ranking krajowy

Trzy polskie zespoły od I rundy el. ECL w sezonie 2022/23

Nie udało się – Polska mimo klubu w fazie grupowej nie wydostała się z 30. miejsca w rankingu krajowym. To będzie oznaczać wczesny start za dwa lata. Również współczynnik Lecha nie poprawił się, a w porównaniu do obecnego będzie nawet niższy.

Wyniki

Faza grupowa Ligi Mistrzów – 6. kolejka

Dynamo Kijów – Ferencvárosi TC 1:0

Faza grupowa Ligi Europy – 6. kolejka

Lech Poznań – Rangers FC 0:2

Ranking krajowy

Przypomnienie: graliśmy o minimum 29. miejsce, które pozwoliłoby dwóm polskim zespołom grać w II rundzie eliminacji Europa Conference League zamiast w I w sezonie 2022/23. Celem powinno być 28. miejsce, dające start trzem polskim zespołom od II rundy.

Niestety Lech nie wyciągnął Polski z 30. miejsca w rankingu krajowym. Jest to dla nas najniższa pozycja w historii, oznaczająca też start trzech klubów w I rundzie eliminacji Ligi Konferencji Europy w sezonie 2022/23. Lecha w tym sezonie można jednak realnie obwiniać tylko o porażkę ze Standardem na wyjeździe. W ostatnich pięciu sezonach należy mieć pretensje także o przegraną z Gandzasarem czy remis z Szachtiorem Soligorsk, ale tak samo wiele innych naszych klubów zawaliło w tym okresie. Wystarczyło zrobić niewiele więcej, aby mieć start wszystkich klubów od II rundy. Podobnie jak rok temu, kiedy do 28. miejsca zabrakło 0,075, sami jesteśmy sobie winni.

Poz. Kraj 2016/17 2017/18 2018/19 2019/20 2020/21 Razem Dystans
27 Kazachstan 2,750 4,250 4,250 3,375 1,000 15,625 0,500
28 Węgry 1,875 1,625 3,250 4,500 4,250 15,500 0,375
29 Białoruś 3,000 3,250 5,000 2,500 1,500 15,250 0,125
30 Polska 3,875 2,875 2,250 2,125 4,000 15,125
31 Słowenia 2,250 4,625 3,125 2,000 2,250 14,250 0,875

Ranking klubowy

Legia w ostatniej chwili została wyprzedzona przez Rapid Wiedeń, który zremisował z Molde. Za to Zoria przegrała z Bragą, a do tego nie będzie już miała szans na kolejne zdobywanie punktów. Zespoły w grze, będące za Legią, zostały dodane do tabeli. Nie jest ich wcale tak mało.

Wśród nich tylko WAC może zagrać w ścieżce mistrzowskiej eliminacji LM, ale i tak tylko w IV rundzie. Molde zagra w eliminacjach ECL i to w tych rozgrywkach ewentualny awans tych zespołów będzie miał znaczenie dla Legii. Dodatkowo Antwerpia i WAC mogą pojawić się w IV rundzie eliminacji LE, jeżeli zajmą miejsce przysługujące zdobywcy krajowego pucharu.

W praktyce zatem Legia trochę straciła, jeśli chodzi o rozstawienie w el. ECL, zwłaszcza w ostatniej rundzie. Za to w eliminacjach LM nie jest gorzej niż dwa miesiące temu, a nawet lepiej, dzięki braku mistrzostwa BATE. Wciąż za wcześnie, by to przesądzać, ale Legia znowu może mieć szczęście, jeśli chodzi o rozstawienie. Więcej na ten temat, a także innych polskich klubów, w osobnym podsumowaniu, zapowiedzianym na końcu wpisu.

Poz. Klub Kraj 2016/17 2017/18 2018/19 2019/20 2020/21 Razem
94↑ Rapid Wiedeń Aut 5,000 0,000 7,000 0,000 5,000 17,000
97↓ Legia Pol 8,000 1,500 2,000 2,500 2,500 16,500
98 Zoria Ukr 2,000 4,000 2,500 2,500 4,000 15,000
108↓ Lille Fra 1,000 0,000 0,000 5,000 8,000 14,000
118↑ Molde Nor 0,000 0,000 2,500 2,500 7,000 12,000
121↑ Wolfsberger AC Aut 0,000 0,000 0,000 4,000 7,000 11,000
125 Royal Antwerp Bel 0,000 0,000 0,000 2,500 8,000 10,500

Lech nie spadł jeszcze niżej, bo jest to już praktycznie niemożliwe. Odpadł jedyny klub w grze będący niżej, czyli Omonia (5,550). Dania i Cypr nie mają już zespołów, które podnosiłyby minimalne współczynniki tych krajów. W tej chwili najbliżej są kluby serbskie, które mają 0,750 punktów straty. Crvena zvezda musiałaby sama zdobyć 3,75 punktów do rankingu, a więc np. wygrać siedem meczów wiosną i jeden zremisować.

Dla Lecha i tak nie powinno to oznaczać gorszego rozstawienia niż w tym sezonie. Najbardziej szkoda, że nie udało się zapewnić sobie rozstawienia w I rundzie el. LM i II rundzie el. ECL. To nie znaczy jednak jednocześnie, że tego rozstawienia ostatecznie nie będzie. Przy korzystnym układzie zdarzeń może to być nawet rozstawienie w III rundzie el. ECL. Niewątpliwie będzie o to jednak trudniej mając jeden punkt mniej niż w tym sezonie.

Poz. Klub Kraj 2016/17 2017/18 2018/19 2019/20 2020/21 Razem
162 Jablonec Cze 0,000 0,000 4,000 1,500 1,500 7,000
163 Brøndby Den 1,500 1,000 2,500 2,000 0,000 7,000
164 Konyaspor Tur 2,000 5,000 0,000 0,000 0,000 7,000
165 Olimpija Ljubljana Svn 1,000 0,250 2,500 1,500 1,500 6,750
166 Dinamo Tbilisi Geo 1,500 0,000 1,000 2,000 2,000 6,500
167 Žalgiris Wilno Ltu 1,000 1,000 2,000 1,000 1,500 6,500
168 Alaszkert Arm 1,000 1,000 2,000 1,500 1,000 6,500
169↑ Motherwell Sco 0,000 0,000 0,000 0,000 2,000 6,425
170↑ Kilmarnock Sco 0,000 0,000 0,000 1,000 0,000 6,425
171↑ Hibernian FC Sco 0,500 0,000 2,000 0,000 0,000 6,425
172↑ Saint Johnstone Sco 0,000 0,250 0,000 0,000 0,000 6,425
173↑ Hearts Sco 0,500 0,000 0,000 0,000 0,000 6,425
174↑ Desna Ukr 0,000 0,000 0,000 0,000 2,000 6,340
175↑ Kołos Ukr 0,000 0,000 0,000 0,000 2,000 6,340
176↑ Oleksandria Ukr 1,000 1,500 0,000 3,000 0,000 6,340
177↑ Mariupol Ukr 0,000 0,000 2,000 2,000 0,000 6,340
178↑ Worskła Ukr 1,000 0,000 3,000 0,000 0,000 6,340
179↑ Olimpik Donieck Ukr 0,000 1,000 0,000 0,000 0,000 6,340
180↓ FK Sarajewo Bih 0,000 0,250 1,500 2,000 2,500 6,250
181↓ Flora Tallinn Est 0,500 0,250 1,500 1,500 2,500 6,250
182 Sivasspor Tur 0,000 0,000 0,000 0,000 4,000 6,020
183 Alanyaspor Tur 0,000 0,000 0,000 0,000 2,000 6,020
184 Trabzonspor Tur 0,000 0,000 0,000 3,000 0,000 6,020
185 Malatyaspor Tur 0,000 0,000 0,000 2,000 0,000 6,020
186 Akhisarspor Tur 0,000 0,000 3,000 0,000 0,000 6,020
187 Lech Pol 0,000 1,000 2,000 0,000 3,000 6,000
218↑ Vojvodina Srb 1,500 0,250 0,000 0,000 2,000 5,250
222↑ Bačka Topola Srb 0,000 0,000 0,000 0,000 1,500 5,250
224↑ Čukarički Srb 0,500 0,000 0,000 1,500 0,000 5,250
225↑ Radnički Srb 0,000 0,000 1,500 1,000 0,000 5,250
226↑ Spartak Subotica Srb 0,000 0,000 2,000 0,000 0,000 5,250
227↑ Mladost Lučani Srb 0,000 0,250 0,000 0,000 0,000 5,250

Stało się – CSKA Sofia wygrało w ostatniej kolejce z Romą i kluby bułgarskie wyprzedziły Piasta. W najlepszym razie oznacza to dla niego realnie spadek o dwa miejsca w kolejce do rozstawienia, a w najgorszym – o trzy. Mowa oczywiście o eliminacjach ECL, choć tylko w II rundzie, bo od niej zaczną Bułgarzy. Piast ma dość bezpieczną sytuację w I rundzie, za to już raczej beznadziejną w II.

Poz. Klub Kraj 2016/17 2017/18 2018/19 2019/20 2020/21 Razem
269↑ Lokomotiw Płowdiw Bul 0,000 0,000 0,000 2,000 1,500 4,075
270↑ Sławia Sofia Bul 0,250 0,000 1,500 0,000 1,000 4,075
271↑ Lewski Bul 0,500 0,500 1,000 1,500 0,000 4,075
272↑ Botew Płowdiw Bul 0,000 1,000 0,000 0,000 0,000 4,075
273↑ Dunaw Bul 0,000 0,250 0,000 0,000 0,000 4,075
274↑ Beroe Bul 0,500 0,000 0,000 0,000 0,000 4,075
275↓ Piast Pol 0,500 0,000 0,000 1,500 2,000 4,000

Pozostałe polskie kluby nie wyprzedziły swoich odpowiedników z Kazachstanu, Węgier i Białorusi. Tu, podobnie jak w rankingu krajowym, brakowało niewiele. Rozważać tu możemy tylko I rundę el. ECL, gdzie kwestia rozstawienie jest jeszcze niepewna. W niej tylko wyprzedzenie Węgier mogłoby nam dać realne korzyści, ale jak wiemy, to nie nastąpiło.

Poz. Klub Kraj 2016/17 2017/18 2018/19 2019/20 2020/21 Razem
309 Kajsar Kaz 0,000 0,000 0,000 0,000 1,500 3,125
310 Ordabasy Kaz 0,250 0,250 0,000 1,500 1,000 3,125
311 Toboł Kaz 0,000 0,000 1,500 1,000 0,000 3,125
312 Irtysz Kaz 0,000 0,500 1,000 0,000 0,000 3,125
313 Aktobe Kaz 0,250 0,000 0,000 0,000 0,000 3,125
314 Puskas Akademia Hun 0,000 0,000 0,000 0,000 1,000 3,100
315 Debreczyn Hun 0,500 0,000 0,000 1,500 0,000 3,100
316 Ujpest Hun 0,000 0,000 1,500 0,000 0,000 3,100
317 Vasas Hun 0,000 0,250 0,000 0,000 0,000 3,100
318 MTK Budapeszt Hun 0,500 0,000 0,000 0,000 0,000 3,100
319 Witebsk Blr 0,000 0,000 0,000 1,000 0,000 3,050
320 Torpedo Żodino Blr 1,000 0,000 0,000 0,000 0,000 3,050
321 Cracovia Pol 0,250 0,000 0,000 1,000 1,000 3,025
322 Lechia Pol 0,000 0,000 0,000 1,500 0,000 3,025
323 Jagiellonia Pol 0,000 0,500 2,000 0,000 0,000 3,025
324 Górnik Pol 0,000 0,000 1,500 0,000 0,000 3,025
325 Arka Pol 0,000 1,000 0,000 0,000 0,000 3,025
326 Zagłębie Lubin Pol 1,000 0,000 0,000 0,000 0,000 3,025
Ocena

Eliminacje możemy ocenić jako niezłe, choć mogło być lepiej. Podobnie można powiedzieć o fazie grupowej – udało się zdobyć punkty, ale trochę mniej niż byśmy chcieli. Z drugiej strony nie wiem, czy można było ich tylu wymagać. Ze Standardem na wyjeździe jak najbardziej tak. Ale już Benfica i Rangers byli poza zasięgiem.

Wiadomo, że ciężko się zachwycać ostatnim miejscem w grupie, trzema punktami i 14 straconymi golami. Gdy Legia zajmowała 3. miejsce w grupie LM, mówiono nawet o kompromitacji z uwagi na dużą liczbę straconych goli. Dla mnie było to niezrozumiałe. Tak samo teraz nie nazwałbym występu Lecha kompromitacją, choć w przypadku porażki w Liège aż korci, by to tak określić. Cieszy powrót po latach do fazy grupowej, ale szkoda, że nie udało się wyciągnąć z tego więcej. Najgorzej będzie, jeżeli na tym nic nie zbudujemy i w kolejnych latach nadal będą problemy z dostaniem się do grupy. Będzie całkowitym dramatem, jeżeli mistrz kraju nie będzie w stanie awansować do niej w nowym systemie. Za to pozostałe zespoły nie będą miały łatwiej niż teraz, więc tutaj obawy są uzasadnione, nie wyłączając Lecha.

Oczywiście więcej pojawi się w osobnym podsumowaniu, uwzględniającym już wyniki sezonów rozegranych w systemie wiosna-jesień. Może to potrwać, bo w niektórych krajach mogą się one skończyć późno – przed świętami lub nawet w styczniu. W każdym razie rozstawienia w nowym sezonie mogą być nam lepiej znane w ciągu najbliższych kilku-kilkunastu dni.

Udostępnij:

komentarze

  1. Specjalnie nie komentowałem ostatnich dwóch meczy w LE, z racji emocji. Teraz opadły, więc mogę na spokojnie coś skrobnąć.

    1) Przegrana ze Standardem była straszna. Prowadzenie 1:0 i zawodnik przewagi - to trzeba było wygrać. Nawet po stracie zawodnika remis był obowiązkiem. Tylko, że z drugiej strony - wpadki się zdarzają tak jak i niespodzianki. Cała gra Lecha i bycie w grupie LE było niespodzianką, więc i tak jestem z nich zadowolony.

    2) Aktualne zasady mocno premiują bogatsze zespoły. Więcej zmian - oznacza mniej zmęczenia w drużynie, łatwe łatanie dziur przy kontuzji w trakcie meczu i większe pole do manewru. Ten bonus lepiej wykorzystuje się, jak ma się mocną ławkę rezerwową i doświadczonych graczy pod różne taktyki.

    3) Mógł być świetny sezon, jednak wiadomo - zawaliła Legia a nie ktokolwiek inny (zespół z Cypru lub Azerbejdżany trzeba było przejść i kropka). Inne tematy są pochodną tych porażek.

    4) Przed nami niewiadoma - nie wiemy jaki będzie potrzebny poziom punktowania na poszczególne miejsca w rankingu krajowym, ani jak będą wyglądać rankingi słabszych zespołów przy rozstawieniu do el. turniejów. Turniej III kategorii może wywrócić krajobraz do góry nogami (kuczę, patrząc jak graliśmy w Intertoto, to powinniśmy "golić frajerów" i dochodzić regularnie do przynajmniej ćwierćfinału - tak było 20lat temu, kiedy to podobno polska piłka klubowa była w zapaści. Nasuwa się pytanie, że skoro to była zapaść, to co jest teraz?).

    5) Po ostatniej reformie okazało się, że porządny ranking klubowy to 6 pkt na rok. Teraz zdobyliśmy 4 punkty. Przed zmianami byłby to dobry wynik. Po zmianach jest... słaby. Realnie będzie to jakiś 23-25 wynik w tym roku. Tymczasem przed chwilą walczyliśmy o drugie miejsce w el. LM i zajmowaliśmy miejsca 17-22! Więc patrząc na naszą wcześniejszą grę w pucharach - wynik jest słaby! Pytanie ile będziemy musieli punktować w przyszłości, aby o te 2 miejsce w el. LM walczyć? Po 6 pkt na sezon?

    6) Legia sporo w rankingu straciła, Lech sporo stracił. Efekt? - Legii cokolwiek się ostało, Lech już został z ochłapami. Przypominam, że niedawno polska Liga odgrażała się, że w rankingu klubowym będziemy mieli jeden klub w top50, kolejny w top100 i kolejne dwa-trzy w top150. Hmm... coś poszło nie tak.

    7) Znalazłem zaletę niskiego rankingu - aby dostać się do pucharów, trzeba dobrze zagrać w eliminacjach, nie ma opcji "prześlizgniemy się". Trzeba będzie grać tak, jak Lech w tym roku. Dzięki temu jeżeli dojdzie do sytuacji, że polski klub będzie w turnieju głównym, to możemy na poważnie myśleć, że coś tam zdziała (w końcu wcześniej zagrał w pucharach kilka dobrych meczy). Jest to oczywiście szukanie jakiegokolwiek pozytywu. Równie dobrze można powiedzieć choremu 14-latkowi na wózku inwalidzkim, że ma szczęście, bo dzięki temu jak już znajdzie kobietę, to ta będzie go na prawdę kochać. Słabe to, oj słabe.

    8) Cóż - serio Lech źle wylosował. [a] Benfika z I koszyka była o niebo lepsza. dwa gole strzelone im w pierwszym meczu to wynik ich niefrasobliwości. Wiedzieli, że mogą strzelić i 5 goli, więc grali na luzie, agresywnie i mile dla oka. [B] St. Lierge z drugiego koszyka to przeciętne losowanie. To dobry, doświadczony zespół. Grali słabiej, bo mieli straszne problemy z Covidem. [c] Rangers z 3 koszyka to było najgorsze, co mogło się trafić. Klasowy zespół - poziom Benfiki i to jeszcze wylosowany z koszyka, z którego powinniśmy wylosować drużynę mniej-więcej na naszym poziomie (na której to powinniśmy móc coś zapunktować). Ostatecznie wydać, że Rangers bezceremonialnie przeszło dalej i to z pierwszego miejsca. Trudno, bywa. Czasem będzie pech, czasem szczęście w losowaniu. Ważne, aby często być w tej fazie, gdzie jest losowanie, wtedy zadziała efekt rozkładu normalnego i na każde jedno złe losowanie przypadnie zazwyczaj jedno dobre losowanie i dwa przeciętne. Tylko, że do tych losowań trzeba docierać.

    9) Co dalej? Zobaczymy. Martwi mnie olewanie pucharów przez wielu trenerów i klubów. Puchary powinny być najważniejsze - to nagroda, a w sporcie walczy się o to, aby korzystać z nagród (pewnie Lewandowski by przeżył II miejsce w lidze Bayernu przy wygraniu LM. Przy dobrym wyniku w LM opłaca się Legi zająć tylko drugie miejsce w lidze etc.). To najlepszy i najszybszy sposób na rozwój: Droższe sprzedawanie zawodników, chęć zagrania dobrych piłkarzy w naszym klubie (wiedza, że będą mieli okazję wypromować się i pokazać w pucharach i ambitni będą chcieli wykorzystać klub jako trampolinę do wielkiej kariery), darmowa promocja i reklama warta dziesiątki milionów (możliwość np. zdobycia nowego sponsora lub świetnej promocji na świecie - pamiętacie akcję "Do like Poznan", kiedy to bogate Manchester City wzorowało się na Lechu? Pół piłkarskiej Europy pisało o tym). Przecież kiepska gra na początku ligi nie jest straszna. Tak "wszyscy" zastanawiali się czy Legia obroni mistrzostwo, a Lech będzie w pucharach (było takie myślenie po 5-6 kolejce tego roku, bo strata była duża). Bez sensu! Legia już prowadzi, a Lech ma tylko 7 lub 4 punktów straty do pucharów i to mając mecz rozegrany mniej (w zależności, czy 4 miejsce w lidze da puchary). Liga nie jest nawet na półmetku, a te zespołu już są na miejscach pucharowych lub blisko nich. Zapobiegliwość ponad miarę i to skrajnie. Niech Legia ma stratę do lidera tabeli 6 punktów i po 20 kolejce! Niech Lech ma stratę 8 punktów do 3 miejsca i po 20 kolejce! - i tak to odrobią to w cuglach, jak już odpadną z pucharów w 1/16 LE. Wystarczy, że zespól będzie poukładany.

    PS. Jak już pisałem wielokrotnie - nie lubię wyrównanej ligi, nie interesuję się nią i te "wyrównanie" uważam za straszny błąd i słabość.

  2. Co do podsumowania całego sezonu to mysle ze nie był on tak zły jak się mozna było spodziewać przed startem, ani tak dobry jak się mozna było spodziewać juz w trakcie trwania eliminacji. Coś po środku.
    Niestety, ale teraz kluczowe jest, zeby każdy kolejny sezon był nie gorszy niż ten o co będzie zapewne szalenie trudno. Po pierwsze, z racji naszej "regularności" awansów, a po drugie, jeszcze więcej miejsc w pucharach, czyli okazji do zdobywania punktów poprzed trzeci puchar, a podejrzewam, ze to nie my, a nasi rywale zajmą te dodatkowe miejsca i jeszcze bardziej nam odjadą.

    • Nie zgodzę się.

      4 punkty x 5 sezonów (pełen ranking) to 20 punktów.

      To aktualnie daje 24 miejsce w rankingu i to w sytuacji, kiedy niektórzy jeszcze grają i mogą taki kraj wyprzedzić.

      24 miejsce to porażka, a dochodzi nowy turniej.

      Trzeci turniej, to więcej okazji do punktowania i to sporego (nie będzie tam potęg, ani nawet b. dobrych zespołów + zespoły z krajów z miejsc 10-20 w rankingu łatwo mogą się tam dostać i kilka z nich na pewno daleko dotrze). Nie zdziwiłbym się, jakby ten turniej sprawił, że dwudziesty kraj w rankingu osiągnął by za 5 lat ranking 30-34 punkty. 20punktów przy tym to dno.

      4 punkty to był prawie przyzwoity wynik 20 lat temu. 20 punktów zdobyte w pięć lat dawało 17 miejsce w rankingu - dalej bez drugiego miejsca w el. LM. Zajmowaliśmy wtedy 19 miejsce w rankingu mając 18pkt. i mówiliśmy o zapaści polskiego futbolu klubowego ([a] brak klubu w LM, [b] dobre zespoły z zachodu nam odjechały, a średniaki zaczynały być silniejsze od nas, [c] zaczynało się myślenie, że już nic nie osiągniemy w pucharach - żadnych półfinałów i ćwierćfinałów najważniejszych pucharów, [d] zaczęliśmy grać na równi z zespołami o których nigdy nie słyszeliśmy i z krajów piłkarsko śmiesznych, [e] nasi najlepsi piłkarze mieli pseudokariery na zachodzie - grali w średnich klubach, będąc tam co najwyżej średniakami).

      Aktualnie 5,5-6pkt to dobry wynik, a przy nowym turnieju to będzie zdecydowanie więcej. Może 7pkt, a może nawet i 9pkt. - czas pokaże.***

      Oczywiście ważne jest to, co nazywamy dobrym wynikiem.
      Dla mnie dobry wynik roczny to taki, który po przemnożeniu przez 5* i późniejszym odjęciu 2 punktów** daje możliwość wystawienia drugiego zespołu w el. LM.

      * przyrównanie do rankingu pełnego - pięcioletniego
      ** powolne budowanie drobnego buforu na jeden, gorszy sezon.
      *** to, że jesteśmy na historycznym dnie nie oznacza, że: [a] mamy to uznać za normalność, [b] mamy się przyzwyczaić, [c] mamy skrajnie obniżyć wymagani, [d] mamy tutaj się zadomowić na stałe.

      Mogę oczywiści być nie na czasie, jako przedstawiciel pokolenia urodzonego w latach 80tych. Mogę robić się coraz bardziej "dziaderski" (chyba tak mówi młodzież), ale tak czuję.
      A fakt, że przez ostatnie 25 lat mieliśmy tylko 3 sezony dobre, z 3-5 przeciętnych i 17-19 słabych lub fatalnych... pewnie dlatego ciągle jesteśmy na równi pochyłej, kiedy to nawet przeciętniaki bez tradycji sportowych i to z o niebo mniejszym kapitałem ludzkim nas odstawiły na kilka długości (np. Austria).

  3. Kurde, naprawdę liczylem ze na koniec uda sie chociaż zawalczyć o 1 pkt, bo to zawsze coś. Nie udało się.
    Pytanie czy mogło się udać?
    Niestety po zastanowieniu twierdze, że to były tylko moje pobożne życzenia. My chcielibyśmy, żeby móc od nich wymagać. Ale nie możemy wymagać. Nie punktów w takiej grupie. Gralismy z zespołami z lig o wiele wiele lepszych od nas, tego nie da się od tak zasypać tylko dlatego, ze udało im się awansować do fazy grupowej LE.

    Fakty są brutalne. Tylko dzisiejszego dnia punkty zdobywali Bułgarzy, Austriacy, Norwegowie, Szwajcarzy, Izraelczycy, Szkoci, Chorwaci, Czesi, Serbowie...
    Lepiej, w gronie pokonanych przez zespoły z w/w krajów mamy Feyenoord, Nice, CSKA Moskwa, Alkmaar, As Roma. Czyli nieprzypadkowe zespoły.

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *