Zaria Bălți

To najlepszy moment, aby z nimi zagrać

Zaria Bălți to pierwszy zespół, który 20 czerwca został wylosowany jako rywal naszego klubu. To poważny kandydat do miana najsłabszego spośród wszystkich naszych przeciwników, z którymi zagramy latem.

Poprzednie rywalizacje

Mołdawskie zespoły występują w europejskich pucharach od sezonu 1993/94. Górnik ostatni jak dotąd dwumecz w pucharach rozegrał w sezonie 1994/95. Szansa na spotkanie się nie była więc zbyt wysoka. Podobnie zresztą jest w przypadku ewentualnej II rundy, gdzie Górnik może zagrać ze Słowakami (w pucharach od sezonu 1993/94) lub Czarnogórcami (2007/08).

Zresztą jedyny jak dotąd dwumecz polskiego zespołu z mołdawskim w pucharach odbył się w zeszłym sezonie, kiedy Legia odpadła z Sheriffem. Oprócz Portugalii Mołdawia jest więc jedynym krajem, z którego klubami graliśmy w pucharach, ale żadnego nie wyeliminowaliśmy w dwumeczu.

Ostatnie 5 lat w pucharach

2013/14 – bez gry w pucharach
2014/15 – bez gry w pucharach
2015/16 – bez gry w pucharach
2016/17 – I runda eliminacji LE (Videoton 0:3 i 2:0)
2017/18 – II runda eliminacji LE (Apollon Limassol 0:3 i 1:2), wyeliminowane FK Sarajewo (2:1 i 1:2, karne 5:6)

Zarię z innymi rywalami naszych klubów w pierwszych rundach łączy jedno – dopiero od niedawna w ogóle awansuje do europejskich pucharów, a jej historia w nich jest uboga. Łącznie to trzy występy, a ten najbliższy będzie czwartym. Wyeliminowane zespoły to Chazar Lenkoran oraz FK Sarajewo. Pewnym ostrzeżeniem może być też 2:0 z Videotonem, ale kolejny punkt sugeruje, że nie bardzo jest się czego bać…

Forma i terminarz

Zaria to ostatni zespół ligi mołdawskiej sezonu 2018 po 12 kolejkach. Wprawdzie ta liga to zaledwie osiem zespołów, ale 9 punktów w 12 meczach chluby nie przynosi. Tak wygląda fragment tabeli (źródło: Soccerway):

# Drużyna RS Z R P BZ BS RB P Forma
4 12 2 6 4 12 20 -8 12 DDLDD
5 12 1 8 3 7 11 -4 11 LDDDL
6 12 2 5 5 10 18 -8 11 DLLWD
7 12 1 7 4 12 15 -3 10 LDDLD
8 12 1 6 5 9 16 -7 9 DLLDW

Oczywiście jedno zwycięstwo mogłoby znacząco odmienić sytuację, ale ono nie nadchodzi. 24 czerwca Zaria zremisowała ze Sfintul George 1:1, co było jej czwartym meczem z rzędu bez zwycięstwa. W Pucharze Mołdawii wygrała 4:1 z Victorią Bardar, ale to II-ligowiec. Czy można sobie wyobrazić niższy poziom? Chyba nie bardzo. Poniżej skrót ostatniego meczu ze Sfintul George:

A oto terminarz Zarii do meczów z Górnikiem:

27 czerwca, 18:00 Zimbru – Zaria
1 lipca, 18:00 Sheriff – Zaria
7 lipca, 16:30 Zaria – Victoria (rewanż w pucharze)

Potem, aż do 4 sierpnia, mają przerwę w lidze. Jako że rewanż z Victorią mogą zagrać na luzie, będą mieli aż 10 dni na spokojne przygotowanie się do pierwszego meczu z Górnikiem. Przed rewanżem będą mieli tygodniową przerwę. Każdy może to interpretować na swój sposób – albo rytm meczowy, albo właśnie czas na przygotowania. Osobiście mam nadzieję, że ten czas w ogóle Zarii nie pomoże, ale jaki będzie to miało wpływ – ciężko stwierdzić.

Miasto i stadion

Kiszyniów

fot. commons.wikimedia.org

Siedzibą Zarii są Bielce (po rumuńsku Bălți). Tam jednak Górnik nie zagra, bo miejscowy stadion nie spełnia wymogów (o tym więcej poniżej). Dlatego zabrzan czeka podróż do Kiszyniowa. To stolica i największe miasto Mołdawii. Mogą je znać ci, którzy uczestniczyli w wyjeździe reprezentacji Polski na mecz z tamtejszą kadrą w eliminacjach MŚ 2014. Miasto wyróżnia się bujną zielenią, a jej reprezentacyjną arterią jest Aleja Stefana Wielkiego. Nie chcę strugać tutaj eksperta turystycznego, ale niestety specjalnych walorów estetycznych w tym mieście raczej się nie uświadczy.

Mimo wszystko podróż do Kiszyniowa nie musi być w pełni stracona. Znawcy tematu polecają największe na świecie podziemne winnice. Wprawdzie nie w samym Kiszyniowie, ale niedaleko (Cricova – 15 kilometrów na północ od Kiszyniowa, Milestii Mici – 15 kilometrów, ale na południe). Można je zwiedzać kolejką elektryczną lub własnym samochodem. Odnośnie transportu, nie sposób nie wspomnieć o międzynarodowym lotnisku w Kiszyniowie. Trudno zakładać, że Górnik wybierze się na mecz drogą lądową (choć daleko, jak na wyjazd w pucharach, nie jest), więc to będzie jego prawdopodobna destynacja.

Stadion Zimbru

fot. commons.wikimedia.org

Infrastruktura stadionowa w Mołdawii nie jest na najwyższym poziomie, delikatnie mówiąc. Bardziej wprost: jest to dramat. Pozytywnie wyróżnia się na tym tle jedynie Sheriff, który ma nawet kilka stadionów do własnej dyspozycji, nie mówiąc o boiskach treningowych. Jednak większość pozostałych mołdawskich klubów w pucharach musi pomieścić się na stadionie Zimbru, który służy też jako domowa arena reprezentacji Mołdawii. Posiada on 10 400 miejsc i spełnia wszelkie normy UEFA. Jego charakterystycznym elementem jest drugi poziom trybun, składający się z zaledwie kilku rzędów.

Średnia frekwencja Zarii w Bielcach to 1544 (jesień 2017 – sezon przejściowy przed zmianą na system wiosna-jesień). Co ciekawe, była to najwyższa frekwencja w lidze za ten okres. Tym niemniej zupełnie nie dziwiłoby nikogo, gdyby to kibice Górnika liczniej stawili się na meczu w Kiszyniowie niż fani Zarii.

Zespół

O ile Cork City mogliśmy porównać do Dundalk, tak Zaria nijak nie przystaje do Sheriffa, z którym rok temu grała Legia. Większość składu to młodzi i nieznani zawodnicy. Nazwiskiem, które mamy prawo kojarzyć, jest Gheorghii Ovseannicov, były gracz Cracovii. Większość kariery spędził jednak w Bielcach, jeszcze nawet gdy Zaria nosiła nazwę Olimpia. Ovseannicov ma też za sobą 21 występów w reprezentacji Mołdawii.

Innymi zawodnikami z reprezentacją Mołdawii w CV są Maxim Mihaliov (12A) i Alexandru Grosu (1A). Mihaliov uczestniczył nawet w eliminacjach MŚ w barwach Mołdawii, a więc to dość świeża sprawa. Inna sprawa, że były to tylko 103 minuty w 4 meczach… Mihaliov to oczywiście doświadczony zawodnik, jak na Mołdawię CV ma przyzwoite. Natomiast to nie powinno robić na nas większego wrażenia.

Zwrócić uwagę można jeszcze na Argentyńczyka Rubena Gomeza oraz Kongijczyka Daviego Mbalę. Ten pierwszy ma za sobą grę w lidze ukraińskiej i cypryjskiej, a ten drugi – 29 meczów w lidze portugalskiej. Mimo ofensywnej charakterystyki liczby go jednak nie bronią.

Zaria osłabiła się w porównaniu do poprzedniego sezonu, kiedy zajęła 5. miejsce (awans do pucharów tylko dzięki rozwiązaniu Dacii Kiszyniów). Podstawowy bramkarz Sergei Pascenco odszedł do Sheriffa, a obcokrajowcy – m.in. Marcao, Slinkin, Gumeniuk, Zagynajłow, Obekop, Bruno – do różnych klubów w całej Europie. Zaria chciałaby ich zastąpić nowymi zawodnikami z zagranicy, ale w Mołdawii procedura zatwierdzania takich piłkarzy do gry jest czasochłonna i skomplikowana. Jeżeli nie zdążą z transferami na czas, do meczów z Górnikiem przystąpi zespół na bardzo niskim poziomie.

Podsumowanie

Ocena kadry i ostatnich występów Zarii sugeruje, że jacykolwiek konkretni zawodnicy odpowiadają tam za ofensywę, ale pod każdym względem to po prostu słaba drużyna. Muszę powtórzyć, że sporadyczna obserwacja meczów ligi mołdawskiej każe mi stwierdzić – ich tempo i poziom są żałosne. Nawet jakby byli w lepszej formie – trzeba ich po prostu ograć. Chciałbym, aby zabrzanie zagrali ofensywnie, zwłaszcza w pierwszym meczu u siebie. Rywala trzeba wypunktować i nie pozostawić mu większych złudzeń.

Poprzedni odcinek: Cork City FC

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *