Skok o 4 miejsca i solidne punktowanie – tak wyglądały eliminacje
Zakończył się intensywny okres eliminacji europejskich pucharów. W pierwszej części podsumowania – ranking krajowy.
Sytuacja na początku sezonu
| Poz. | Kraj | 2017/18 | 2018/19 | 2019/20 | 2020/21 | 2021/22 | Razem | Dystans |
| 27 | Kazachstan | 4,250 | 4,250 | 3,375 | 1,000 | 0,000 | 12,875 | 1,625 |
| 28 | Azerbejdżan | 4,375 | 2,375 | 3,375 | 2,500 | 0,000 | 12,625 | 1,375 |
| 29 | Białoruś | 3,250 | 5,000 | 2,500 | 1,500 | 0,000 | 12,250 | 1,000 |
| 30 | Słowenia | 4,625 | 3,125 | 2,000 | 2,250 | 0,000 | 12,000 | 0,750 |
| 31 | Słowacja | 1,875 | 5,125 | 3,000 | 1,500 | 0,000 | 11,500 | 0,250 |
| 32 | Polska | 2,875 | 2,250 | 2,125 | 4,000 | 0,000 | 11,250 | – |
| 33 | Litwa | 2,375 | 2,625 | 1,625 | 1,625 | 0,000 | 8,250 | 3,000 |
Startowaliśmy z 32. miejsca i mogliśmy patrzeć właściwie tylko w górę. Szybko potwierdziło się, że Litwa nie będzie w stanie nie będzie w stanie nawet się do nas zbliżyć. Mogliśmy liczyć na to, że powalczymy w krótkiej perspektywie ze Słowacją i Słowenią z powodu małej straty. Z kolei do Kazachstanu, Azerbejdżanu i Białorusi mogliśmy odrobić część punktów dzięki dodatkowej drużynie w I rundzie (Śląsk w LKE).
Współczynnik krajowy za sezon 2021/22 – tydzień po tygodniu
Pierwsza runda, jak wspominaliśmy o tym z Leszkiem Milewskim na Weszło, pomogła, ale nie tylko ona była decydująca. Powyższy wykres pokazuje, jak w wyniku za ten sezon zaczęliśmy odjeżdżać krajom 27-32 od początku III rundy. To jest etap, na którym takie kraje już zaczynają mieć poważne problemy. My jako jedyni mieliśmy klub w III rundzie eliminacji LM (i to z kompletem zwycięstw przed tym etapem), ale poważne wsparcie stanowiły kluby w LKE. Ostatecznie zdobyliśmy o 1 punkt więcej od Słowacji, nie mówiąc o innych krajach, które goniliśmy. Białoruś od II rundy przestała się już w ogóle liczyć, łącznie osiągnęła tylko jedno zwycięstwo.
Ranking krajowy za sezon 2021/22 – miejsca 27-32 tydzień po tygodniu
To były punkty, a powyżej zmiany pozycji w naszej okolicy. Tu widać, że I runda pomogła przede wszystkim w skoku na 30. miejsce, ale kolejne awanse to już powolna praca w III i IV rundzie. Z początku wydawało się, że rywalizacja ze Słowenią będzie trudna, ale ostatecznie kończy ona eliminacje nie na 27., a na 30. miejscu, z trudnym losowaniem w LKE. Pewnym zaskoczeniem jest aż taka stabilizacja Słowacji – cały czas 31. miejsce.
Ranking krajowy za sezon 2021/22 – straty i przewagi wobec miejsc 27-32
Miarą naszego postępu w tych eliminacjach jest systematyczne zmniejszanie straty do wyższych miejsc i zwiększanie przewagi nad niższymi. Na początku sezonu raczej nie zakładałem już awansu na 28. miejsce, również 29. nie było takie oczywiste. Tymczasem 28. miejsce mamy już od pierwszego tygodnia IV rundy, a strata do 27. miejsca została zmniejszona o ponad 75%. Teraz zapewne będzie trudniej, ale czysto punktowo wypracowaliśmy sobie świetną pozycję wyjściową. Na razie trzeba się pogodzić z tym, że miejsca 28-29 to nasze minimum i maksimum jednocześnie, a nie trzeba będzie ich gonić, jak rok temu, tylko próbować obronić.
Skuteczność zdobywania punktów w eliminacjach 2009/10-2021/22
Często wałkuję temat skuteczności. Nie zawsze ma ona przełożenie na liczbę drużyn w fazie grupowej, ale w oczywisty sposób przekłada się na punkty. Co ciekawe, co roku nasza skuteczność przeplatała się – raz była wyższa, raz niższa. Wyjątkiem był sezon 2020/21, ale tam były pojedyncze mecze i inna punktacja. Już na samym starcie można było być pewnym 33% możliwych punktów, a łatwiej było o komplet, wygrywając jeden mecz w rundzie zamiast dwóch.
| Sezon | Runda | Dwumecz |
| 2021/22 | Q1 LM | Bodø/Glimt – Legia 2:3, 0:2 |
| 2021/22 | Q2 LM | Legia – Flora Tallinn 2:1, 1:0 |
| 2021/22 | Q1 LKE | Paide – Śląsk 1:2, 0:2 |
| 2018/19 | Q1 LM | Cork – Legia 0:1, 0:3 |
| 2017/18 | Q1 LE | Dinamo Batumi – Jagiellonia 0:1, 0:4 |
| 2017/18 | Q1 LE | Lech – Pelister 4:0, 3:0 |
| 2017/18 | Q2 LM | Mariehamn – Legia 0:3, 0:6 |
Pod względem kompletem punktów w dwumeczach wreszcie był pewien przełom. Przez dwa sezony (nie licząc 2020/21) mieliśmy tylko jeden taki całkowicie udany dwumecz. Jest wreszcie nawiązanie do sezonu 2017/18, który dzięki tym sześciu zwycięstwom nie był zły punktowo, ale zakończył się bez polskiego klubu w fazie grupowej. Z kolei jeszcze wcześniej, w rozgrywkach 2016/17, nie mieliśmy żadnego dwumeczu z dwoma zwycięstwami, a i tak wystarczyło to do awansu do Ligi Mistrzów.
Sytuacja na koniec eliminacji
| Poz. | Kraj | 2017/18 | 2018/19 | 2019/20 | 2020/21 | 2021/22 | Razem | Dystans |
| 27 | Kazachstan | 4,250 | 4,250 | 3,375 | 1,000 | 2,375 | 15,250 | 0,375 |
| 28 | Polska | 2,875 | 2,250 | 2,125 | 4,000 | 3,625 | 14,875 | – |
| 29 | Azerbejdżan | 4,375 | 2,375 | 3,375 | 2,500 | 2,125 | 14,750 | 0,125 |
| 30 | Słowenia | 4,625 | 3,125 | 2,000 | 2,250 | 2,500 | 14,500 | 0,375 |
| 31 | Słowacja | 1,875 | 5,125 | 3,000 | 1,500 | 2,625 | 14,125 | 0,750 |
To już właściwie zostało omówione wyżej oraz w podsumowaniu po rewanżach IV rundy. Mimo że teoretycznie w zasięgu stały się 25. Rumunia i 26. Węgry, to w fazie grupowej raczej trzeba będzie patrzeć za siebie. W tej chwili wygląda na to, że Słowenia ma najtrudniejszą sytuacją, bo Słowacja powinna odrobić nawet taką stratę (Slovan wylosował m.in. Lincoln Red Imps z Gibraltaru). Każdy punkt zdobyty przez Legię byłby ważny, aby móc rywalizować właśnie ze Słowacją, ewentualnie z Azerbejdżanem i Kazachstanem (ich kluby trafiły na siebie w grupie LKE).
Co z tym wprowadzaniem drugiego zespołu do fazy grupowej?
Ten temat też poruszyliśmy w rozmówce na Weszło, ale nie znaliśmy wtedy jeszcze rozstrzygnięć IV rundy. Rozumiem żal, że nam się to nie udało i bardziej nawet szkoda mi sytuacji Śląska niż Rakowa. Natomiast przejrzałem sobie uważnie ścieżkę niemistrzowską w LKE i wniosek jest prosty – jest praktycznie tak samo trudno, jak wcześniej.
Przeniesienie klubów z wyżej notowanych krajów z LE do LKE niewiele zmieniło. Zwycięzcy pucharów krajów 1-12 i jeszcze czołowe drużyny z krajów 1-5 i tak miały już miejsce w fazie grupowej LE, w poprzednim systemie nie grały w eliminacjach. Różnicę mogłoby stanowić przeniesienie zdobywców pucharów krajów 13-15 (13-16 po przesunięciach) do eliminacji LE, ale te kluby i tak spadły do IV rundy eliminacji LKE z III rundy eliminacji LE. Jedyna różnica jest taka, że w tym sezonie do eliminacji LKE nie spadły żadne drużyny z eliminacji LM ścieżki niemistrzowskiej.
To oznacza, że poziom eliminacji LKE wcale nie jest niższy niż był w LE w poprzednim systemie. Miejsc z tej ścieżki jest z kolei 17, czyli tylko o cztery więcej niż poprzednio. To nadal jest bardzo trudna sytuacja dla klubów ze słabszych krajów, zwłaszcza bez rozstawienia. Poniżej przypomnienie klubów, które przeszły tę ścieżkę:
| Klub | Kraj | Rozstawienie w Q4 LKE |
| Gent | Belgia | tak |
| Jablonec | Czechy | tak (przez sparowanie z Celtikiem w Q3 LE) |
| Anorthosis | Cypr | nie |
| Roma | Włochy | tak |
| København | Dania | tak |
| Feyenoord | Holandia | tak |
| Vitesse | Holandia | nie |
| Rennes | Francja | tak |
| CSKA Sofia | Bułgaria | nie |
| Basel | Szwajcaria | tak |
| Maccabi Tel Awiw | Izrael | tak |
| PAOK | Grecja | tak |
| LASK | Austria | tak |
| Union Berlin | Niemcy | nie (ale grał z niżej notowanym KuPS) |
| Tottenham | Anglia | tak |
| Qarabag | Azerbejdżan | tak |
| Partizan Belgrad | Serbia | tak |
Czy którykolwiek z naszych klubów w eliminacjach LKE pasuje do tego zestawienia? Obawiam się, że nie. Te kluby albo pochodzą z mocnych lub średnich lig, albo miały rozstawienie w ostatniej rundzie. Pewnymi szczęśliwcami były Jablonec i Union, ale one i tak podchodzą pod średnie lub mocne ligi. Mamy tylko jeden wyjątek, gdzie mamy klub z ligi dość nisko notowanej i bez rozstawienia. Jest to CSKA Sofia z Bułgarii. Blisko było jeszcze m.in. Hammarby (odpadnięcie po karnych z Basel), jednak większość klubów nierozstawionych nie zdołała sprawić niespodzianki. Oprócz CSKA zrobiły to jedynie Vitesse i Anorthosis, z których ci pierwsi reprezentują niezłą ligę, a ci drudzy mieli za przeciwnika jeden ze słabszych zespołów rozstawionych. Mowa niestety o tym samym zespole, który rundę wcześniej pokonał u siebie Śląsk 4:0…
Nie tylko kraje z naszej okolicy, ale nawet i te z drugiej dziesiątki mają problemy w eliminacjach LKE i nie są w stanie wprowadzić klubu do fazy grupowej inaczej niż przez ścieżkę mistrzowską. W oczywisty sposób maksymalnie tylko 17 krajów może to zrobić, a może być ich mniej, tak jak w tym sezonie – Holandia wprowadziła dwa kluby z ścieżki niemistrzowskiej, więc łącznie przeszło ją tylko 16 krajów. Z tego część to reprezentanci czołowych lig, którzy mają do pokonania tylko jednego rywala i nawet jeżeli stracą jakieś punkty, to są wystarczająco dobrzy, aby awansować. Dla takich krajów jak nasz zostaje naprawdę niewiele miejsca.
Dlatego obecność tylko jednego klubu w fazie grupowej jest dla mnie całkowicie zrozumiała. I tak rok temu przełamaliśmy niemoc w tej ścieżce dzięki Lechowi, ale zdecydowanie nie jest to standard. Bez wejścia do czołowej 15 (gdzie dwa kluby trafiają do wyższych rozgrywek i mogą trafić do fazy grupowej choćby przez system spadków) trzeba liczyć się z bardzo ograniczonymi możliwościami. Zwłaszcza że nasze kluby poza Legią nie mają rozstawienia i bez odpowiedniego ułożenia losowań oraz szczęścia jest ciężko o przejście takiej ścieżki. Może się np. okazać, że w III rundzie można zapewnić sobie rozstawienie w IV, tak jak mógłby to zrobić Śląsk. Ewentualnie w IV rundzie rozstawiony rywal może zostać zastąpiony przez teoretycznie słabszy (Charleroi zamiast Partizana przeciwko Lechowi rok temu). To są szanse, których trzeba szukać przy tym terminarzu bez rozstawienia. W przeciwnym razie trzeba eliminować dwóch-trzech wyżej notowanych rywali. Zwykle, nawet jeżeli to się udaje, to najczęściej nasze maksimum to jeden.
Podsumowanie
Patrząc na same eliminacje, zrobiliśmy sporo. Pod względem punktów był to drugi najlepszy sezon w systemie od 2009 roku, a licząc sezony z dwumeczami – najlepszy. Nawet remisy z Araratem i Sūduvą aż tak nie bolały, bo zostały odrobione w kolejnych rundach przeciwko lepszym zespołom. Podstawa pod dobry sezon została położona. Oczywiście teraz będzie dużo trudniej, bo losowanie Legii w fazie grupowej LE nie było korzystne. Jednak to jeszcze nie moment na dopisywanie punktów innym. Wiadomo, że nie chcemy należeć do okolic miejsca 30., ale na razie jeszcze trochę tam zostaniemy. Znaleźliśmy się w trudnym momencie, kiedy odpadły nam już ostatnie dobre sezony, a został jeden niezły i trzy słabe. Teraz trzeba będzie zdobywać jeszcze więcej punktów, aby uznać sezon za udany, ale same eliminacje można ocenić pozytywnie. Zabrakło tylko i aż drugiego klubu w fazie grupowej, ale jak widać, nie było o to łatwo.
Prawda jest taka, że w większości grup LKE, Raków by powalczył. Chociażby w takiej grupie A…
pewnie, żeby powalczył, z pewnością zdobył był kilka cennych punktów do rankingu. Ale to żadne odkrycie, Co roku jest kilka zespołów, które z pozoru są słabsze, a jednak udało im się awansować do pucharów i kilka punktów zawsze uzyskają. I właśnie całym problem polega na tym, że nie mamy takiego drugiego zespołu, który by pomagał zbierać jakże cenne punkty.
a dlaczego Hiszpania, Anglia i Włochy mają już po ponad 2 punkty w rankingu ( źródło 90minut.pl) skoro jeszcze żadna drużyna z Hiszpani nie grała w europejskich pucharach w tym sezonie a Roma i Totenham grały tylko po dwa mecze i nie mogły nabić sobie tyle punktów, jak to możliwe?
Dostają punkty, bo Hiszpania, Anglia, Włochy i Niemcy „wprowadziły” po 4 (Hiszpania 5) zespołów do LM. Nawet Francja nie ma takiego benefitu o krajach z niższych miejsc nie wspominając.
Taki system, który dba o interesy największych klubów.
Z naszego punktu widzenia, ważne jest zbieranie wszelkich możliwych punktów regularnie, rok w rok minimum 4. To już w dłuższej perspektywie dawało by okolice 20 punktów i można by było przy odrobinie szczęścia spoglądać w kierunku 15 miejsca. Jeśli się nie mylę, to dopiero bycie w 15 gwarantuje miejsce w jakiejś grupie nawet w przypadku porażki w eliminacjach?