FC København

Żarty się skończyły. Teraz ćwierćfinalista LE, czyli FC København

Trudniej w tych eliminacjach już nie będzie. Od razu przypomina się Malmö FF, ale ich sąsiedzi z Kopenhagi to jeszcze poziom wyżej.

Poprzednie rywalizacje

Znowu kraj, który nie kojarzy nam się miło. Z FC København jeszcze nie graliśmy, z jego poprzednikami (KB oraz B1903) również. Zdecydowanie najwięcej razy trafialiśmy na Brøndby, które odpadło jedynie z Widzewem. Z innymi zespołami też nie było łatwo. Arka i Zagłębie odpadały na tym samym etapie, na którym teraz jest Piast, a Legia z Midtjylland w fazie grupowej LE zanotowała bilans remisowy.

1960/61 I runda PM Århus Legia Warszawa 3:0, 0:1
1970/71 I runda PZP Ålborg Górnik Zabrze 0:1, 1:8
1974/75 I runda PM Hvidovre Ruch Chorzów 0:0, 1:2
1975/76 I ruda PUEFA Holbæk Stal Mielec 0:1, 1:2
1979/80 I runda PUEFA Århus Stal Mielec 1:1, 1:0
1984/85 I runda PUEFA Widzew Łódź Århus 2:0, 0:1
1991/92 I runda PM Brøndby Zagłębie Lubin 3:0, 1:2
1996/97 Runda el. LM Widzew Łódź Brøndby 2:1, 2:3
1999/00 I runda PUEFA Amica Wronki Brøndby 2:0, 3:4
2009/10 III runda el. LE Brøndby Legia Waszawa 1:1, 2:2
2011/12 Faza grupowa LE Wisła Kraków Odense 1:3, 2:1
2014/15 III runda el. LE Ruch Chorzów Esbjerg 0:0, 2:2
2015/16 Faza grupowa LE Midtjylland Legia Waszawa 1:0, 0:1
2016/17 III runda el. LE Zagłębie Lubin SønderjyskE 1:2, 1:1
2017/18 III runda el. LE Arka Gdynia Midtjylland 3:2, 1:2
2019/20 II runda el. LE Lechia Gdańsk Brøndby 2:1, 1:4 pd.

Jedynym miłym wyjątkiem w ostatnich latach jest awans Ruchu kosztem Esbjerga po golu Łukasza Surmy w 5. minucie doliczonego czasu gry w rewanżu. Gdyby nie to, trzeba by się cofać do czasów Widzewa z lat 90., choć trzeba jeszcze przyznać, że Wisła Kraków mimo niekorzystnego bilansu z Odense znalazła się od niego wyżej w tabeli grupy LE. To zresztą Duńczycy umożliwili jej awans do 1/16 finału, odbierając punkty Fulham w ostatniej kolejce.

Ostatnie 5 lat w pucharach
Sezon Runda, w której odpadli Przeciwnicy i wyniki Poprzednie rundy Przeciwnicy i wyniki
2015/16 Q3 LE Jablonec 1:0, 2:3 Q2 LE Newtown 2:0, 3:1
2016/17 1/8 LE Ajax 2:1, 0:2 Q2 LM
Q3 LM
Q4 LM
FG LM


1/16 LE
Crusaders 3:0, 6:0
Astra 1:1, 3:0
APOEL 1:0, 1:1
Porto 1:1, 0:0
Brugge 4:0, 2:0
Leicester 0:1, 0:0
Łudogorec 2:1, 0:0
2017/18 1/16 LE Atletico Madryt 1:4, 0:1 Q2 LM
Q3 LM
Q4 LM
FG LE



Žilina 3:1, 1:2
Vardar 0:1, 4:1
Qarabag 0:1, 2:1
Lokomotiw Moskwa 0:0, 1:2
Sheriff 0:0, 2:0
Zlin 1:1, 3:0
2018/19 FG LE Zenit 1:1, 0:1
Bordeaux 2:1, 0:1
Slavia Praga 0:1, 0:0
Q1 LE
Q2 LE
Q3 LE
Q4 LE

KuPS 1:0, 1:1
Stjarnan 2:0, 5:0
CSKA Sofia 2:1, 2:1
Atalanta 0:0, 0:0, karne 4:3
2019/20 1/4 LE Manchester United 0:1 pd. Q2 LM
Q3 LM

Q4 LM
FG LM



1/16 LE
1/8 LE
TNS 2:0, 1:0
Crvena zvezda 1:1, 1:1, karne 6:7
Riga FC 3:1, 0:1
Lugano 1:0, 1:0
Malmö 1:1, 0:1
Dynamo Kijów 1:1, 1:1
Celtic 1:1, 3:1
Istanbul Basaksehir 0:1, 3:0

Jeżeli imponujące były wyniki Apollonu czy Malmö, to co powiedzieć o tym? Faza grupowa to standard dla Kopenhagi. W ciągu ostatnich 13 sezonów nie zagrała w niej tylko raz. Zdecydowanie częściej była to LE niż LM, choć w elitarnych rozgrywkach potrafiła wejść do 1/8 finału w sezonie 2010/11. Teraz z kolei wrażenie robią wyniki w fazie pucharowej LE.

Mimo wszystko znajdywały się zespoły ze sposobem na Kopenhagę w eliminacjach. Oprócz Jablonca były to Qarabag i Crvena zvezda, czyli też nie byle kto. Zresztą dwumecz z Serbami rok temu należał do tych pamiętnych, zwłaszcza z powodu serii rzutów karnych w rewanżu. Warto zauważyć, że potem z dużym trudem przeszli Riga FC, które wcześniej wyeliminowało Piasta. Oprócz udziałów w fazach grupowych pamiętam ich męczarnie z KuPS, a także dwumecz z Vardarem, kiedy pierwszy mecz przegrali 0:1. Vardar rundę wcześniej wyeliminował Malmö, więc uniemożliwił rozegranie „derbów cieśniny Sund”, do których doszło dwa lata później w fazie grupowej LE.

Forma i terminarz

Piast może upatrywać nadziei w formie FC København. Przegrali oba pierwsze mecze, z czego z Odense było już 0:3 do przerwy, a derby z Brøndby przegrali po golu w ostatniej minucie. Zwłaszcza ta druga porażka musiała być bardzo bolesna.

Jedyny mecz Kopenhagi, który oglądałem w całości, to ten z IFK Göteborg. Duńczycy przeważali, ale mieli problemy w ataku pozycyjnym. Mimo wszystko stworzyli sobie dość sytuacji, aby strzelić na 1:0, jednak brakowało skuteczności m.in. Wilczkowi. Jak to się skończyło? Właściwie jedyna godna uwagi akcja Göteborga składała się z jednego podania (skądinąd ładnego) po błędzie obrońcy na swojej połowie i niezłym wykończeniu. Kopenhaga była lepsza, ale w ten sposób sama się prosiła o kłopoty i je dostała.

Dopiero trzy zmiany w składzie pomogły, ten gol rozruszał Kopenhagę i zdołała szybko odwrócić wynik. Awans był zasłużony, ale niesmak pozostał. Z tak słabym rywalem jak Göteborg należało to zamknąć dużo wcześniej, a nie czekać, aż samemu się dostanie bramkę. Patrząc po skrótach z meczów ligowych, nie widać, aby tam było lepiej. Kopenhaga męczy się w ataku pozycyjnym i jest punktowana przez rywali o średnim poziomie. Oczywiście Piast będzie musiał liczyć na to, że do czwartku się nie poprawią, a sam będzie w stanie wykorzystać okazje, które się nadarzą.

Miasto i stadion

O Kopenhadze wspomniałem już trochę przy okazji meczów Lechii z Brøndby, jednak tylko przy okazji, jako że głównie mowa była o mieście Brøndby.

Do zwiedzania Kopenhagi prawdopodobnie nie trzeba specjalnie zachęcać. Obejrzeć można zarówno aktualną, jak i dawną siedzibę królewską (Amalienborg i Christiansborg), port Nyhavn, posąg Małej Syrenki, ogrody Tivoli czy muzeum i browar piwa Carlsberg. Nie będzie to tanie, ale na pewno warto.

Kopenhaga, Dania, Architektura, Budynki, Sky, City

fot. pixabay.com

Piast zagra na słynnym stadionie Parken (jeszcze do niedawna z nazwą sponsora Telia). Z polskich zespołów grała tam nasza kadra narodowa i przegrała ostatnio 0:4 w eliminacjach do MŚ 2018. W tym miejscu grano w piłkę już w 1911 roku, ale największe zmiany nastąpiły w latach 90., a także już w XXI wieku. Najpierw obrócono boisko o 90 stopni i postawiono nawet trybuny, zostawiono tylko jedną starą – główną. Została ona rozebrana dopiero w 2007 roku i zastąpiona nową, co zmniejszyło pojemność stadionu (obecnie 38 065), ale znacznie poszerzyło ofertę miejsc dla VIP-ów.

Jest to jedna z aren Euro 2020 z najmniejszą pojemnością wśród wszystkich 12 stadionów. Odbędą się tam mecze fazy grupowej Dania – Finlandia, Dania – Belgia i Rosja – Dania. Losowanie wyłoniło, który z dwóch krajów-gospodarzy zagra ten mecz u siebie – formalnie gospodarzem meczu jest Rosja, ale rozegrany zostanie w Danii. Potem jeszcze planowany jest tam mecz 1/8 finału i może wystąpić w nim reprezentacja Polski, jeżeli zajmie drugie miejsce w grupie E. Jej rywalem byłby wtedy drugi zespół grupy D.

fot. commons.wikimedia.org

W Danii zanotowano do tej pory 21 847 przypadków obecności wirusa SARS-CoV-2. Przeprowadzono ponad 3 miliony testów. 17 110 osób wyzdrowiało, a 635 zmarło. Polska należy do krajów otwartych w Danii, więc można od nas udać się tam turystycznie. W przypadku piłkarzy, którzy będą wykonywać swoją pracę, tym bardziej nie będzie problemów z dotarciem do Danii.

Zespół

Już drugi rok z rzędu trafiamy na Duńczyków z Kamilem Wilczkiem w składzie. Były król strzelców Ekstraklasy w barwach Piasta został bohaterem głośnego transferu w Danii, wokół którego powstały już nawet pewne legendy. Na razie jest jedynym strzelcem swojego zespołu w lidze. Jak się spojrzy na to, ile miał już sytuacji, to oprócz tych trzech goli powinien mieć jeszcze kolejne ze 2-3 w obu rozgrywkach.

Wilczek ma tam bardzo ciekawych partnerów. Rasmus Falk Jensen gnębił Wisłę Kraków w 2011 roku w barwach Odense. Gra tam także były wielki talent, czyli Viktor Fischer. Z obcokrajowców zwracają uwagę postaci takie jak reprezentant Grecji, Zeca (kapitan zespołu), Islandczyk Ragnar Sigurdsson (oczywiście też reprezentant swojego kraju), jak i prawy obrońca z Chorwacji, do niedawna rywalizujący z Josipem Juranoviciem o miejsce w kadrze, czyli Karlo Bartolec.

Wielką postacią w Kopenhadze jest trener Ståle Solbakken. Bardzo dobry tekst o jego historii powstał na portalu weszlo.com. Jako piłkarz pod koniec kariery znalazł się w stanie śmierci klinicznej. Jako trener osiągał wielkie sukcesy z Kopenhagą, nie poszło mu za to w Köln i Wolverhampton, w obu tych klubach pracował ze Sławomirem Peszką. Od 7 lat znów jest w FCK i choć w lidze jest sporo do poprawy (w zeszłym sezonie brak mistrzostwa z dużą stratą do Midtjylland), to wyniki w europejskich pucharach wymienione powyżej mówią same za siebie.

Podsumowanie

Z grupy, którą miał Piast przed losowaniem, nie sposób było o trudniejszego rywala. Jedynym plusem jest rozstawienie w IV rundzie, gdzie powinno być łatwiej, gdyby udało tam się znaleźć. W praktyce Piast gra IV rundę teraz, a za tydzień ewentualną III. Rywal jest mocny, teoretycznie nie powinniśmy mieć żadnych szans. Mimo wszystko słaba forma Kopenhagi daje pewną nadzieję. Jeżeli postawił im się nawet zawodzący Göteborg, a wygrało tam Brøndby, to znaczy, że dobry wynik jest możliwy. Do tego jest potrzebny mecz życia i dużo szczęścia. Wyeliminowanie takiego klubu byłoby naszym zdecydowanie największym sukcesem w ostatnich kilku latach.

W tej rundzie także: Apollon Limassol

Udostępnij:

komentarzy

  1. 2:1 dla Piasta i jedziemy dalej

    • optymistycznie podeszedles do tematu.

    • Zgadza się - będzie trudniej... 3:2 dla Piasta po dogrywce :P

      Piast fatalnie wylosował i gra na wyjeździe. Jednak w odróżnieniu od innych naszych zespołów - coś już osiągnął. Przeszedł dwa rozstawione zespoły, a ich mecze dało się też oglądać.

      To jedyny zespół któremu kibicuje po ludzku, a nie z wyrachowania (bo z naszego kraju, więc zależy mi na rankingu).

    • Adriashi - jasne, to by naprawde była duża sprawa gdyby im się udało. Z jednej strony przepaść jakosciowa i finansowa spora, z drugiej, no ludzie, przecież to tylko Kopenhaga a nie Real Madryt, jakaś szansa jednak istnieje zeby ten mecz wygrać.

  2. Widać po skrótach ze konstruowanie akcji kompletnie nie na "naszym polskim" poziomie. Nawet przy słabej formie zjedzą ich umiejętnościami po prostu. Chyba ze szybką nie strzelą bramki i zaskoczą ich jakimś kontratakiem albo ze stalego fragmentu. Wymiana ciosów to w perspektywie wyniku kiepski pomysł.

    Nie ma co sobie robić nadzieji, co najwyzej można się miło zaskoczyć i tyle. Skoro Cracovia nie dała rady Malmo a tutaj poprzeczka będzie postawiona jeszcze wyzej, bezsensownym byłoby zakładać jakies punkty akurat w tej parze.

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *