Lech znów z czterema golami strzelonymi Austriakom u siebie
Legia przegrała inaugurację fazy ligowej (dawnej grupowej) po raz pierwszy od czasu występów w Lidze Mistrzów. Jagiellonia, Lech i Raków kontynuują korzystne serie wyników.
Jagiellonia Białystok – Ħamrun Spartans 1:0
- Ósmy kolejny mecz Jagiellonii ze strzelonym golem w pucharach (pobicie rekordu) i ósmy mecz z rzędu bez porażki.
- Po dwóch remisach Ruchu z Vallettą w 2010 roku wróciliśmy do wygrywania z Maltańczykami i obecny bilans to 9-2-0, bramki 35:5.
- Sergio Lozano po raz pierwszy zagrał w pucharach w barwach Jagiellonii (wcześniej jeden występ w Villarrealu).
- Z czołówki występów zagrali:
- 34 – Taras Romanczuk,
- 25 – Jesús Imaz,
- 24 – Afimico Pululu i Sławomir Abramowicz,
- 17 – Dušan Stojinović.
- Jedenasty gol Jesúsa Imaza w pucharach.
Lech Poznań – Rapid Wiedeń 4:1
- Lech ma serię 16 meczów w pucharach ze strzelonym golem, co jest kolejnym pobiciem jego dotychczasowego rekordu.
- Wszystkie domowe mecze Lecha z Austriakami zakończyły się jego zwycięstwami, w trzech przypadkach strzelał po cztery gole (dwa razy Austrii Wiedeń i teraz Rapidowi). Było to pierwsze zwycięstwo polskiego zespołu z Rapidem od 1982 roku i wyniku 5:3 na korzyść Widzewa Łódź.
- Taofeek Ismaheel i Yannick Agnero zadebiutowali w europejskich pucharach.
- Z czołówki występów zagrali Mikael Ishak (38) i Joel Pereira (29).
- Dla Ismaheela i Luisa Palmy były to pierwsze trafienia w pucharach w barwach Lecha. Ishak ma ich już 24, a Leo Bengtsson trzy.
Legia Warszawa – Samsunspor 0:1
- Pierwszy mecz pucharowy w tym sezonie bez strzelonego gola przez Legię i pierwszy od poprzedniej porażki u siebie, czyli 0:3 z Chelsea.
- Po raz piąty Legia przegrywa inaugurację fazy ligowej (dawnej grupowej), za każdym razem bez strzelonego gola. Na wyjazdach przegrała z PSV, Lazio i Midtjylland, a u siebie oprócz Samsunsporu (wszystkie te wyniki po 0:1) także z BVB (0:6).
- W ostatnich siedmiu meczach polsko-tureckich (wszystkich z udziałem Legii) padały maksymalnie po dwa gole i co najmniej jeden z zespołów zachowywał czyste konto. Do tej pory bilans bramkowy 6 meczów wynosił 4:4, po porażce z Samsunsporem jest delikatnie ujemny i wynosi 4:5.
- Kacper Urbański, Antonio Čolak i Noah Weißhaupt po raz pierwszy wystąpili w pucharach w barwach Legii.
- Artur Jędrzejczyk, rekordzista, zagrał w Legii w pucharach po raz 70., a licząc występy w Krasnodarze już po raz 94. w rozgrywkach UEFA.
Raków Częstochowa – CS U Craiova 2:0
- Piąty mecz Rakowa w Sosnowcu w roli gospodarza i pierwsze zwycięstwo oraz czyste konto. Raków wciąż ma lepszy bilans w Bielsku-Białej (1-2-0) niż w Sosnowcu (1-1-3).
- Czwarte kolejne zwycięstwo Rakowa w pucharach, do rekordu z sezonu 2022/23 brakuje jeszcze jednego takiego wyniku.
- Bogdan Mirčetić po raz pierwszy zagrał w pucharach w barwach Rakowa.
- Z czołówki występów zagrali:
- 32 – Fran Tudor,
- 19 – Bogdan Racovițan,
- 18 – Stratos Svarnas.
- Drugi gol Tomasza Pieńki w pucharach, pierwszy Oskara Repki.
Informacje i niektóre statystyki na temat klubów znajdują się również na przeznaczonych do tego podstronach: Lech, Legia, Raków, Jagiellonia
Statystyki nie obejmują Pucharu Intertoto. Statystyki danych rozgrywek sumowane są następująco:
EC1 – Puchar Mistrzów + Liga Mistrzów
EC2 – Puchar Zdobywców Pucharów
EC3 – Puchar Miast Targowych + Puchar UEFA + Liga Europy
EC4 – Liga Konferencji (2021-24: Liga Konferencji Europy)
Kurde, faktycznie cza sie naskrolowac 😀
Panowie jest nowy temat, z Szachtarem.
Polecam przeniesc juz dyskusje tam, bo jak widac tutaj juz ciezko sie odnalezc.
Tam tez postaram sie dzis wrzucic opis naszych pucharowych przeciwnikow, a dokladniej ich wczorajsze mecze.
VS
Nasze wczorajsze mecze i dzisiejsze, niestety nie mialem nawet jak zerknac dzis, jedyne co mi sie udalo to zerknac pare minut na Gornika Zabrze i tutaj bylem zaskoczony, nie tyle co slaba postawa Gornika, co moze bardziej Bardzo dobra postawa Korony.
Tutaj moja prosba do was, wiem ze jestescie fanami Legi, Lecha akurat najbardziej i rozumiem ze powinniscie wymagac od swoich klubow Mistrza, ale prosze was o zaakceptowanie faktu, ze nasza Liga dogania reszte bo tez chce byc lepsza.
Jak widac dotyczy to i Gornika i Korony i Cracovi, jak ktoras z tych druzyn zdobedzie Mistrza to nie powod do placzu, tylko powod do zadowolenia i modlenia sie, ze mamy 5 druzyne, ktora awansuje razem z reszta i zamiast uczyc sie 5 lat, jak budowac kadre i budzet klubu, pogadaja z kims z Jagi, z Lecha i Legii i sie moze dowiedza co zrobic, zeby sie nie rozjebac od razu, a raczej wspomoc lige i siebie w walce o kolejna druzyne i kolejne lepsze pieniadze. To jest prosze panstwa umiejetnosc wykorzystywania szans, ktore sie nam daje.
Patrzcie na Niemcow, ile druzyn dalej ma minimalny wspolczynnik, Wolfsburg wlasnie wypada calkiem z rankingu, Koln sie utrzymuje, Heidenheim, hoffenheim, sttugart, mainz, to sa wszystko druzyny, ktore wystepowaly w sumie raz w pucharach w ostatnich 5 latach, no stttutgart 2 razy, bo jeszcze punkty za ten rok, jako jedyne druzyna z wymienionych, zalapala sie na puchary 2 razy, w lidze gdzie maja zapewniona Lige mistrzow od kopa, pucharow praktycznie dla 1/3 ligi.
I tak sobie wlasnie Niemcy zapewniaja czolowke rankingu, minimalnym wspolczynnikiem i tym, ze pol ligi albo nawet 3/4 ligi jest notowana w pucharach.
Jakby w Polsce powiedziec dzis, 4 druzyny macie w lidze mistrzow i na start po 100mln zl kazda druzyna, kupcie se tam kogos zeby wstydu nie bylo. No to se nie kupia?
Tak to wlasnie dzis wyglada w Niemczech, ze Kaminski nie miesci sie do kadry druzyny, ktora ma 15 miejsce w lidze, ale miesci sie do druzyny ktora ma 6 miejsce :D, a obie te druzyny maja i tak wpisany minimalny wspolczynnik na 5 lat.
Druzyny o ktorych nawet nie myslimy w pucharach, bo od 4 lat nie bylo w nich Wolsfburga, a od 3 Koln, a jednak jak sie okaze ze Wolsburg bedzie w Lidze Mistrzow to nikt nie bedzie zdziwiony bo to przeciez mocna niemiecka liga ahhahahha.
Wiecej w wiary w nasza Lige, ja sie nie wstydze tego ze jestem z Polski i tego ze chce miec tu mocna lige, ktora bedzie robila rozpierdol w Europie, wiem ze jak w koncu bedziemy mieli wlasciwych ludzi w klubach na wlasciwych miejscach to sie to rozkreci tak, ze bedziemy problemem nie tylko dla Niemcow, ale i dla wszystkich.
Juz dzis sporo Polakow pokazuje mocnego faka kadrom innych narodow jesli maja wybor paszportu, ale nadal sie zastanawiaja, mam nadzieje ze jeszcze chwila i w ogole sie nie beda zastanawiac bo ten wybor juz nie bedzie rozterka miedzy sercem, a pilka, tylko wyborem oczywistym.
Wracajac do meczow z wczoraj i dzis, Oczywiscie Jaga ( na nich tez zerknalem chwile), Nie ma co komentowac, jak mysle Jaga to mysle, ze mam spokoj duszy 😀 Ciesze sie ze mamy taka druzyne i nie jest ona czyms oczywistym jak Lech czy Legia, Jaga jest teraz na miejscu wlasnie takiej Cracovi, Pogoni czy korony. Jaga po prostu wykorzystuje dobrze swoja szanse, dlatego dzis przezemnie jest mocno chwalona i dalej tak bedzie poki wszystko bedzie gralo jak do tej pory.
Reszty nie ogladalem, ale wynikami jestem zaskoczony o ile Lecha remis rozumiem, to porazka Legii, porazka Rakowa to juz sa ciekawe.
i o tym moze juz we wpisie pod Szachtarem.
Dzieki za mile slowa w niektorych komentarzach, ciesze sie ze moge z wami dyskutowac na bardzo wysokim poziomie.
Pozdrawiam
No został jeszcze mecz z szachtarem lechem i pogonią i koniec sezonu dla Legii.
3 porazki i moim zdaniem sezon stracony.
Nie mo to jak ponultra ciężkim boju z hibernian tak rozpieprzyc morale, drużynę.
Feio dalej szuka drużyny? Patronus jesteś pewien ze nikt nie tęskni za Feio.
Lech
Bylo blisko by 3 pkt zgarnąć, ale pogoni duzo grosik daje jednak.
W moim odczuciu ten typ tak ma, że wiara w niego i danie mu pewności prowadzi i wynosi chłopa na jego najlepsze. Oczywiście gość ma limity, ale serducho takie… Polskie. Mickiewiczowy bohater jak nikt inny.
Jagiellonia
No chyba wchodzą na wyższy level. Grzyb gra na dwa fronty, nie wiem kto tam jest tym wizjonerem, ale niewątpliwie idą do przodu pod każdym względem jakby polskie klątwy na nich nie działały.
Super, cieszy czlowieka fana balansu, że jest klub we wschodniej Polsce tak mocny.
Oj, Papszun znowu dostał od rewelacji sezonu. Najpierw Wisła P., potem górnik teraz Cracovia,
No oby to bylo tylko koncentracja przed LK, bo tam są wrota ekstraklasy do LM.
No forma naszych srednia, ale po za legia która sie rozłożyła przed startem LK to o resztę mimo wszystko jestem jakis spokojny.
*Zmiany tj. Grzyb out, gra w l.polskiej i LK – na dwa fronty.
Niedziela 19 października godzina 18:23
Chyba możemy wykreślić Legię jako realnego kandydata do walki MP 2025/2026.
Nikt mnie, nie przekona, że ten zespół nagle ruszy do walki.
*Nikt mnie nie przekona
Szkoda Adam poprawiac swoje literowki, tylko zasmiecamy watek w ten sposob. Kazdy wedlug mnie normalnie myslacy czlowiek w dzisiejszych czasach, powinien zdawac sobie sprawe, ze sa slowniki w telefonach, ktore poprawiaja za nas bledy i robia to raczej gorzej jak lepiej, juz nie mowie o podmienianych co chwile slowach.
Tak samo jak szybko pisane komentarze na klawiaturze, jak ja bym zostawil serio swoj tekst, bez ani jednego poprawionego bledu, to nikt by nie byl w stanie tego odczytac, nawet ja sam.
Natomiast poprawienie wszystkich bledow w dlugim tekscie „na idealnie” wiaze sie z poswieceniem takiego samego czasu co na napisanie komentarza, a jednak wierze w to ze na tym forum, sa ludzie, ktorzy potrafia wyciagnac sens wypowiedzi, nawet jesli bylaby totalnie nie czytelna.
Ja przynajmniej wiekszosc z was za takich uwazam i to jest komplement z mojej strony 😀
I patrz Adam, znowu jakies przecinki z dupy, jeszcze 30 sekund temu patrzylem na swoj komentarz i wydawalo mi sie ze jest ok, no a kurwa nie jest.
Legioniści grają na zwolnienie EI. Trudno się dziwić skoro piłkarze na boisku wywalczyli awans do FG, a trener sabotuje całą drużynę wystawiając drugi garnituru na nie swoich pozycjach
Ale wiesz, że awans do FL wywalczyli w sporej mierze gracze, których już w Legii nie ma, mają kontuzję lub po prostu słabą formę?
Ziółkowski, Alfarela, Morishita, Szkurin – odeszli
JPN, Gonçalves – kontuzje
Vinagre, Augustyniak, Kapustka – gdzieś zgubili formę
Ale tak, zgadzam się, że to co zrobił EI w meczu z Samsunem to sabotaż.
ale kto im kazał odchodzić… ?
Oyedele musiał. A reszta? na początku sezonu zazdrościłem Legii napastników. A teraz? W czym Colak jest lepszy od Guala, Szkurina czy Alfareli?
Sami chcieli odejść, nikt nie musiał.
Pytanie dlaczego odeszli i czy można było któregoś z nich zatrzymać?
Rumuński bajerant do wywalenia, chłop nie ogarnia kuwety zdecydowanie. Narzekał, że nie miał czasu zgrać nowych zawodników, lepszego czasu niz przerwa na kadrę nie będzie.
Będzie – w styczniu.
W przerwie na kadrę też nie miał do dyspozycji wszystkich graczy.
Natomiast EI zaczyna mi przypominać Besnika Hasiego. Moim zdaniem nie będzie zmiany trenera przed końcem roku, ale Hasiego jednak zwolnili jeszcze w trakcie rundy.
jak Jaga wygra kolejny mecz w lidze Legia dostanie od Lecha teraz a potem z szachtarem i pogonią to trener odpada, bo sezon będzie zadowolony.
co więcej, uważam że wywalą EI nawet w przypadku 1/3 zwycięstw w tych 3 meczach czyli nawet jak ogarną Pogoń w PP w co wątpię widząc jak grała pogoń z Lechem.
Nie wiem z kim Legia w tej formie mogłaby wygrać i tu nawet nie ma jakieś nadziei bo po porażce z Samsunsporem to się posypało.
W listopadzie jest nowy trener przy dwóch porażkach moim zdaniem.
Jeżeli po 12 kolejkach legia będzie miała 12 pkt straty do Jagielloni, 7 do Lecha to bedzie to już nie do odrobienia moim zdaniem.
wygrana z Pogonią będzie ostatnią szalupą która EI nie uratuje ale może uratować Legii sezon.
Przy tym sposobie myślenia jaki zaprezentował ten trener to Titanic leci na dno.
O szachtarze nawet nie wspomne bo tu się skończy źle moim zdaniem, dlaczego?
Bo umiejętności idą lekko w górę w dół w przeciągu tygodnia dwóch (fizyczność głównie, zmiana taktyki lepiej dopasowana do graczy też) ale mentalu nie podniesiesz tak łatwo bez zwycięstw, dziś mental jest nisko pomimo fenomenalnego awansu do LK, jednak te z czapy ukierunkowania priorytetów na LP gdzie perspektywa 12 pkt straty do Jagielloni jest przygniatająca – to będzie dla zarządu piłkarzy i sztabu za dużo.
Po tym już z tego nie wyjdą i będą zmiany.
*zadowolony = zawalony
Ten słownik ;/
„Trzeba zacząć od solidnych fundamentów – stabilnych, przemyślanych. Dopiero na nich można rosnąć. To bardzo ważne, bo ludzie często oczekują szybkich efektów, a w futbolu tak się nie da. Potrzeba czasu, trochę szczęścia, ciężkiej pracy i dyscypliny. Nie można po dwóch czy trzech porażkach od razu wpadać w panikę, zwalniać trenera czy menedżera. Takie reakcje niczego nie budują. W dłuższej perspektywie widać, że stabilność i cierpliwość są kluczowe – również tutaj, w Legii” – mówi Fredi Bobić, szef operacji piłkarskich w Legii Warszawa (w rozmowie z Romanem Kołtoniem na kanale „Prawda Futbolu”).
Nie znam się, a tym bardziej nie siedzę w głowie „loczka”, ale obstawiam, że do końca roku Edi zostanie w Legii. Inne rozwiązanie jest możliwe, jeśli
1) Wyniki do następnej przerwy na reprezentacje będą jeszcze gorsze niż w poprzedniej przerwie
2) Znajdzie się trener, który będzie dawać nadzieję na poprawę wyników.
Muszą nastąpić te dwa punkty jednocześnie. A chyba szansa na to nie jest wysoka.
@Adam L. Legia nie ma drużyny. Nie ma trenera. W Legii nie zatrudnia się fachowców, kilku po kolei dyrektorów sportowych to byłych Legionistów. W dzisiejszej piłce politykę transferową kreuje się dzięki procesom skautingowym
analitycznym i naukowym, a nie
na znajomościach dyrektorów
sportowych jak u Bobicia. Legia
organizacyjnie wciąż tkwi w średniowieczu.
Najdroższy zawodnik całej ligi Rajović ograniczony drewniak za 3 mln euro. Każdy rzetelny proces skautingowy by odrzucił tego zawodnika. Nic dziwnego więc że Legia to od lat przepalarnia pieniędzy.
Odnoszę wrażenie, że Legia może stanowić przykład jak nie zarządzać Klubem. Konsekwencje błędów popełnionych w przeszłości rzutują na teraźniejszość.
Tutaj warto podać przykład Lecha, który Nielsa Frederiksena miał upatrzonego już wiosną sezonu 2023/2024, co ostatecznie zaprocentowało MP w sezonie 2024/2025.
Legia gorączkowo szukała Trenera na po zakończeniu sezonu i jak widać nie trafiła z wyborem (ale czy nie można było już wcześniej rozglądać się za alternatywą dla Feio?)
Co więcej można napisać, że szczęście, które pomogło Legii dostać się do LK (dwumecz rewanżowy z Hiberanianiem był poza kontrolą do 90 minuty) teraz się od nie odwraca.
Iordanescu był chyba czwartym wyborem… Ale z drugiej strony czy można solidnie ocenić trenera po 4 miesiącach, zwłaszcza gdy miał wymienioną ogromną część zespołu i nie miał w pełni zrobionego okresu przygotowawczego?
Alex Fergusson został trenerem ManU w 86 roku. Mistrzostwo zdobył w 93, gdy rok wcześniej już wszyscy chcieli go zwolnić.
Słyszałem wiele głosów, że Feio osiągnął z Legią wynik ponad stan. No, Legia nie wzmocniła się, dokonała raczej wymian 1:1 i moim zdaniem nie zawsze trafionych. Więc jeśli Legia ma skład na połowę tabeli, to czy dziwi fakt, że zajmuje 9 miejsce?
Już wiosną po Legii było widać brak dobrego przygotowania fizycznego. Tego nie nadrobisz w 2 tygodnie. Poza tym na zgrupowaniu z obecnego składu poza bramkarzami byli:
Obrońcy: Kapuadi, Pankow, Wszołek. Plus Jędza (jary, ale stary), Vinagre (od wiosny bez formy), Burch i Kun (rezerwowi, ten drugi chyba nawet na ławce się nie mieści).
Pomocnicy: Elitim, WUrbański, Augustyniak, Chodyna, Biczachczjan, Kapustka, Żewłakow (i wracajacy teraz do zdrowia Goncalves)
Napastnicy:
Czyli: trzech obrońców, zero napastników. I 7 pomocników, z czego trzech w formie, która nie powala na kolana, jeden „za młody”, i jeden, którego trener też nie widzi w składzie.
Na upartego zatem 10 graczy z pola. I przyszli gracze, którzy nie przepracowali okresu przygotowawczego.
Jaga też wymieniła pół składu, ale większość nowych graczy Siemieniec miał na obozie przygotowawczym i miał jednak 2-3 tygodnie więcej niż Iordan. Poza tym miał lepiej przepracowaną zimę.
To prawda, właściciel Legii nigdy nie prowadził firmy z prawdziwego zdarzenia. Nie zarządzał ludźmi i dopiero uczy się zarządzać klubem sportowym. Kiepsko mu to idzie. Ale chyba nie ma długiej kolejki chętnych do przejęcia Legii. Więc jest jak jest. Dla nas tutaj najważniejsze, żeby Legia w Europie zaczęła grać na europejskim poziomie. Trudno powiedzieć, czy to się uda. Ale raczej nowy trener nie dokona cudu w 2 tygodnie.
chłopie co Ty porównujesz EI do siemieńca… przecież to niebo, a ziemia. Legia takiego Siemieńca powinna wyciągnać zamiast wydawać mln na zawodników..
Jeśli Siemieniec jest mądry (a jest, bardzo), nie pójdzie do Legii. To taki nasz polski pato-Real Madryt, dwa gorsze mecze i grunt zaczyna się grzać. Dużo lepiej pójść w miejsce typu – na szybko – Udinese, gdzie poszedł Runjaic. Mniejsza presja, trener rozliczany długofalowo, jest czas na wprowadzenie własnej filozofii.
wszystko jest kwestią kasy… 😉 x2, x3 można sie jeszcze wahać… ale x5? x10?
@Emll
Sorry, ale przemawia przez Ciebie typowy „piłkarski janusz”.
Pierwsza rzecz: Siemieniec w Jagiellonii był przez 2 lata zanim został pierwszym trenerem. Prowadzi Jagiellonię od połowy 2023.
Druga rzecz: Pierwszym zadaniem Siemieńca była obrona przed spadkiem. 8 meczów ze średnią punktów 1,37 wystarczyło. Przejął zespół na 12 miejscu, skończył na 14, ale tam wtedy były bardzo małe różnice – Jaga miała 4 punkty przewagi nad strefą spadkową i 4 punkty straty do 8 miejsca.
Trzecia rzecz: Jaga wygrała ligę mając 63 punkty. Sezon wcześniej Legia miała 66 i wystarczyło to ledwo do wicemistrzostwa. Sezon później wicemistrzem został Raków z 69 punktami.
Czwarta rzecz: Do tej pory Siemieniec miał w ESA statystyki sezonowe maks 1,85 punktu na mecz. Wiele wskazuje na to, że obecny jego sezon może być rekordowy, ale… to trzeba jeszcze dowieźć.
Iordanescu to zupełnie inny temat. Przyszedł do Legii na ostatnią chwilę, przejął zespół bez przygotowania fizycznego (wiosną widać było, że Legia nie dojeżdża), nie miał wpływu na plan przygotowań. W ciągu 2 miesięcy zmieniło się 9 graczy z podstawowego składu (spojrzałem w skład Jagi z meczu z Arką – Pelmard, Lozano i Sylla to gracze, którzy doszli w trakcie sezonu, jeszcze Jóźwiak – pozostały Siemieniec miał do dyspozycji od 1 meczu). Latem do rozegrania były o 3 mecze więcej, w dodatku jednak z trudniejszymi rywalami niż miała Jagiellonia.
I właściwie do końca września Iordanescu ogarniał temat. Nie było idealnie, przegrany dwumecz z Larnaką, horror z Hibernianem i ligowe wpadki, ale było w granicach błędu. Choć gra nie porywała, ale z drugiej strony z tyłu wszystko się zgadzało. I taki był obraz 3 tygodnie temu.
Uważam, że ocenianie trenera na tym etapie, to trochę przesada. Ale nie jestem „na miejscu”, w szatni więc trudno mi ocenić co się dzieje. Bywa różnie.
———————-
„Wyciąganie Siemieńca” to najgorsze co mogłoby „nas” spotkać. Legię, Jagiellonię, Siemieńca i polskich kibiców. Jaga i Legia to dwa zupełnie różne światy. To tak, jakbyś chciał, żeby Nikola Grbić został trenerem reprezentacji piłkarzy nożnych… Zgadzam się z Wojtkiem, że Siemieniec nie sprawdzi się w klubie, w którym wynik poniżej 1. miejsca jest uznany za porażkę. A na pewno w klubie, którego właściciel i prezes nie ma pojęcia o piłce nożnej.
@Patronus. Ty oczekujesz racjonalnych działań w przypadku władz Legii, mimo 7 lat doświadczeń z Mioduskim.
Uważasz za racjonalne zostawienie trenera do zimy i danie mu szans na przygotowanie fizyczne drużyny. Ja nie wiem czy trener, który ma średnią pracy 6 miesięcy na klub i to zawyżoną przez dłuższą pracę w jednym klubie, powinien dostać taką szansę.
Zresztą to co ja uważam nie ma znaczenia, w Warszawie zagrożenie brakiem pucharów oznacza automatyczne zwolnienie trenera.
Co do przygotowania fizycznego, to czy na wiosnę legioniści też biegali 104-105 kilometrów na mecz?
Nie wiem ile biegali, ale nie znalazłem nigdzie tej statystyki, więc możesz podać, to razem przeanalizujemy 🙂
(choć czasem lepiej mądrze stać niż głupio biegać).
@Patronus. Myślałem że jako fanowi Legii gdzieś tam może mignęły Ci te statystyki z wiosny. Tej jesieni widziałem że co najmniej kilkakrotnie Legia miała te 104-105, przy czym w meczu z Górnikiem, Ślązacy mieli 114-115 przebiegniętych km. I jak wiesz to nie były głupio przebiegnięte km.
Ale przebiegniete kilometry to jeszcze mniej mówi o meczu niż xG.
A raczej „przebyte”.
Bo jak rywal gra podaniami, to Ty biegasz za piłką.
Skazywana na brak pucharów i wypadnięcie z czołówki ligi Jagiellonia dziś jest liderem ekstraklasy. Pokazali że bez wydawania dużych pieniędzy można grać o mistrzostwo i rywalizować w LK. Fajne że mamy taki klub w lidze i tylko życzyć powodzenia w czwartek
To prawda. I cieszę się, że Jaga odnosi sukcesy. I mam nadzieję, że powoli zacznie jednak dorzucać do pieca tak, żeby była w stanie rywalizować nie tylko na poziomie LK, ale również poziom i 2 poziomy wyżej.
Prośba do prezesa jest żeby dodawanie nowych komentarzy umiejscowić bezpośrednio pod treścią artykułu a nad sekcją komentarzy bo na telefonie trzeba naskrolować się mocno na sam dół żeby dodać nowy komentarz jak jest już 241.
W tym momencie to nawet 243.
Kiedyś stare komentarze zwijały się i trzeba było kliknąć „zobacz starsze komentarze”. Ale chyba wyłączyła się ta opcja.
Natomiast nawet nie trzeba zmieniać miejsca sekcji, wystarczy dodać link.
To nie bug, to feature. Skrollujac masz czas zeby przemyslec swoj komentarz
Pytanko:
Jest gdzieś ranking fifa/UEFA młodzieżowych reprezentacji?
Przypomnial mi sie jeszcze jeden temat, o ktorym juz kiedys wspominalem, a dzis juz mozemy potwierdzic to wynikami.
Czyli temat o tym jak male federacje, czy po prostu mniej znaczace kraje w swiecie pilki wspinaja sie powoli do gory, tak jak my to wlasnie robimy w Lidze Konferencji.
Jak wszyscy wiemy Liga konferencji zostala stworzona tylko i wylacznie dla Polski pozostale 54 federacje w tym 40 federacji ponizej nas, oczywiscie maja w dupie jakas gowniana Lige konferencji, czy w ogole jakies europejskie puchary bo komu to potrzebne.
I tutaj wlasnie wywoluje do tablicy wszystkie najmniesze federacje, jak Wyspy owcze, San Marino, Andora, Luksemburg, Lichtenstein czy nawet Islandia, tych federacji oczywiscie jest wiecej, ale juz nie bede wymienial wszystkich, bo kazdy wie o jaki sektor druzyn chodzi.
Tak wiec na wejscie Liga Konferencji
Liga zostala stworzona tylko dla Polski, wiec logiczne jest tez, ze w Polsce mysli sie o finale czy nawet o wygraniu tej Ligi.
Nie sa nam straszne kluby z Angli, Hiszpani czy innych Niemiec, no bo to ten Puchar na pewno nie interesuje Anglikow 😀 ( wszyscy pamietaja jak rok temu Chelsea oddala final walkowerem, byle tylko nie trzymac tego gowno pucharu w rekach).
I to sa nasze cele czyli Zwyciestwo Ligi Konfy, a cele nizszych federacji? No jakie moze miec cele Gibraltar, Malta czy Bosnia?
Oczywistym jest, ze dla nich sam awans do fazy ligowej to duzy sukces na miare praktycznie calego kraju.
Jakie maja teraz na to szanse? Oczywiscie dzieki LK maja je bardzo duze.
Jeszcze kilka lat temu, jedyny moment kiedy druzyny z nizszych federacji, mogly zagrac miedzy soba na rownym poziomie to byl moment Rundy PRZEDWSTEPNEJ do eliminacji LM, gdzie pozniej od 1 rundy juz bylo klepanie a po 2 rundzie praktycznie zadnej z tych druzyn juz z nami nie bylo.
Dzis wszystkie te Andory i Malty, maja duzo wieksza szanse nie tylko na awans do Fazy ligowej, ale glownie na to, ze przez cale wakacje, maja jakis przeciwnikow, lzejszych czasem mocniejszych, ale na koncu graja troche wiecej niz 1 czy max 2, dwumecze.
A to juz daje powod do rozwoju, taki sam jaki tez dostalismy my, tylko oczywiscie ze u nas to idzie duzo szybciej.
od 30 miejsca w rankingu do konca, az 9 federacji ma swojego przedstawiciela w fazie ligowej, ostatnim jest wlasnie Gibraltar i Lincol red imps (54 miejsce na 55).
Pare lat temu, taka sytuacja praktycznie nie do pomyslenia, moze czasem z jednym rodzynkiem w fazie grupowej i kilkoma, ktorym sie udalo zalapac do ostatniej fazy kwali z ktorych i tak odpadli.
Lincoln to mega dobry przyklad, bo to tak jakbysmy my byli w lidze mistrzow chlopcem do bicia, to wlasnie oni sa teraz w lidze konferencji, czy to minus? O to chyba trzebaby zapytac wlasnie ich, czy faza ligowa to dla nich osiagniecie, ktorego moga sie wstydzic, bo pozniej musza sie mierzyc z lepszymi od siebie i dostaja na dziure?
Dla mnie to zdecydowanie powod do dumy, osiagniecie fazy ligowej. A to ze teraz dostaja na dziure to tylko wieksze doswiadczenie i moze za rok nie dosc ze zobaczymy znowu Lincoln w fazie ligowej, to moze nawet nie beda juz chlopcami do bicia, a miejsce chlopcow do bicia dostanie np San Marino.
Co to daje tym krajom lokalnie, na pewno wieksza ilosc kibicow, wiekszy tez hype na pilke. My tego nie widzimy, bo w sumie ciezko sie dowiedziec jakie sa nastroje kibicow w takich malych krajach.
Ale wystarczy popatrzec na nasze podworko, Lewandowski, Malyszomania, to sa bodzce ktore napedzaja interes przyciagaja dzieciakow do danego sportu, a to procentuje pozniej w wyborze mlodych pilkarzy np do kadry.
———————————————————
Kadry malych federacji.
To co wyzej ma na celu to, zebyscie zrozumieli jak duzy wplyw na kadre ma rodzima liga, jak i to czy sie awansuje w niej do pucharow europejskich.
Tak w mocnym skrocie, jak widzicie granie w pucharach wymaga reakcji klubow i wzmocnienia skladow, a skads tych zawodnikow trzeba brac, oczywiscie ze mniejsze federacje musza bardziej posilkowac sie swoimi, wieksze wymagania powoduja wieksze dzialania, a to tez bardziej motywuje, zeby jednak szukac lepiej tych mlodych pilkarzy.
I teraz przejdzmy do ostatnich wynikow Seniorskich Reprezentacji tych wlasnie malych krajow.
Szwecja – Kosowo 0-1
Islandia – Francja 2-2
Irlandia Polnocna – Niemcy 0-1 ( traktuje taki wynik jak porazke niemcow)
Wyspy Owcze – Czechy 2-1
Chorwacja – Gibraltar 3-0 ( 1-0 do 80 minuty i Gibraltar mial swoje szanse)
Rumunia – Austria 1-0
Serbia – Albania 0-1 ( trener Serbii podal sie do dymisji)
Portugalia – Irlandia 1-0 ( to jak Niemcy)
Hiszpania – Gruzja 2-0 ( przy takim wyniku w Polsce mowiono by pewnie ze nasza kadra slaba bo ledwo sobie radzi)
Belgia – Macedonia polnocna 0-0
Wyspy Owcze – Czarnogora 4-0
Przypominam, ze Wyspy Owcze, ostatnio pokazywaly sie z dobrej strony w pucharach, a samo Klaksvik dalo mi osobiscie sporo radosci. Dzis jak widac, ma to przelozenie na kadre narodowa, ktora nie boi sie np Czechow.
Takim Federacjom, sporo pomogla tez Liga Narodow, w ktorej to te druzyny tez moga sie mierzyc z bliskimi sobie przeciwnikami, jak i czasem tymi troche lepszymi, ale dalej w mniej wiecej swoim poziomie, co tez daje stablinosc, pokazuje poniekad droga, ktora isc.
Bo jak wybrac swoja droge, kiedy w kazdym meczu dostajesz od 5-0 w gore i kazdy cie jebie jak psa. Tak sie nie da nigdy nic zbudowac, dzis juz wiemy ze Liga Narodow czy Liga Konferencji, daja szanse nie tylko nam, bo my oczywiscie mamy wieksze ambicje, ale zeby dotrzec do tych ambicji, musielismy tez poniekad przejsc droge Wysp Owczych czy Gibraltaru.
W Lidze Narodow tez dostalismy swojego boosta, czy moze odwrotnie srogiego liscia na morde, ktory ustawil nas w Szeregu, ale bez tej Ligi Narodow, moglibysmy tylko pomarzyc o meczach towarzyskich z Holandia, Chorwacja czy Hiszpania, Tak jak Wyspy Owcze mogly by zapomniec o meczach na swoim poziomie, w meczach ktore maja jakas tam stawke a nie sa tylko kolejnym towarzyskim meczem z San Marino. Po ktorym nagle sie okazuje ze sa eliminacje MS czy ME, a tam w grupie np Polska Niemcy Serbia i Rumunia a na koncu Wyspy Owcze, w takim ukladzie takie eliminacje to cos w stylu Klaksvik w Lidze Mistrzow czyli bez szans na jakikolwiek Awans z grupy, ani na awans sportowy.
Pisze to, zebyscie pamietali, jakby czasem Lech sie meczyl na Gibraltarze i nagle bylby glosy, ze zaorac Polska lige bo sie mecza z Gibraltarem.
Na koniec bonus
Japonia – Brazylia 3-2 w meczu towarzyskim, zdaje sie ze w Japoni juz od dawna maja smartfony, a w Brazylii ciezko o nowego Ronaldo czy Ronaldihnio.
Polska U21 od 6 minuty wygrywa ze Szwecja, autorem bramki Tomasz Pienko (nasz pucharowicz z Rakowa), to jakby nadal ktos mial watpliwosci co do tego jak sie przeklada Liga na Kadre.
Dopisze juz tutaj Polska U21 gromi 6-0 Szwecje na wyjezdzie. 3-0 do pierwszej polowy to byla totalna dominacja, pozniej szwedzi na chwile przypomnieli sobie, ze sa na boisku, ale byla to tylko krotka chwila, bo pozniej dominacja ze strony Polski i tak wrocila.
Tomasz Pienko hat trick i chyba to mial na mysli Pienko, nie oddajac do strzelenia karnego temu, ktory go wywalczyl czyli Pietuszewskiemu.
Tomasz Pienko (Rakow) 6 min gol – Asysta Mateusz Kowalczyk (GKS Katowice)
Tomasz Pienko 31 min gol z Karnego – Wywalczyl Oskar Pietuszewski (Jaga)
Kacper Urbanski (Legia) 45+2min gol z dobitki – Asysta 2 stopnia Kowalczyk M, strzal Marcel Regula (Zaglebie Lubin)
Antoni Kozubal (Lech) 81 min gol ze dobitki po wybiciu obroncy – dosrodkowywal wczesniej Kacper Duda (WislaKrakow)
Marcel Krajewski (Widzew Lodz) 89 min gol po przejeciu pilki i samotnym rajdzie do pola karnego
Tomasz Pienko (Rakow) 93 min przelobowanie bramkarza – Asysta Michal Gurgul (Lech Poznan)
Ciezko wybrac MVP takiego meczu bo polowa druzyny chce byc MVP.
Na pewno na takie miano zasluguje Tomasz Pienko, ale tez Mateusz Kowalczyk, tak samo jak Kacper Urbanski czy Antoni Kozubal razem z Pietuszewskim, z reszta reszta druzyny tez zasluguje na takie miano.
Bilnas naszej reprezentacji U21 to 15 bramek strzelonych 0 straconych, Rowno za miesiac zagraja swoj mecz zycia z Wlochami, prawdopodobnie mecz, ktory zadecyduje o 1 miejscu w grupie i awansie na ME. Wlosi maja gorszy bilans jak my bo 12-2. A nawet jakby mieli lepszy, to nasza reprezentacja nie wyglada na taka, ktora miala by sie bac Wlochow.
Z duzych plusow to ja zdecydowanie bardziej wole ogladac jak mlode chlopaki rozgramiaja mlodych Szwedow, niz jakby mialo 2 z nich siedziec na lawce z Litwa, albo wyjsc tam i zagrac 10 min.
Tak jak powiedzial Trener Urban, to nie czas, zeby targac tych dzieciakow na juz do Seniorow. Podpisuje sie pod tym, idzie za tym jakas logiczna kolejnosc i nie ma tez co na sile rozwalac fajnej druzyny U21, tylko po to zeby, ktos na juz siedzial na lawce w seniorach i widzial jak to jest, ja tam wole zeby zobaczyl Finaly ME U21 na zywo, ktorych bedzie czynnym uczestnikiem.
Jakbysmy na dzis wyjeli z tej kadry Pietuszewskiego, Gurgula, Urbanskiego. to dzis pewnie nie zobaczylibysmy tylu bramek Tomasza Pienki, a nasza dominacja na boisku pewnie by zmalala.
W zamian za to dostajemy cos ekstra
Tomasz Pienko wychodzi z cienia Oskara Pietuszewskiego i chce byc rasowym napastnikiem, mam nadzieje, ze teraz przelozy to na Puchary europejskie.
Michal Gurgul udowadnia, ze jak jest na boisku to nie tylko Lech radzi sobie bardzo dobrze, a i tez reprezentacja.
Mateusz Kowalczyk z Gksu Katowice, na prawde niezly przeglad pola, spokoj w zachowaniu, zero paniki przemyslane decyzje, krol srodka pola, nie widac tego tak w bramkach i asystach, ale jakby zebrac statystki asyst drugiego stopnia to mysle ze bylby pierwszy w tabeli. Bez niego gra druzyny tez nie bylaby tak efektywna.
Kacper Urbanski, ciesze sie ze trafil do Legii, tak samo jak ciesze sie ze trafil do U21, a nie od razu do seniorow, moze spokojnie sie odbudowywac, po jakby nie patrzec troche zgnojeniu przez Bologne kiedy mial swoj mlodzienczy Prime time
Marcel Regula, to zdecydowanie zawodnik, ktory rosnie razem z ta Kadra, nie wiem jak wypada w Zaglebiu Lubin, raczej srednio czyli raz lepiej raz gorzej, ale w kadrze widac, ze idzie do przodu za druzyna, napedza akcje, po jego strzale padla bramka z dobitki strzelona przez Urbanskiego, ktory tez intuicyjnie poszedl do tej pilki, jakby wtedy pienko ja zgarnal to bylby spalony.
Antoni Kozubal z Lecha, strzelona bramka, ale i tak mniej widoczny niz np Kowalczyk, to nie znaczy zle, to znaczy ze inni po prostu byli bardziej widoczni 😀
Marcel Krajewski z Widzewa, Obronca, a bramke strzelil jak napastnik, to juz byl pokaz totalnej dominacji w koncowce meczu, Pokaz tego, ze jak zaraz ktos nie skonczy tego meczu, to bramkarz wyjdzie sie kiwac jak w Fifie.
Pomijajac Bramke Krajewskiego i Asyste Gurgula, to nie byloby co mowic o obroncach, bo nie wiele mieli do roboty, o wlasnie tyle zeby w koncowce isc sobie strzelic.
Nasza Seniorska Reprezentacja, moze wracac do klubow zadowolona, a nasza kadra U21 jeszcze bardziej.
Kowalczyk, Krajewski, Regula, nie wiem jak dlugo kluby beda w stanie ich u siebie zatrzymac, ale pewnie dowiemy sie wiecej za miesiac 14.11 kiedy to zmierzymy sie z Wlochami w Polsce, jak nasza kadra znowu pokaze taka dominacje jak do tej pory, to mysle ze juz zima bedzie duzo chetnych w kolejce, nie tylko po ta trojke, ale po wiekszosc tej druzyny i tego im zycze. Ale juz nie tego, zeby na gwalt przyjmowali wszystkie zagraniczne oferty bo to nie ma sensu.
Dzięki za relację
🙂
Jeśli faktycznie ten gap pokoleniowy jest już za nami, to dobrze. Za 3 lata będzie można spokojnie pożegnać emerytów i puścić młodą krew.
Hej, ale Austria, to nie jest taki mały kraj.
Irlandia też nie, Gruzja jest wielkości Chorwacji, a Albania niewiele mniejsza.
Bardziej chodzilo mi o zwyciestwo Rumunow nad Austria, w znaczeniu, ze mniejszy kraj tez pilkarsko i nizej w rankingu, a na to czasem tez nie wplywa wielkosc kraju, reprezetacja Austrii to tez pilkarze Realu Madryt, Bayernu Monachium, czy Borussi. A reprezentacja Rumuni, to liga Rumunska i pilkarze nie Realu tylko Rayo albo Celty Vigo
Duze kraje moga miec inne problemy, w Irlandii mimo wielkosci kraju problemem, jest zaludnienie jak i jego gestosc, co na pewno odstrasza dzieciakow od dalekich wyjazdow na treningi.
Wplywa na to tez gestosc zaludnienia, tak na prawde tylko w Dublinie moga sobie pozwolic na jakas znaczna ilosc kibicow na meczu, reszta kraju to nie wiem, chyba cala okolica jak na termalice musialaby sie zjechac zeby uzbierac pare tysiecy osob.
W Rumuni problemem, pewnie bedzie bieda, uklady jak z Prlu, gdzie w klubach pierwsi pewnie sa synowie sponsorow czy tam kogos, ale za to kibicow na meczach bedzie wiecej niz w Irlandii, dopoki sie stadiony nie rozleca.
Gruzja i Albania to tez mimo wielkosci nie sa kraje gdzie buduje sie stadiony jak u nas, za 25 mln w 40 tysiecznym miescie, czy za 60 mln w 55 tysiecznym, albo 5 stadionow w jednym tylko regionie, albo 2 kolo siebie jak w krakowie
Wbrew pozorom infrastruktura pilkarska takiej Malty, to pewnie podobny temat jak Albania, wyspy owcze, islandia, Mozna by pominac Gruzje, ale dzisiejszy lider tabeli Dila Gori, ma trybune jaka wlasnie wybudowal sobie Hetman Zamosc w naszej 4 lidze czyli jakby 5.
W gruzji sa 3 druzyny z czego 2 maja na prawde niezle duze stadiony, na Malcie to akurat nie potrzebne i wystarczy im poki co 1 i nawet jakby chcieli miec 2 stadion, to chyba musieliby go wybudowac kolo tego pierwszego narodowego, bo blizej zabudowan i stolicy, to musieliby spory obszar wyburzyc.
Tak samo jak na Islandii, nie ma zapotrzebowania na wiecej stadionow bo gestosc zaludnienia jak i liczba mieszkancow wyznaczaja w tym temacie regulacje, ktorych nie ma po co przekraczac.
A jednak to Islandia i Irlandia stoja w rankingu wyzej, niz np Kazachstan, ktory przeciez jaki jest wielki, tylko tam gestosc zaludnienia bedzie jeszcze mniejsza niz na islandii czy w Irlandii, do tego jeszcze dochodza czynniki finansowe, moze kluby z Irlandii czy Islandii moga placic wiecej pilkarzom za przyjazd na wyspe niz np na Malcie, co tez szybko sie moze zmieniac jak to pokazuja na Cyprze.
Ogolnie rzecz biorac chodzilo mi o kraje, ktore sa nisko w rankingu, ale tez dobrze, ze ten temat wyszedl, bo to juz doglebnie wyjasnia, ze najmniejsze kraje juz zaczynaja zacierac roznice miedzy duzymi, a niekoniecznie o wiele bogatszymi czy to finansowo czy to pilkarsko.
Nasz ostatni rywal Litwa, kiedys oczekiwalismy, zeby bylo minimum 4-5 do zera, dzis wiemy ze nawet Litwini tak nie chca przegrywac i kazdy musi tam wynik wyszarpac.
Dzis niespodzianke robia Wyspy Owcze i jak w koncu Malta czy inna Andora dostanie na dziure od Wysp Owczych, to nie bedzie to wcale powod do dumy w kraju.
Kazdy ma jakies swoje ambicje ponizej ktorych raczej nie powinno sie schodzic.
To ze Rumunia sie znalazla w tym zestawieniu to moze troche przypadek bo akurat pokonali wyzej notowanego rywala za to z mniejszego kraju, ktory tez za niedlugo bedzie bardzo ciekawy do obserwacji, juz jest, niby tak bogato, a jednak wszystko sie sypie jak domek z kart, a to nie jest ostatnie slowo.
Natomiast, zeby dokladnie porownac wszystkie kraje, to trzeba by zebrac sporo danych z chocby 5 lat wstecz, apropo finansow klubow z calych lig, ilosc kibicow jaka chodzi na mecz, srednia dla najlepszych druzyn dla srednich slabych i wszystkich razem. czy kibice wypelniaja stadiony po brzegi czy kluby/miasta buduja nowe obiekty, trzeba by to tez porownywac z okresami gdzie pojawiaja sie sukcesy pilkarskie jak i z tymi kiedy ich nie bylo, czy budzety klubowe wzrastaja, czy utrzymuja sie na jednym poziomie, ile klubow w lidze np bankrutuje co roku, albo zmienia nazwe z powodu problemow finansowych.
i duzo duzo wiecej.
Wtedy Realnie, mozna by ocenic, ktore kraje jaki maja potencjal, czy wielkosc kraju ma wplyw, czy moze wygrywa gestosc zaludnienia, czy kraje maja faktycznie miejsca w rankingu, ktore odzwierciedlaja ich potencjal czy to marketingowy czy fanowski czy czysto pilkarski.
Tez sama lokalizacja kraju czy jego kultura, w Kazachstanie to chyba ciekawsza jest jazda na koniach i jakas gra tez na koniach,a niz pilka nozna.
W Norwegii znowu, zimowym kraju mimo tego ze bogaty, to nie bedzie nikt przeinwestowywal na pale, bo moze sie okazac, ze nie ma tylu chetnych do ogladania pilki i zachecenie ludzi do ogladania meczu moze byc ciezsze niz zachecenie do ogladania wyscigu psich zaprzegow.
Oogolnie co kraj to obyczaj wiec mowiac male kraje nie sugerowalem sie tylko rozmiarem kraju, ma to swoj czynnik, ale nie jedyny.
Fajny tekst.
Chciałem tylko zaznaczyć, że i bez LK małe federacje potrafiły namieszać, co zresztą odczuwaliśmy na własnej skórze.
Reprezentant federacji Mołdawii z Tyraspolu wszak i w Lidze Mistrzów ogrywał Szachtara Donieck, a nawet wygrał z Realem w Madrycie.
Bez aż takich sukcesów, za to z jeszcze mniejszej federacji w LE grało Dudelange z Luksemburga, gdzie udało się im jeden punkt urwać w starciu z Betisem.
Polska ma też bogatą historię odpadania naszych klubów z reprezentantami małych egzotycznych federacji.
Także wydaje się, że ten awans sportowy małych zaczął się wcześniej. Natomiast LK, zwłaszcza z fazą ligową i rozszerzeniem rozgrywek o dodatkowe 12 klubów na pewno zwiększył liczbę tych awansujących także z małych federacji, bo też zwiększył ją ogólnie.
Topowe kluby z małych federacji siłą rzeczy mają większe szanse na trafienie na inny klub z małej federacji albo średniaka ze średniej.
Racja, wzrosty takich jak luksemburg zaczely sie juz wczesniej, tylko wtedy ja przynajmniej traktowalem te nasze porazki jak kompromitacje, z reszta kazdy je tak traktowal, bo wtedy to byly wyjatki.
Dzis wlasnie to juz nie sa wyjatki, a powoli normalnosc do ktorej dochodzimy, tez wlasnie dlatego to pisalem.
Zeby samemu sobie uswiadomic, ze juz nie mozna lekcewazyc krajow, ktore mimo ze niewidoczne to staraja sie wyjsc troche wyzej niz zawsze sie o nich mysli.
Jest tez aspekt o ktorym zapomnialem, a co dotyczylo jeszcze niedawno Polski.
Czyli jak juz te mniejsze kraje dojda do tego, ze da sie wyszkolic 10 w miare dobrych pilkarzy na caly kraj, a do tej pory grali w rodzimej lidze. To i tam bedzie tak jak niegdys u nas wyprzedaz i liczenie na miliony euro zysku z „nowego lewandowskiego”, ktory pewnie zginie w swiecie, jak niegdys gineli Polacy za granica, wyjezdzajac totalnie nie przygotowani, bez opieki klubu, bez opieki agenta, bez jezyka itd.
Dzis podobne rzeczy dzieja tez w Polsce, ale na dzis w Polsce to juz pojedyncze przypadki, ktore raczej nalezy traktowac w kategoriach, glupoty mlodej glowy, a niz braku przygotowania do wyjazdu za granice.
Ostatni przyklad, ktory mam w glowie to chyba Rafal Kurzawa, ktory odchodzac z Gornika chyba do Amiens we Francji, pojechal bez znajomosci nawet podstaw Angielskiego, to ja nie wiem jak on chcial sie dogadywac za granica, biegac po boisku z tlumaczem?
Dzis u nas wyglada to zdecydowanie lepiej, wiekszosc dzieciakow zna Angielski, albo chociaz jego podstawy, bo teraz to juz kazdy na starcie kariery bierze pod uwage, ze kiedys moze wyjechac za granice, nawet jesli bedzie to Bulgaria to tez trzeba bedzie rozmawiac.
Dzieciaki w Polsce, tez sa duzo lepiej przygotowane, rzadziej juz widzimy transfery na pale, jesli juz to sa to jakies sredniaki z za granicy, ktorych dalszy rozwod nas nie interesuje, a Polacy zdaje sie, ze jak dochodzi do momentu, kiedy wszyscy uznaja, ze jakis mlody jesty gotowy na transfer to ten mlody tez juz mniej wiecej, wie z pol roku wczesniej jaki kierunek chce obrac i jakiego jezyka trzeba sie zaczac uczyc, zeby nie bylo wstydu.
Nie oszukujmy, w tym pomogl Lewandowski, on pokazal, ze bycie wielkim trzeba sobie wypracowac. ze postawa na boisku czy po za nim, to nie postawa typu Neymar, tylko trening i zapierdalanie.
Lewy tez pokazuje ze, od razu da sie uczyc jezyka i dogadywac w innym kraju duzo szybciej.
Tak na prawde Renesans pilki w Polsce, glownie posrod dzieci, mamy dzieki hypowi na lewego, to zaprocentowalo powstawaniem nowych prywatnych szkolek, pelno dzieciakow w pewnym momencie chcialo byc jak Lewy i pewnie nadal chca, wiadomo ze setki jak nie tysiace z nich odpada, ale lepiej zeby tysiace odpadalo w przedbiegach, niz zebysmy musieli wybierac z tysiaca co nie odpadli, ale tez do niczego sie nie nadaja.
O tym ogolnie powinienem napisac dluzszy tekst, bo to dosyc ciekawy temat,
„jak otoczenie, gwiazdy typu lewandowski, chwilowy hype na dany sport, ma wplyw na dyscypline w kraju i jakie to ma przelozenie na dalszy rozwoj, ludzi, samego sportu, ale tez infrastruktury dookola tego sportu”.
np. Malysz -> pokolenie malyszomani, efekt Kamil Stoch
Kubica -> kubicomania, efekt mozliwe, ze bedziemy mieli Polakow w Formule 4 , 3, 2
Iga Swiatek -> Hype na Igusie efekt, tego moze nie widac, bo nasi tenisisci nie atakuja tak mocno top 100, ale jest ich zdecydowanie wiecej w rankingu, niz moglismy to obserwowac przed iga.
Lewandowski -> pamietacie jak Lewy odchodzil do Borrussi, ilu Polakow wyjezdzalo za granice z jak bardzo roznym skutkiem, dzis bardziej sie podniecamy tym ze nasze kluby robia transfery po 10 mln euro w sezonie, a niz ze Ziolkowski poszedl za 7 mln do Romy, dzis tez juz z Ziolkowskiego nikt nie bedzie robil Lewego tylko dlatgego, ze poszedl za pare mln do wiekszego klubu, dzis juz kazdy wie, ze spokoj to najlepsze co moze byc i takich transferow nie ma co hypowac nie wiadomo jak wysoko.
A do tego wszystkiego na koncu i tak moga dojsc problemy zdrowotne, rodzinne czy podatnosc na kontuzje, pamietacie kogos takiego jak Jaroslaw Niezgoda, tam chyba problemy z Sercem pokrzyzowaly plany na kariere, Arek Milik to tez dramat chlopaka, ktory tak na prawde tylko cos polizal wielkiej pilki, a jak juz wchodzil na top to tak mocno przyjebal o beton, ze az nie ma co zbierac.
@ mietek,
no właśnie te kompromitacje…
Awans Polski w rankingu chyba nie wziął się jedynie stąd, że pojawiła się LK(E), a chyba stąd, że przestaliśmy się kompromitować.
Z niżej notowanymi przeciwnikami kiedyś nadal drżęliśmy o wynik. Nawet jak Legia awansowała do LM, to jeszcze w 88 minucie przegrywała na własnym boisku z przepotężnym Dundalkiem i zawodnicy Legii pokładali się na boisku, by skraść czas obawiając się naporu Irlandczyków.
Później Spartak Trnava katował polskie zespoły, wspominane Szeryfy, Dudelangi, Stjarnen, Litwini, co nie chcieli „klęknąć przed polskim Panem”… lista długa i wstydliwa.
.
Co do rozmaitych „manii” – byłbym ostrożniejszy w ocenianiu ich wpływu na późniejsze pokolenia.
Wpływ na pewno miały, ale głównie na sponsorów, dzięki którym np się więcej pieniędzyw PZN pojawiło.
.
Kowalczykomania nie wychowała większej liczby świetnych biegaczy, chociaż przecież w polskich domach każdy stał się ekspertem od biegania na nartach i…. astmy.
Ale u sterów PZN zasaidał Tajner i pieniądze przekierowywał na skoki.
.
Medale olimpijskie i mistrzostw świata Tomasza Sikory w biathlonie nie wychowały większej liczby biegaczy narciarskich z karabinem.
Mistrzostwo Świata, wygrywane etapy Tour de France, Vuelty, miejsca w czołówce klasyfikacji końcowej też jakoś nie wpłynęły na wysyp kolarskich talentów. Wydawało się, że jest jakiś rozwój, póki ciągnęły go pieniądze Miłka z CCC. A później nic.
.
Jaki był wpływ Lewego?
Czy bez niego te wspominane szkółki by powstały? Wydaje się, że tak. Przede wszystkim miały gdzie powstać dzięki wysypowi „orlików”.
Jako dzieciak grałem wszędzie, nawet na ulicy, jak wracałem do domu z podstawówki (ślepa uliczka), bo i samochodów było znacznie mniej a i w latach 80tych ruch był rzeczywiście w godzinach szczytu.
Potem w 90tych wiele placyków między domami przekształcono w parkingi, spółdzielnie przekształciły się we „wspólnoty” obejmujące jeden budynek, których każdy w trosce tylko o własnych lokatorów wywieszał tabliczkę „zakaz gry w piłkę” i grodził kawałek trawnika.
Stąd te „orliki” stały się trochę zbawieniem i kołem napędowym.
Lewandowski zaś pewnie miał wpływ na tych wyselekcjonowanych adeptów pod kątem planowania kariery.
@Mr E
Dobre spojrzenie na „manie”.
Dodać można, że te sukcesy wspomnianych Małysza, Kowalczyk, Sikory, Kwiatkowskiego, ale też innych jak np w lekkoatletyce nie wzięły się z jakiejś „manii”, a raczej z talentu i ogromnego, przede wszystkim!!!, samozaparcia danego zawodnika. To jest w ogóle czynnik decydujący, czy danemu sportowcowi chce się poświęcić no w zasadzie ponad połowę swojego życie, a często i zdrowie, żeby osiągnąć sukces.
„Mania” to jest coś w blasku czego najbardziej chcą się ogrzać działacze, ale też i dziennikarze korzystają, ale raczej średnio przekłada się to na sukcesy następnych pokoleń. Gdyby to było takie proste, to chociażby skoki powinny być teraz w trochę innym miejscu niż są, choć to raczej dużo bardziej złożony problem.
@Mr E
Tak, awans Polski wziął się z tego, że przestaliśmy się kompromitować i ogólnie podniósł się poziom polskiej piłki. Są ludzie, którzy śmieją się słysząc o tym, bo im się wydaje, że dopóki polskie kluby nie grają regularnie w ćwierćfinale LM i nie kupują piłkarzy za 50 milionów €, to znaczy, że poziom polskich klubów jest do bani. Ale każdy kto umie obiektywnie spojrzeć na temat przyznaje rację – polska piłka zdecydowanie się poprawiła. Najpierw nastąpiła poprawa, a dopiero potem zaczęliśmy korzystać z LK(E), a nie odwrotnie.
Jeśli chodzi o „manie”, to skoki były w Polsce dość popularne jeszcze przed Małyszomanią, w porównaniu z innymi zimowymi (i wieloma letnimi) dyscyplinami. Biathlon nie miał takiej popularności mimo sukcesów Sikory (ilu Polaków zorientowało się, że Sikora wygrał Małą Złotą Kulę w sprintach?). Bieganie jest przeraźliwie nudne, tak jak kolarstwo. No i brak transmisji sportowych… Kubica praktycznie na samym początku kariery wszystko sam spie…ł.
Hype na Świątek? Żeby ją oglądać trzeba mieć dekoder. To samo było z Radwańską, czy facetami, którym czasem udało się pokazać w jakimś turnieju, ale serii sukcesów nie odnieśli.
W piłce nożnej to raczej nie chodzi o „lewomanię”, bo sam jeden piłkarz nie pociągnie tematu. A medialne pompowanie drużyny, pisanie że „PIŁKARZE ZJEDLI ŚNIADANIE”, wyskakujący zawodnicy z reklam jajecznicy… W pewnym momencie ludziom się to przejadło.
Orliki? Złożony temat. Ja pamiętam jak za dzieciaka biegałem po boisku. Wprawdzie szkoła miała ładne boisko, ale nie wolno było na nim grać, żeby nie zniszczyć. W sumie w czasie zajęć szkolnych też nikt nie grał. Więc było nawet w niezłym stanie, bo nikt na nim nie grał. Ja miałem szczęście i nie musiałem grać na betonowym placu, bo mieliśmy niedaleko linię energetyczną, a tam nie można było budować parkingów ani budynków, więc było dużo trawy i nawet bramki stały. Stoją do dziś. Ale dziś nie widuję tam ganiających chłopaków. Na drugim niedużym boisku co 2 metry dziura taka, że niebezpiecznie grać… Więcej ludzi chętnych do grilla niż biegania za piłką. W Lyonie przed grypą mieliśmy ekipę i praktycznie co tydzień graliśmy na hali lub na powietrzu. Ale po grypie kontakty się pourywały i już nie ma grupy.
Wiem, jednostkowy przykład to żaden przykład, ale pewnie zagadnieniem zajmują się dużo „mądrzejsi” ludzie niż my. Co z tego wyniknie? Trudno powiedzieć.
@Mr E , @blind_man
Musimy panowie chyba tez zaznaczyc pare kwestii, jesli chodzi o te mniejsze ligi, oczywiscie tez w tym temacie bedzie roznie.
Bo np.
Irlandzka liga chociaz slaba, to ma na pewno dluzsza kulture gry w pilke niz na islandii czy Andorze, tutaj mam na mysli profesjonalne granie w kraju, profesjonalna liga itd, a nie tylko druzyna narodowa zlepiona z piekarzy itd.
w Luksemburgu zanim uzbierali druzyn na tyle zeby im starczylo na lige tez chyba troche czasu minelo.
Ogolnie w dalszym ciagu jestesmy swiadkami sytuacji gdzie male kraje wachluja systemami rozgrywek i caly czas jak patrze w tabele takich lig gdzie jest malo druzyn to zastanawiam sie co autor ma na mysli i co oni wlasnie graja.
W Finlandii teraz juz graja grupe mistrzowska, ale wczesniej zagrali 22 mecze z normalnej tabeli i jeszcze puchar ligi z wszystkimi druzynami z ligi podzielonymi na 2 grupy z ktorych lacznie wychodzilo 4 druzyny, oczywiscie byly to 4 najlepsze druzyny ligi, ktore teraz maja praktycznie zagwarantowane puchary europejskie bo nie ma juz innych przeciwnikow no, moze 2 kluby walcza ze soba o europe i 1 z nich odpadnie, mozna powiedziec, ze wszyscy moga zdobyc mistrza, bo jeszcze 7 kolejek przed nimi.
Grali tez normalny Puchar kraju i wygraly go Hjk Helsinki.
I teraz taki przyklad.
Dlaczego mamy te kompromitacje.
Taka Finlandia tworzy poniekad swoja Lige od zera, co oczywiscie troche trwa, zeby potworzyly sie druzyny z amatorskich do pol amatorskich, a pozniej zeby w koncu stawaly sie profesjonalnymi klubami.
Wedlug Ai Finlandzka liga ma 35 lat istnieje od 1990 roku, to wiecie jaka pilka byla wtedy w Polsce i jakie mielismy stadiony, a co mogla miec Finlandia, to samo tyczy sie innych Federacji.
Tutaj akurat podejrzewam, ze glownym czynnikiem tego faktu jest lokalizacja, nikt w zimowym kraju nie zaprzata sobie specjalnie glowy zielona trawka i graniem w pileczke no chyba, ze na zamarznietym boisku.
Ale koniec koncow jakos udalo sie to zorganizowac tak zeby dalo sie stworzyc tam lige i grac.
I wiadomo tez, ze z kazdym rokiem w takiej lidze druzyny ucza sie na swoich bledach ida do jakiegos postepu, zapewne tez czesto spotykaja sie ze sciana, tak bardzo ze az to powszednieje i w takiej Findlandi watpie, zeby pilkarze bali sie przegrac z kimkolwiek, bo co maja do stracenia? no nic.
Wiekszosc takiej ligi w Finlandi, nie stac na sprowadzenie nikogo pokroju Piatkowskiego Pululu, Urbanskiego, co ja w ogole gadam ich cala liga jest warta tylko co Legia.
Taka roznica miedzy Polska a Finlandia wiec co moze pojsc nie tak? otoz moze pojsc nie tak wszystko.
Moze byc sytuacja w ktorej Helsinki, akurat dobrze wydaly swoje 0,5mln euro na transfery i udalo sie kupic 3 bardzo wartosciowych zawodnikow z 5 ligi angielskiej do tego doszlo 5 mlodych obiecujacych zebranych z calego kraju, do 10 co juz byli i grali i robi sie z tego jako taka druzyna, ktora sobie gra rok 2 czy 3 bez wiekszych zmian, awansuja co roku do pucharow nikt im tam nie kaze awansowac do fazy grupowej do ligi mistrzow bo i tak kazdy wie ze awans gdziekolwiek albo nawet wygrana z kimkolwiek bedzie sukcesem, wiec nie ma tez napinki i pilkarze graja sobie po prostu swoje i czasem ugraja dzien konia i z lepszym tez wygraja na wyjezdzie u siebie dowioza remis autobusem w bramce i po imprezie.
I Dlaczego akurat wlasnie to Legia czy Lech musi sie tak kompromitowac, zeby miec takiego pecha, jak tamci maja szczescie.
Przedewszystkim, nasza liga ma troche wiecej jak 35lat i przezyla tez rozne ustroje polityczne obecne w kraju. Wiec dla nas tez w pewnym momencie zaczelo sie tworzenie ligi od nowa i tez testowalismy rozne rozwiazania i rozne systemy rozgrywek.
Sama korupcja miala sie swietnie jeszcze w latach 90 czy na poczatku 2000 i sprzedawanie meczow to bylo cos ultra powszechnego, kiedy wszyscy pilkarze wiedza, ze liga i tak jest ustawiona to motywacja do grania znika od razu.
Przypominam, ze kiedy u nas ustawiali mecze przy zielonym stoliku, to Finowie jeszcze za bardzo nie mieli co ustawiac.
Ambicje kibicowskie przez ten czas, nie zmalaly, kazdy oczekuje co roku zwyciestwa w Lidze Mistrzow 😀
I tak mozna powiedziec, ze tylko przez ostatnie 15 lat, nasza liga zaczela wstawac z kolan, z tym ze ci co byli kiedys w naszym zasiegu, mam tu na mysli zachodnie kluby, w tym czasie kiedy u nas sie ustawialo mecze i w klubach sie bawili za te pieniadze, zamiast inwestowac (po co w sumie w takiej sytuacji inwestowac w zawodnikow, jak i tak wszystko ustawione), to odskoczyli od nas stukrotnie i teraz gonitwa za takimi jest ciezka.
W czym jedno trzeba przyznac racje, to ze nasze kluby daly dupy najbardziej kiedy tego potrzebowalismy, nie pamietam juz doklladnie kiedy, ale przy okazji jakiejs reformy czy resetu rankingu, kiedy moglismy niewielkim kosztem zalapac sie spokojnie na top 15 i granie w lepsza pilke juz od paru lat, a zamiast tego wszyscy odpadli wlasnie frajersko z jakimis dudelange i nasz ranking poszedl sie jebac.
No i wlasnie dlaczego?
O dobre Reformy ciezko, wlasciciele klubow, czasem mocno odklejeni, chcacy wszystko na juz. Czy mamy takich dzis?
Zdaje sie ze szef Widzewa aspiruje do takiego miana, juz 4 zmiana trenera w krotkim czasie, szybkie zakupy na pale i wielkie wymagania.
I to jest wlasnie ten problem, dlaczego tez Legia czy Lech frajersko odpadaly.
Sprzedajac 2-3 zawodnikow z Podstawowego skladu, zrobienie jakis smiesznych inwestycji w pilkarzy, ktorzy beda sie aklimatyzowac w Polsce z pol roku to minimum. Druzyna z hypem takim, ze rozniesie kazdego w lidze mistrzow, a pozniej sie okazuje, ze druzyna tam to byla ale 3 miesiace wczesniej, a teraz zostal zlepek jakis pilkarzy i przyjezdzaja sobie Finowie zgrani od 3 lat, bez zadnej presji z tym samym trenerem, nikt z druzyny nie odszedl bo nikt nawet nie wie o ich istnieniu i przyjezdzaja bez kompleksow zagrac w pilke, jak sie trafi jakas polatana na pale Legia czy Lech to dostana na dziure zanim sie ogarnal, ze ta pol amatorska liga juz od 20 lat nie jest amatorska.
Na szczescie zdaje sie, ze takie czasy mamy za soba i takie kraje, zaczniemy od nowa rozjezdzac tak jakby byli dla nas piekarzami z amatorskiej ligi. Oczywiscie z respektem do przeciwnika, z checia znow zobaczylbym wynik 5-0 na Gibraltarze w wykonaniu Lecha jak na Islandii, a nie zadne meczarnie.
Co nie zmienia faktu, ze jakby Legia byla na miejscu Lecha, to chyba bardziej balbym sie o wynik 😀
Ogolnie wpadki sie zdarzaja, nie ma co nikogo obwiniac, zwlaszcza w sytuacjach, kiedy praktycznie zaden nasz klub w nowozytnych czasach, nie mial jakies wiekszej ciaglosci gry w pucharach, zeby moc sobie wypracowac jakis system grania, czy tak szeroka lawke, ze bedzie ona pozwalala na roszady w druzynie na takim poziomie, ze nie beda one zaklocac trzonu druzyny, ktory jak juz mialby byc zmieniany to bardzo ostroznie i zaplanowanie, a nie na chybil trafil.
Teraz dopiero po ilus latach meki w kilku naszych klubach nastapil spokoj i powolne budowanie swojego.
W Widzewie jak sie nie opanuje wlasciciel to pewnie sie skonczy jak JWC Polonia czy inne zabawki wlascicieli z pieniedzmi, ktorzy placa i ma byc na juz mistrzostwo liga mistrzow, zaplacilem za 20 pilkarzy to maja grac na juz klepa i nawet mnie nie interesuje ze w afryce sa rozne jezyki 😀
Na szczescie to wyjatek, ktorych u nas co raz mniej, Legia, Lech, Jaga, Rakow mimo problemow kadrowych trenerskich itd wychodza z kryzysow bez paniki to pokazuje dojrzalosc jak i to, ze zostalo to juz wypracowane latami doswiadczen poprzez popelnione wczesniej bledy.
Na koncu jednak roznica miedzy nami a Finlandia jest taka, ze my w 15 lat budujemy lige tak silna, ze Legia jednym transferem kupila by Cala najlepsza Finska Druzyne i do tego nawet by nie zbiedniala.
A Finowie juz osiagneli swoj szczyt, my mierzymy czy uda sie wskoczyc na kolejny stopien, a oni moga jedynie mierzyc czy uda sie przyfarcic cos wiecej niz normalnie.
—————————————–
Kurde znowu sie rozpisalem, a nawet nie dotarlem do sedna ahhahah 😀
Chcialem jeszcze zaznaczyc o te Manie na Sportowcow.
Sluchajcie przedewszystkim, sa kraje ktore maja do czegos wieksze predyspozycje a do czegos mniejsze, tak jak wlasnie Zimowe Kraje vs Letnie.
Jamajska Reprezentacja w Bobslejach 😀 – wiecie oco chodzi, z jednej strony mozna, ale po co?
My jako Polacy, jestesmy troche w innej sytuacji, Mamy gory, morze, lasy, jeziora do tego jestesmy Centralnie polozonym krajem z raczej przyjaznym klimatem, krajem w ktorym tak na prawde mozna uprawiac praktycznie kazdy sport. Moze nie do wszystkich sportow, mamy najlepsze warunki na swiecie, ale do sporej czesci, mamy nawet bardzo dobre warunki.
Co tez powoduje, ze chcemy byc najlepsi we wszystkim, tak jak w Szwajcarii czy Norwegii, ujma bedzie jak beda przegrywac z kims, kto nie ma praktycznie gor czy zimy w kraju a biega se na nartach, ale bardziej beda mieli w dupie jak dostana na dziure w pilke nozna czy siatkowke.
My nigdy nie bedziemy mogli patrzec pod tym katem, bo zawsze bedziemy oczekiwac, ze co by ktos nie robil to ma byc najlepszy.
I tak Najlepsi, sa najlepszymi, glownie dzieki swojemu uporowi, ale tez dzieki dobremu wychowaniu, jak i kierowania ich kariera, jako dziecko tez maly mam wplyw na to, czy rodzice zaplaca za moj trening czy mnie tam zawioza, czy kupia mi sprzet do tego sportu, ktory chce uprawiac.
Pewnie niektorzy z was powiedza, ze mozna sobie zarobic juz jako dziecko, zgadzam sie wszystko mozna i takiego jednego tez znalem co sam zarabial na swoj sport, spotykalismy sie po jego robocie razem, przychodzil posiedziec popatrzec na ten swoj sport, bo juz byl tak wytyrany po robocie, ze nie mial sily zapierdalac w tym swoim sporcie i w ten sposob tez nigdy sie nic nie nauczyl, tzn oczwiscie w robocie sie nauczyl zapierdalac, ale w sporcie nie.
Sa sporty, ktore wymagaja wiekszego finansowania i za ktore tez sami sobie nie zaplacimy, bo w koncu staniemy przed wyborem albo trenujemy albo pracujemy. Albo nas ktos sponsoruje jak jestesmy wystarczajaco dobrzy, no wlasnie tylko najgorszt jest ten moment kiedy zaczynamy byc dobrzy, ale nie na tyle zeby nas ktos sponsorowal, ale tez nie na tyle mamy kasy, zeby starczalo na rozwoj.
Powiedzmy Tenis, co to jest, jeszcze lata temu tysiace darmowych kortow w calej Polsce, oczywiscie juz ich nie ma, a jak sa to przewaznie platne. Ale powiedzmy Rakieta 150zl pilka i gramy ze sciana, 2 rakiety i gramy mecz z kolega za 50zl godzina kort powiedzmy.
To jest nic, ale jak juz chcemy jechac na turniej i na nim zarobic to moze sie okazac, ze jak 3 razy z rzedu powinie sie noga to na ten rok budzet na jezdzenie po turniejach sie wyczerpal- wynik minus 5 tys euro za przeloty hotele jedzenie itd i to mowie o takim totalnie amatorskim poziomie.
Normalny sezon w Tenisie to chyba z 1mln zl, zeby miec wzgledny spokoj jesli chodzi o przeloty hotele treningi sprzet. Nawet Jesli mamy hype na Ige to, kto na koncu sobie bedzie mogl pozwolic na to, zeby stawiac lekcje od dziecka trenera granie jezdzenie z dzieckiem, a na koncu zafundowanie dziecku z 3 mln na 3 sezony rozgrzewkowe po ktorych zdecydujemy czy cos z tego bedzie.
Tak jak powiedzial @Patronus
Ciezko ocenic na podstawie niszowych sportow, ale tez mowiac ze zwieksza sie hype, nie chodzilo mi o to zeby zaraz na miejsce Lewego bedzie nowy Lewy, ale o to ze po prostu zwiekszy sie nawet chwilowe zainteresowanie takim sportem.
W skokach udalo sie to akurat idealnie bo Przejscie z Malysza na Stocha zagralo perfekcyjnie i na koncu to chyba nawet Kamil Stoch zdobyl wiecej Pucharow i medali od Malysza.
Natomiast to co dzieje sie w tym zwiazku od dawna wola o mocna reforme, Tajner i teraz Malysz to sa raczej goscie co juz dawno mieli w dupie inne sporty zimowe i dalej maja.
To tez glowny powod, dlaczego zadne sporty zimowe sie w Polsce nie rozwiaja, a nawet nasza zimowa Koronka czyli Skoki, wlasnie zlatuja z Rowerka i tutaj juz nie pomoze ani Malysz ani Stoch razem wzieci, inaczej moze, Stoch jest beficjentem Malysza, moze Kubacki poniekad byl Stocha, natomiast dalsze przekazywanie paleczki zostalo koncertowo i skoki w Polsce czeka aktualnie gleboka zapasc do momentu, az nie pojawi sie znowu ktos taki jak Malysz.
To jest tutaj glowna Roznica Malysz musial sie pojawic sam z nienacka cos jak Kubica, a Stocha wypracowalismy sobie juz sam, na hypie po Malyszu, ale juz pozniej prowadzony za raczke z nasza kadra kiedy jeszcze wszystko szlo w niezlym kierunku.
Kubica, fakt to tez gosc, ktory zawdziecza wszsytko sobie i swoim rodzicom i tak samo zawdziecza sobie rozjebanie reki. Tutaj chyba nikt nie ma watpliwosci on sam z reszta tez.
Co nie zmienia faktu, ze tak rozpowszechnil karting w Polsce, ze moze nie bedziemy mieli od razu kierowcy w F1 czy mistrza swiata, ale kierowcy w innych formulach to juz cos czego tez nie mielismy za duzo o ile w oogle. chyba raz moze w F2, ale nie jestem pewny bo moze mi sie mylic z kubica.
Samo to ze moge widziec reklamu Orlenu obok Shella to daje mi swiadomosc ze Koncern z mojego kraju jest na tyle duzy, ze moze sie bawic w F1 i pokazywac swiatu, ze oo patrzcie ARAMCO i Shell my tez tu sa 😀
I to Kubica byl tym gosciem, dzieki ktorym takie akcje moglybyc w ogole mozliwe, tak na prawde za drobne bo to bylo jakies marne kilkadziesiat milionow za sezon, za reklame na caly swiat.
Nie mowie o samych wyscigach, ale o pokazywaniu sie kierowcow gadzetach zespolu z logiem orlenu itd itd. same prawa do wykorzystywania wizerunku kierowcow Formuly itd, to wszystko bylo warte swojej ceny.
dobra koncze bo to juz za dlugo rozpisane.
Obejrzałem sobie powtórkę tego meczu ze Szwedami. 89 minuta. Prowadzisz 4:0. Masz rzut wolny, niezbyt dobrze wykonany, bramkarz łapie piłkę. I co robi zespół? Zostaje na połowie przeciwnika i pressing na wysokości ich pola karnego.
Gol na 0:6 cymesik. Kto nie widział… ma szczęście bo może obejrzeć. Gole na 0:3 i 0:4 to efekt bierności rywala i niesamowitej aktywności Polaków. Gola na 0:4 też polecam obejrzeć, miło się ogląda składną akcję Polaków.
Mietek ale w Finlandii to w 1990r powstała nowa ligą, tak jak u nas Ekstraklasa 😉 a wcześnie była normalna liga zarządzana przez związek piłkarski
mietek, dzięki za te obszerne aczkolwiek ciekawe teksty. Dobrze się to czyta 🙂
No nie oszukujmy sie nuda w chuj 😀
Ja sie ratuje mlodziezowymi kadrami, ktore napawaja optymizmem.
Wczoraj byl towarzyski mecz U18 Holandia – Polska. I Polska wygrala ten mecz 2-1.
To jest dobra przepowiednia wyniku naszych Seniorow za miesiac.
Jest tez cos takiego jak Elite League U20.
Szczerze nie wiem o co sie tam gra, chyba o nic, wydaje sie ze jest to cos na wzor Ligi Narodow zamiast meczy towarzyskich.
Polska wczoraj wygrala ze Szwajcaria 4-1 i na ten moment maja to 1 zwyciestwo i 1 porazke z Portugalia 2-1.
W tym meczu nie bylo za wielu naszych Pucharowiczow, bo tylko 3 (2 Lech 1 Legia).
Bartlomiej Baranski (Lech)
Kornel Lisman z lawki (Lech)
Wojciech Urbanski (Legia) – Strzelona Bramka na 2-0
Urbanski W, pokazuje dobra forme, osatni mecz z Turkami w jego wykonaniu byl bardzo dobry, braklo tylko bramki, ktora przyszla wczoraj w kadrze.
Na te moment to dla mnie odkrycie typu Pietuszewski z Jagi i wedlug mnie to bedzie kolejny duzy transfer Legii za granice, chociaz mam nadzieje ze jednak pogra w Polsce jeszcze ze 2 lata.
——————-
Dzis tez Polska U19 wygrala 1-0 z Turcja, ale byl to tylko mecz towarzyski.
Dzis tez odbeda sie jeszcze 2 mecze, wspomniany przez Patronusa mecz ze Szwedami, ktory na ten moment ma dosc istotna range. To bedzie Kadra U21 mecz o 18.
I tak samo o 18 odbedzie sie mecz El ME U17 Polska – Luksemburg
tutaj Polska z Niemcami i Luksemburgiem jest w 3 druzynowej grupie, z ktorej dalej wychodza 2 druzyny, wiec mozna powiedziec, ze ten mecz z Luksem to mecz o wyjscie z grupy.
Na dzis to wszystko, z reszta na jutro i pojutrze tez 😀
No właśnie zastanawiam się jaki jest ten WUrbański. Bo czasem pokazuje się z naprawdę dobrej strony i wnosi sporo do drużyny. Ale też ma czasem trochę bezbarwne występy. Mam wrażenie, że trenerzy mu nie do końca ufają, a przez to on traci trochę wiarę w siebie.
Zagrał z Samsunami, myślę że był jednym z najlepszych w zespole gospodarzy, a w Zabrzu nie wszedł nawet na chwilę.
A ma serce do gry, wiosną w jednym meczu rywal stanął mu na ręku i złamał palec, a on dograł mecz do końca i nie było to „na alibi”. Z Hibernianem też dobrze się pokazał.
Fajnie że strzelił gola, nie wiesz poza tym jak wyglądała gra naszej kadry?
Urbanski ma 17 lat, wiec to ze ma slabszy mecz i czasem sie pogubi to normalne, ale takie rzeczy obserwuje tez u 30 latkow, ktorzy sie gubia z pilka ot chocby lewandowski od ktorego ostatnio pilka odbija sie jak pinball.
To, ze rumun nie wynagrodzil Urbanskiemu, dobrego meczu z Turkami i nie dal zagrac chocby polowy czy 30 minut z Gornikiem to zenada i jasno pokazuje ze cos tu jest nie tak. Moze w przypadku starszych zawodnikow, czy tych zagrozonych kontuzja czy przemeczeniem to jeszcze rozumiem, ale akurat kto jak kto w Legii to akurat W Urbanski nie pokazywal, zeby byl chociaz troche zmeczony. Z reszta jak na 17 latka to jest to po prostu Wielki Chlop!
————————-
Co do kadry nie ogladalem za duzo, a raczej tak zerkalem troche, ale to co zerkalem i widzialem to bylo niezle.
Widac ze Brzeczek elegancko dogaduje sie z mlodymi i to na prawde idzie do przodu.
Chlopaki graja fajna kombinacyjna pilke, maja duzo luzu w graniu i chyba przez to wychodzi im wszystko lepiej.
W ostatnim meczu ze Szwajcaria, to bramka dla Szwajcarii to tak na prawde fartowny farfocel. Polska cisnela ich grubo, na koncu nawet rodowity Szwajcar prosto z Afryki, szukal jeszcze bojki, latal jak pojebany az nawet nie wiadomo bylo co on chce i od kogo.
To tylko pokazuje niemoc tej druzyny, ktora nie radzac sobie na boisku szuka zaczepki w inny sposob.
Skad niemoc Szwajcarow hahaha smieszy mnie troche nazywanie druzyny Szwajcarii, Szwajcarami hahhaha, to sa raczej balkance polaczone z murzynami z dodatkiem Szwajcara :D.
Moze dorosla kadra Szwajcarii, jak juz zlepia tych wszystkich imigrantow w jedno, tych oczywiscie ktorzy gdzies sie lapia na jakies wieksze granie. to moze cos z tego ulepia, natomiast U21 wygladalo tak, ze ja nie balbym sie wypuscic na nich naszej U20 czy U19.
Wracajac jeszcze na chwile do Brzeczka, to ma to sens widac logike w dzialaniu, a przedewszystkim widac ze to sie przeklada na gre tych chlopakow.
Mysle, tez ze dogadywanie sie trenerow miedzy kadrami, plynne przenoszenie ich z Juniorow do Seniorow, pokazuje tez mlodym, ze to wszystko ma sens, ze faktycznie ci mlodzi z U21 dostaja sie do Seniorskiej kadry, a nie sa po prostu zapomniani jak minie wiek. To daje znowu jeszcze wieksza motywacje.
I tak jak powiedzial Urban na konfie, dla Pietuszewskiego jest jeszcze czas na Seniorow, tak samo mysle z Urbanskim, nie ma co na sile im narzucac presji, ktorej i tak juz maja sporo w tak mlodym wieku.
Tez bedac na ich miejscu, sam chcialbym cos osiagnac z U21, chocby awans na MS czy ME, a jak by sie udalo wywalczyc Awans na olimpiade to byloby to na prawde cos duzego, czego na pewno tez nie powstydzili by sie seniorzy.
I o tym tez musza wiedziec te dzieciaki, ze w nizszych rocznikach tez jest o co walczyc i nie jest to tylko miejsce w pierwszej druzynie. I wlasnie na ten moment widze, ze zmierza to wszystko w niezlym kierunku.
Hej, jedno sprostowanie, Wojciech Urbański ma 20 lat, już nawet bliżej do 21, urodzony 12 stycznia 2005.
Kurde no faktycznie, nie wiem jak ja to patrzylem.
W Legii jest teraz 3 Urbańskich. Oprocz Wojciecha jeszcze Kacper rocznik 04 i jego brat, który ma 17 lat.
Pietuszewski ma 17, czasem od braku rozgrywek ligowych może się pomieszać
Jeszcze takie luźne przemyślenie, które może zainteresować „rankingorzy” (a chyba są tu jacyś?). Otóż moim zdaniem, skoro my „zaklepaliśmy sobie” top15 na dłuższy czas (wiadomo, że nie ma nic za darmo, ale w tym momencie można przyjąć, że nie wypadniemy co najmniej przez 3 kolejne sezony), to korzystne byłoby, żeby za naszymi plecami panował jak największy młyn. Żeby federacje wchodziły do top15 i po sezonie wypadały. Dlatego dobrze, żeby w tym sezonie jednak miejsce w 15 zapewniła sobie Szwajcaria, która sezon później pewnie i tak wypadnie na rzecz Cypru.
To takie brutalne, ale cóż: „Sorry Winnetou, ale biznes is biznes”. Ewentualni inwestorzy patrząc na federację, która zdołała wejść do 15, ale za rok pewnie z niej wypadnie i mając do wyboru taką Polskę, gdzie poziom wejścia jest niższy, a za to jest stałe miejsce w 15 (mało tego, miejsca 9-12, o niebo lepsze niż 13-15) będą chętniej kierować się nad Wisłę. I będą jeszcze mocniej napędzać naszą piłkę. Kto wie, może nawet znajdzie się ktoś chętny na przejęcie Legii? Ktoś kto nie tylko umie robić biznes, ale jeszcze dodatkowo zna się na piłce nożnej?
Co do pierwszego wątku zgoda, lepiej żeby federacje za nami się tasowały.
Co do wątku z związanego z inwestorami-obawiam się, że to najtrudniejszy moment na tego typu inwestycje. Dobry moment był gdy Polska Federacja była na 30 miejscu i nikt nie spodziewał się jakiś znaczących zmian. Obecnie Polska jest na 13 miejscu z aspiracjami na top10 czy nawet wyżej. Potencjalni Sprzedający będą windować cenę prezentując wizję przychodów z Ligi Mistrzów (która będzie tak blisko jak nigdy), Kupujący będą kłaść nacisk na ryzyko związane z olbrzymią konkurencją w polskiej lidze oraz brakiem awansu do samych pucharów czy awansem zaledwie do Ligi Konferencji.
Co do samej Legii to tylko olbrzymie kłopoty finansowe mogłyby skłonić do sprzedaży tego Klubu. W czasach gdy awans do Ligi Mistrzów w kolejnych kilku latach jest tak blisko wątpię żeby Właściciel odmówił sobie szansy na przyjemność brylowania na salonach, które do tej pory były nieosiągalne. Biznesowo też lepiej poczekać czy Legia jako stały kandydat do MP nie zakwalifikuje się w ciągu następnych paru lat LM (wtedy mocno podbije to wycenę).
Mimo wszystko poziom wejścia moim zdaniem jest niższy niż w takich Czechach, Turcji, czy Grecji (a to z nimi będziemy porównywani), a nawet Szkocji, Austrii czy Szwajcarii.
A co do Legii… to Legia. Ale DM płacze, ile to on nie zainwestował. Nie rozumie, że gdy inwestuje się głupio, to można przepalić każdą kwotę bez sukcesu. Ale przecież on nigdy nie prowadził żadnego biznesu.
(kancelarie prawne działają inaczej, to nie tyle biznes, co korzystanie z układów… tak, wiem że to pewnego rodzaju biznes, ale nie o tym temat)
W uzupełnieniu:
Najlepszy moment dla inwestorów to był w czasach jak mistrzostwo zdobywał Piast. Wtedy naprawdę najłatwiej było stworzyć lokalnego hegemona typu Crvena czy Lugogorec, zespół który zbuduje sobie ranking jak Bodo i co roku będzie rozstawiony we wszystkich fazach eliminacji. Teraz mamy taką konkurencję, że nawet Legia ze swoimi rekordowymi przychodami nie potrafi od 4 lat zdobyć MP.
I tak i nie.
Przejechał się na tym Cupiał, przejechał się na tym Mioduski.
Pamiętam jak Solorz kupował Śląsk. Wrocławianie niespodziewanie dla wszystkich (?) wygrali mistrzostwo. Wymarzona okazja. Rok później Śląsk wyeliminował Club Brugge, pamiętacie? Wystarczyło zainwestować ze 100 milionów. „Ale dużo!”? Majątek Solorza to było wtedy jakieś 15 miliardów. 100 milionów to 0,66% jego majątku. Dla porównania to tak, jakby ktoś mający mieszkanie w Warszawie, samochód i trochę oszczędności miał zainwestować 7 tysięcy złotych… Ale celem tego pana było przejęcie gruntów poniżej ceny rynkowej i zbudowanie tam centrum handlowo-biznesowego. Miasto nie chciało i Solarz powiedział „to ja już nie chcę”. A Śląsk w eLM przegrał z Helsinborgiem…
A przypomnę, że wtedy Polska była w rankingu na 21 miejscu, a w kolejnym 19.
Wtedy inwestowanie w polskie kluby było jednak ryzykowne i nie gwarantowało gry w pucharach. No przecież polskie kluby odpadały w lipcu i sierpniu. Bez współczynnika można było trafić kulawo i obejść się smakiem. No był jakiś powód dla którego do Polski nie przyszedł żaden poważny inwestor.
Swoją drogą patrzę teraz trochę na zamieszanie wokół Górnika Zabrze. Miasto chce sprzedać, ale jedyny chętny to Podolski. Lider ekstraklasy, klub z historią. Ale ma długi, według Poldiego wiele rzeczy nie działa jak powinno.
Co klub to historia. Przychodzi Turek do Szczecina i kupuje zadłużony klub. Robi to trochę na wariata, „pieniądze się znajdą”, już go mieli na taczkach wywozić… Koniec końców wygląda na to, że nowy właściciel spłacił szczecińskie długi i ma plan „co dalej”. Ale to nie pierwszy Turek w Pogoni.
Obserwuję i bardzo jestem ciekawy co wyjdzie z tego bałaganu. Ale jestem głęboko przekonany, że przed polską piłką klubową taki czas, że nie będziemy musieli z nostalgią cofać się do meczów Wisły z Schalke 14 i Parmą 41.
Fajnie, że już w weekend wraca liga, a potem puchary. Przed naszymi zespołami trudne zadania.
———-
A za rok jesienią będzie jedna przerwa reprezentacyjna, ale za to z aż 4 slotami meczowymi. Na przełomie września i października. Domyślam się więc, że pierwsze mecze pucharowe odbędą się wcześniej niż obecnie.
———-
A za dwa lata prawdopodobnie nie będzie LM takiej jak obecnie, tylko Liga Mistrzów I i Liga Mistrzów II.
Patronus widzę, że jesteś bardzo krótkowzroczny.
Przyszedł taki Świerczewski do Rakowa. Wdrożył swój autorski plan. Znalazł odpowiedniego człowieka, który ten plan wykonał – Papszun. Obdarzył go zaufaniem. Stworzył mu warunki i wyszło. Raków wszedł na salony. Zdobył upragnione Mistrzostwo Polski.
Sam na początku tej drogi nie wierzyłem, że to się uda. Papszun co rundę wymieniał ponad połowę składu w II i I lidze. On jednak szukał „swoich żołnierzy”, którzy będą plan wykonywać.
Zwróć też uwagę, że moim zdaniem, po wejściu Rakowa do ekstraklasy i po zdobyciu pierwszy raz wicemistrzostwa Raków pokazał jaką drogą należy iść. Wtedy to Ivi zdobył króla strzelców i najlepszego zawodnika ligi. Wszyscy wkoło wieszczyli, że no teraz to Raków się rozpadnie, wszystkich sprzedadzą itp. itd. Co zrobił Świerczewski: zatrzymał Iviego i wzmocnili tylko skład. Od tego momentu Legia i Lech już nie mogły spoglądać na Raków jak na Kopciuszka. Raków stawał się dla nich realnym zagrożeniem.
Ta piękna bajka miałaby jeszcze ładniejsze momenty ale niestety pechowy gol samobójczy Racovitana i strzał życia zawodnika z Kopenhagi zniweczyły wielkie plany 🙁
No ok, fajna historia, ale gdzie tam moja krótkowzroczność?
😎
Patronus, piszesz teraz jak taki gawędziarz, to i owo, nie na temat, nie wiem co to ma wspólnego ale co tam. Rozumiem że nużąca jest ta przerwa na reprezentację, też tak uważam =P.
Za rok będą 3 tygodnie, trzeba będzie wyjechać na jakiś urlop 😉
A dziś bardzo ważny mecz dla Polski, ze Szwecją. To kolejne spotkanie w ramach walki o kwalifikację olimpijską. Z Europy prawdopodobnie pojadą przedstawiciele jedynie 3 federacji (MKOl ogranicza do minimum przedstawicieli ze starego kontynentu, a potem płacze, że rozgrywki są mało prestiżowe), ale na razie idzie nam nieźle. 3 mecze, 3 wygrane i prowadzimy tuż przed Włochami. Wszystko wskazuje na to, że decydujące będą bezpośrednie starcia z ziemi włoskiej do polskiej i z powrotem. Na Euro awansuje tylko zwycięzca grupy i jeden z dziewięciu wicemistrzów. Pozostali wicemistrzowie zostaną podzieleni na 4 pary z których wygrany również pojedzie na turniej.
A z turnieju finałowego 3 ekipy pojadą na IO. Długa i trudna droga. Łatwiej wygrać olimpijski medal niż dostać się na turniej.
przerwa na reprezenację jest naprawdę nużąca. Ja już chodzę od ściany do ściany i czekam aż ekstraklasa i liga konferencji zaczną znowu grać.
Dopóki ograniczasz się do podłogi, to jeszcze nie jest tak źle. Gdy zaczniesz chodzić po ścianach oj… to wtedy trzeba poszukać jakiejś odtrutki. Polecam na ten przykład…
youtube.com/results?search_query=lech+poznań+manchester+city+3-1
albo inne równie ciekawe i nostalgiczne wydarzenia 😉
oo dzieki, pojawił się skrót w bardzo dobrej jakości, którego nie było jeszcze rok temu.
Widzisz? I życie od razu zaczęło się układać 😉
Tak w ogole poznalismy pierwszego uczestnika przyszlorocznych eliminacji LM – islandzkiego Vikingura Reykjavik. Blisko tez jestesmy poznania mistrza Szwecji – Mjallby ma 11 pkt. przewagi nad drugim miejscem a tylko 4 kolejki do konca.
Zastanawiajacy zjazd Rangersow – 8 pkt. po 7 kolejkach i dopiero 8 pozycja. Ida w swojej lidze droga Molde co zwazywszy na 59.250 wspolczynnik klubowy (u Rangersow) wcale nie powinno nas smucic rzecz jasna.
W szacowaniach u niektorych wychodzi Cypr jako faworyt do TOP 15 na koniec sezonu co niektorzy przyjmuja z radoscia zapominajac, ze 5 zamiast 4 druzyn w eliminacjach z tego kraju to rowniez wieksza szansa, ze trafimy na nich my (a wiadomo jak niekorzystnie sie tam gra ze wzgledu na pogode). Ja bym w zwiazku z tym preferowal jednak kogos innego, choc wydaje sie, ze Cypr w 15. to kwestia nie „czy” a „kiedy”.
Bez zaskoczenia, Vikingur regularnie zdobywa mistrzostwo co 2 lata, więc w tym roku też było to do przewidzenia.
Natomiast Mjallby to chyba taka Termalika, nie lada sensacja. Jako że Szwedzi zaczynają eliminacje od q2, to interesuje nas to bezpośrednio, bo zwiększa szanse rozstawienia w sytuacji, gdy mistrzem zostanie „inny wiodący klub piłkarski”.
Nie jestem fanem szkockiej piłki, ale rok temu Rangers chyba też mieli słaby początek, a potem odjechali rywalom i zapewnili sobie 2 miejsce. 17 punktów przewagi nad 3. miejscem. Można się spodziewać, że i tym razem tak będzie. Poza tym te 8 punktów to nie bilans 2-2-3, tylko 1-5-1. Oczywiście raz na ileś lat zdarza się sensacyjny wynik, nawet w Portugalii, więc nie jest wykluczone, że będzie to miało miejsce w tym roku. Co by to dla nas oznaczało?
Po pierwsze, większe szanse na rozstawienie w lq2 LM. W przypadku Legii to prawdopodobnie gwarantowałoby to rozstawienie na tym etapie, w przypadku Lecha i Jagiellonii te szanse rosłyby znacznie, w przypadku Rakowa nadal będzie trudno, ale łatwiej niż obecnie.
Po drugie, być może Rangers zdobędą puchar lub zajmą 3 miejsce, a puchar wygra mistrz lub wicemistrz. W takim układzie Rangers znajdą się w eLE… Ale jeśli zwycięzca LK zapewni sobie LE lub LM przez ligę, wówczas jedno miejsce w LE się zwolni i najprawdopodobniej przypadnie ono właśnie zespołowi Rangers.
Po trzecie, jeśli zdarzy się tak, że Rangers wylądują w eLK, to… w sumie dla polskich drużyn niewiele się zmieni. 🙂
Co do Cypru, to oni już kiedyś byli w top15. Mało tego APOEL grał nawet w 1/4LM czyli na etapie o którym polskie kluby marzą odnośnie LE, a dojście na poziomie LK jest traktowane jako sukces.
Cypr ma 2 ekipy w LK i Pafos w LM. Ci ostatni raczej nie uzyskają wielu punktów, ale zarówno Larnaka jak i Omonia mogą namieszać i pograć do 1/16 a nawet 1/8. O top 15 wyspiarze walczą o jeden bilet z Austrią, Szwajcarią, Szkocją i Szwecją. Każdy z rywali ma jeden zespół w LK oraz 2 ekipy w LE (tylko Szwecja ma 1 zespół w LE). Wydaje się, że poza Szwecją cała czwórka ma podobny potencjał i mogą punktować podobnie. „Rankingorze” mają co śledzić 🙂
Nie wiem czy piłkarzom z wyspy Afrodyty uda się osiągnąć top15 już w obecnym sezonie, ale w rankingu 4-letnim na ten moment są już na 15 miejscu z niewielką przewagą nad Szwajcarią i Szwecją. Również w rankingu 3-letnim są w top15 i mają prawie 3-punktową przewagę nad kolejnym federacjami. Więc faktycznie wygląda na to, że pytanie brzmi „kiedy?”, a nie „czy?”.
W reprezentacji U21 Polska – Czarnogora 2-0
2 Zawodnikow Lecha i po 1 Rakowa, Jagi i Legii
Gurgul na obronie (Lech)
A tak wyglada reszta.
Antoni Kozubal (Lech) gol, asysta – Kacper Urbański (Legia)
Oskar Pietuszewski (Jaga) gol, asysta – Tomasz Pieńko (Rakow)
Powinnismy miec jeszcze 2 zawodnikow Jagi, Slawka Abramowicza i Dawida Drachala, ale pierwszego na pewno wykluczyla kontuzja a drugiego w sumie nie wiem.
Tak czy inaczej panowie niezle sie podzielili bramkami i asystami, dobrze rokuje kadra u21, za 2 dni mecz wyjazdowy ze Szwecja i kolejny powod do wygrania i zachowania bilansu bramkowego na zero. Co juz teraz imponuje bo 3 wygrane i zero straconych bramek z trudnymi rywalami to na pewno dobry wynik.
Strzelone bramki i asysty przez naszych mlodych pucharowiczow w waznych meczach to tez powod do optymizmu, na kolejne mecze pucharowe.
A mnie z braku Ekstraklasy naszło na podzielenie się pomysłem: Jakby 4ry nasze kluby z okazji historycznych pucharów wydały wspólnie kalendarz. 12 na 4 łatwo podzielić. Myślicie że byłoby zainteresowanie? Ja bym taki kupił:)
Nie mógłbym mieć w domu symboliki Legii Warszawa, w dowolnej formie. Podobnie zapewne wielu kibiców z Białegostoku, oraz na odwrót – wielu z Warszawy. Więc kalendarz używałbym w 3/4 roku xD Obawiam się że nisza potencjalnów nabywców sprowadzałaby się do rankingorzy, a więc nadal ułameczka kibiców piłki w Polsce.
Poza tym poczekaj – na razie historyczny był awans, czy historyczne będą wyniki to zobaczymy:) Zanosi się że będzie nieźle, ale szansa że nie będzie lepiej niż rok temu nadal jest spora.
„Rankingorzy, a więc nadal ułameczka kibiców piłki w Polsce” – jeśli wszystko pójdzie dobrze, to to „nadal” nie będzie miało sensu.
Im polskie kluby będą lepiej pozycjonować się w Europie, tym mniej ludzi będzie „kibicować rankingowi” i zwracać na niego uwagę. Na takiej samej zasadzie jak kibic Realu nie kibicuje Barcy w pucharach, bo po prostu ranking krajowy nie ma dla niego większego znaczenia.
W ogóle jak się o tym pomyśli, to pomysł stworzenia kalendarza z czterema różnymi klubami, na co dzień rywalizującymi ze sobą, jest skrajnie irracjonalny. Kibic Lecha miałby na ścianie Legię, a kibic Legii miałby Lecha? A kibic Korony, cztery kluby inne niż Korona? Kuriozum.
A nie pomyslałeś, że może 90% kibiców w Polsce jest neutralych, nawet jeśli mają jakiś klub „preferowany”?
„A nie pomyslałeś, że może 90% kibiców w Polsce jest neutralych, nawet jeśli mają jakiś klub „preferowany”?”
Ci, którzy są neutralni, prawdopodobnie wybiorą kalendarz z krajobrazami czy tam zwierzętami, zamiast kalendarza z czterema klubami, którym nie kibicują.
W sporcie zasadniczo ważne jest kibicowanie, czyli opowiadanie się po jednej ze stron, trzymanie kciuków za jakąś drużynę/osobę. Zupełnie inaczej ogląda się mecz, w który jest się emocjonalnie zaangażowanym, a zupełnie inaczej taki, którego wynik jest obojętny. Zresztą ta strona też na tym polega – zależy nam, żeby polskie kluby wygrywały i im kibicujemy. Cieszymy się gdy wygrywają i irytujemy gdy przegrywają. Po co miałbym oglądać mecz LK, gdybym nie kibicował jednej z drużyn? Przecież w LM jest wyższy poziom.
Myślę, że 90% kibiców śledzących Ekstraklasę nie jest neutralna, tylko preferuje jeden klub i na rozgrywki patrzy z perspektywy tego klubu. Na tym polegają rozgrywki sportowe – gdyby nie fani to nie miałoby sensu.
@Adam
Jest jeszcze model amerykański, gdzie to kibicowanie jest może trochę nawet na drugim planie. Bardziej liczy się show i zabawa, oglądanie sportu jest sposobem na spędzanie wolnego czasu.
Ale w Polsce kibicowanie jest zdecydowanie na pierwszym planie, a rozgrywki ligowe często są ponad międzynarodowymi. Rzeczywiście taki kalendarz raczej sensu by nie miał.
@blind_man
W Polsce chyba też to się zmienia. Ostatnio jakiś koncert w Szczecinie, w Warszawie przed meczem jest organizowany piknik gdzie są przewidziane różne atrakcje dla rodzin.
Z jednej strony kluby sportowe robią wiele, żeby zachęcić postronnych widzów to powrotu. Z drugiej jednak cały czas to widowisko sportowe ma być głównym magnesem.
I chyba w Polsce idzie to w parze. ESA jest zdaje się jedyną najwyższą klasą rozgrywkową w Europie, gdzie wszystkie kluby grają na stadionach zbudowanych w XXI wieku. 20 lat temu to było przekleństwem polskich klubów. Inwestowaliśmy w stadiony, ale inne elementy piłkarskiego rzemiosła były zaniedbywane. To było działanie kompletnie bez głowy, które na ponad dekadę zepchnęło polską piłkę klubową na dno. I dopiero teraz to odrabiamy. Ale dzięki temu pieniądze, które teraz płyną do polskiej piłki mogą być przeznaczone na zupełnie inne elementy niż 20-15 lat temu.
Dlatego właśnie jest ogromna szansa na to, że Polska wykorzysta okazję, którą częściowo sama sobie wypracowała, ale częściowo też skorzystała z problemów innych (nie chodzi tylko o wojny, ale też o poważne problemy Duńczyków, czy Szwajcarów).
Jesteśmy trochę jak małżeństwo, które 20 lat temu zaciągnęło gigantyczny kredyt na mieszkanie. Przez te 20 lat musieli ciężko pracować, a cała para szła w gwizdek… w sensie w spłacanie rat. Ale po 20 latach to mieszkanie jest już ich własnością i teraz dzięki tej samej pracy, co miesiąc stać ich na coraz więcej.
Także jak czytam opinie takich ludzi jak Boniek, że „nie można się cieszyć z gry w LK, bo powinniśmy grać w LM i LE” oraz „polskie kluby nie pasują do LM”, to łapię się za głowę jak krótkowzrocznym trzeba być. No kurczę blade, 5 lat temu polskie kluby nie pasowały nawet do LKE! Przypominam, że pierwszy polski klub, który awansował do LKE to była Legia w trzecim sezonie istnienia tych rozgrywek.
Wszyscy, którzy mówią, że „LKE została stworzona dla Polski” są w grubym błędzie, bo właśnie przez pierwsze dwa lata istnienia LKE polskie kluby nie były w stanie awansować do tych rozgrywek. Przez kolejne dwa lata jedynie Legia dawała radę awansować. Dopiero w obecnym sezonie po raz pierwszy trzy kluby przeszły trzy fazy eliminacji i wylądowały w LK.
I ludziom, którzy krytykują to, że wszystkie polskie kluby grają w LK zadam pytanie: ile federacji wprowadziło wszystkie swoje kluby do fazy ligowej? Federacje z top6 oraz Polska.
Ile klubów z trzeciej dziesiątki rankingu UEFA (przecież Polska do obecnego sezonu przystępuje ze stanem za zajęcie 21. miejsca!), ma więcej niż 1 przedstawiciela w fazie ligowej?
Przypominam: obecna Access list jest na podstawie rankingu po sezonie 23/24. Zestawienie zawiera obecne miejsce, miejsce sprzed 2 lat, ilość gwarantowanych zespołów, ilość zespołów, które awansowały mimo braku pewnego miejsca i ilość drużyn, które odpadły w eliminacjach:
7. 7, Portugalia 3/1/1
8. 8, Belgia 3/0/2
9. 9, Turcja 3/0/2
10. 10, Czechy 2/2/1
11. 15, Grecja 1/3/1
12. 14, Norwegia 1/1/3
13. 21, Polska 0/4/0
14. 16, Dania 0/2/2
15. 13, Austria 1/2/2
16. 12, Szwajcaria 2/1/2
17. 23, Cypr 0/3/1
18. 11, Szkocja 2/1/2
19. 25, Szwecja 0/2/2
20. 17, Izrael 0/1/3
21. 20, Chorwacja 1/1/2
22. 26, Rumunia 0/2/2
23. 24, Węgry 0/1/3
24. 19, Serbia 0/1/3
28. 18, Ukraina 0/2/2
4 federacje straciły tylko 1 zespół w eliminacjach, większość traciła 2 lub 3. Belgia i Turcja straciły obydwa kluby, które nie miały pewnej FL. Szwajcaria, Szkocja i Norwegia wprowadziły tylko po 1 takim klubie. Rację ma trener Siemieniec mówiąc, że nie umiemy cieszyć się z małych sukcesów. Ale moim zdaniem to nie jest mały sukces, to jest naprawdę solidne osiągnięcie.
W przyszłym roku na starcie eliminacji będziemy według rozstawienia z 15. miejsca. I wtedy oczywiście oczekiwania będą dużo wyższe. Jeśli za rok nie będziemy mieć 2 klubów powyżej LK to będzie ogromne rozczarowanie. Jeśli w przyszłym roku będziemy mieć mniej niż 4 kluby w FL to będzie rozczarowanie.
Ale to przyszły sezon. Teraz walczymy o jak najlepsze miejsce na koniec obecnego. I jeśli wszystkie 4 polskie kluby będą grać na dobrym poziomie, wielu ludzi może się na koniec zdziwić, że tak dobrze wyszło.
No właśnie sam sobie zaprzeczasz Adam. Na tej stronie są kibice przecież kibicujący wszystkim, całej ekstraklasie. I takich kibiców jest mnóstwo, bez sprecyzowanego klubu, ewentualne jakiś tylko potencjalnie ulubiony
Wiesz co stasław?
Zgadzam się z tobą.
Trochę odleciałem 😅
Po prostu mam taką tendencję, taka wada czasem.
Czytając to po dwóch dniach już nic nie zmienię,l.
A temat blachy, więc nie rozwodzę sie dalej.
@Patronus,
dwie uwagi co do tej długiej wypowiedzi.
1.
Legia nie awansowała jako pierwsza do LK(E). Pierwszy był Lech
Chyba, że spadku z wyższych rozgrywek (Lech) nie traktujemy jako „awansu” do LK.
Ale wtedy w bieżącym roku awansowały dwa zespoły, a nie trzy (czy cztery).
.
Druga rzecz to te stadiony.
Może i miałaby ta wypowiedź sens, gdyby kluby same sobie te stadiony budowały. Tymczasem pieniądze wykładało państwo w kilku przypadkach (Poznań, Kraków, Wrocław, Gdańsk) szykując areny na EURO2012 i miasta, a nie kluby, które by tam pompowały pieniądze, zamiast w drużynę.
.
Z Twoich wpisów wynika, że jesteś kibicem Legii I śledzisz piłkę nieco dłużej niż 5 lat. To chyba pamiętasz słynny „truskawkowy zaciąg” na otwarcie stadionu:
Manu, Cabral, Kneževic, Vrdoljak…
To, że się niekoniecznie sprawdził nie wynika z tego, że żałowano grosza, bo Legia musiała oszczędzać po budowie stadionu. Wręcz przeciwnie – sypnięto groszem spodziewając się, że nowy stadion z racji większej pojemności przyciągnie więcej widzów i pozwoli zwiększyć przychody.
.
Co innego akademie – to rzeczywiście koszty klubów, ale w moim przekonaniu niezbędne, żeby zbudować długofalowe solidne podstawy funkcjonowania.
@Mr E
Nie traktuję gry mistrza w LK(E) jako awansu do tych rozgrywek. Dlatego też napisałem: „w obecnym sezonie po raz pierwszy trzy kluby przeszły trzy fazy eliminacji i wylądowały w LK”.
Zwracam uwagę, że dla zdobywcy PP w obecnym (i poprzednim) sezonie walka o LK była taka sama jak dla drugiej i trzeciej drużyny – trzeba było wygrać trzy dwumecze. W dodatku myślę, że poza M*cH*j, rywale Rakowa i Jagi prezentowali niższy poziom niż rywale Legii (nawet licząc Aktobe). Dlatego też napisałem, że przeszły trzy fazy eliminacji.
Lech w ścieżce mistrzowskiej również wygrał trzy dwumecze, jednak jego rywale prezentowali zupełnie inny poziom – zespoły odpadające w 1 rundzie eLM, lub kluby, które odpadły w 2 i 3 rundzie eLM.
Zgadzam się, że ze stadionami sytuacja jest bardziej złożona. Czasem budowane za pieniądze z centralnego budżetu, czasem z budżetu samorządu, czasem z wkładem klubu, a czasem bez niego. Jagiellonia chyba gra na miejskim stadionie, pamiętam że kiedyś był to spory problem dla klubu.
Efekty są różne, ale patrząc na wpływy z dnia meczowego na pewno jest różnica kto na tym zarabia.
Czasy iti w Legii słabo pamiętam. Ale może masz rację, może inwestowano pieniądze, tylko nie do końca skutecznie.
No i temat akademii. Tu wciąż jesteśmy daleko z tyłu. Normalnie kluby zarabiają na szkoleniu młodzieży, a taka Legia co roku dopłaca kilkanaście milionów. Loczek…
@Emil Ale ta strona zrzesza garstkę ludzi, więc ciężko traktować to jako miarodajne. Poza ludzie tutaj nawet nie muszą oglądać Ekstraklasy, oglądają przede wszystkim polskie kluby w pucharach. A brak kibicowania jednej, konkretnej, drużynie, tylko wpiera chęć angażowania się w śledzenie wszystkich polskich klubów w Europie.
Chodzi tylko o to, że to jest sól sportu, kibicowanie. W tym przypadku polskie kluby vs zagraniczne kluby. W przypadku kibiców Ekstraklasy najczęściej wspiera się jakąś drużynę. Naprawdę ciężko wyobrazić mi sobie ludzi, którzy włączają np. mecz Radomiak – Piast, nie będąc zaangażowanym po żadnej ze stron, bez emocji, nie chcąc aby jedna z drużyn wygrała.
ok Radomiak-Piast akurat to sam się zastanawiam, kto to ogląda… Ale już mecze między szeroką czołówką w tym sezonie zapowiadają się ekscytująco dla neutralnego kibica: big4 + Górnik, Pogoń, Widzew, Cracovia, może i Wisła Płock, czy Korona – bo te mecze mieszają w czubie tabeli, więc są ciekawe z natury rzeczy
Im jestem starszy, tym uważniej na to spoglądam.
Teraz w obliczu tego na wschodzie na kwestię budowania niechęci wśród polaków spoglądam jednak krytyczniej.
Niedawno odwiedziłem Warszawę po długim czasie i byłem dumny — nie tylko odbudowana, ale naprawdę zacnie wyglądająca stolica.
W powstaniach wielkopolskim i śląskim nie brakowało lokalnych patriotów, którzy poszli walczyć za Ojczyznę. W całej Polsce ludzie — niezależnie od tego, komu kibicowali — stawali w obronie wspólnego dobra.
Patrząc historycznie: twoja niechęć do instytucji sportowych pomiędzy miastami to złudzenie.
Te instytucje powstały po to, by w każdym polskim mieście były kluby, z którymi lokalni mieszkańcy mogli się identyfikować — warszawiacy, poznaniacy, gdańszczanie, szczecinianie, krakowianie.
Pamiętaj proszę, że kiedyś twój syn/córka może grać czy trenować w Legii, a potem trafić do Szczecina czy Poznania — i nie ma w tym nic złego.
Najłatwiej buduje się armię umysłowych niewolników poprzez polaryzację i nienawiść. Im mniej krytycznie myślisz, tym będzie łatwiej im cię zmanipulować. Czyli wiesz my lepsi oni gorsi, z nimi to już nie wolno bo oni to dziady są.
To że uwielbiasz swój klub najbardziej na świecie nie oznacza że musisz nienawidzieć inny, tak poprostu buduje się emocje które napędzają działania i cię polaryzują. Najlepiej więc budować nienawiść i niechęć bo najszybciej i najłatwiej.
To nie jest konserwatyzm, patriotyzm, czy miłość do klubu — tak po po prostu działa na nas ta prosta manipulacja – mechanika podziału.
Krzysztof, to chyba musisz spoglądać jeszcze uważniej, bo Twoja interpretacja mojej wypowiedzi jest kompletnie z dupy. Polaryzacja i nienawiść – to nie u mnie. Po prostu, jestem kibicem Lecha i miejsce w mojej przestrzeni jest na symbolikę tego klubu, żadnych innych. A Warszawę jako miasto lubię bardziej niż Poznań (mimo że to dwa zupełnie inne typy miast, więc samo porównanie bywa trudne).
Jednym słowem, zapędziłeś się w rejony „umysłowości niewolników” i podobnych konceptów, w reakcji na tezy które nie nastąpiły.
Wojtek to że ty się utożsamiasz z Lechem i cię mierzi posiadanie innych emblematów to fakt, nie teza.
Generalnie chodzi mi o to, że każda tego typu manifestacja jest oznaką spolaryzowania.
Narody, religie, lewica- prawica, pis-po, wschód-zachód, biali-czarni, kibice lecha-legii.
Cały czas my-oni. jak z nimi to nie z nami itd.
W każdym z powyższych chodzi o to samo. Kontrolę.
Jak ci z tym wygodnie i ta polaryzacja ci się podoba to spoko. Ale temu nie zaprzeczaj.
Przynależność klubowa nie oznacza od razu spolaryzowania. Jeśli uważasz, że oznacza, to wydaje mi się że w ogóle cały świat sportu i rywalizacji nie jest dla Ciebie. Zwłaszcza że wrzucasz tu kategorie typu narody, religia, podziały rasowe itp., czyli kosmicznie hiperbolizujesz.
Ranking UEFA też jest narzędziem podziału my/oni, zatem – idąc Twoim niezwykle dojrzałym (xD) torem rozumowania – sam wpadłeś w sidła niewolnictwa i nienawiści. Gratulacje.
Sport – Panie Wojtku – to koncepcja jednoczenia.
Znicz olimpijski symbolizuje jedność między narodami i ducha współpracy ponad podziałami.
Jego istota dopuszcza rywalizację, ale nie zna pojęcia „my” i „oni”. Olimpiada, ranking UEFA czy jakiekolwiek inne zawody nie mają dzielić – mają jedynie wskazywać, kto w danym momencie jest najlepszy.
Sportowcy powinni wiedzieć, że ich rywal to nie wróg, lecz partner na drodze do stawania się lepszym.
Dlatego zdjęcie z największym przeciwnikiem nie jest zdradą – to pamiątka wspólnej walki i szacunku wobec oponenta.
Nienawiść i polaryzację tworzą tylko ci, którzy zapominają, że barwy klubowe czy narodowe to symbol wspólnoty – nic więcej, nic mniej.
Twoja przynależność nie musi oznaczać polaryzacji. To, jak ją postrzegasz i interpretujesz, pokazuje, czy naprawdę rozumiesz sens sportu.
Tak więc ja widzę to tak, że sport ma jednoczyć, nie dzielić. Ma prowadzić do doskonałości, nie do wrogości czy podziałów czy mówienie z tym możesz mieć zdjęcie a z tym nie możesz.
A fakt, że nie chcesz kalendarza z innymi klubami, mówi tylko tyle, że sam tworzysz sobie wyimaginowany mur i własną interpretację tego, jak powinno się kibicować.
Myślisz, że przesadzam? Twoje odrzucenie – bo „kalendarz z Legią jest ble” – dla mnie to trochę tak, jakbyś wstydził się podać kibicowi Legii rękę.
Ale spokojnie – nie traktuj tego ściśle w swoim kierunku. Wielu tak ma, ja też nie jestem wyjątkiem, Wskazuje tylko że w wielu punktach tego nie dostrzegamy.
Jak słusznie napisał Patronus – sam nie wiem, czy wytrzymałbym miesiąc z innym logiem niż moje ulubione.
Może gdyby kalendarz był miksowany – każdy miesiąc z mieszanymi dwoma-trzema barwami, bardziej zbiorowo, dla równowagi emocjonalnej – to by przeszło.
Dokładnie też tak to widzę, że najgorsi (jak wszędzie) są fanatycy. Piłkarze po meczu przybijają sobie piątki, w idealnym świecie kibice również…ale to pogardzane pikniki 😉
Krzysztof grubo pojechałeś =). Twoja wypowiedź brzmi jak rozważania akademickie na seminarium z filozofii starożytnej.
A wiesz, że są kibice Lecha, którzy sobie tatuują (L)???
Są 🙂 Takie mają kompleksy na punkcie stołecznego rywala, że robią sobie tatuaż w miejscu, które uważają za obraźliwe.
————————————-
W temacie „kibicowania rankingowi”, to pewnie są tacy kibice nawet w Polsce, którzy cieszyli się z porażek wrogiego klubu w Europie. Ale jak będziemy walczyć o 6. pozycję w rankingu to takich kibiców będzie mniejszość. Ba, nawet jeśli w tym sezonie będzie szansa na 10, albo 9 miejsce i będzie to uzależnione od wygranej wrogiego klubu, to takich kibiców będzie mniejszość. Choć nadal tacy będą. Różni ludzie mają różnie poukładane rzeczy w głowach.
Wojtek ma rację. Z różnych powodów o których nie będę się rozpisywać, żeby nie prowokować dyskusji, Legia jest klubem, wobec którego mało kto jest neutralny. Albo jej kibicują, albo jej nienawidzą.
Ja akurat nauczyłem się doceniać sportowców osiągających sukcesy. Oczywiście cieszę się, gdy polscy (lub moi klubowi) zawodnicy wygrywają, ale umiem docenić również zawodników z innych państw lub klubów. Nie jestem pod tym względem szowinistycznym kibicem.
Nie wiem, czy zbiory „szowinistyczni kibice” i „rankingorze” się wykluczają. Poza tym nie do końca wiem, co oznacza określenie „rankingorz”. Czy to ktoś, kto wie na czym polega ranking UEFA, czy też ktoś, dla którego ranking UEFA jest celem nadrzędnym. A może po prostu ktoś, kto się interesuje i ma nadzieję, że Polska będzie w nim wysoko?
Ja o sobie mogę napisać, że jak Polska była na 5 miejscu rankingu FIFA, to śmiałem się z ludzi, którzy się tym „rajcowali”. Bo to, czy Polska jest tam na 5, czy 25 miejscu nie miało żadnego praktycznego znaczenia. Podobnie to, czy w rankingu UEFA zajmiemy 22 czy 30 miejsce. Ranking UEFA śledziłem bardziej niż FIFA, ale dopóki nasza federacja była gdzieś w drugiej połowie trzeciej dziesiątki, a nasze kluby odpadały z gry latem, to nie aktualizowałem danych co kolejkę.
Ale to, czy Polska będzie 9, 10, 11 czy 13 – to już jest ogromna różnica, co zapewne wszyscy tutaj wiedzą. Dlatego analizuję szanse i zagrożenia i sprawdzam „co będzie jeśli”. Nie patrzę tylko na pozycję Polski na ten moment, ale właśnie patrzę „a co z tego będziemy mieli?”.
Dlatego rok temu pisałem, że awans do 15 nie skończy się po sezonie i nie spadniemy „z hukiem”, co wieszczyli niektórzy (jakoś ich teraz tu nie widać). I dlatego w lipcu pisałem, że naszym celem na ten sezon są miejsca 9-12, a nie obrona top15. I dlatego jeszcze tydzień temu spodziewałem się, że nasze szanse na 9. lokatę są spore. Teraz niestety się trochę zesrało, ale mimo wszystko nadal uważam, że warto śledzić temat…
——–
W każdym razie: czy wśród polskich kibiców piłkarskich faktycznie tylko „ułameczek” interesuje się pozycją naszej federacji w rankingu UEFA? Myślę, że nawet jeśli nie wszyscy, to jednak ten odsetek jest spory. 30%? 70%? No nie wiem…
…ale zgadzam się, że patrzenie przez miesiąc na Lecha, a potem przez miesiąc na Legię to chyba średni pomysł marketingowy 😉
Może taki kalendarz wyprodukuje sobie PZPN na własne potrzeby 😉
Myślę, że kibice reprezentacji nie mieliby problemu z takim kalendarzem.
Co do polaryzacji, jaką wywołuje Legia… nie zgodzę się z tym, obstawiam, że dlatego jest to najbardziej marketingowy klub w Polsce, bo ma najwięcej kibiców neutralnych, rozsianych po całym kraju
Ja to bym widzial kalendarz naszej kobiecej reprezentacji powiedzmy 11 plus trenerka i oczywiscie wszystkie nago :D.
Mysle, ze mialoby to wieksze wziecie, niz kalendarz z kapustka, pululu, ishakiem i ivim.
Z tym kibicowaniem tylko jednemu klubowi to tez spokojnie, komu maja kibicowac w Toruniu czy Zielonej gorze w Ekstraklasie czy Europejskich Pucharach w pilce? To przeciez duze miasta, a gdzie jeszcze wioski czy male miasteczka. W nich wlasnie jest tak, ze kibicuje sie po prostu Polsce, a w to wchodza wszystkie Polskie kluby.
Ludzie ukladaja sie tez wojewodztwami, wiadomo ze na Mazowszu blizej do Legi a na Wielkopolsce blizej do Lecha.
Ja akurat jestem z malego miasta i nie ma tutaj zadnego klubu, ktory mialbym supportowac na odleglosc, z reszta i po co jak moge sobie po rowno kibicowac wszystkim na raz :D?
Mam tez ziomka on oczywiscie jest w podobnej sytuacji co ja, ale jemu w glowie zostalo, ze Legia to stara… bo tak sie nauczyl, ze Legie to sie…. . Ma rodzine w czestochowie i tak sobie czesto gadamy przy okazji roznych meczow.
Rakow wygrwa, Legia na dziure i od razu slysze Legia to stara… itd
No i zajebiscie na takiej zasadzie to mozna pierdolic wszystkich, ale wtedy zawsze mowie koledze, ty przypomnij dzieki komu twoj Rakow ma w ogole oco walczyc w lidze?
Tak jak ktos wyzej napisal, bez sympatii to mozna sobie patrzec w Anglii, gdzie maja 9 klubow w pucharach, a i tak na koncu jak 3 zespoly Angielskie maja szansa zgarnac wszystkie 3 puchary to co myslicie, ze cala Anglia temu nie kibicuje?
Tez mnie od dziecka uczyli, ze tylko 1 klub i reprezentacja, no ale w sumie 2 bo jeszcze zgoda i to juz jest najwiekszy rak, zgody kibicowskie, aaa nie sorry zgody narkotykowe. Ciekawe jak sie ma zgoda Wisla krakow Slask Wroclaw.
Kiedyś rozmawiałem z kolegą z redakcji o klubach i powiedział, że kibicuje Milanowi. To był 2008 roku, więc trochę się zdziwiłem, ale on mi z ogromną pasją zaczął opowiadać historię Milanu, jacy tam piłkarze i trenerzy byli, jakie mieli strategie i taktyki…
Ciekawy jestem ilu takich „fanów Barcelony”, albo „fanów Realu” wie coś więcej o historii, swoich klubów.
Padło tutaj duzo stwierdzeń z którymi się zgadzam. Byćmoże rzeczywiscie kluby pomiedzy sobą by sie nie dogadały co do kalendarza, pewnie taki PZPN mógłby to zrobić, ale znowu on nie moze sie poslugiwac klubowymi herbami i wizerukami pilkarzy, wiec ostatecznie znow kluby musialyby sie zgodzic. Szukajac dalej kompromisu:
Wojtek, Patronus – a jakby kazda strona kalendrza zawierała wizerunki wszystkich 4 klubów. Ich piłkarzy i herby, to co do przełknięcia dla Was?:) (oczywiscie kazdego Szanownego Forumowicza zapraszam do dyskusji)
Pozdrawiam
10 dni do meczow kolejnej kolejki ekstraklasy.
10 to tez liczba ostatnich meczy, ktore Legia wygrala z Zaglebiem Lubin. Ostatnie zwyciestwo Zaglebia mialo miejsce w 2019 roku u siebie i remis tez w 2019 roku na wyjezdzie. Ale akurat Legia zagra za 12 dni 😀
Na dzis Zaglebie Lubin nie jest mocarstwem w naszej lidze i zdaje sie klub nie jest zainteresowany milionami z Ligi Mistrzow :D. Tak wiec jak Legia przegra swoj pierwszy raz od 2019 roku z Zaglebiem, to powinien byc sygnal, ze juz powaznie zmierzamy w zlym kierunku.
Legia zagra tez za 4 dni tj. 11.10, kontrolny mecz, ze Stala Rzeszow, ale kto tam zagra tego nie wiem.
Natomiast dalej bede liczyl na pozytywny wynik, pozniej z Szachtarem.
Nie ma raczej co wspominac o historycznych wynikach 2 porazkach Legii, bo w 2006 roku obie druzyny byly inne, Na ukrainie byla wieksza Brazylia, a dzis praktycznie sama ukraina. Czy wtedy Legia miala lepszy sklad niz Dzis? tez mi sie specjalnie nie wydaje, zeby tak bylo. Moza po za tym ze wtedy byl bardziej bramkostrzelny napastnik.
—————-
Za 12 dni tez zagra Lech u siebie z Pogonia, nie widze tez zeby Lech gral spotkanie kontrolne w trakcie zgrupowania kadry jak Legia.
Tak, wiec moze w Lechu spotkaniem kontrolnym bedzie to na Gibraltarze i obu tutaj nie bylo zbyt duzego zlekcewazenia przeciwnika.
Natomiast Lech z Pogonia nie ma tak latwo ostanio jak Legia z Zaglebiem, wiec Pogon ostatni raz wygrala z Lechem w pucharze Polski w tamtym roku. Czestotliwosc, wygranych i remisow Pogoni z Lechem jest tez tak duza, ze srednia niekoniecznie lezy po stronie Lecha, tak jakby ktos caly czas twierdzil, ze Lech ma mecz z Pogonia i olaboga bo ciezko, tylko ciezkimi meczami buduje sie progres i dobrze ze jest ciezko, ma byc ciezko, ma byc co raz to ciezej.
No chyba, ze kogos satysfakcjonuje liga z poziomem Mistrz bije Termalice, puszcze itp. A pozniej sie podniecamy ze hohoho ale mamy DOMINATORA :D.
Z calym szacunkiem dla klubow typu Termalica, Wieczysta, Puszcza. Fajnie, ze takie kluby trafiaja do ekstraklasy, pokazuja wszystkim, ze nawet ci mali moga awansowac sportowo, klub moze awansowac jesli chodzi o infrastrukture i czasem moze sie okazac, ze ta krotka przygoda w Ekstraklasie dla jakiegos wiejskiego klubu jest bodzcem do tego, zeby wyjsc na troche wyzszy lewel, wyzszy tzn wyzej nawet jak wioski obok a to juz jest awans, to daje rozwoj.
Dzis stary klub Sandecja Nowy Sacz, juz moze zapomniana po przygodzie w Ekstraklasie, ale w tym roku otwiera nowy Stadion, dzieki wlasnie temu pobytowi w Ekstraklasie kilka lat temu, to tak jakby ktos pytal po co taka Sandecja w Ekstraklasie, to wlasnie po to zeby tez takie druzyny mogly sie nauczyc co robic dalej jak przebija jakis prog, ktory kiedys wydawal sie nieosiagalny.
Wracajac jeszcze na chwile do Lincoln.
Crvena sie meczyla i wygrala ledwo 1-0 na Gibraltarze, Armency sie meczyli zremisowali 1-1 na wyjezdzie i przegrali 0-1 u siebie w LE, dopiero pozniej Lincoln odpadl z Braga czyli druzyna, ktora juz duzo bardziej zna Morski klimat, niz znaja Serbowie czy Armency.
———————————-
Cracovia – Rakow – Cracovia to tez nie jest latwy przeciwnikow dla Rakowa, 6 remisow, tylko 3 wygrane Rakowa z czego 2 w pucharze i jedna z tych dwoch po dogrywce a tylko jedna wygrana w Ekstraklasie. 6 wygranyc Cracovii.
Tak wiec tutaj wygrana Rakowa na wyjezdzie, a nawet remis powinny pokazywac jednak dobra forme Rakowa.
Ktos tu pisal chyba Marcinus, ze Papszun bedzie sie bronil wynikami i to akurat jest juz wyliczone, ze wlasnie wynikami to on sie broni, moje zarzuty dotycza jedynie palenia pilkarzy zanim dojdzie do ich faktycznego sprawdzenia jak i znow zbyt mala rotacja w skladzie, co sie oplaci to dopiero zobaczymy.
Na meczu z Cracovia na pewno nie bedzie Arsenica, ani Tudora, dla Tudora to dobrze, bo sobie odpocznie, ale tez jego nie bedzie na reprezentacji Chorwacji, wiec koncowo czy to tak dobrze, ze nie bedzie mogl wyjsc i sobie jednak przypomniec jak sie gra nawet na 15 minut z Cracovia, to juz nie wiem, ale no coz.
Bedzie za to Grek Konstantopoulos Apostolos, ktory zagral do tej pory 30 minut wiecej jak Ariel Mosor, ktory jak wiemy zdaje sie byc odpalonym przez pana Marka, albo nie wiadomo dlaczego nie gra.
Tak wiec na dzien dzisiejszy w Rakowie na 3 Chorwatow, 2 na pewno w Ekstraklasie nie zagra.
Dane z Flaschscore.
Nie licze juz kontuzji Iviego, ale tez nie liczylbym opierania druzyny wlasnie na nim, dla mnie jest on juz dodatkiem, ktoremu za zaslugi dla klubu, mozna dac sie rozegrac, dokonczyc kariere jesli bedzie chcial, albo dac pojsc do jakiegos klubu do ktorego bedzie mial ochote pojsc.
Co do meczu z Sigma, Rakow trafil jesli chodzi o przygotowania i w styczniu tego roku zagrali razem.
Rakow wygral to spotkanie towarzyskie 3-2.
Gralo wtedy 5 zawodnikow, ktory bedziemy mogli sie spodziewac w meczu z Sigma.
beda to :
Svarnas, Tudor, Ameyaw, Barath, Brunes
Grali tez rezerwowi, np Tomasz Walczak, ktory strzelil bramke nadal jest w Rakowie, no ale po za skladem.
Z tego skladu na dzis 3 ma tez kontuzje Kochergin, Ivi, Otieno.
Polowy z tego skladu juz dzis z nami tez nie ma, mozliwe tez ze niektorzy woleli grac w nizszej lidze niz siedziec na lawce w Rakowie i czekac na swoja szanse.
Sigma ma do zagrania wyjazd z Karwina, wiec nie jest to wymog na poziomie Sparty czy Slavii Praga, nie chce mi sie tez analizowac ich zawodnikow doglebnie.
Wydaje sie, ze jesli Rakow, nie straci wiecej zawodnikow w meczu z Cracovia, to powinien sobie swoim najlepszym stablinym skladem poradzic z Sigma, ktora i tak wtedy kiedy Rakow nie pokazywal sie z najlepsza strony to Sigma sobie nie radzila.
———————————–
Arka – Jaga
Bilans jest dosyc dlugi, ale nie dla ostatnich lat.
24.11.2019 to data ostatniego meczu Jagi z Arka wedlug flashscore.
2019-2018 to 6 pasmo 6 zwyciestw Jagi pod rzad w tym jest 1 w pucharze czyli 5 liga 1 puchar.
Od roku 2000 byly to wyniki bardziej na remis lub korzysc Arki, ale pozniej wraz z wzrostem formu Jagi, tak juz cisnela Arke.
Dzis nie doszukiwalbym sie niespodzianki na korzysc Arki, mysle ze wrecz remis bedzie niespodzianka, chcialbym zeby Jaga pokazala chec strzelania bramek taka jak ma pokazac na wyjezdzie do Strasbourga.
Tak ja we Francji nie skazuje Jagi na porazke, tak jak nie skazywalem jej w Hiszpani z Betisem (betisem przypomniam, juz nie tym co wygrala Legia, a z tym 2 razy bardziej wzmocnionym).
To, ze wliczam takie, rzeczy jak impreza w domu rodzinnym u malolatow, raczej nikogo nie moze dziwic.
Kiedy Rakow, wychodzil obsrany na Atalante na wyjezdzie to ta, wlasnie byla po takiej przerwie na reprezentacje i to byl wlasnie moment, kiedy wszystkie te wielkie murzyny w atalancie byly totalnie opoznione, juz nie bede mowil po czym tacy wlasnie mogli byc.
I na to licze i w tym meczu, ze Jaga przyjedzie Paka pelna zmotywowanych i doswiadczonych pilkarzy, ktorzy wiedza czego chca, a nagle sie okaze, ze na przeciw stoja dzieciaki, po grubych melanzach, ktore nie wiedza w sumie co robic, jak nagle 100kg miesni na niego leci z wyrazem twarzy „zabije jak nie oddasz pilki”.
Jaga dla mnie jest po prostu zbyt doswiadczona druzyna, zeby klasc sie przed dziecmi no sorry.
Jak jaga sie zesra przed Strasbourg kids to przestaje wierzyc w nasza lige 😀
Predzej uwierze w to ze Lincoln zremisuje z Lechem niz w to ze Jaga przegra z dziecmi.
Jesli ktos ma problem do, braku polskich znakow, braku interpunkcji, czy kiepska stylistyke i skladnie to przypominam, ze po 1 nie korzystam z Ai, po 2 pisze wszystko z palca, a po 3 nikt mi za to nie placi jak dziennikarzom na interii a i tak poziom jest wyzszy 😀
Kiedyś ktoś mnie objechał, że nie używam polskich znaków. Wtedy o ludziach z takimi problemami mówiło się „dzieci neostrady”.
Ja nie mam problemu ze znakami, trzeba tylko uważać bo jak napiszesz „zrob mi laske i zostan szefowa mojego biura poselskiego”, to może się z tego zrobić niezła afera 😉
A co do stylistyki i składni, to… staraj się pisać tak ładnie jak ja, to nikt nie będzie się Ciebie czepiać 🙂
Muj borze, 2 tygodnie przerwy, człowiek się zanudzi. Trzeba odkurzyć kostki rubika i przypomnieć sobie jak się je układało.
Serio, żeby pisać poprawnie po polsku korzysta się z AI? Zabawne
Poprawne pisanie jest pewnym wyrazem szacunku do odbiorców. Np. Autor strony o to dba i bardzo dobrze, przyjemnie się to czyta, a strona zyskuje na jakości.
Zgadzam sie @Adam, dlatego wlasnie wszyscy tu jestesmy, bo artykuly sa na najwyzszym poziomie.
Natomiast autor strony nie pisze swojego artykulu tak jak ja komentarza w godzine na kolanie.
Czy z mojej strony to przejaw braku szacunku do odbiorcow? Nie, z mojej strony to po prostu brak checi do marnowania kolejnej godziny na poprawianie bledow.
Co do poprawiania bledow przez AI 😀 to nawet teraz podkresla moje bledy jak pisze komentarz, a tak na prawde nie byloby problemem, zeby automatycznie poprawialo na polskie znakie czy dodawalo przecinki gdzie trzeba, ogolnie jakis Ai bot moglby za mnie to wszystko zrobic i moze tak nawet kiedys bedzie, ze bedziemy wszyscy jak bot Ai, bedzie chcial zebysmy byli. Kazdy wtedy bedzie moglbyc taki sam bezbledny.
Ja spoglądam na to trochę od innej strony, szczególnie od strony budowy stadionów na 'psim polu’
Wieczysta raczej to nie wieś, może wejść w buty takiego Interu i przez lata wynajmować sobie stadion jakieś kijowo prowadzonej wisły, rewelacyjne rozwiązanie. Nie ma stadionu wynajmujesz i w sumie bagaż kibolski masz wypchnięty na bardziej znane marki w Krakowie, sportowo zaczną się bronić to normalni kibice interesujący się sportem przyjdą.
Z mojej perspektywy fajny pomysł. Tutaj nie ma sufity moim zdaniem, widać że narazie Kwietnia to nie rusza straty i koszty jakie niesie ze sobą ta inwestycja.
Spójrz klub jest z 1942 roku z Krakowa, ma więc otoczkę historyczną. Dalej jak będzie odnosić sukcesy to przejmie pewne grono kibiców wisły i Cracovii do siebie. Nie każdy chce kibicować klubowi który tak zszedł do środowiska kibolów gangu i mafii. Być może w Wieczystej też tacy bedą lub są, ale wizerunkowo jeszcze tego nie ma. Tutaj dopowiedzieć powinnien ktoś z Krakowa czy tam obecnie na kształt syfu który był w Wiśle może się wykształcić.
W każdym razie Wieczysta może przebić każdy klubik który powstał na pipidówach typu groclin, amica, puszcze itd, bo poprostu ma perspektywy wzrostu.
Druga sprawa odnośnie Sandecja
To jakaś dla mnie chora sprawa. Ten klub patrząc przez pryzmat mapy może maks być w 1 lidze, tutaj jakieś perpsektywy nie wielkiej nie ma i stadion tego nie zmieni.
Dodatkowo, patrząc przez pryzmat budżetu Nowego Sącza gdzie mają 750 mln budżet roczny na wszystko to zadłużać się na stadion który kosztował ponoć 185 mln dla 8000 tysięcy ludzi i na koniec zorganizować tam mecz otwarcia
Rugby
To to jest kosmos abstrakcji moim zdaniem.
Niektóre projekty sportowe, są chyba przez jakiś biznes-drwali robione.
Jestem w szoku, że tak to jest słabo robione w wielu miejscach.
185 mln zbudujesz za to :
ok 100 orlików premium
1000 boisk otwartych do koszykówki
1000 boisk otwartych do siatkówki
500 kortów z oświetleniem do tenisa.
Dla mnie to nie jakieś wspaniałe wydarzenie tylko chora krzywa akcja.
Co do Wieczystej to pytanie dlaczego gra w Sosnowcu, a nie na Wiśle? Zwłaszcza że, jeśli się nie mylę, zarówno stadion Cracovii jak i Wisły są miejskie i zarówno Wisła jak i Cracovia wynajmują je od miasta. Tym bardziej Wieczysta powinna grać na jednym z tych dwóch stadionów. Tam są chyba jakieś ambicjonalne kwasy, szczególnie między Wieczystą i Wisłą.
Dlaczego Nowy Sącz miałby nie grać w ekstraklasie? Już chyba bardziej jest miejsce dla nich niż dla Puszczy czy Niecieczy, z całym szacunkiem do tych klubów. Można znaleźć, że koszt stadionu Sandecji to 105mln PLN, ale nawet jakby to było 185, to czy to naprawdę tak dużo? Bodo planuje budowę stadionu na 10 tys za ~100mln EURO. Chyba takie są ceny. Co innego orliki czy otwarte boiska, co innego stadion z pełną infrastrukturą, parkingami itd. Inną kwestią jest, że stadiony powstają za miejskie (znaczy nasze) pieniądze i są de facto później przez miasta utrzymywane. Ale to ciężki temat i w sumie ciekawe jak jest w innych krajach. Osobiście uważam, że stadion powinien być własnością i na utrzymaniu klubu.
Nie jestem pewien,
Temat już był wcześniej i w nim uczestniczyłem, ale bodajże na skalę europy nigdzie indziej nie masz aż tylu klubów finansowanych i wspieranych przez samorządy, które się zadłużają.
Teraz wyobraź sobie taką oto sytuację
Jesteś właścicielem firmy która ma dosyć pokaźny dług, jednakże jakoś prosperuje ale ty już sie starzejesz i nie masz energii i chęci przechodzić te stresy cały czas. Decydujesz się więc na sprzedaż, dostajesz jakieś oferty powiedzmy 3, ale potencjalni kupcy widząc jakie dlugi ma twoja firma rezygnują z oferty a ostatni proponuje ci, że kupi firmę ale długi sobie zostaw albo nie kupuje choć może zostać prezesem twojej firmy bez żadnych gwarancji.
wyobrażasz sobie sprzedać firmę wziąć dług na siebie?
Tak właśnie dzieje się dziś w Zabrzu.
Mówimy tu o mieście bardzo zadłużonym, gdzie ogranicza się personel UM, gdzie miasto zadłużyło się dla Górnika zubdowało mu stadion i zaraz zostanie z samym długiem górnika.
Co do Bodo?
Ja nikomu nie blokuje wydać nawet 500 mln na grenlandii jeśli jest to kasa prywatna właściciel prywatny i pożyczki bierze pod swój klub.
tam jakieś granty co prawda są jak teren pod stadion od samorządu, ale to nie jest lwi wkład w budowe stadionu.
Tu jednak masz samorząd co bierze na siebie kredyt w imieniu mieszkańców pod budowę gdzie de facto to oni spłacają ten kredyt.
Sorry, będąc mieszkańcem Nowego Sączu nigdy nie poparłbym takiego syfu. To się nie broni biznesowo, sportowo ani rozwojowo czy edukacyjnie.
Tak, też czytałem, że Bodo ma to finansować głównie z własnych środków i uważam, że to jest zdrowe. Z drugiej strony jako kraj mamy w tej kwestii ogromną przewagę nad taką Norwegią, ale mnie taka przewaga nie cieszy.
Widze, ze skupiliscie sie mocno na stadionach i ich finansowaniu.
Troche sie tu z wami nie zgadzam, bo wasze glowne pytania brzmia po co?
No a po to, ze chyba kazdy w swoim miescie czy na wsi, chce miec ladny stadion.
Jak ten stadion bedzie miejski, to miasto tez chyba najlepiej wie jak go wykorzysta i czy to bedzie tylko do celow pilkarskow, raczej watpie. Bo ogolnie stadiony pelnia funkcje hal koncertowych, czy sa tam organizowane inne wydarzenia, festyny, dozynki na wsiach itd.
W tym roku wedlug stadiony.net oddalismy do uzytku takie stadiony:
Gks Katowice – 15048 pojemnosc ( ekstraklasa) – Liczba mieszkancow 280 tys – koszt budowy ok 363mln
Odra Opole – 11600 ( 1 liga – rozgrywkowo 2 ) – Liczba mieszkancow 125 tys – 210 mln zl
Sandecja Nowy Sacz – 8111 ( 2 liga – rozgrywkowo 3 ) – Liczba mieszkancow 80 tys – 120 mln zl
Wisloka Debica – 2840 ( 3 liga rozgrywkowo 4 ) – Liczba mieszkancow 42 tys – 25 mln zl
Hetman Zamosc – 1780 ( 4 liga rozgrywkowo 5 ) Liczba mieszkancow 57 tys – 58mln zl
Stadiony net, nie daly w zestawieniu Wisloki Debica, ale widzialem ostatnio mecz gwiazd na kanale sportowym w Debicy, I stadion mimo ze skromny i maly, to wyglada na prawde fajnie, w porownaniu do kosztu stadionu w zamosciu, to za wiecej jak 2 razy mniej udalo sie sie zbudowac cos, co wyglada o niebo lepiej jak np w Zamosciu. Dobrze, ze ogolnie Wisloka znalazla sie w tym zestawieniu, bo idealnie uzupelnia podzial Lig do jego omowienia. Stadion Wisloki tez zostal oddany do uzytku w tym roku, takze wpisuje sie w zestawienie.
Do pelni szczescia brakuje nam jeszcze tylko pelnej wiedzy na temat finansowania tych stadionow, tzn kto tak na prawde poniosl najwiekszy koszt budowy, czy byly to srodki tylko samorzadowe czy tez srodki z jakis programow rzadowych czy europejskich.
Spytacie jaka to roznica, otoz np taka, ze jesli miasto z wlasnych srodkow i zadnej nieprzymuszonej woli zamiast latac dziury budowac nowe drogi chodniki w miescie czy orliki zdecydowalo sie wybudowac stadion, to sprawa tego miasta i ich mieszkancow czy oni tego chca.
Inna sprawa, jest finansowanie z Polskiego Ladu, dotacji z Uni czy innych programow samorzadowych, na ktore zrzucamy sie tak na prawde my wszyscy. Wiadomo, tez ze jak jakies miasto dostalo wieksza czesc na budowe stadionu z rzadu, to bedzie bardziej chetne do tego, zeby wybudowac obiekt, nawet jak na koncu moze sie okazac, ze i tak jest wybudowany ponad miare to lepiej ze jest niz go nie ma.
Ciezko znalezc dokladne, dane na temat finansowania tych inwestycji, a raczej nie chce mi sie tego doglebnie szukac.
Z tego co widze na ten moment, to w Katowicach raczej miasto wyklada kase i koszt stadionu z zapleczem lacznie to prawie 500mln zl a nie 360, katowice tez poczatkowo zakladaly, ze koszt nie przekroczy 250mln zl
W Opolu, tez widnieje informacja, ze to samorzad wydal te pieniadze, bez zadnych dodatkowych dotacji.
Sandecja jak i Nowy Sacz, zasluguja w temacie budowy Stadionu jaki prowadzenia druzyny, na osobna kategorie i osobny medal w marnotrawieniu pieniedzy.
Szukajac informacji i finansowaniu, znalazlem ze miesiac temu kupili za 2,5 mln zl Telebim na stadion.
Tak w skrocie wygladaja Nowosadeckie klotnie samorzadowe:
– Telebim na stadionie kosztował ok. 2,5 mln zł i został zakupiony ze środków własnych spółki NIK – nie wiadomo, czy kwota dotyczy jednego telebimu, czy także drugiego zamontowanego po 20 września 2025 r. od strony ul. Krańcowej.
⚠️ Czego zabrakło w odpowiedzi:
– Brak szczegółowego kosztorysu inwestycji i rozbicia na etapy.
– Nie podano, jakie dokładnie prace dodatkowe wykonano i za ile.
– Nie ma harmonogramu budowy nowej siedziby urzędu ani terminów inwestycji przy ul. Kilińskiego.
– Brak danych o losie jupiterów ze starego stadionu – ile sprzedano, za ile i komu.
– Odpowiedzi na temat dalszych inwestycji są bardzo ogólne.
——————————————————————
Wiec tak sie bawia w Nowym Saczu, Stadion koniec koncow stoi fajny.
Czy 8000 to duzo? Mysle, ze nie, mysle ze jakby Sandecja awansowala z takim hukiem jak ostatnio do ekstraklasy, to nie mialaby problemu zapelnic takiej pojemnosci.
Natomiast jest to dalej staropolski klasyk.
Porazka jak widac jest sierota, Sukces ma wielu ojcow, dzis juz w Nowym Saczu, nie widac zadnego Ojca.
Za to osierocona Sandecja, bedzie sama walczyc ze swoimi problemami, az do kolejnego awansu, w ktorym to znowu jak fenix z popiolow ukaze sie nam 12 ojcow sukcesu niczym apostolow u jezusa.
Nie ma co sie wiecej rowodzic na ta Sandecja, kazdy jak jest to widzi.
Koszt stadionu Sandecji to 120mln, chociaz glosy o 185 mln wydaja sie byc realne, skoro w miescie nikt nie wie komu i za co sie placi.
A skoro nikt nie wie co za co komu i za ile, to tez koszta wsszystkiego musza wzrosnac.
Dlaczego 2,5 raza wiekszy stadion niz w Debicy kosztowal az 6 razy wiecej niz w Debicy? Nie wiem, ale sie domyslam, a domyslalm sie, ze jak Ojcowie nie mogli zarobic na wielkim sukcesie Sandecji w lidze, to zarobili na sukcesie budowy stadionu. Dlatego tez sama budowa trwala 3 razy dluzej niz zakladano.
————————
Wisloka zbudowala stadion a wlasciwie trybune plus zaplecze za 25mln zl, czyli najtaniej z calego zestawienia i zdaje sie budowa trwala tez najkrocej z wszystkich wymienionych obiektow.
Malo tego, miasto Debica wydalo na stadion tylko 5mln zl, a 20 mln przyszlo z programu Polski Lad.
Wiec w Debicy to tak na prawde cala Polska sie zlozyla na stadion. A miastu braknie na drogi czy chodniki tylko 5 mln zl, a nie jak np w Nowym saczu 120 mln zl
Mecz gwiazd w debicy na YT pokazal, ze stadion na taki event jest zapelniony od razu, biletow chyba nie bylo juz z miesiac wczesniej z tego co mowil Borek, do tego stopnia, ze Borek zalatwial jakas dodatkowa trybune mobilna na to wydarzenie.
Przypominam, ze mowimy o najmniejszym miescie z calego zestawienia, ktore jak widac nie ma problemu, zeby zapelnic 3 tysieczny stadion.
Uwaga, w Debicy jest tez drugi stadion bylej druzyny Igloopol Debica z pojemnoscia 12 tys.
Czyli tutaj pytanie nie powinno brzmiec po co jakiemus malemu miastu nowy stadion na 3 tys ludzi, tylko co sie stalo ze w Debicy kiedys na mecze chodzilo 12 tys ludzi, a dzis tylko 3 tysiace.
To tez idealnie pokazuje, ze w malych miastach, ludzie nadal sa glodni wiekszych wydarzen.
Jak widac na Termalice w srodku pola tez przyjezdzaja ludzie, tylko zeby te wydarzenia byly tymi wydarzeniami, zeby to nie byl tylko mecz, zeby bylo wiadomo, ze jak juz pojade na ten stadion to zjem jakas kielbase, napije sie cos, a moze nawet kupie jakis gadzet, fajnie jak przy okazji tez nie zmoknie mi leb. Bo bede siedzial na nowej zadaszonej trybunie, a nie lawkach pamietajacych jeszcze drzewa z 18 wieku.
Wisloka zdecydowanie pokazuje, ze da sie zrobic wszystko malym kosztem dla klubu jak i malym kosztem dla miasta, moze nie na HUURAA juz kurwa dawac nam, musimy miec, ale powoli spokojnie, jak na Wisloke, faktycznie zacznie chodzic komplet kibicow w 3 lidze i beda mieli wieksze wplywy z biletow, to nie tylko okaze sie ze finansowanie klubu wzrosnie, to jeszcze da to wieksze podstawy do awansu o klase wyzej, a to z koleji moze dac bodziec do tego zeby np wybudowac kolejna nowa trybune, bo moze sie okazac ze jednak w Debicy na 40 tys mieszkancow, nadal 10 tys chce byc na meczu.
Jak bardzo kibice wykupujacy karnety i pojawiajacy sie na meczach maja wplyw, to chyba najbardziej pokazal Widzew, ktory od lat wykupuje wszystkie karnety, to przynioslo sponsorow to wyciagnelo znowu klub na sama gore.
A czym jest Widzew, niczym innym jak Wieczysta, zwyklym dzielinicowym klubem, ktory przeciez nawet nie potrzebuje swojego stadionu, a po co skoro w Lodzi tylko ŁKS.
————————————————————————————
Konczac zestawienie
Hetman Zamosc – Ten stadion nawet nie jest otwarty 😀
Budowa stadionu w zamosciu kosztowala ponad 60mln zl, z czego jakas czesc zostala podarowana z wojewodzkich srodkow i niby czesc tez z Polskiego Ladu, dokladne kwoty nie sa znane, ale nadal jest to ponad 2 razy wiecej niz budowa stadionu w Debicy, a jest to tez tylko jedna trybuna, bardzo podobna do tej w Debicy, a jednak 2 razy drozsza.
Otwarcie stadionu obecnie jest blokowane przez straz pozarna, moze oni tez by chcieli jakas dotacje, ciezko stwierdzic.
——————————————————
Podsumowujac, kazdy w Polsce czy na Swiecie chcialby miec w miescie czy na swojej wsi, jakis stadion na swoja miare.
Nie mozna tez tego porownywac do wybudowania 1000 orlikow, bo na 1000 orlikow nie zorganizujemy koncertu czy dozynek na pare tys ludzi. Logiczne tez jest to ze koszta wzrastaja, inflacja itd, Wiadomo tez ze za te pieniadze, mozna wybudowac cos innego i zawsze tak bedzie, nie kazdy chce ogladac pilke chodzic na dozynki inny by wolal np teatr publiczny za takie pieniadze, albo po prostu nowe Drogi czy chodniki, albo nowy Rynek.
Takim tokiem rozumowania, nie mielibysmy nic, bo kazdy chcialby cos innego, a na koncu nikt by sie nie dogadal. Zawsze trzeba wybierac miedzy czyms a czyms i ustawiac sobie priorytety.
Inna sprawa to jak wydaje sie publiczne pieniadze.
Nawet bardzo zajebiscie, ze Wisloka znalazla sie dzis w tym zestawnieniu. Bo dzieki niej w sumie mozemy zobaczyc, za ile tak na prawde da sie cos zbudowac.
Tak wiec policzmy 25mln zl daje nam okolo 2500 miejsc ( 2800 jest wpisane ale uznajmy ze 300 to stara trybuna). co daje koszt okolo 1mln za 100 miejsc.
Latwo mozna juz sobie policzyc co za ile sie da zrobic, a jak mozna tez grubo leciec w chuja.
Na podstawie wyliczen z Debicy, wychodzi, ze w Zamosciu koszt 100 miejsc na trybunie to ponad 3mln zl.
W Nowym Saczu to ponad 2 mln zl za 100 miejsc.
A te miasta nie dzieli od siebie tysiace km, ocean czy tez nie sa odcietymi od swiata wyspami, ktore wymagaja specjalnej logityski dotarcia do miejsca i specjalnej organizacji pracy na miejscu.
Wszystkie te Stadiony byly budowane mniej wiecej w tym samym czasie, z czego chyba Wisloka zaczela najpozniej, a skonczyla stosunkowo najwczesniej.
Wracajac moze na chwile do samych potrzeb, czy te stadiony sa w ogole potrzebne i takie pytanie mozna sobie stawiac wszedzie a zasadnosc ich zawsze bedzie rozna.
Czy stadion w Nowym Saczu jest potrzebny? Pewnie ze jest, jest to praktycznie najwieksze miasto w regionie to dlaczego mialoby nie miec Swojego Sredniej wielkosci stadionu, na roznego rodzaju eventy, nawet jak maja to byc Rugby.
Czy stadion w Katowicach jest potrzebny? No a po co? Przeciez maja juz jeden Slaski, w Zabrzu w Gliwicach, w Chorzowie. No ile tych Stadionow na slasku im potrzeba?
Najwidoczniej w Katowicach pokazuja, ze potrzebuja, Kadra tam przyjezdza teraz tez jest zadowolona i mysle tez, ze ten obiekt idealnie nada sie na inne eventy typu koncerty.
Czy Stadion Wieczystej jest potrzebny? No tu mozna zadac takie samo pytanie do Widzewa, a potrzebny wam ten stadion? No bo przeciez Widzew tez kiedys byl w sytuacji Wieczystej, tak samo jak Hutnik czy Garbarnia.
Kazdy potrzebuje, kazdy mysli ze potrzebuje, a na pewno kazdy by chcial miec.
Inna sprawa jest rozmiar i koszt, ktory czasem jest nie adekwatny do potrzeb czy mozliwosci.
I z taka mysla was zostawie bo nie mam juz wiecej czasu :”D
A w moim glownym wpisie, dotyczacych udzialu malych klubow w ekstraklasie czy ewentualnie przygodzie w pucharach, to nie chodzilo mi o to, ze jakis klub jest na wsi czy jest budowany od zera w duzym miescie.
Chodzilo mi glownie o rozmiary projektu, nie oszukujmy sie i Wieczysta mimo tego ze ma jakas dluzsza historie, to w 10 lat nawet jakby awansowala do Ligi mistrzow, to nie zbuduje sobie takiej bazy fanow jaka ma np Wisla, zamknie sie to nadal na poziomie dzielnicowym. Wiec, przez dluzszy okres to i tak bedzie poziom Termalici czy Puszczy.
O Wieczystej jako o czyms, wiecej bedziemy mogli mowic, kiedy wlasciciel Wieczystej wybuduje sobie stadion za swoje pieniadze jak to jest w Niecieczy i za kolejne 10 lat bedziemy juz mowili nie o nowym stadionie, a o budowie nowej duzej trybuny bo nowy stadion Wieczystej nie moze juz pomiescic wszystkich fanow mimo 5 tys miejsc, bo Wieczysta gra w lidze mistrzow i jest 4 krotnym mistrzem kraju.
Jak tak bedzie to Wieczysta zacznie byc bardziej Widzewem, a niz Puszcza.
Tego ze Wieczysta gra w Sosnowcu, to nawet nie wiedzialem bo sie nie interesowalem, bedac szczerym to zenada dla Krakowa. Dla Wisly dla Cracovii to jeszcze wieksza, pokazuja tym samym, ze sie boja Wieczystej 😀 . Ale to juz ich sprawa.
Tak czy inaczej, jestem zdecydowanym fanem, niespodzianek w stylu awans wiejskiej druzyny do ekstraklasy tak samo jak krotka przygoda z pucharami europejskimi takiej druzyny, zawsze dodaje to jakiegos smaczku czy egzotyki i fajnie sie to oglada.
A jak pozniej to wychodzi no roznie, zawsze bedzie roznie.
Daliscie przyklad Sandecji jak mozna wszystko ladnie rozjebac.
Puszcza daje tez dobry przyklad, jak miasto na momencie zareagowalo i teraz ma praktycznie ta sama infrastrukture, kosztem na swoja miare, a przystosowana do swoich potrzeb.
Inwestycja, ktora daje prawo do gry w ekstraklasie, a nie paralizuje funkcjonowania takiego miasteczka jak Niepolomice, gdzie budowa nowego obiektu moglaby wpedzic miasto w takie dlugi, ze na ulicach nie byliby swiatla bo nie byloby na prad, ale stadion za 150mln by byl. I to oczywiscie byloby sprzeczne z jakimikolwiek zasadami normalnosci.
Większość stadionów w Europie nie jest własnością klubów. Są jednocześnie na ich utrzymaniu na zasadzie najmu.
Dużym klubom bardzo się opłaca mieć własny stadion – zdecydowanie większe zyski z dnia meczowego i z imprez pobocznych. Klubom średnim i małym mniej się to opłaca.
We Włoszech pierwszym klubem który zbudował sobie własny obiekt był (~10 lat temu) Juventus i doskonale na tym wyszedł.
Wieczysta nie gra na stadionie Wisły, bo trzy kluby, to już by było za dużo. Był to jeden z warunków Szachtara podczas negocjacji, który chciał mieć w miarę dobrą murawę na stadionie (chyba nawet ją dofinansował).
Pozostaje więc pytanie dlaczego Szachtar, a nie Wieczysta. Oprócz tego, że zapewne Szachtar dużo więcej płaci (co jest przecież istotne), to Królewski mówił, że to lepsze dla miasta. Trudno się z tym nie zgodzić – znany na arenie międzynarodowej klub, grający w europejskich pucharach, bardziej „rozsławia” stadion i miasto, jest bardziej prestiżowy, przyciąga więcej zainteresowania i kibiców, niż klub z niższego szczebla rozgrywek.
Wiadomo, że właściciel Wisły i Wieczystej to dobrzy znajomi, a do tego właściciel Wieczystej kibicuje Wiśle i powszechnie spekuluje się, że może zaangażować się finansowo w ten klub.
Czemu Wieczysta nie gra na stadionie Cracovii? Nie wiem, choć się domyślam 🙂
Swoją drogą,kiedy ostatnio w Ekstraklasie/1 lidze były 3 kluby z jednego miasta?
W pierwszej lidze to nie wiem. W Ekstraklasie nigdy. Natomiast w najwyższej klasie rozgrywkowej, to w latach 90, wtedy nie było oficjalnie ekstraklasy, a najwyższa klasa rozgrywkowa to była po prostu I liga. Wtedy grały 3 kluby z Poznania: Lech, Olimpia i Warta.
Tak, tylko przez jeden sezon tak było. Dodać należy że sympatie kibicowskie rozkładały się wtedy mniej więcej tak: Lech 95% / Warta 5% / Olimpia 0% 🙂 To był klub policyjny, sztucznie stworzony, bez żadnej bazy (choć stadion miał na Golęcinie, piękne miejsce), mecze domowe z Lechem były de facto wyjazdowe. W pewien sposób drogowskaz, co może czekać taką Wieczystą, choć tam aż tak sztucznie to nie jest.
Fajnie w ogóle że Kraków ma łącznie aż 5 klubów rozpoznawalnych w skali kraju, ewenement. Teraz czas na co najmniej jeden który będzie się stale liczył w czołówce.
@Wojtek,
aż mi się stara piosenka przypmoniała:
„Golęcin, Golęcin – piękna okolica
gdyby nie policja*, byłaby stolica!”
*(a może wcześniej milicja? Nie wiem)
Mieliśmy 2 sezony, w których grały 4 kluby z Krakowa. Ogólnie w międzywojniu liga była mocno homogeniczna, dominowały 3 miasta, a przecież klubów było dużo mniej niż obecnie:
12 drużyn:
27, 28: 3xLwów, 3x Warszawa, 2xKraków
29: 3xKraków, 3xWarszawa, 2xLwów, 2xŁódź
30: 3xKraków, 3xWarszawa, 2xLwów
31: 3xKraków, 3xWarszawa, 3xLwów
32: 3xKraków, 3xWarszawa, 2xLwów
33: 4xKraków, 2xWarszawa, 2xLwów
34: 4xKraków, 3xWarszawa
11 drużyn:
35: 3xKraków, 3xWarszawa
10 drużyn:
36: 2xKraków, 2xWarszawa
37: 3xKraków, 2xChorzów (licząc Hajduki Wielkie)
38: 2xKraków, 2xWarszawa, 2xChorzów (licząc Hajduki Wielkie)
39: 3xKraków, 2xWarszawa
Pomijając aspekt finansowania i patrząc na stadion w Nowym Sączu oraz koszt stadionu w Dębicy wydaje się, że można zrobić stadion na 8000 miejsc w pełni zadaszony w kategorii 4 do 100 mln zł.
Ciekawy jest projekt stadionu w Karvinie (Czechy – 5000 miejsc) zbudowany za połowę tej kwoty.
Patrząc na kibel w Warszawie, który jest wart może 80 tysięcy złotych, a miasto kosztował 650 tysięcy złotych myślę, że taki stadion jak Nowy Stadion X-lecia można było zbudować za jakieś 600 milionów złotych.
Obstawiam, że stadion na 22 tysiące miejsce w Częstochowie można zbudować za jakieś 150 milionów złotych, włącznie z doprowadzeniem do niego linii tramwajowej jeśli ktoś lubi.
Niestety jak miasto coś robi, to 25 tysięcy kosztuje postawienie ławki, która w Castoramie kosztuje 5 tysięcy.
PS. Oficjalnie Stadion Narodowy to stadion w Chorzowie potocznie nazywany Śląskim. A ten w Warszawie to stadion X-lecia. No chyba ze ktoś oficjalnie dokonał w końcu odpowiednich zmian…
Z tymi oficjalnymi nazwami to jest problem, nieraz ludzie nie przypilnują tematu. Od stadion Górnika Zabrze przez dekady oficjalnie nosił nazwę imienia Adolfa Hitlera. Chyba dopiero w latach 90. zostało to zmienione.
Chyba Narodowy ma oficjalną nazwę PGE Narodowy obecnie
Jak mowisz ze w karwinie dalo sie zbudowac stadion na 5000 miejsc za 50 mln ( zakladam ze jak mowisz polowa tej kwoty to dotyczy polowy ze 100mln).
Wtedy pokazywaloby to dobra wycene w Debicy, bo w Czechach wychodzi to dosyc podobnie. czyli 1mln zl za 100 miejsc, co daje 50 mln zl za 5000 tys miejsc.
Czyli analogicznie, za 80mln moglibysmy miec zadaszony stadion na 8000 tys ludzi, juz nawet dodajac 20 mln ekstra na inflacje itd. czyli 100mln zl za 8000 miejsc. To dalej jest 20mln mniej niz oficjalnie deklaruje Nowy Sacz, a jeszcze 85 mln mniej niz mowia ludzie ile poszlo.
za 185mln, to moglibysmy miec 2 pelne duze stadiony jak w Nowym saczu i nie sadze, zeby bardzo sie roznily od siebie.
Warto, tez spojrzec na Hetman Zamosc, tam tez grubo leca trybuna wyglada jakby budowali ja w latach 90, nie wiem czy bardziej wzorowali sie na Groclinie czy na Gks Belchatow.
Tak czy inaczej za 60mln, mieliby stadion na 4 tys ludzi z 2 duzymi trybunami i zapleczem.
A maja jedna trybune, ktora wyglada gorzej jak w debicy a jest 2 razy drozsza i do tego nie otwarta.
I tutaj mowimy o miescie tylko troszke wiekszym jak Debica, tj. o 15 tys ludzi wiekszym, a o druzynie, ktora na ten moment jest i tak nizej lige jak Wisloka,
Mysle, ze w takim Zamosciu to mocniej w miescie poczuja po kieszeni budowe tej trubyny.
Dziś wraca do mnie optymizm po tym co zrobiła Legia w czwartek i w niedzielę. Trener się ogarnie teraz bo widzi że takimi metodami wcale nie poprawi wyników w lidze i za dwa tygodnie z Szachtarem Legia wyjdzie super zmotywowana i będzie dobry mecz. Lech wygra koniecznie, Raków też musi no bo jak nie damy rady pokonać Sigmy to całe to nasze liczenie punktów robi się bez sensu. Czyli liczę na 1,25 pkt w następnej kolejce albo więcej. Ale jednak trzeba być debilem żeby zrobić coś takiego jak Iordanescu w pucharach…
Jeszcze kadra rozgromi Litwę 10:0 i ogólnie humory się poprawią.
Zgadzam się, że czasem decyzje trenerów są totalnie niezrozumiałe. Na przykład „wszyscy” wiedzą, że zmiany robi się, gdy Twój zespół ma piłkę. A niedawno jakiś trener w polskiej lidze zrobił potrójną zmianę, gdy jego zespół grał w osłabieniu, a rywale mieli rzut rożny. Co to był za trener, kompletnie wyleciało mi z głowy, no za nic nie mogę sobie przypomnieć. Pewnie jakiś mało istotny zespół skoro zapomniałem…
(╭ರ_•́)
@Staslav. Bardziej zakładałbym, że trener Legii wypuści 10 rezerwowych mając na uwadze mecz z Lechem. Ale jednak już na to sobie nie może pozwolić drugi raz z rzędu. Chyba że rzeczywiście gra na zwolnienie. Nie wygląda zresztą żeby mu zależało na trenowaniu Legii.
Nie no, nie może sobie tak sabotować i okazywać tak jawną niesubordynację. Wystawi na Szachtar pełny skład już.
Żeby wystawić rezerwę drugi raz w ten sam sposób to się skończy raczej zwolnieniem, więc dostanie 400k ale jednak by tak zrobić trzeba mieć już robotę gdzieś indziej uklepaną. Może Arabia?
Jednak jeśli nie ma nic zaklepanego to raczej nie będzie sabotował, bo to już wpłynie na postrzeganie jego profesjonalizmu, więc zamknie sobie drogę już do innych bardziej powaznych klubów.
Właśnie z powyższych już nie będzie powtórki, no chyba że to nie była jego decyzja, wtedy powtórka jak najbardziej możliwa, ale wtedy nie można go obwiniać.
Czyli jak znowu pójdą rezerwy to nie tylko on ustala skład, bo on sam nie będzie sobie tak bruździł w swoim portfolio.
Poza tym jak będzie odnosić dobre wyniki, to łatwiej znajdzie pracę w Arabii 🙂
Trochę jak Brunes w Rakowie, ogarnął się i zaczął grać, bo wie, że to najlepszy sposób, żeby móc odejść.
@Patronus. 400 tysięcy euro odprawy na pewno ukoi ból Iordanescu. On już w rumuńskich mediach dawno przygotował sobie alibi że został oszukany przez zarząd Legii, amatorskiego klubu dysponującą dramatycznie słabą kadrą. A jako były selekcjoner i tak załapie się w swoim czasie na Arabię choćby tak jak nasz Michniewicz.
Nie wiem, co tam mają dokładnie zapisane w kontrakcie.
W każdym razie w czwartek Legia straciła więcej niż 400k€.
Problem Legii może polegać na tym, że zmiana podejścia na „pełen skład w LK” akurat w II kolejce może niewiele dać, bo Szachtar to o wiele wyższy poziom od Samsunsporu.
A przy dorobku 0/6 po drugiej rundzie gra się na pewno specyficznie, choć nie mamy w historii ligowej takich przypadków:)
Ciekawe który polski klub zapewni sobie matematycznie wiosnę jako pierwszy, w przypadku Lecha liczę na MD4 z Lozanną w Poznaniu.
Co do rzekomej błędności krytyki Papszuna na tym forum. Pamiętajcie pożar w Rakowie uratowały Lech i Legia. „palma” Palmy i słabość warsztatu Iordanescu pozwoliły Papszunowi zremisować dwa mecze gdzie Raków cały czas grał bardzo słabo. Podano mu więc tlen zamiast dobić go osikowym kółkiem. Oczywiście nie został by po tych porażkach zwolniony, ale degrengolada w zespole nie zostałaby zatrzymana. Do tego „zbawienna” kontuzja żelaznego żołnierza Arsenićia, który był zamieszany w utratę bramek w prawie każdym meczu pozwoliły przemeblować linię obrony i nawet przy okazji przywrócić do gry odsuniętego od składu Struskiego. Papszun wygląda że wychodzi z największego kryzysu w jaki wpadł jego zespół, nie ma jednak żadnej gwarancji że to koniec problemów Rakowa.
Nie wiadomo, co by było gdyby… Czasem taki jeden zremisowany cudem mecz może zbudować drużynę… A czasem głupio odpuszczony mecz może budującą się drużynę rozpieprzyć.
Legia po kontuzji Nsame – nie ma skutecznego napastnika…
Colak nie wygląda na lepszego zawodnika od Szkurina, Guala czy Alfareli. Trochę sobie nagrabili…
Colak trenował latem? Bo nie pamiętam.
A Mileta moim zdaniem jest podobny do Szkurina, na razie nie zauważyłem wartości dodanej.
Gual, Alfarela to inni zawodnicy. Podobnie jak Luqinhas. Ale brakuje takiego Nikolicia, który znajdował się tam gdzie trzeba i umiał to wykorzystać.
Colak to nowy nabytek – ostatni rzut, bo chcieli/musieli pożegnać Alfarelę.
I Gual i Alfarela grywali na 9tce. No ale teraz mają tylko dwie 9tki, a jeszcze na początku sezonu zazdrościłem Legii liczby napastnikow – wyboru z tychże. A taki Lech – tylko Ishaah wspomagany Fiabemą lub Szymczakiem. Zawsze ktoś w Legii byłby w formie. Zaskoczył pozytywnie Nsame, ale wypadł na dłuuugo.
Skąd u Ciebie taka nienawiść do Papszuna?
Widać ten komentarz jest jednostronny, nieobiektywny i nacechowany tylko w jednym kierunku.
Ja tam widzę może niechęć, ale nie nienawiść.
A niechęć może wynikać stąd, że Raków wydaje na transfery więcej niż Legia, a w lidze jest niżej niż ona… No nie wiem.
@Też Wojtek.
Jaka nienawiść? Nie jestem tylko wielbicielem mordercy footballu, eksperta w zabijaniu meczy. I przecież widać wyrażnie że Papszun się pogubił. Ten kryzys w który wpadła drużyna na początku sezonu jest pod jego kierownictwem największym od kiedy awansował z Rakowem do ekstraklasy. Wygląda że drużyna wychodzi z największego dołka. Zobaczymy. Mówimy bowiem o zespole, który został wzmocniony za 7-9 mln euro i to tylko licząc w tym okienku. A wzrosu jakości gry nie widać w żadnym wypadku. Grającą tą samą taktycznie piłkę niezależnie czy gra z Niecieczą czy z Legią. Tak to może grać Arka Szwargi drużyna z najsłabszą kadrą w ekstraklasie.
Tak, pamiętam dobrą grę Rakowa w meczach z Rubinem czy ze Slavią. Drużynę kopciuszka ze słabszymi piłkarzami niż obecnie. Dlatego chciałbym zobaczyć mecze Rakowa w Europie z tej klasy przeciwnikami. Więcej niż jeden mecz ze Spartą, zresztą na wyjeździe. Czy w ogóle ta drużyna zrobiła jakiś progres?
Marcinus, ale ty piszesz
'Morderca footballu’, 'ekspert od zabijania meczy’
Chłopie piłka nożna jest jak wojna trochę, trochę liczy się sposób ale bardziej liczy się rezultat.
Powiedziałbym, że styl jest dla artystów a zwycięstwa dla strategów.
W historii futbolu, nie miałeś tylko pół nagich zulusów, wojowników afrykańskich.
Ale też
– Catennacio czyli żelazna defensywa
– pressing strefowy – wszyscy bronią wszyscy atakują lata 90 milan.
– Mourinho – czyli wszystko pod taktykę i obronę od pierwszego do ostatniego. Totalny pragmatyzm,
– Francję Deschampa która dziś polega na otwartym dynamiczny ataku i zamkniętej szczelnej obronie.
– Grecję- defensywa i stałe fragmenty gry.
Czy to zabójcy futbolu twoim zdaniem?
Ja mam wrażenie, że to przeciwwaga na różne inne otwarte style. W szachach na wojnie wszędzie tak masz.
Ty to nazywasz zabijanie futbolu ja przeciwagą, balansem.
I wiesz co ? Cieszę się, że w naszej lidze znalazł się ktoś taki trener który podporządkował zarząd, piłkarzy i nawet kibiców rakowa którzy to akceptują.
Jedyny dla mnie jeśli miałbym już wskazac 'zabójce futbolu’ to robienie fikołków 10 minutowych a la Neymar, reprezentanta artystów i twojego 'piękna’ futbolowego byleby oszukać sędziego i coś uzyskać. Takim czymś się brzydzę i gardzę choć dopuszczam jako pewną strategię w grze w piłkę.
Może kiedyś w piłce nożnej dojdą dodatkowi sędziowie i będą oceniać „wrażenia artystyczne”.
Ładne podania: +0,1
Radosne uśmiechy: +0,1
Oskarowe padolino w polu karnym: +0,5
itd 🙂
Na razie jest tak, że piłka nożna to nie łyżwiarstwo i nie liczą się wrażenia artystyczne.
Piłka nożna to też nie jest parkiet giełdowy, nie liczy się ile masz akcji.
Z piłką jest jak na rybach, ważne to, co w sieci.
@Krzysztof
Dobrze więc niech wyniki go zweryfikują. Sam wybiera sobie kadrę więc nie ma przebacz. Zobaczmy co ugra w europejskich pucharach, bo ambicje trenerskie ma olbrzymie, uważa siebie za trenera międzynarodowego formatu.
Nie znam szczegółów jego kontraktu i kruczków w nim zapisanych.
Nie chec mozna mieć, ale nie trzeba przy tym co 3 dni pisać, że Papszun się pogubił i jest beznadziejny i powinien wylecieć z Rakowa i tak w kółko co 3 dni.
To dla mnie już nie jest niechęć, lecz nienawiść
Rumun nie daje szansy, na to zeby mowic o nim dobrze.
Zaczynam myslec, ze glosy o sabotowaniu druzyny sa reale.
Widac to glownie po szczegolach.
Zdecydowanym wygranym tych roszad byl, bo przy takiej atmosferze to nie wiadomo jak dlugo bedzie Wojtek Urbanski.
Zaimponowal mi ten chlopak, pewnoscia siebie, ciagnieciem gry do przodu, wygranymi dryblingami, szkoda slupka bo byla by to dla niego dobra nagroda za trud wlozony w mecz z Turkami.
Co rumun robi z najlepszym pilkarzem na boisku? Oczywiscie, ze go sciaga w pizdu, kto natomiast gra dalej?
Najslabszy na boisku Augustyniak, ktory od 30 minut wyraznie opadl z sil i nie mial mocy na silowa gre, a tym bardziej na wygrywanie pojedynkow biegowych z murzynami, do tego jedyny z zolta kartka do 90 minuty
Wydaje sie, ze zmiana 1do1 Augustyniak za Szymanskiego, moglaby nawet uratowac ten mecz, ale na taka sie nie doczekalismy.
Mecz z Gornikiem, caly czas pokazuje ze po 1 Gornik jest po prostu mocny, czego widze nikt tutaj niechce przyjac bo mistrza musi miec Legia, albo Lech, otoz nie musi, bede sie cieszyl jak Gornik zdobedzie mistrza.
Po 2, pokazuje ze Rumun totalnie nie wie co to rotacja skladem i ze takie zmiany to sie robi, ale w meczu rewanzowym jak pierwszy wygrales 5-0.
Co tez nie zmienia faktu, ze takie mecze buduja nowe talenty i warto czasem ryzykowac, pewnie warto by bylo bardziej gdyby Wojtek Urbanski zagral przeciwko Gornikowi, chociaz 45min.
Natomiast Rumun preferuje widac styl, nagradzania tych slabszych, a to juz sa decyzje dla mnie osobiscie nie do zniesienia i to jest moment w ktorym jednak, jako zwolennik nie zmieniania trenerow jak rekawiczki, wyjebalbym go na zbity pysk i to od razu, szkoda czekac i rozpierdalac sobie druzyne bo skonczy sie jak w Rakowie.
Bardzo trudny moment na zmiane trenera, ale jesli to juz sami pilkarze sabotuja mecz, bo sa wkurwieni w co nie watpie, bo decyzje Rumuna po ludzku powoduja wkurwienie. To po prostu trzeba to zrobic i nie ma na co czekac, bo nic dobrego dalej z tego nie wyniknie.
Feio, moze i nie byl jakims turbo zajebistym trenerem, ale w jednej rzeczy byl o milion razy lepszy od Rumuna, Feio to przynajmniej zalezalo na tej druzynie i tych pilkarzach, a ze czasem nie wychodzilo to inna sprawa.
Rumun sprawia wrazenie wiejskiego mentalu chlopa co mu siano z butow wystaje i pokazuje to tez swoimi roszczeniami, jeszcze nic nie zrobil a juz obrazony na wszystkich. Stonoga to by wiedzial co sie z takimi robi 😀
Szkoda tej sytuacji z Turkami no coz powiem, ze szkoda jak chuj, mielismy okazje na naprawde historyczny wynik na start, a tak to mamy Rumuna.
Tak jak wyzej, mam nadzieje ze wyjebia go na zbity pysk jak najszybciej, a ta przerwa na reprezentacje wydaje sie teraz najlepszym momentem.
————————-
Ciesza za to postawy wszystkich naszych innych pucharowiczow, ktorzy ida jak po swoje.
W Rakowie oczywiscie sytuacja, ktora juz mowilem ze sie wydarzy czyli wypadniecie Tudora z gry (czerwona kartka) i niepewny Grek w zastepstwie. Tak sie zalatwia odpoczynek jesli trener ci nie daje odpoczac.
Nasi rywale z poprzedniej rundy w sumie to juz nie mieli tak dobrze jak my.
Zaznaczaliscie ze Samsun zremisowal z Fenerbahce, to tez powinno cieszyc, ze Turcy sa dosyc mocni, a Legia drugim skladem ich zamykala przez caly mecz, chociaz, ktory to drugi sklad to ciezko teraz zgadnac.
Craiova przegrala 2-1 ze Steaua
Hamrun przegralo 2-0 ze Sliema
Rapid przegal 2-1 z Salzburgiem
Tak wiec nitk z naszych ostatnich rywali nie wygral i to nie jest tez tak, ze wszedzie wszyscy wygrywaja wszystkie mecze bo tak sie oczywiscie nie da. Dlatego tym bardziej ciesza postawy naszej trojki, ktora rozjechala sie wczoraj na wolne czy reprezentacje w dobrych nastrojach.
——————————–
Przyszli rywale w pucharach, na ten moment wydaja sie byc w zasiegu oprocz jednego Strasbourga.
W Strasbourgu pierwsze co rzuca sie w oczy to mlody sklad. tylko 3 osoby po 23 roku zycia jest to bramkarz 35 lat i 2 obroncow 28 i 30 lat. I to nie sa pilkarze ktorzy graja pierwszy plan, bramkarz ma na koncie 5 spotkan, a obroncy po 3 i po okolo 200min gry.
uwaga 23 latkow jest tez tylko trzech, 22 latkow jest juz chyba 6, a reszta jeszcze mlodsza.
Ostatnia wygrana w lidze i trzymanie sie czolowki pokazuje ze mlodzi pilkarze daja rade.
Legia wiadomo w jakiej jest sytuacji, nie zmienia to faktu, ze jak Rumun jakims cudem zlepi dobrych pilkarzy to moze oni oddadza nie dla Rumuna a dla nas.
Szachtar wiadomo, to najlepsza druzyna z Ukrainy, ale w tym momencie zdecydowanie w naszym zasiegu i teraz to szkoda ze Lech nie ma tego meczu.
Lech ma za to Lincoln, ogladalem dla beki mecz Crveny z Lincoln, i powiem tak. Latwo sie tam nie gra.
w skrocie Alez wieje. Z trybun widac morze, w sumie z boiska tez, nie oszukujmy sie bedzie tam dosyc wilgotno, chyba sztuczna murawa bo raczej trawa to slabo rosnie w takim klimacie, tak samo jak slabo sie gra i biega jak sie nie jest przyzwyczajonym.
Crvena grala w srodku lata, niby bylo goraco, ale tez wialo jak chuj, Crevena totalnie sie nie mogla odnalezc na tym boisku i Lincoln mialo swoje momenty w tym meczu. Jakby Lech tak zagral jak Crvena to w Polsce mowiono by po wygranej 1-0 hanba i kompromitacja.
Rakow ma Sigme olomuniec – jestem w sumie zdania, ze jesli ktoras Polska druzyna ma wygrac z Czechami, to dobrze zeby to padlo wlasnie na Rakow. Sigma nie prezentuje sie ani zle ani dobrze, raczej wyglada stablinie.
Malo traca bramek, ale tez nic nie strzelaja – 6 bramek straconych w 11 meczach to najmniej w lidze, ale za to 9 strzelonych to wynik praktycznie strefy spadkowej, z czego 2 bramki strzelone w ostatnim meczu wygranym 2-0.
To mecz, ktory po prostu trzeba wygrac, nawet jesli to zwyciestwo bedzie oznaczalo przepchniecie wyniku 1-0 to mysle ze Rakow na to stac i powinien to zrobic. Sigma to tez jeszcze nie ekipa ma na poziomie naszej czolowki.
W LE dostali 2 razy na dziur od Malmo, ktore mysle ze nasze kluby spokojnie by roznioslo i spadli do fazy ligowej Konfy, gdzie na dzien dobry dostali bule od Fiorentiny.
Na pewno beda sie chcieli pokazac z dobrej strony przed swoimi kibicami, i te proby strzelenia bramki przez Sigme powinien wykorzystac Rakow na swoja korzysc.
Wszystkich bedzie tez jeszcze czekal mecz rozgrzewkowy w lidze zaraz po reprze i tam sie tez dowiemy, jak przerwa wplynela na wszystkich.
Wiesz, Feio miał też swoje wady. JPN to jeden przykład, ale Urbański też został potraktowany po macoszemu. I paru innych piłkarzy, którzy kompletnie zgaśli.
Iordan odstawił cyrk w LK, ale może to była forma strajku włoskiego? Nie wiem o co tam chodziło, ale normalnie to nie wyglądało. Nawet chyba w trakcie eliminacji do pucharów nie robił takiego tornado w składzie.
Nie mowie ze Feio byl dobry dla Legii, uwazam ze Legia powinna miec trenera lepszego niz jeden i drugi.
Ale tez Legia sama zgotowala sobie ten los, ze teraz jest problem, zeby dobry trener nawet z Polski sie tam pojawil.
Zwolnienie w tym momencie tez nikomu by na dobre nie wyszlo, na pewno dobrzy trenerzy nie patrzyli by przychylnym okiem na przyjscie do klubu gdzie sie zwalnia trenera po 3 miesiacach.
Ale to co sie dzieje no jest kiepskie i nie wyglada to na to zeby szlo w dobra strone.
Juz nie mowie o wymianie calej 11, ale same zmiany w trakcie meczu, wedlug mnie tez byly bledne.
Majac takich pilkarzy jak teraz ma Legia, to mysle ze kazdy 16 latek grajacy w fife czy football managera, ustawilby to lepiej i dokonalby lepszych zmian w obu meczach. Rozumiem ze sa pilkarze wymagajacy oszczedzenia, to sie ich oszczedza, ale sa mecze ktore tez wymagaja poswiecenia i zaryzykowania tej kontuzji pilkarza dla wiekszego dobra.
Bo po to sie wlasnie buduje szeroka kadre, zeby moc zaryzykowac.
Gornik pokazuje ze, da sie przygotowac sobie trenera na przyszlosc i dobrze sie dogadac bez zbednego szumu medialnego. Papszun koncowo tez robi swoje, tutaj znowu przyjdzie problem braku rotacji, za to umiejetnie rotuje skladem Siemieniec.
Jaga w ogole nie pokazuje, ze jest druzyna o ktorej jeszcze nie dawno wszyscy mowili, ze mistrza maja dzieki Kuleszy. Nikt nawet o tym nie pamieta, bo Jaga od razu udowodnila, ze jest ponad to niz wszyscy mysleli.
W Jadze pewnosc siebie to teraz wzrasta z kazdym meczem i ciesze sie ze to wlasnie Jaga leci do Strasbourga, bo jesli ktos ma wywiezc z tamtad pozytywny dla nas wynik to mysle ze to bedzie wlasnie Jaga.
Legia pewnosc siebie dzieki dzialaniom trenera wlasnie stracila, mysle ze to bedzie poczatkiem ciezkiej serii i mozliwe ze duzej lawiny zdarzen, szkoda do takiej sytuacji doprowadzac i dlatego zareagowalbym wczesniej.
Nie sadze tez zeby zwolnili Rumuna w tym miesiaca, takze bedziemy mieli pewnie okazje zobaczyc czy mam racje i bedzie wpierdol od ukraincow.
Skoro piszesz o drugiej kolejce (choć jeszcze ponad 2 tygodnie):
Szachtar – Legia
Napisać cokolwiek o tym meczu to niezła loteria. Trudno przewidzieć w jakiej formie zagra Legia i czy trener nie wymyśli, żeby wystawic rezerwowy skład, bo przecież zaraz potem mecz z Lechem… Może jednak tym razem wystawi pierwszy garnitur. Z kolei ukraiński zespół ostatnio zaliczył pierwszą porażkę w lidze. Ze względu na wszystkie problemy, z jakimi boryka się Legia można spodziewać się… wszystkiego. Może warszawianie wyjdą wyjątkowo zmotywowani i odniosą przekonujące zwycięstwo, a może będą za bardzo spięci i nie dadzą rady faworyzowanemu rywalowi. A może wszystko zakończy się remisem?
Strasbourg – Jagiellonia
Gospodarze będą faworytem, to było wiadomo już po losowaniu. I patrząc na ich grę w tym sezonie trudno szukać szans dla Jagi… I to może być właśnie szansą dla Dumy Podlasia. Na pewno przed podopiecznymi Adriana Siemieńca trudne zadanie, ale myślę, że mimo wszystko może być łatwiej niż w rywalizacji z Betisem na wiosnę. W każdym razie nawet remis będzie sukcesem.
Lincoln – Lech
Skoro wygrywasz z Rapidem 4:1 u siebie, to wstyd byłoby mieć problemy z Czerwonymi Diabełkami. Strata punktów przez Lecha to będzie poważna wpadka.
Sigma – Raków
Trzeci z polsko-czeskiego sześciomeczu. Rywal chyba na podobnym poziomie co średnia Krajowa, więc należy oczekiwać wygranej… ale polskie kluby mają dziwny problem grając na terenie naszych południowych sąsiadów. Oby papszuniści pokazali, że nie straszne im żadne klątwy, pokonali Karabach, pokonają i Sigmę.
Sądzę, że w różnego rodzaju symulacjach polskim klubom za drugą kolejkę najczęściej przypisuje się 0,75-1 punkt. Czyli wygrana Lecha, porażki Legii i Jagi oraz remis lub wygrana Rakowa. Śmiem twierdzić, że 1,25 jest możliwe, a wszystko co powyżej będzie super bonusem.
nie no Patronus według wszystkich znaków na niebie 1-1-2 to jest bilans oczekiwany za 2 tygodnie.
Ja jednak upatruje bilansu 2-0-2 albo 1-2-1 mniej więcej tak.
Oczywiście że 1,25 jest możliwe czyli jakieś 5 pkt a to znaczy 2-1-1 czyli Jaga&Legia w plecy&Remis Raków W Lech W.
@Patronus ©, @Krzysztof
Wiadomo, jeszcze 2 tygodnie i tutaj znowu wszystko moze sie wydarzyc na odwort niz myslimy.
Ale ja i tak zakladam najbardziej optymistyczny wariant
Lech, ze ma wygrac to oczywiscie nie biore innej mozliwosci
Rakow, dla mnie nie bez problemow, ale powinien wygrac
Jagi totalnie nie skazuje na porazke, wrecz odwrotnie, Jaga pokazuje ze nie boi sie takich rywali i dobrze.
Ale skoro juz sa tak bardzo skazywani na porazke, to licze na bardzo otwarty mecz i duzo bramek z obu stron.
takze remis 2-2 , nie bedzie tez wedlug mnie zlym wynikiem dla ani jednych ani drugich.
Moze tez byc tak, ze to dzieciakom ze Strasbourga, przerwa na repre nie posluzy dobrze i czesc wroci po melanzach w rodzinnych miastach mocno zrelaksowana i rozluzniona.
Legia no tutaj na dzis jest problem, ale zobaczymy miejmy nadzieje ze te 2 tygodnie wyjda Legii na korzysc.
Najlepsi w danym momencie zawdonicy Legii w normalnych warunkach nie powinni miec problemow z Szachtarem.
Na dzis moge w ciemno zalozyc remis, albo wygrana Legii.
Wiec u mnie to jest bardziej 2-2-0 albo 3-1-0 albo 4-0-0 :D.
Nie odpuszczam dalej wiary, w to ze walniemy komplet zwycietw.
Bardzo fajne jest to że na moment meczu polski klub dostaje rywala z samego topu ligi top 5 – czyli rywala w gazie. To coś najbliżej symulacji gry w LM/LE, na co obecnie nas stać – i na 100% zaprocentuje w przyszłości, tak jak np. dwumecz Jagiellonii z Betisem.
Punkty moim zdaniem przywiozą Lech i Raków – co najmniej 4 ligowe/3 rankingowe – więc kolejka będzie i tak na plus.
@Krzysztof:
bilans 1-1-2 to 0,75 punktu i myślę, że wiele symulacji przewiduje taki rezultat lub ewentualnie 2-0-2 lub 1-2-1. Czyli Jaga i Legia w plecy, Raków i Lech do przodu, ewentualnie Lech do przodu, Raków remis, Legia lub Jaga remis.
Ja myślę, że inny wynik Lecha niż wygrana nie wchodzi w grę. Mecz z Czerwonymi Diabełkami będzie lekkim spacerkiem niczym ostatnie spotkanie Jagi ze Spartanami… 😉
Tak samo mam nadzieję, że mecz Rakowa w Ołomuńcu zakończy się po myśli medalików. Papszunowa maszyna nabrała swojego tempa, niektórzy grają bo kochają trenera inni grają, bo chcą się pokazać, w każdym razie jestem dobrej myśli.
Więc liczę na 2 wygrane: na Gibraltarze i w Czechach.
Na pewno we Francji będzie ciężko. W lidze Strasbourg gra solidnie. Swój mecz ligowy grają w piątek 17 października z PSG, więc będą mieć dużo czasu na odpoczynek. Z kolei po meczu z Jagą czeka ich wyjazd do Lyonu.
W ostatnich meczach ligowych sporo goli tracili w końcówce, zarówno z Marsylią (78 i 90+1) jak i Paryżem (81 i 90+4), wcześniej z Monako (gol na 3:2 w 90+6). Więc może być ciekawie do końca.
W Krakowie też nie wiadomo co się wylosuje.
Sądzę że każdy punkty ugrany w tych dwóch meczach to będzie „ekstra bonus”, który przybliży nas do 10. miejsca.
Co sie czepiacie ludzie,
Mieli ponad 60% posiadania.
Pięknie grali.😛
EI porażkami wszystkich w klubie obdziela.nikomu nie zabraknie, ani legii 1 ani, legii 1 bis, ani Legii II, teraz jeszcze tylko szachtar, lech, pogoń narka. Kolejne 400 tys EUR pojdzie do wizji długofalowej po 3 miesiącach.
Feio juz znalazł klub?
Chyba nikt nie chce Feio. Jeśli mam być szczery, to lepiej zostawić Rumuna niż brać kogoś „na szybko”, byle jak. Tydzień temu pisałem, żeby dać mu szansę do końca roku. No nie sądziłem, że odwali taki cyrk. Nie wiem, co tam się dzieje w gabinetach.
Ale teraz to pewnie Vuković jest wolny, tylko czy coś z tego wyjdzie? Patrząc na wyniki Piasta rok temu…
W temacie rankingu. No cóż, na szczęście nasza pozycja jest na tyle silna, że nawet grając na 3 zespoły spokojnie zajmiemy miejsce w top12. Legia grając normalnie powinna dorzucić około 3,5-4 punktów. Grając jak pajace dorzucą może 1 punkt. Tych 2,5-3 punktów zabraknie, żeby ścigać się w tym sezonie z Czechami i Turkami. No chyba że pozostałe 3 drużyny zagrają naprawdę dobrze.
A może jednak Iordan zrozumie swój błąd i przestanie pajacować. Właściwie od drugiego miesiąca jego pracy w Legii non stop pojawiają się jakieś sensacje. Trudno ocenić na ile są do dziennikarskie dyrdymały (niestety wiem, jak powstają niektóre teksty, które mają słabą podstawę w rzeczywistości), a na ile faktycznie kaprysy rozpieszczonego dzieciaka.
Trener Lecha też robi błędy – chociażby w ostatnim meczu w Częstochowie, gdy zrobił potrójną zmianę tuż przed rzutem rożnym dla Rakowa. I też pojawiały się głosy zwątpienia. Każda sytuacja jest inna, inne plany, inne cele, inne pomysły. Legia? Tydzień temu mówiłem, że wygląda to dobrze z tyłu, pozostaje wprowadzić więcej luzu w ofensywie. I w sumie to sytuacja się nie zmieniła. Historia pokazała, że zespół, który odpuszcza jakiś istotny mecz, bardzo często potem ma problemy. Tak było w polskiej lidze, tak były w innych ligach, czy meczach reprezentacji.
Był kiedyś taki trener, Kazimierz Górski. Na mundialu 1974 po dwóch meczach Polska mogła odpuścić trzeci mecz. Dać odpocząć piłkarzom. I Górski powiedział, że nie ma mowy o odpuszczaniu, gramy dobrze i mamy grać. Zagraliśmy, wyrzuciliśmy Włochów z turnieju, a potem sięgnęliśmy po srebrny medal za trzecie miejsce.
Ładnie ktoś napisał, że „można robić rotację, ale nie tornado”. Iordan wsadził sobie kij w szprychy i się wyp…ł. Trudno powiedzieć, co będzie dalej. Jakbym miał stawiać, to bym powiedział, że swoją przygodę z Legią skończy wiosną 2026, po ostatnim meczu sezonu. Vuković powiedział kiedyś, że „w Legii nigdy nie jest tak źle, ani tak dobrze jak to mówią dziennikarze”. I sądzę, że to bardzo prawdziwe.
„sumie to sytuacja się nie zmieniła”? Serio? Dwie bramki zawalone przez obu wahadłowych
…i w kolejnym zdaniu:
„Historia pokazała, że zespół, który odpuszcza jakiś istotny mecz, bardzo często potem ma problemy. ”
A z przodu nadal bieda.
Legia nie ma skutecznego napastnika. Odeszli Gual, Alfarela i Szkurin. Chyba jednego oddano za szybko, bo Colak wygląda gorzej od nich.
W ocenie tego, czy go zwolnić czy nie nie podchodziłbym tak zero-jedynkowo.
Dużo zależy od szatni. Jeśli faktycznie wiekszosc pilakrzy od niego odwróciła, to nie wróży to nic dobrego.
Jeśli to, że nie ma szatni to nie jest prawda a półprawda na podstawie tylko kilku jednostek, to jak najbardziej należy dać jeszcze szanse.
Chociaż do końca roku.
Manewr „na Rumuna” w LKE średnio się sprawdził:) Wygląda na to że zespół załapał wszystkie wady, o których tu pisaliśmy – spadek morale itp. – ale za to nie załapał żadnych zalet.
Moim zdaniem Legii pisane są w tym sezonie miejsca 4-6, na mniej więcej tyle wskazuje jej piłkarski potencjał.
Co ciekawe, jak w sierpniu w Poznaniu grał Górnik to prezentował się fajnie, ale głowy bym nie dał że tak przyspieszy żeby za chwilę liderować całej lidze. Dobrze że mecz z nimi mamy już za sobą.
Patronus pisał w czwartek, że Legia nie przybliżyła się do mistrzostwa, okazało się wręcz, że się oddaliła. Niech to będzie nauczka, że pucharów się nie odpuszcza.
Jak to w starym dowcipie:
„Siedzi Baca na drzewie i piłuje gałąź na której siedzi, przechodzi turysta:
– Baco spadniecie!
– Ni, nie spadne!
– Spadniecie!
– Ni!
– No mówię wam że spadniecie!
– Eeee, ni spadne!
Nie przekonawszy bacy Turysta poszedł dalej. Baca piłował, piłował aż spadł. Pozbierawszy się popatrzył za znikającym w oddali turystą i zdziwiony rzekł:
– Prorok jaki, czy co?”
Gdzieś tam pisałem o „Tetrykach”. Program z piątku, w którym mówili, że z takiego grania rezerwami „bo liga ważniejsza” nic dobrego nie wynika.
No ok, zobaczymy czy nauka pójdzie w las, czy zostanie w głowie.
Górnik w Poznaniu wyglądał lepiej od Lecha – sytuacji więcej, tylko napastnika brak. Strzelali, ale nie trafiali. Dopiero później wystawili Lisetha w pierwszym składzie. Saw chyba też z Lechem nie grał.
Dokładnie tak było. Zresztą Widzew chwilę później też wyglądał lepiej – po prostu przepchnęliśmy jakoś te mecze, coś jak wczoraj w Kato.
Takie przepchnięte mecze często o mistrzostwie decydują właśnie.
I to w każdej lidze.
I zgadzam się. Niestety, ale Legia powalczy ponownie o udział w przyszłorocznych pucharach, ale do mistrzostwa jej braknie.
Z obecnych pucharowiczow, tylko forma Legii ma trend spadkowy.
Nawet Raków, chociaż mniej punktów ma niż Legia, to jednak wygląda na to, że najtrudniejsze mecze w trakcie kryzysu przeżył na remisach i teraz wróciło zwycięstwo.
Jagiellonia – rewelacja – ponad 2 pkt/mecz na obu frontach.
Lech w ekstraklasie też się zbliża do tego pułapu.
To aż dziwne… bo Legia dobrze się na początku prezentowała (superpuchar)… jeszcze z Oyedele, Ziółkowskim, Morishitą… czy Szkurinem.
Po dwumeczu z Banikiem – wszystko zadawalo się zmierzać w dobrym kierunku.
Legia nawet w meczach z Rakowe, Jagą i Pogonią nie prezentowała się słabo. Wiele osób mówi, że mecz z Górnikiem był jej najsłabszym meczem w tym sezonie. Nie wiem, czy wliczając mecz w Larnace, ale możliwe. Bo na Cyprze przynajmniej do przerwy tworzyli sytuacje pod bramką rywala i powinni prowadzić.
Są więc różne teorie. Najprostsza jest taka, że Legia po prostu gra słabo i Górnik pokazał wszystkie jej mankamenty. Tylko to by sugerowało, że Raków czy Jaga są równie słabe co Legia. No, mecz meczowi nierówny, ale to by sugerowało, że zabrzanie są głównym kandydatem do MP w tym roku.
Inna teoria, która moim zdaniem może ocierać się o prawdę jest taka, że słaba postawa z Górnikiem to efekt tornada z Samsunsporem. Czy to celowe ze strony piłkarzy („przypomnienie” trenerowi, że należy ich szanować), czy to kwestie mentalne (siedzenie na ławce i patrzenie jak zespół się męczy, poczucie słabości itd), czy jeszcze inne, to kwestia drugorzędna. W każdym razie wydawało się, że zespół idzie w górę, a potem nastąpił flop.
Istnieją różne teorie, które wydają się bardziej oderwane od rzeczywistości, o klikach w zespole, o kwasach w szatni, ale to już nie mi oceniać.
Nie ma wątpliwości, że w Legii nie ma kreatora, piłkarza który by potrafił stworzyć przewagę, artysty. Raczej zespół wyrobników, w dodatku nie do końca zgranych. Jak to będzie wyglądać po reprezentacji?
Najpierw mecz w Lubinie. Nie mam pojęcia dlaczemu w niedzielę, a nie w piątek lub sobotę. Potem Szachtar w Krakowie, Lech i Pogoń w Pucharze u siebie, wyjazd do Łodzi, na mecz z Celje i na koniec Termalika. Trener ma trochę czasu żeby popracować z zespołem (przynajmniej z jego częścią), potem „rozgrzewka” z Lubinem, a potem karuzela na pełnej morwie. 5 meczów granych co 3-4 dni, które mogą przywrócić wiarę drużyny w siebie, albo sprawić, że dni Iordana będą policzone.
Samsun remisuje z Fenerbachce, posiadanie 47%/5 wielkich szans na bramkę,ale bez bramek…jak LW…
W czwartek grali podobnie do Jagi z w Danii.. a umieją grać piłką
Zanim wyślesz swój wpis przeczytaj go sobie jeszcze raz i pomyśl, czy rozumiesz. Jeśli myślisz, że jest ok, to nie wiem, daj go do przeczytania dziecku, partnerowi, komuś innemu…
Sorry, staram się, ale nie wiem co znaczy „posiadanie 47%/5”, ani „grali podobnie do Jagi z w Danii.. a umieją grać piłką”.
Poza tym po przecinku stawia się spację. Po wielokropku też. I wielokropek składa się z 3 kropek. To ułatwia czytanie.
Panowie marudy od papszuna wfisty, czy mogę liczyć na komentarz.
Po 10 kolejkach pan papszun ma 14 pkt 1 pkt straty do legii i 3 pkt w LK.
Czyli chyba niezle jak na wfiste ktory konkuruje z wielkim Iordanescu i fredriksenem?
Dobrze, że papszun dobrze ogarnia priorytety, najpierw awans do LK po trzech trudnych dwumeczach kosztem ligi, teraz liga ale bez jakieś napinki.
Nie wiem kto tutaj krytykował Papszuna, ale jeśli tacy byli to pewnie się zmyli. Raków ewidentnie w trendzie mocno wznoszącym, moim zdaniem będzie walczył o MP z Lechem i Jagiellonią.
Papszun to wybitny fachowiec, choć wyrazisty w swoim warsztacie.
Pewnie chodziło o Frederiksen? Jak ktoś nie może zapamiętać (np. ja nie mogę), to można sobie to przetłumaczyć jako „Syn Fryderyka”. Akurat mamy koncert Szopenowski 😉
A obserwowanie trenerów to świetne doświadczenie! Patrząc tylko na naszą pucharową czwórkę…
Trener Lecha chyba pierwszy raz prowadzi drużynę w europucharach? Latem chyba nie do końca ogarnął temat, choć to temat na szeroką dyskusję, czy CZ była do ogrania przez Lecha. Wiosną w paru meczach też Lech nie dojeżdżał, wydawało się, że ma swoje problemy. Nie do końca jasna była sytuacja z Salamonem. Jestem ciekawy rozwoju tej ekipy, wygląda na to, że powoli sobie tam wszystko układają i ogarniają temat. Na pewno cierpliwość przydaje się. Duńczyk na pewno nie ma polskiego temperamentu, raczej londyńską flegmę, ale stworzył w Poznaniu drużynę.
Trener Legii też de facto pierwszy raz prowadzi drużynę w pucharach (wcześniej jakieś pojedyncze epizody bez sukcesów). Pisałem o nim wyżej, więc nie będę się powtarzać, w każdym razie ma inny temperament, to pewne.
Siemieniec to jeszcze inny typ. Nie wie, że czegoś się nie da. Żyje z drużyną, ale robi to bardzo mądrze. Mimo młodego wieku serio wykazuje się ogromną ilością zdrowego rozsądku. Uważam, że kolejny sezon robi wynik ponad stan. Jagiellonia gra bardzo radosny futbol i serio miło się to ogląda. Ale kryje się za tym też pewne niebezpieczeństwo. Otóż w pewnym momencie Jaga dotrze do sufitu. Będzie jasne: albo idziemy dalej naszą drogą i nie rozwijamy się, albo jednak chcemy wejść wyżej i ściągamy piłkarzy z wyższej półki. Pierwsza opcja to stagnacja na poziomie gry w LK i walki o podium w lidze i małe szanse na coś więcej. Druga to szansa na grę nawet w LM, walki o mistrzostwo, ale niebezpieczeństwo zachwiania równowagi w zespole. Ktoś będzie mieć normalny kontrakt, a ktoś inny kontrakt gwiazdorski. To może prowadzić do fermentu.
No i wreszcie Papszun. Nie podobny do żadnego z opisanych wcześniej. Nie wiem dlaczego tak wielu ludzi nazywa go „wuefistą”. Przecież kolejny sezon pokazuje, że zna się na swoim fachu. Mam wrażenie, że u niego panuje taki „pruski ordnung”. Ale daje to efekty. Raków Papszuna nie był jednorazowym strzałem, któremu raz się udało, a potem się posypał. Nie do końca rozumiem czemu Papszun odszedł po wygraniu mistrzostwa, ale myślę, że obecna jego kadencja może potrwać dłużej.
Czterech trenerów, 4 zespoły, totalnie różne charaktery ludzi i zespołów. A do tego inne zespoły grające w czołówce. Naprawdę fajnie się to obserwuje.
Swoją drogą to niesamowite, że Lech czy Legia zatrudniają szkoleniowców bez jakiegokolwiek doświadczenia w pucharach… Lech jeszcze pół biedy, bo mimo wszystko trener miał chociaż rok, żeby tą drużynę jakoś tam ustawić, poznać itd. Ale Legia? Zatrudniać na ostatnią chwilę trenera bez doświadczenia w pucharach…?
Co innego Raków, tam po prostu Papszun ma takie zaufanie, że prędzej cały skład zostanie sprzedany i kupiony nowy, niż Papszun zmieniony 😉
A Jaga to fenomen.
Z jednej strony Legia nie miała za dużo czasu na zatrudnienie trenera (miał być mimo wszystko Feio, ale w ostatniej chwili się postawił i przelicytował). Ale…
Kiedy ostatni raz Legia zatrudniła trenera z doświadczeniem w pucharach? Albo ogólnie doświadczonego trenera?
A inny polski klub?
Mam wrażenie, że Pogoń Szczecin jest PIERWSZYM polskim klubem, który zatrudnił trenera z prawdziwym doświadczeniem.
Tylko, że Papszun sobie na to zaufanie zapracował swoimi rezultatami wzdłuż i wszerz dla Rakowa.
Nie ważne czy musi się kopać w 2 lidze, 1 lidze, czy grać na poziomie ekstraklasy czy wprowadzić Raków do LK po jakieś chorej batalii na węgrzech.
On po prostu to ogarnia a to, że wprowadza swój ordnung. No to się nie musi piłkarzykom podobać, ale akurat wyniki mówią same za siebie.
Co do Siemieńca. Tu jednak Siemienic dostał kredyt zaufania, tak jak Siemieniec buduje piłkarzy, tak zarząd zbudował Siemieńca. Po meczach z Ajaxem czy Bodo to trzeba poczytać jakie nastroje były odnośnie Jagielloni. Siemieniec wyciągnął wnioski, zarząd nie spuchł, dał mu pracować i efekty mamy dziś. Budowanie realacji na zaufaniu i fair zachowaniu po prostu skutkuje w Jagielloni. Siemieniec jest pokorny, daje czytelne sygnały, komunkaty, robi swoje więc zawodnicy odwdzięczają się tym samym i grają na stabilnym poziomie.
Lech, ma za to kosmiczny poziom jak na nasze warunki, to jest drużyna która powinna być w LE minimalnie i mieć obronić MP. To co jednak jest kosmicznym poziomem na LP jest co najwyżej dobrym na ligę Belgijską tak więc Lech miał pecha że trafił na tak silny zespół w ostatniej rundzie.
Ja trochę kpię z Iordanescu, bo tak zepsuł sezon już legii, że nie wiem czy to odbudują.
Uważam więc, że meczami z Lechem, Szachtarem i Pogonią gra o swoją przyszłość Legii.
Mecz z turkami był kluczowy, mecz z górnikiem takim nie był. Na jednym i drugim polu poległ.
Zobaczymy więc że w tych 3 meczach musi mieć 2/3 wygrane by się ostać. Jak wygra tylko z Pogonią to go to nie uratuje.
@Patronus
Ale Legia sama sobie winna, mogła z Feio rozmawiać, po wygranym PP. Sami sobie skrócili czas na negocjacje i szukanie nowego trenera.
Nie wiem czy trener Pogoni to pierwszy z „prawdziwym” doświadczeniem, podejrzewam, że twój osąd jest zbyt surowy, ale fakt, że do tej pory do Polski przychodzili trenerzy, raczej, żeby to doświadczenie zdobyć. Może w miarę rosnącego profesjonalizmu, wzrostu jakości itd., zaczną też przychodzić lepsi trenerzy (z doświadczeniem). Ewentualnie w Legii będą mieć tyle cierpliwości, żeby pozwolić EI to doświadczenie zdobyć.
@Krzysztof
Z jednej strony Papszun sobie na zaufanie zapracował, ale też dostał czas żeby sobie móc zapracować. Ilu trenerów by przeżyło, gdy po 20 kolejce jesteś na drugim miejscu w 1 lidze, a po następnych 5 już do tego drugiego miejsca masz gigantyczną stratę? To zaufanie jakie otrzymują Siemieniec czy Papszun jest bardzo ważne dla samego trenera. I to później procentuje.
To do mnie. Tylko że ja nie tyle krytykowałem, co marudziłem i roztaczałem perspektywę zadomowienia się w czarnej dupie. Fakty były takie, że Raków miał dwie wtopy na trzy mecze czyli tylko 33% skilla – teraz jest o niebo lepiej bo ma aż 40%, a punktach to prawie że nieomal już już 50%… I nawet uciekł ze strefy spadkowej.
Uprzejmie przepraszam za czarnowidztwo – uprzejmie i w podskokach, gdyż śpieszyć się trzeba, bo w perspektywie mecze z Cracovią, Jagiellonią i Koroną Kielce – a wszystkie na wyjeździe. W LK też za chwilę Sigma i Sparta, więc lepiej pochwalić wcześniej 🙂
A na serio: jeszcze nie wierzę w to, że Raków włączy się do walki o puchary w przyszłym sezonie. Grając do końca pół na pół nie ma na to żadnych szans.
Ja uważam dokładnie odwrotnie, Raków w pucharach 2026/27 to totalny pewnik, niezależnie od tego jak długo będą w grać w Europie.
„Łączenie ligi z pucharami” będzie powoli odchodziło do lamusa jako mit epoki Probierza i podobnych papudraków. Know-how najlepszych polskich klubów poradzi sobie z tym szybko i bez problemu.
Za nami prawie 1/3 sezonu. Dla pucharowiczów ta najtrudniejsza część drogi, bo każdy z nich rozegrał co najmniej 6 dodatkowych spotkań. 1,4 punktu na mecz to słaby wynik, zgadzam się. Ale w tabeli od 4 września (czyli od przerwy na reprezentację), pucharowicze zajmują miejsca 2-5: Jaga bilans 2-3-0, pozostała trójka ma bilans 2-2-1, w dodatku wszystkie z bilansem bramek +2.
I tu zasadnicza uwaga. W tym momencie różnica między 1, a 6 miejscem to zaledwie 4 punkty. W dodatku lider ma jeden mecz rozegrany więcej.
Siódma Legia ma 3 punkty straty do trzeciej Cracovii. Jednocześnie 3 punkty przewagi nad 13, Arką.
Tabela jest płaska. Przykładowo w Ligue 1 po 7 kolejkach siódmy zespół ma ponad 3 punkty straty do 4. miejsca i ponad 3 punkty przewagi nad 13 pozycją. Po 7 kolejkach. W takiej lidze czeskiej, Sigma zajmuje 4 miejsce, ale ma 6 punktów straty do trzeciej pozycji. A ekipa z 7 miejsca ma 6 punktów więcej niż 11. Banik. W Rumunii szósty zespół ma 4 punkty straty do piątego i 4 punkty przewagi nad dziewiątym. W Bulgarii 5 zespół ma 6 punktów do lidera i 6 punktów przewagi nad 6. miejscem. Z kolei w Danii zdecydowanie prowadzi Aarhus, 4 punkty przed wiceliderem. Czwarte Brondby ma 5 punktów straty do lidera i 5 punktów przewagi nad 5. zespołem.
Nasza tabela jest płaska. Niedawny lider z Płocka w 4 meczach zdobył 2 punkty i jest już piąty. Najdłuższą serię wygranych na ten moment ma… Raków Częstochowa i ta świetna seria to 2. Tylko 2 drużyny odniosły 2 zwycięstwa w ostatnich 5 spotkaniach, to Górnik oraz Korona.
Tabela w Polsce zawsze będzie względnie płaska, na przestrzeni 10-20 lat jedna z najbardziej wypłaszczonych w Europie. Pisał o tym Zachodny w swojej książce o polskich drużynach w pucharach – jest to jedna z niewielu rzeczy które w rok-dwa nie uległy dezauktualizacji względem tez w tej książce:)
Pewnie tak, ale mam wrażenie, że w tym sezonie jest wyjątkowo płaska (tak przewidywałem przed startem sezonu)
Po 11 kolejkach:
2024: 5 zespół ma 3 p. straty do 4 i 3 punkty przewagi na 6.
2023: 7 zespół ma 4 punkty straty do 2 drużyny, ale 4 punkty przewagi nad 8 zespołem
2022: 5 zespół ma 3p. do 4 ekipy i 3 punkty przewagi nad 12. miejscem
2021: 6 zespół ma 3p straty do 4. oraz 3p przewagi nad 14.
To spłaszczenie różnie wyglądało, ale zawsze był obszar tabeli, gdzie 2 wygrane windowały o kilka pozycji w górę.
pisałem już, że w tym sezonie do ostatnich kolejek pół ligi może bić się o mistrza (albo chociaż vice, które waży pierwszy raz w historii tak dużo), a w ogóle o puchary 5-te to do ostatniej kolejki DOSŁOWNIE
Dlatego Rumun wymyślił, że odpuści puchary, skupi się na lidze i odjedzie rywalom. Dzięki temu awansuje do pucharów i w następnym sezonie znów będzie mógł odpuścić żeby skupić się na lidze.
Tak marudziłem na Legię a tu jednak Iordanescu mial rwcje kogo bardziej się bał.
Bóg wie co by się dzialo jakby wystawił drugi skład na górnika.
Nie no zaraz.
W pucharze grał górnik z legią 2 bylo 3-0.
Więc w sumie czy ktoś mi powie na czym legia się focusuje, bo się zgubiłem.
Chyba sobie jaja robisz…. Legia II to nie rezerwy Legii I 🤦
Legia II to poziom jeszcze niższy niż rezerwowi Legii I. O 1 bramkę niższy 😉
Dokładnie to chciałem zasugerować.
Z innej albo tej samej beczki…
Kiedyś była od razu faza p-off,tak?
I skapteli się że dobre drużyny odpadają że sobą…
Losowanie par/grup to EMOCJE,lub efekty losowań…
Może „coś”jak Swiss stage~ja bym zaczął MISTRZ to MISTRZ szanuj.
* obecnie 33 kraje mają 4+dryżyny
*1 grupa nie wiem ilu mistrzów dać 18-36/55 (piszcie) czy odejmą 1 kraj/dodadzą 17, 3×18,4×18…Dubaj gra w Eurolidze…
*2 grupa druż.2/3 msca
*Itd..
~rotacja ? Co kilka męczy/ i na nowy sezon z poprzedniego
-czy wyszłoby podobnie do dziś?
*Czy od nowa?
Bałagan na początku ale trzeba NOWE zbudować a NIE BETON kolejny
RUCH to podstawa a @Patronus piszesz „szlachta/arystokracja” się nie zadaje z MISTRZAMI innych krajów. W
W ten sposób upadają mocarstwa też te piłkarskie…
Jakiś bełkot…
Co sądzicie o propozycji podziału LM na Ligę Mistrzów I oraz Ligę Mistrzów II od 2027 roku?
Granie z Karabachem, Ałmatami i Pafos? Reale i Barcelony brzydzą się.
Za meczykami:
———–
Eliminacje, faza pucharowa oraz liczba zespołów w Lidze Mistrzów nie uległyby zmianie. Nowością byłby natomiast podział 36 drużyn na dwie grupy – 18 w Grupie I i 18 w Grupie II. Drużyny byłby dzielone według rankingu UEFA.
Wstępnie ustalono, że osiem najlepszych zespołów z Grupy I miałoby zapewniony awans do 1/8 finału. Co z resztą stawki i najlepszymi z Grupy II? Tego na ten moment nie rozstrzygnięto i właśnie to ma być przedmiotem przeciągających się rozmów.
————–
Domyślam się, że słabsi z LM I będą grać z top8 z LM II
Ale w sumie to może lepiej niech ci z LM II sobie pograją w grupie, a potem niech już nie zawracają głowy. Niech spierdalają, bo psują powietrze swoją obecnością wśród panów szlachciców. Najlepiej niech grają w Lidze Konferencji.
Sami sobie zaprzeczają, czy źle słyszę i widzę przed i poza meczami:
say no to racism? Czy jakoś tak?
To przypomina
1.superliga
2.liga MISTRZÓW jak kiedyś GWARANT i tylko M)choć nie bo jeszcze z drugich miejsc…doszli
System się sypie i to NIE tylko piłkarski/sportowy+
-Finansowy
-Zdrowotny( najważniejsze też w sporcie)
Próbują to kamuflować szciuciem na INNYCH jak małe dzieci
TO ON/I to zrobił.
Prowokują do wojen,ale TO NIE PRZESZŁO już smolenska…
Więc drugi COVID albo coś PODOBNEGO
Odstaw proszki
😉
Albo odwrotnie, może pora wziąć?
To jak zrobią w eu i am ROZWÓJ z transportem (także kibiców setki,tysiące km)i zdrowotne i inne? Zresztą na całym świecie…Ludzie mówią chcemy lepszego życia czyli ZMIANY, ale krzyczą NIE oddamy obecnego…w Pekinie był i nie ma smogu…twardą ręką kto nie chciał czystego powietrza=większa szansa na zdrowie) spalinówki myślę w jakiś miejscach zdala od skupisk ludzkich…i wtedy jak trudności z oddychaniem,krwiobiegiem a także neurologiczne zmiany(wszystko połączone- to kolejna a może i główna poszlaka bez wypierania) .
Trzeba będzie być elastycznym, a nie zatwardziałym jak wielu w piłce bo stare jest ok…gdzie tak jest?
Ziomek, naucz się klecić proste zdania w języku polskim, jedno po drugim, bez wygibasów.
Jak nie potrafisz, oddal się w dowolnym kierunku.
jprdl to chyba powinien być jedyny powód na bana Janek Sikorski..
Nie da się tutaj nikogo zbanować, bo nikt nie jest zalogowany. Chyba, że po IP, ale to też nie jest pewne, bo można zacząć pisać np. z telefonu.
Ogólnie to forum opiera się na zaufaniu, bo każdy może podać dowolny nick, np. podszywać się pod kogoś (jedynie autor ma, jak rozumiem, widok meili, którymi ludzie podpisują komentarze i jest to pewna ochrona).
To, że nikt się nie podszywa (chyba?) i że ogólnie nie ma chlewu, dobrze świadczy o tej społeczności.
A wpisy podpisane „Inna perspektywa”, jeśli wyglądają tak jak wyglądają, najlepiej po prostu olewać.
Wiecie, czytam sobie czasem konflikty pl – i tam jest taki pustak co czasami się przebije (redakcja bany poustawiała) a to z informacją, że usa mordowały indian, a to że rządy ukrywają, że izrael ma bombę atomową (komentarz pod artykułem, a w artykule jak byk, że mają 80) i banują za mówienie prawdy, a to że w chinach jest zajebiście ale to się nie przebije przez narrację mainstreamu, a to nawołuje do większego patriotyzmu – ale takiego „my, bracia Słowianie, łączymy się z Moskwą”… I oczywiście tak kalekim polskim, że witki opadają.
Generalnie ma opinię ruska/białorusina z olgino – ale może to po prostu jakaś domowej roboty SI? Skoro pęta się to po różnych stronach, z różnymi tematykami?
Albo bądźMY jak Ronaldinho:
Nie chcą z NAMI grać to grajMY z pieskami–>zobaczą jak WYMIATAMY, wtedy:
ZAPRASZAMY do „NAS”…do ligi MISIÓW, a nie mistrzów bo mistrz nie wybrzydza🙂
Dzisiaj dla fabuły:
Jaga, Raków, Lech wygrane, Legia porażka.
Odpuszczanie LK powinno zostać surowo ukarane, poważne potraktowanie LK powinno zostać wynagrodzone.
Jeżeli będzie odwrotnie, to znaczy Jaga, Raków, Lech zanotują złe wyniki w lidze, a Legia dobre to będzie to bardzo zły sygnał, że opłaca się odpuszczać europejskie puchary co generalnie będzie złe bo słaby ranking federacji to cięższa ścieżka do LM czy LE i ostatecznie mniejsze szanse na wysokie bonusy finansowe (a ostatecznie to finanse umożliwiają rozwój całej ligi)
Raków, Jaga i Lech z kompletem punktów.
I bardzo [*seksworkerka*] dobrze.
Ale Lech grał padakę. GieKSa by rozjechała Rapid, a może nawet wygrała z Crveną 😉
Jeśli tak dalej pójdzie i zaległe mecze beda wygrane przez pucharowiczow to zaraz w top5 będzie nasz komplet z LK.
Rakowowi troche brakuje, ale celuje ze do grudnia tam się doczłapia w papszunowym stylu 🙂
Jaga dla mnie top, jeszcze jak coś ukradną w Strasburgu to Siemieniec z Masłowskim to nasi mali geniusze , wygląda to jak historia z Football Managera 😀
Lech tak jak ktoś pisał, ze zadyszka w sierpniu jak Jaga w zeszłym roku ale już powrot do normalności.
Dla dobra Ekstraklasy i jej rozwoju trzeba walczyć z filozofią odpuszczania spotkań w europejskich pucharach.
Krótkofalowo dla danego klubu może wydawać się to atrakcyjną wizję, ale długoterminowo dla każdego klubu z ekstraklasy będzie lepiej gdy wysoki ranking federacji będzie ułatwiał udział w LM czy LE
Komu się to wydaje atrakcyjne, oprócz Pana z Rumunii?
Od kilku lat nie miało to miejsca, z wyjątkiem czwartku z Samsungiem. Osobiście dobrze znam tylko realia w Poznaniu, a są one takie że klub istnieje po to by grać w Europie. Mecz w pucharach zawsze jest ważniejszy od ligowego.
Może w tym roku na sam koniec fazy ligowej zdarzą się wyjątki, ale w LK polskie drużyny wielu rywali pokonają po prostu jakością własną.
Też mnie to tak cieszy i oby Górnik dowiózł zwycięstwo. Takie piękne wytknięcie minimalizmu, nikt Panu Rumunowi nie powiedział, że da się wygrać oba mecze XD
@Emll Ty tak na serio? XD
„No właśnie dzielenie punktów spowodowałoby mniejszą przypadkowość mistrza, bo najlepsze ekipy spięły by się na końcówkę”
Przecież to zwiększa przypadkowość i to kilkukrotnie. Wystarczy mieć farta i dobrą formę na 7 meczów i masz mistrza.
bzdura, to co Ty podajesz miałoby sytuację, gdyby punkty liczyły się od zera. Napisałem już kto był mistrzem w 4 jedynych seoznach z podziałem punktów
Czyli jednak nie sprawdziłeś, co to jest „dowód anegdotyczny”. Szkoda.
hahah raczej odwrotna sytuacja byłaby dowodem anegdotycznym
Jakikolwiek dowód oparty na pojedynczych sezonach by nim był. Ale nikt tu takiego nie przedstawiał, oprócz ciebie.
Logika, a właściwie rachunek prawdopodobieństwa, wskazuje, że im większa próba (liczba meczów), która decyduje o końcowym wyniku, tym bardziej miarodajne rozstrzygnięcie. I odwrotnie – im mniejsza, tym bardziej „przypadkowe”. Jeżeli poszczególne mecze mają większą wagę niż inne, to też zaburza cały rozkład i zwiększa „przypadkowość”. Czyli dokładnie odwrotnie niż napisałeś.
Od strony matematycznej masz rację, ale nie uwzwględniasz pozostałych aspektów.
pytam po raz kolejny: dlaczego więc europejskie puchary konczą rozgrywki fazą pucharową? To jeszcze wypacza bardziej sprawiedliwość całego sezonu…
Tylko poprosze inny argument niż „bo to puchary, a to liga” – to jest jedynie DOGMAT, nic więcej
Po pierwsze, żeby były emocje, że ktoś przechodzi a ktoś odpada. Pierwotnie europejskie puchary były od początku do końca rozgrywane systemem pucharowym, jako przeciwwaga do lig krajowych. A po drugie, bo logistycznie nie dałoby się tego ogarnąć, gdyby Liga Mistrzów faktycznie była ligą, bo nikt nie będzie grać po 100 meczów w sezonie. Nadal podajesz przykłady zupełnie nieadekwatne do Ekstraklasy. Pomijając tradycję rozgrywek ligowych, to Ekstraklasa musi w jak najbardziej obiektywny sposób wyłonić najlepsze drużyny, żeby te potem zrobiły jak najlepsze wyniki w Europie, bo to wpływa na jej rozwój. Liga Mistrzów to już są rozgrywki docelowe i nie ma żadnego znaczenia, że nie zawsze wygra najlepszy, bo nie niesie to za sobą żadnych dalszych konsekwencji.
Inaczej mówiąc: LM nie ucierpiałaby na tym, że wygrałby ją ktoś słabszy. Nawet mogłaby na tym skorzystać, że jest jakaś odmiana. Natomiast Ekstraklasa straciłaby, gdybyśmy potem posyłali w bój losowe drużyny. Przecież to właśnie nam ciążyło przez długi czas, bo Ekstraklasa ma wyjątkowo wyrównany poziom, a ty chcesz jeszcze ten efekt spotęgować.
To jedno, a drugie to to, że liga jest rozgrywana na przestrzeni 10 miesięcy i musi być ciekawa od początku do końca. Każda z 34 kolejek musi budzić zainteresowanie. Nie dwie czy pięć ostatnich, ale też kolejka 1, 7, 11, 23 itd. Dzielenie punktów w oczywisty sposób temu nie sprzyja. W LM nie ma tego problemu, bo rozgrywanych jest dużo mniej meczów i zazwyczaj gra się z drużynami, z którymi nie rywalizujesz zbyt często.
No właśnie podział punktów sprzyja mniejszej losowości człowieku 🤣🤣
„Przeciwwaga dla lig krajowych” co to za bełkot rany…..
Przeciwwaga w sensie systemu rozgrywek. Nie byłoby sensu rozgrywać kilku lig jednocześnie. Ale nie ma też sensu grać samych pucharów. Zarówno liga, jak i puchar, spełniają swoją rolę. Nie wiem, czego nie rozumiesz.
I nie, dzielenie punktów nie zmniejsza „losowości”, tylko ją zwiększa. Każda drużyna ma wahania formy, ale równomierna dustrybucja punktów na przestrzeni całego sezonu to równoważy. A jeżeli mecze w danym miesiącu liczą się bardziej niż w innym to już nie – wtedy wyżej jest ten, kto akurat w tym momencie miał zwyżkę, a nie ten, który był ogólnie lepszy. Im większa dysproporcja w punktacji poszczególnych meczów, tym większe jest prawdopodobieństwo „przypadkowych” rozstrzygnięć. Ty serio tego nie ogarniasz, czy tylko udajesz?
To Ty nie ogarniasz, że oprócz czystej matematyki są jeszcze inne aspekty sportowe, mentalne, logistyczne itp
No i co te aspekty tutaj wnoszą?
W lidze trzeba regularnie puktować tydzień w tydzień przez długi czas i jest ona pewną rutyną. W systemie pucharowym emocje są skumulowane na małej liczbie meczów, bo przegrany odpada. Dzięki czemu wydaje się to ciekawsze, ale prowadzi też do „przypadkowych” rozstrzygnięć. To jest ta przeciwwaga dla rozgrywek ligowych.
Dodatkowym problemem pucharu jest to, że można szybko odpaść i potem przez resztę sezonu mieć wolne (gdyby liga nie istniała). Dlatego tradycyjnie mamy i ligę i puchar. Liga ma wyłonić najlepszych w jak najbardziej obiektywny sposób, a puchar ma generować te dodatkowe emocje. Wyśmiewałeś argument „sprawiedliwości”, ale jest on zasadny, bo liga z założenia ma być sprawiedliwa. Zwłaszcza na naszym poziomie, gdzie musimy wyłaniać najlepsze drużyny pod kątem ich gry w Europie, żeby liga szła do przodu. Nie jesteśmy Premier League ani MLS, żebyśmy mogli sobie pozwolić na duszenie się we własnym sosie. Puchar z kolei ma inne założenia i nie musi być „sprawiedliwy”.
Odejście od tego traydcyjnego podziału może mieć sens tam, gdzie liga stała się za bardzo „rutynowa”, bo od 15 lat ktoś wygrywa z przewagą 30 punktów i w zwykłym systemie ligowym nie ma szans tego przełamać. Ale u nas NIE MA takiego problemu, jest wręcz odwrotnie, mamy jedną z najbardziej wyrównanych lig i praktycznie co roku innego mistrza. Tu nie ma nawet pół argumentu za takimi kombinacjami.
Oczywiście, że jest argument, którego nie rozumiesz: że wbrew matematyce, ogranicza to przypadkowość
Rozpisałes się o pucharze, a ja cła czas podkreślam, że to idealne rozwiązanie pośrednie między ligą, a play-offami
Nie ogranicza, tylko w oczywisty sposób potęguje, ale nie chce mi się kolejny raz tego tłumaczyć, bo to jak dyskusja z płaskoziemcą.
Matematycznie masz rację, i tylko matematycznke…też mi się już nie chce tego tłumaczyć gamoniu 🤦🤦
Nie mają, bo wszystkie kluby z najwyższego poziomu są z jej europejskiej części.
ehh, nie tutaj miało być
Drobna uwaga do autora. W podstronie dotyczącej występów Rakowa jest napisane:
„Sukcesy w europejskich pucharach
IV runda eliminacji Ligi Mistrzów – 2023/24
Faza grupowa Ligi Europy – 2023/24
Faza ligowa Ligi Konferencji – 2021/22, 2022/23, 2025/26”
2021/22 i 2022/23 nie powinno być IV runda el. LK?
Właściwie w ogóle nie powinno ich być, dzięki, poprawione.
Zrobiłem takie zestawienie, bo już za kilka miesięcy wicemistrz Polski będzie walczyć o LM. Szanse na automatyczne przesunięcie do q3 są minimalne, także sprawdziłem z kim mogą grać polscy wicemistrzowie w q2 i jaka jest szansa na rozstawienie…
(…a także jak istotna może być strata punktów Legii z ogórkami w temacie rozstawienia w q2)
Polska:
Legia 31 *
Lech 18,5 *
Jagiellonia 16,5 *
Raków 10,5 *
Inne 7,475
Wicemistrzowie ligowej ścieżce eLM (gwiazdka przy drużynach grających w obecnym sezonie):
q2, wicemistrzowie (6 lub 4 drużyny):
Turcja. Prawdopodobnie będzie to ktoś z czołowej dwójki. Bez szans na wyprzedzenie:
Fenerbahce 50,25 *
Galatasaray 43,75 *
Basaksehir 19,5
Besiktas 15,5
Sivasspor 12,5
Trabzonspor 11
Inne 8,96
Norwegia. B/G jeszcze nie jest pewne obrony tytułu, ale jeśli tego dokonają, to wicemistrz Norwegii najprawdopodobniej będzie poniżej wicemistrza Polski:
Bodo/Glimt 55,0 *
[Molde 21,75] – bez szans na wicemistrzostwo
Brann 8
Inne 7,517
Grecja. Właściwie to Olympiakos i PAOK poza zasięgiem. Jeśli jednak wicemistrzem zostanie zespół z Aten, to rozstawienie jest całkiem realne lub bardzo realne:
Olympiakos 53,5 *
PAOK 40,25 *
Panathinaikos 19 *
AEK 9 *
Inne 7,662
Austria. Tu chyba do końca będą się toczyły losy wicemistrzostwa. W przypadku Salzburga jest to bez szans, w przypadku Rapidu i Sturmu szanse ma Legia, w przypadku LASK Lech i Jaga, w przypadku innych ekip to każdy polski wicemistrz:
Salzburg 44 *
Rapid 29,75 *
Sturm 26 *
LASK 21
Austria 9,5
Inne 6,45
Szkocja. Pewnie będzie to zespół Rangers i bez szans na wyprzedzenie. Jeśli jednak zdarzy się cud…:
Rangers 59,25 *
Celtic 38 *
Hearts 11,5
Aberdeen 10 *
Hibernian 7
Inne 5,81
Podsumowując:
Wicemistrz Turcji i Szkocji jest praktycznie poza zasięgiem. Jeśli na tym etapie będzie 6 drużyn, trzeba więc patrzeć na Grecję oraz Austrię, bo wicemistrz Polski będzie musiał wyprzedzić obie te federacje. Jeśli natomiast będą tylko 4 drużyny (jeśli zwycięzca LE zapewni sobie LM przez ligę), wówczas wystarczy wyprzedzenie jednej z nich, bo Norwegia i tak będzie poniżej.
Dalej możemy brać pod uwagę tylko wicemistrzostwo dla Legii oraz sytuację w której wicemistrzowie Grecji i Austrii są poniżej. Wówczas wyżej są tylko Turcy i Szkoci. Co znaczy, że w q3 może być już tylko jeden zespół z wyższym współczynnikiem.
q3, dochodzą wicemistrzowie (8 drużyn):
Czechy. Tu warunek spełnia Sparta, jeśli nie wyprzedzi Legii w trakcie sezonu:
Slavia 42 *
Viktoria 39,75 *
Sparta 28 *
Inne 8,3
Belgia. ClubB i Union poza zasięgiem. Co do Gent, to jest szansa, by go wyprzedzić. Pozostałe drużyny nie zagrażają Legii.:
CluB 68,75 *
Union 44 *
Gent 39
Anderlecht 30,75
Genk 14 *
CerB 12,75
Antwerpia 12,5
Inne 11,23
Portugalia. Tu można przyjąć w ciemno, że wicemistrz będzie wyżej niż Legia:
Benfica 83,75 *
Sporting 64,5 *
Porto 60,75 *
Braga 41 *
Vitoria 18,75
Inne 11,893
oraz
N3 Holandii. Z jednej strony musiałoby dojść do nie lada niespodzianki. Z drugiej strony chodzi o 3 miejsce, zatem nie jest to niemożliwe:
Feyenoord 70 *
PSV 66,25 *
Ajax 54,25 *
AZ 51 *
Twente 13,5
Inne 12,473
N4 Francji. 4 miejsce w Ligue 1 musiałoby przypaść komuś spoza grona PSG, Lille, OM, Monaco, OL. Są na to jakieś szanse, choć nieduże.
PSG 104,5 *
Lille 62 *
OM 50 *
Monaco 48 *
OL 47,75 *
Stade R. 35
Nicea 20 *
Stade B. 16,75
Inne 14,078
Podsumowując. Szanse na rozstawienie w q2LM są całkiem realne. Nie wymagają sensacyjnych rozstrzygnięć. Natomiast może się zdarzyć, że niespodzianka da rozstawienie Legii w q3LM. Sensacyjny wicemistrz w Turcji, albo Szkocji lub niespodziewany 3 zespół w Holandii lub 4 zespół we Francji.
Ogólnie to widać, że warto punktować. Ranking klubowy na poziomie 60 punktów może oznaczać przesunięcie bezpośrednio do fazy ligowej LM lub LE, a co najmniej do wyższej rundy eliminacji co w przypadku eliminacji LM daje pewność minimum fazy ligowej LE.
Gdyby Legia przez 5 sezonów grała tak jak w ostatnich dwóch, miałaby około 61,25 punktu. I w tym sezonie grałaby w LE bez eliminacji.
BREAKING NEWS
Bukmacherzy po raz wyżej oceniają szansę na top10 (kurs 1,75) niż brak top10 (kurs 2,00).
Generalnie we wszystkich prognozach jakimi dysponuję szanse Polski po tej kolejce wzrosły, Czech zmalały.
Model Piotra Klimka: 75% na top10
Model AkiS M: 48% na top10
Model Łukasza Bożykowskiego: 45% na top10
Jak widać szykuje się zacięta rywalizacja o top10
Piotr Klimek to nie są żadne modele, z całym szacunkiem dla jego pracy. Zresztą jeśli jedna prognoza jest na 75%, a inne poniżej 50%, to to jest za przeproszeniem kał prosiaka, nie żadne modelowanie.
Już prędzej wierzyłbym kursom bukmacherskim, choć to jeszcze gorsze (z innych względów).
Moim zdaniem Viktoria i Sparta mogą zajść w swoich rozgrywkach bardzo, bardzo daleko. Osobiście, jakbym miał obstawiać to w tym sezonie top 10 jeszcze nie dla nas.
Zastanawia mnie ta Viktoria. Na ten moment mieli dwóch najłatwiejszych przeciwników. W ogóle by mnie nie zdziwiło jakby w pozostałych 6 zaliczyli coś w rodzaju 1-1-4 albo 1-2-4 co raczej nie da wyjścia z grupy. Baardzo trudnych przeciwników mają. Gdzie widzisz ich szanse na punkty? Pytam bez złośliwości i podtekstów.
Wojtek
Staram się śledzić trendy oraz porównuję dane z różnych źródeł. Na dzisiaj wygląda, że te top10 jest w zasięgu (a co będzie to zobaczymy). Co do Viktorii to: Roma (w), Fenerbahce (d), Freiburg (d), Panathinaikos (w), Porto (d), Basel (w) – generalnie solidni przeciwnicy więc ciężko przewidzieć ile Viktoria ugra tutaj punktów (poza wyjazdem z Romą, wg mnie każdy wynik jest możliwy w pozostałych spotkaniach). Sparta zgoda, że może zajść daleko, ale też może odpaść w 1/8 ewentualnie 1/4.
No nie, jest to jakiś model. Model Klimka. Możesz powiedzieć, że jest „mało wiarygodny”, ale nie że nie jest modelem. Sam też możesz stworzyć sobie taki model i nazwać go „Modelem Wojtka”, albo „Modelem średniej Craiovej” 😉
No to jeszcze model Opta Analyst z 26 września:
Polska ma 59,8% na top10.
Turcja 77,7%
Czechy 36%
Grecja 26,4
Niestety nie podają prognozowanych punktów.
@Adam L skąd masz te pozostałe dwa „modele”? Nie znalazłem ich.
Podesłałem na koncie X
No to u AKIS wychodzi, że Czechy skończą sezon z 48,464, a Polska 48,307. Czyli „na żyletki”. No cóż, mamy szansę przechylić szalę na swoją stronę, lub przegrać tę walkę w 4 meczach bezpośrednich. Oby jednak Legia zagrała normalnie, a nie oddała meczu bez walki…
Może też się zdarzyć „ponadnormatywny” rajd któregoś z klubów z Polski lub Czech, np. do półfinału, co zdefiniuje kształt rankingu. Jakbym miał obstawiać, to głównym kandydatem na coś takiego jest Sparta. U nas byłaby Legia, ale po wczorajszej Operacji Samsung to sam już nie wiem.
Inna sprawa to czy my za bardzo nie brandzlujemy się tym top 10 „tu i teraz”, w sytuacji w której brak Ukrainy i Rosji tak przesunął akcenty w europejskiej piłce że jesteśmy skazani na top 10 tak czy inaczej (a przynajmniej na balansowanie między I a II dziesiątką).
Czy się za bardzo brandzlujemy top10?
Trochę tak, ale to efekt tego nigdy nie byliśmy tak wysoko, z czasem nam przejdzie.
Przecież „brandzlowanie” się top10 nie wynika z samego miejsca, tylko bardziej z wymiernych korzyści, które za tym idą (5 drużyn w Europie, mistrz od razu w LM zamiast tłuczenia się w lipcu w eliminacjach, zdobywca pucharu w IV rundzie LE itd.). To tym się ludzie „brandzlują”.
Mam wrażenie, że pośród tu komentujących większość spodziewała się w 1 kolejce bilansu 2-1-1. Zatem bilans 3-0-1 oznacza o 0,25 punktu więcej niż w pierwotnych założeniach.
Oczywiście podawane procenty to trochę taka zmyłka. De facto chodzi o przewidywaną liczbę punktów zgromadzonych przez poszczególne federacje na koniec sezonu. Klimek zawsze podaje te prognozowane zdobycze punktowe. I można potem porównać.
No i prognozy po 1LK różnią się oczywiście od tych po losowaniu fazy ligowej, ale nieznacznie:
W porównaniu z prognozą po losowaniu fazy ligowej:
Turcja +0,2
Polska -0,1
Czechy -0,6
Grecja -0,8
A gdzie można znaleźć te modele AkiS i ŁB?
Na platformie X
@akisss71
@LukaszBoz
Ciekawe materiały dla „Rankingarzy” (nie tylko prognozy miejsc rankingowych, ale prognozy tego co ugrają poszczególne Kluby).
Adam L. napisał o praktycznie trzech drużynach walczących w FL. Jestem ciekawy jak zwolennicy walki o TOP 10 w tym roku zrewidują szanse Polski w rankingu krajowym na osiągnięcie tego celu?
To co ja napisałem nie znaczenia, proponuję odnieść się do faktu, że Legia wczoraj u siebie grała rezerwami w LK.
@Adam L. To co napisałeś ma znaczenie bo dotyczy naszego bezpośrednio rankingu krajowego w pucharach.
Jeśli sytuacja warszawskiego klubu w lidze będzie tego wymagała Legia na co wygląda odpuści mecze LK i Pucharu Polski. A to oznaczać będzie brak konkretnych punktów do rankingu.
A skąd możemy wiedzieć, czy w kolejnych meczach sabotażysta będzie kontynuować krecią robotę, czy może zacznie grać jak facet z jajami?
Jeśli będzie grać Legia, to nadal jesteśmy faworytem do 10 miejsca. Jeśli będzie grać Legia II to może być problem.
Niestety Turcja odjechała i szanse na 9. miejsce zmalały.
Jak 2 dni temu pisałem, że Legia może odpuszczać spotkania w Lidze Konferencji i wystawiać rezerwowy skład bo priorytetem jest walka o Mistrzostwo Polski to nikt nie wierzył, nikt…..
Jak Legia wygra w niedzielę z Górnikiem to niby mamy 4 zespoły w tegorocznej edycji pucharów, ale tak naprawdę 3.
Teraz Legia będzie miała trudne zadanie, żeby wyjść z fazy ligowej, bo im dalej w las, tym ciemniej. A będę się śmiał, jak mimo przerzucenia sił na walkę o mistrzostwo zostaną z niczym 😉
Powiedzmy sobie jasno, że wczoraj Legia zwiększyła swoje szanse na mistrzostwo. Dokładnie o 0,000%.
Szczerze, to nie wiem, czy tak chaotyczne zarządzanie nawet nie zmniejsza tych szans. To nie jest tylko odpoczynek dla kilku piłkarzy, jak niektórym się tu wydaje („maksymalizowanie szans”), ale też potencjalne psucie atmosfery wokół i wewnątrz drużyny, zwiększenie presji, również mniejsze pieniądze (które można potencjalnie wykorzystać na wzmocnienie w kolejnym okienku) itd. W ogóle model, w którym trener najpierw nie wykorzystuje wszystkich zmian, mimo że ma dość szeroką kadrę, po czym nagle wymienia cały skład, jest absurdalny. Co do presji, to przecież jeżeli Legia teraz nie wygra z tym nieszczęsnym Górnikiem, to Iordanescu wyjdzie na kompletnego idiotę. Nie sądzę, żeby to wszystko pomagało drużynie. Można było dać odpocząć Wszołkowi, czy innemu Kapustce (czy kto tam jest najbardziej zajechany) bez wysyłania takiego sygnału. Alternatywą dla wymiany całego składu nie jest przecież granie ciągle tymi samymi, tylko rozsądne podejście do zmian. A tak to wg mnie trener tylko narobił za przeproszeniem smrodu. Nawet jak z tym Górnikiem wygrają, to rozwieje się to tylko na chwilę, bo temat wróci przy następnej wpadce.
Dołóżmy do tego jeszcze sytuację gdy Lech wygrywa na wyjeździe z GKS Katowice, Jaga u siebie z Koroną. Nie dość, że puchary położone to w lidze słaba sytuacja (pomimo najlepszego składu).
aaaaaaaa,
a teraz wyobraź sobie, że Urbański strzela w bramkę, nie w słupek:
– piłkarze odpoczęli;
– wzmocnienie atmosfery w szatni, każdy jest ważny;
– Iordanescu wygrywa w Zabrzu.
Vivat Iordanescu! Trener jest geniuszem!
Pewnie wiesz, że w piłce nożnej i w ogóle w obecnych czasach przestrzeń pomiędzy spuszczeniem kogoś w kiblu a wzniesieniem na piedestał jest bardzo mała. Iordanescu nie urwał się z choinki. Trochę w życiu już osiągnął. Jeśli zdecydował się na takie a nie inne decyzje, tzn. że miał do tego jakieś podstawy a nie było to jego widzimisię. Finalnie to on, a nie my – komentujący, zna najlepiej stan i możliwości swojej drużyny.
Zna nie tylko stan i możliwości drużyny, ale też jasne wytyczne „z góry”. Mimo wszystko zakładam, że dostał wyraźne polecenie, że to ekstraklasa jest priorytetem.
Po drugie rok temu Legia zaczęła od 4 zwycięstw, skończyła z dwoma porażkami. Teraz może być na odwrót.
Po trzecie do awansu wystarczą 3 zwycięstwa, a nawet mniej.
Po czwarte mimo rezerwowego składu gra Legii wyglądała solidnie, można powiedzieć, że podstawy do wymiany całego składu były.
O ile sam pisałem, że Legia nie powinna odpuszczać meczu z Turkami, o tyle zupełnie nie rozumiem tego płaczu po jednym meczu. Jak Legia przegra 5 meczów to wtedy będziemy płakać…
Adam, serio uważasz że Legia ma najlepszy skład? Moim zdaniem są (nadal) poza top 3, poza top 2 (Lech i Raków) na 100%.
@Wojtek
Jak dla mnie to Legia też jest top. Może to tylko takie wrażenie z powodu głośnych nazwisk i powrotów to polskiej ligi, ale z drugiej strony wczorajszy, niby drugi, skład Legii połowa klubów ekstraklasy brałaby z pocałowaniem ręki.
To takie subiektywne odczucie, ale jak dla mnie to Legia ma największe możliwości, co nie znaczy, że to wszystko się tam poukłada i zostanie to pokazane na boisku.
„aaaaaaaa, a teraz wyobraź sobie, że Urbański strzela w bramkę, nie w słupek” – Równie dobrze możemy sobie wyobrażać, że Legia wygrała 5-0, tylko co to wnosi? Zresztą, nawet gdyby Urbański trafił w bramkę, to nie zmieniłoby mojej oceny tego „planu”. Iordanescu podjął absurdalną decyzję, wymiana całego składu z meczu na mecz to nie jest rotacja, tylko totalna rewolucja i jasny sygnał, że odpuszczamy. Gdyby, pomimo tego, szczęśliwie udało się urwać remis, to nadal uważałbym tak samo. Stosując rozsądną rotację możesz utrzymywać 20 gości pod grą i ich zgrywać, a Rumun do tej pory nawet nie wykorzystywał wszystkich zmian, po czym nagle wymienił prawie całą jedenastkę (poza bramkarzem). Sorry, ale nikt mi nie wmówi, że to jakiś sprytny plan. Ewentualne zwycięstwo z Górnikiem też tego nie zmieni. Za to jak przegrają, to dopiero będzie zabawnie.
Wojtek
A jakbym zamiast najlepszy napisał najbardziej przehypowany medialnie?
To bym Ci przytaknął:)
Legia moim zdaniem nie jest faworytem do zwycięstwa w Zabrzu. Nawet bukmacherzy dają równe szanse na sukces obu klubom. Jednak trener wystawiając drugi skład rzeczywiście zmaksymalizował szanse Legii.
Tylko 3 zwycięstwa w ostatnich 10 meczach Legii to bardzo słaby wynik. I spodziewam się kolejnego meczu bez wygranej Legii.
Chodzi właśnie o maksymalizację szans. Trener Legii nie myśli o to co będzie za 2 lata w rankingu to szanse, że to On będzie prowadził Legię są znikome. Generalnie już po rundzie jesiennej będzie weryfikacja Jego pracy na podstawie wyników w lidze. Wyniki w pucharach będą miały drugoplanowe znaczenie (odpadnięcie już w fazie ligowej może być nawet atutem, Legia będzie mogła skupić się w 100% na lidze).
Iordanescu wszystko zostanie wybaczone jeśli zdobędzie MP.
Bardzo mądry wpis w dyskusji o tym dlaczego Legia wystawiła drugi skład na Turków.
Dodam tylko skromnie, że Iordanescu ustawiając tak Legię zrobił przegląd składu i zyskał szybko kilka odpowiedzi co do jakości zmienników.
Nie sądziłem, że Górnik jest taki galaktyczny, że od tego zależy MP w Polsce.
Generalnie jest tak, przynajmniej ja tak twierdzę, a mianowicie:
-porażka z Górnikiem i dalej z Lechem i nawet porażka z Pogonią nie doprowadziłyby to zwolnienia trenera gdyby wygrał z turkami i ukraińcami.
Po 11 kolejkach to można mieć nawet 10 pkt straty, to nic tak naprawdę.
Na dzień dzisiejszy Legia ma 4 pkt i 1 mecz w zapasie do lidera, to to jest śmiech na sali, że trzeba już teraz odrabiać i cisnąąąąć ligę bo Bóg wie co się stanie.
Druga sprawa jest taka, że najwięksi kandydaci też są zamieszani w LK i też grają nie bardzo lepiej i nie bardzo gorzej w EKS od Legii a jednak potrafią swoje mecze wygrać nie wystawiając rezerw. Czyli generalnie to są jakieś urojenia, bo skoro pozostali faworyci do MP też są obarczeni tą karą jaka jest liga konferencji i generują tą samą ilość punktów tzn, ,że albo nie jest tak źle i to raczej trzeba było kalkulować.
Albo trzeba się spodziewać szokującego mistrza polski AD 2026.
Trochę mi to przypomina trenera Lecha jak pojechał na Islandię po tym jak ich rozwalcował u siebie całym składem zamiast ich oszczędzić, może wtedy nie którzy gracze by mieli więcej czasu na regenerację nabranie świeżości i pograliby lepiej z Crveną.
Tych podobieństw jest również więcej, bo wtedy również tuż przed bodjaże Crvneną wystawił optymalny skład na Górnika(co oni maja do tego górnika Z.) i tu trener lecha się przeliczył bo na przestrzeni tego czasu zrobił się szpital bodajże w Lechu. Dla mnie właśnie zbyt dużo przeciążeń i mało regeneracji było w owym czasie. Crvena przed lechem swój ligowy odpuściła.
Jeżeli prawdą jest co mówi Iordanescu, że w drużynie nie ma świeżości 5-7 graczy i potrzebowali odpoczynku to może rzeczywiście dać im odpocząć w tym meczu było jakimś uzasadnieniem.
Pytanie tylko czemu wcześniej nie rotował i nie dawał grać innym. Tu w mojej ocenie leży wszystko, Iordanescu orał orał aż doszedł do wniosku że zaraz zaora też konia.
Trzeba być dobrej myśli, jeśli nie jest to gra na odszkodowanie, to następne mecze nie muszą już być grane w ten sposób.
No ale zobaczymy.
Krzystof
10 punktów straty to nic?
Kiedy ostatnio MP zdobyła drużyna, która po 10 kolejkach lub później miała stratę 10 pkt lub więcej i potrafiła ją odrobić?
W ostatnich sezonach z tego co pamiętam Mistrz Polski po 10 kolejkach był wysoko w tabeli.
Odnośnie rozważań czy Legia może sobie pozwolić na porażkę z Górnikiem, ile punktów straty po 10 kolejkach można odrobić żeby zdobyć MP, prezentuję sytuację z 5 ubiegłych sezonów.
Sezon 2024/2025, Lech Poznań MP, po 10 kolejkach- 1 miejsce, 4 punkty przewagi,
Sezon 2023/2024, Jaga MP, po 10 kolejkach – 3 miejsce, 2 punkty straty do lidera,
Sezon 2022/2023, Raków MP, po 10 kolejkach- 1 miejsce, 2 punkty przewagi,
Sezon 2021/2022, Lech MP, po 10 kolejkach -1 miejsce, 2 punkty przewagi,
Sezon 2020/2021, Legia MP, po kolejkach -1 miejsce, 1 punkt przewagi
Na 5 sezonów, 4 razy przyszły MP liderował po 10 kolejkach, w 1 przypadku Jaga miała 2 punkty straty do lidera. Jak widać historycznie MP miał bardzo solidny początek sezonu, brakuje historii gdzie jakiś zespół niweluje ponad 2 punktową stratę i sięga po MP. Nie będę zagłębiał się dalej w historię bo wtedy nie było tak licznej i wyrównanej czołówki jak teraz (Jaga, Lech, Legia, Raków to zespoły o podobnej sile).
Adam, skąd bierzesz historyczne dane dotyczące tabeli po poszczególnych kolejkach?
Emll
Z portalu 90 minut, wchodzę na konkretny sezon Es-y, wybieram statystyki i tabelę po x kolejkach.
@Adam L.
Wyników sprzed 2020/2021 nie można brać pod uwagę bo był podział na grupę mistrzowską i spadkową. I był najbardziej nieuczciwy pomysł dzielenia punktów przez 2 po fazie zasadniczej. Legia była z tego co pamiętam głównym beneficjentem tej zasady.
Adam L
Bardzo ci dziekuję za tą dogłębną analizę.
Chodzi mi jednak o to, że 10 pkt nie jest jakąś wielką stratą dlatego że w teorii to sa 3-4 zwycięstwa przewagi. Serio to nie jest dużo, podtrzymuje to co pisałem.
Natomiast dziś Legia ma de facto 1 pkt straty po 10 kolejkach, cała tabela jest spłaszczona i nie ma co nadrabiać bo obecne wyniki nie wymuszają jakiś mega koncentracji by coś odrabiać w tym zakresie.
Jasne, być może jest tak że EI chce zbudować tą przewagę by spokojnie dojechać na przewadze z jesieni do końca sezonu, może.
Jeżeli on jednak mówi, że piłkarze 5-8 jest przemęczonych więc zdecydował się na odświeżenie całego składu w 1 kolejce to jak dla mnie popełnia ten sam błąd co Fredriksen, czyli zajechał na poczatku sezonu skład a teraz próbuje na szybko zgasić nadchodzący kryzys i plagę kontuzji poświęcając kluczowy mecz w LK.
Albo też jest zrezygnowany tym poziomem niejasności i mglistych deklaracji i obietnic które zarząd mu wysnuł jak się zatrudniał, więc postanowił się z tego wypisać przez 'niezrozumiałe’ decyzje które dla zarządu są jasne. Wypłaćcie mi odszkodowanie i mnie nie ma z pocałowaniem ręki.
Dzielenie punktów było super, ile razy można na ten temat dyskutować…
Po 1. spłaszcza tabelę, więc rozgrywki są atrakcyjniejsze
Po 2. pozwala właśnie pucharowiczom nadgonić
Po 3. jest to i tak uczciwsze niż system pucharowy > PSG które było po FL LM?
„Po 1. spłaszcza tabelę, więc rozgrywki są atrakcyjniejsze” – Nie są. Co najwyżej sama KOŃCÓWKA sezonu jest bardziej atrakcyjna, ale wcześniejsze 30 kolejek (czyli zdecydowana większość sezonu) są wtedy dużo mniej atrakcyjne, bo gra się o połowę punktów.
Czy gdyby zerować punkty po każdej kolejce, to byłoby jeszcze „atrkacyjniej”? Nie, byłoby przeraźliwie nudno, bo tylko ostatnia kolejka miałaby znaczenie. Dalej mi się nie chce tłumaczyć, bo z doświadczenia wiem, że dyskusja ze zwolennikami tego systemu przypomina rozmowę z płaskoziemcami.
To raczej Ty jesteś płaskoziemcem, dla ktorego klasyczny system ligowy jest dogmatem…
To co powiesz o innych sportach lub MLS? Punkty na koniec nie mają żadnego znaczenia
Dzielenie punktów to fajna opcja pośrednia, która nie pozwala do końca odpuścić sezonu zasadniczego, a wszystko potem roztrzyga sie w emocjonującej końcówce
Dla klubów MLS to są ich jedyne rozgrywki. Nie grają jednocześnie w lidze, pucharze krajowym i pucharach europejskich, więc tam mogą sobie wymyślać łączenie systemu ligowego z pucharowym. Dodatkowo, mówimy o sporcie z bardzo dużą sumą punktów, co oznacza mały wpływ czynnika losowego, mało niespodzianek i mało zwrotów akcji. W piłce nożnej, w odróżnieniu od koszykówki, nie ma tego problemu, suma punktów w meczu jest skrajnie niska i przez to nigdy nie można być niczego pewnym. A Ekstraklasa jest przy tym ligą o szczególnie wyrównanym poziomie, więc tym bardziej nie ma żadnego powodu, żeby jeszcze go sztucznie zrównywać. Podsumowując, przykład zupełnie nieadekwatny, pokazujący tylko braki w elementarnej logice. Zero zaskoczenia.
ojoj jakie poczucie wyższości….
Można dyskutować za/przeciw dzieleniu punktów, ale sam argument „bo nieuczciwe” jest totalnie z 4 liter i tyle
@Heh
Jednak w MLS to grają w masie rozgrywek. Liga, puchar, puchar z meksykańską ligą, liga mistrzów federacji Północnej Ameryki.
Sorry, palnąłem głupotę. Mowa była o MLS, a jakoś pomyślałem o NBA i do tego się odniosłem. Dla Amerykanów taki system jest „tradycyjny”, bo wywodzi się właśnie z dużo bardziej popularnych tam sportów o znacznie mniejszej losowości i w których mają tylko jedne rozgrywki, będące de facto „superligą”. Dlatego nie ma sensu tego porównywać z Ekstraklasą. My już system pucharowy mamy w pucharze oraz w europejskich pucharach, a liga powinna służyć wyłonieniu obiektywnie najlepszych drużyn (m.in. po to, żeby jak najdalej zachodziły potem w europejskich pucharach). W dodatku jest ona u nas wyjątkowo wyrównana i ciężko przeiwdywać, kto może o tego mistrza walczyć. W tej chwili można do tego typować połowę ligi. Więc to całe dzielenie punktów w naszych warunkach nie ma najmniejszego sensu. W jakiejś Szkocji czy innej Serbii mogą to wprowadzić, ale nie u nas, gdzie i bez tego co roku kto inny jest mistrzem. I wcale nie uatrakcyjnia to rozgrywek, tylko powoduje, że się czeka na te „play-offy” czy dodatkowe kolejki, zamiast śledzić uważnie od pierwszego meczu.
No właśnie dzielenie punktów spowodowałoby mniejszą przypadkowość mistrza, bo najlepsze ekipy spięły by się na końcówkę
Jeszcze co do USA, to tam dochodzi też kwestia logistyczna, bo to ogromny kraj, wielki jak cała Europa (do tego dochodzi jeszcze część Kanady). Dlatego mają podział na konferencje wschodnią i zachodnią, a play-offy rozgrywają potem pomiędzy najlepszymi z każdej z nich. Gdyby chcieli zrobić regularną ligę, to musieliby wywalić przynajmniej 1/3 drużyn, co nie byłoby korzystne, a potem latać non-stop po całym kontynencie. W naszych warunkach nie występuje żaden z tych problemów.
„No właśnie dzielenie punktów spowodowałoby mniejszą przypadkowość mistrza, bo najlepsze ekipy spięły by się na końcówkę” – Jest dokładnie odwrotnie: im większa próba tym lepiej wynik oddaje rzeczywistość. Jeżeli decydować ma kilka meczów, to „przypadkowość” jest dużo większa. Sorry, możesz sobie uważać że to fajny system, ale twoja argumentacja po prostu nie ma sensu.
tyle spuszczania się co poniektórych nad tym dzieleniem pkt, a obowiązywało raptem…4 sezony
MP 3x Legia
Raz Lech
Zero przypadkowych gamoni
nie decyduje kilka meczów… 😀 Tylko po prostu końcówka więcej „waży”, bo zasadznicza część sezonu waży połowę, ale służy tak jakby rozstawieniu się na finish
Jak nie widzisz argumentu chociaż, że pozwala to trochę odciążyć pucharowiczów, to już nic nie poradzę….
Polecam ci sprawdzić co to jest „dowód anegdotyczny” i jaka jest jego wartość, bo właśnie taki tutaj podałeś.
hahaha gdyby tu chodziło tylko o wielkość kraju, to co powiesz o Rosji? Chyba mają jeszcze większe odległości niż USA
Nie mają, bo wszystkie kluby z najwyższego poziomu są z jej europejskiej części.