masakra, dobrze się to będzie oglądać jak ten smaczek rankingowy dojdzie, duży smuteczek jak się nie uda 🙁
Yyyyy, co xd?
Fiorentina w ostatnich 5 spotkaniach w Serie A tylko jedna porażka (i trzy zwycięstwa) także zamknąć zawory, tym bardziej że tak Jaga jak i Raków nie zostały zmiażdżone; ta pierwsza była minuty od karnych, temu drugiemu Fiorentina w obu spotkaniach wyszarpała zwycięstwo w ostatnich minutach.
Generalnie, ostatnie lata pokazały że nasz sufit to 1/4 Liga Konferencji (w tym roku może być wcześniej, ale wyłącznie z powodu grania z rywalami które w poprzednich latach spotykaliśmy właśnie w 1/4). Czołówka w tych trzech latach nie zrobiła postępu sportowego, natomiast, weszliśmy ławą – na przestrzeni 3 lat aż 4 zespoły awansowały do fazy pucharowej – stąd tak dobre punktowanie. Niemniej, by zrobić krok dalej, będziemy potrzebowali konkurencyjniejszych czempionów, póki to nienastąpi, nawet mając ławę do LK, walka o top 10 to mokre sny,
Chyba AEK Ateny dzisiaj zaprzepaścił szansę Grekom na top10.
Spokojnie Sparta próbuje im to ułatwić za wszelką cenę…
Jeśli Panathinaikos i Sparta dzisiaj przegrają to Czesi mają ponad 0,5 pkt przewagi i zostają bez żadnego zespołu, natomiast Grekom zostaje AEK przeciwko Rayo i wtedy AEK musi przejść Rayo żeby wywalczyć top10 (jak dla mnie nie jest to oczywista sprawa).
Hahahah obrzydliwa broniąca się rozpaczliwie przed spadkiem z serie A Fiorentina klepnęła sobie dwa polskie kluby w fazie pucharowej. Jagiellonię z problemami, Raków już bez. Jak Fiora na chwilę podkręciła tempo to nasi nie wiedzieli gdzie są. Oj módlmy się, żeby nie było za szybko tego 10 miejsca w rankingu bo będzie wstyd. W LE zresztą też
Fiorentina, która w LK przez 4 lata przegrała tylko 1 dwumecz. No faktycznie, ogóry, wstyd z nimi przegrać
Bez Papszuna to ten Raków idzie chyba w tą przeciętność. subiektywne wrażenie. Jakiś level tam jest ale już nie ma Papszun-style.
czyli polski eksport jest na poziomie czołówki serie B i patrząc tylko po wartościach z tm.de to jest to argument potwierdzający tę tezę.
Hahaha ostatnia bramka Violi to kwintesencja polskiej piłki ..ten mecz mógł trwać jeszcze godzinę i tak Raków by tego nie wygrał..teraz czas na przegrywy z Lecha..i jak tam rankingi i czego szukasz w LM i LE z tymi kopaczami Patronus i inni odklejeńcy?
Urodziłeś się w niedotlenieniu, czy ktoś Cię skrzywdził?
Myślę że jedno i drugie, aczkolwiek ciekawe w jakiej kolejności.