lista uczestników

Polska znów ma 11 różnych klubów w ciągu pięciu sezonów w pucharach

Nowy sezon to jak zwykle nowi uczestnicy europejskich pucharów. Aż trzy kluby z Polski nie grały w pucharach przez ostatnie pięć lat, z czego jeden jest debiutantem.

Reforma formatu rozgrywek nie zmieniła łącznej liczby klubów uczestniczących w europejskich pucharach – nadal będzie ich 237. Oczywiście więcej z nich zagra w fazie grupowej – 96 zamiast 80 – ale ich pełne zestawienie poznamy dopiero pod koniec sierpnia. Teraz, jeżeli w ostatniej chwili nie będzie wykluczeń z powodów pozasportowych, znamy już wszystkie kluby, które wystąpią co najmniej w eliminacjach.

Debiutanci (nie grali w pucharach lub grali tylko w Intertoto)

14 klubów: Arda (Bułgaria), Dečić, FK Podgorica (oba Czarnogóra), FK Panevežys (Litwa), Larne (Irlandia Północna), Llapi (Kosowo), Mons Calpe (Gibraltar), Raków (Polska), Santa Clara (Portugalia), Sepsi (Rumunia), Slovácko (Czechy), Soczi (Rosja), Struga (Macedonia Północna), Mosta (Malta).

Jeden z tych debiutów zawdzięczamy awansowi w rankingu krajowym, które otworzył drzwi do pucharów klubom z dalszych miejsc z Gibraltaru. Do tej pory zawsze grały stamtąd te same kluby – najpierw Lincoln i Europa, potem doszedł jeszcze St Joseph’s FC, a teraz czwartym zespołem jest Mons Calpe. Gibraltar ma jeden z bardziej stałych zestawów uczestników pucharów w Europie, gdyby nie ten awans na 49. miejsce dwa lata temu, nadal grałyby dla nich trzy te same kluby.

Gibraltar przez dodatkowy klub nie ma już dokładnie tego samego zestawu co w zeszłym roku, takimi krajami są teraz Włochy (Atalanta, Inter, Juventus, Lazio, Milan, Napoli, Roma) i Azerbejdżan (Kesla, Neftçi, Qarabag, Sumqayit).

Jedyne kraje, które drugi sezon z rzędu wprowadzają debiutanta, to Czarnogóra (rok temu Iskra; to też jedyny kraj, który w tym sezonie ma dwóch debiutantów) oraz Kosowo (rok temu Gjilani).

Powracający (nie grali przez ostatnie 5 lat w pucharach)

17 klubów:

Klub Kraj Po ilu latach Ostatni sezon
Velež Bośnia i Hercegowina 33 1988/89
Swift Luksemburg 31 1990/91
Pogoń Polska 20 2001/02
Union Berlin Niemcy 20 2001/02
Ashdod Izrael 16 2005/06
Ararat Armenia 13 2008/09
Vllaznia Albania 10 2011/12
Gagra Gruzja 10 2011/12
Vålerenga Norwegia 10 2011/12
Pacos de Ferreira Portugalia 8 2013/14
Sligo Irlandia 7 2014/15
Szachtior Karaganda Kazachstan 7 2014/15
Randers Dania 6 2015/16
Śląsk Polska 6 2015/16
Newtown Walia 6 2015/16
Rubin Kazań Rosja 6 2015/16
Elfsborg Szwecja 6 2015/16

Velež Mostar wraca do pucharów po tak długiej przerwie, że ich poprzedni udział był jeszcze w ramach Jugosławii. Drugie miejsce zajmuje Swift, który do tej pory ma za sobą jeden dwumecz w europejskich pucharach – z Legią Warszawa w Pucharze Zdobywców Pucharów 1990/91. To będzie też drugi występ w pucharach Unionu i MS Ashdod.

Pogoń ze swoimi 20 latami przerwy jest na trzecim miejscu ex aequo z Unionem. Z polskich klubów dłużej na powrót czekały (zakończone serie):

38 – Arka Gdynia (1979-2017)
36 – Lechia Gdańsk (1983-2019)
35 – ŁKS (1959-1994)
24 – Śląsk Wrocław (1987-2011), Górnik Zabrze (1994-2018)

Uratowali się (mieli czteroletnią przerwę, ale teraz się zakwalifikowali)

Są tu tylko trzy kluby: West Ham (Anglia), Torpedo Żodino (Białoruś) i Dila Gori (Gruzja). Tym klubom groziło wypadnięcie z rankingu, ale będą w nim notowane bez przerwy. Będą jednak musiały zbierać punkty od zera w nowym sezonie.

Wypadają z rankingu (to będzie ich piąty sezon z rzędu bez pucharów)

26 klubów: Aktobe (Kazachstan), Arouca (Portugalia), Beroe (Bułgaria), Bokelj (Czarnogóra), Celta (Hiszpania), CSMS Iasi, Pandurii (oba Rumunia), Fiorentina, Sassuolo (oba Włochy), Giannina (Grecja), Grasshopper (Szwajcaria), Hearts (Szkocja), Heracles (Holandia), Kapaz (Azerbejdżan, Llandudno (Walia), Lusitanos (Andora), Mainz (Niemcy), MTK Budapeszt (Węgry), Osmanlispor (Turcja), Sloboda Tuzla (Bośnia i Hercegowina), Southampton (Anglia), Spartak Myjava (Słowacja), Stabæk, Strømsgodset (oba Norwegia), Zagłębie Lubin (Polska), Zimbru (Mołdawia).

To oznacza łącznie 31 nowych klubów w rankingu i 26 wypadających. Łączna liczba klubów w rankingu pięcioletnim zwiększy się z 428 do 433.

Liczba różnych klubów w pucharach w sezonach 2017/18-2021/22

Polska wyrównała swój rekord, którym było 11 różnych klubów w sezonach 2014/15-2018/19. Wtedy były to Arka, Cracovia, Górnik, Jagiellonia, Lech, Legia, Piast, Ruch, Śląsk, Zagłębie i Zawisza. Teraz w miejscu Ruchu, Zagłębia i Zawiszy są Lechia, Pogoń i Raków.

Gdy to liczyłem trzy lata temu, porównywałem tę liczbę z innymi krajami mającymi po cztery kluby w pucharach przez cały ten okres. Teraz oczywiście nadal wśród takich państw mamy najwięcej różnych klubów. Na drugim miejscu są Finlandia, Macedonia Północna i Norwegia. Postanowiłem jednak sprawdzić wszystkie kraje, a więc nawet takie, które mają ich nawet sześć lub siedem co roku. W takiej klasyfikacji bylibyśmy aż na trzecim miejscu ex aequo z Anglią, Francją i Rosją. Więcej mają tylko Niemcy (13) i Hiszpania (12). Mamy ich więcej od krajów, które miały po 5, 6 czy nawet 7 klubów w pucharach (Włochy w czterech z pięciu sezonów).

Polska jest też krajem, którego skład w pucharach sezon do sezonu zmienił się najmocniej – trzy z czterech klubów. Z klubów, które zostały zastąpione, Cracovia i Piast miały „serię” dwóch udziałów z rzędu, a Lech miał pojedynczy występ po rocznej przerwie. Jego ostatnia seria (ale też zaledwie dwa sezony w pucharach z rzędu) skończyła się po sezonie 2018/19.

Z kolei Legia zagra w pucharach po raz jedenasty z rzędu i jest to najlepsza seria polskich klubów. Tylko że w porównaniu takich najlepszych wyników do innych krajów, znajdujemy się w dole zestawienia. W dodatku część z tych krajów ma dużo krótszą historię w europejskich pucharach od nas.

 

Czy da się w ten sposób uzyskiwać korzystne wyniki w pucharach? Jest taka możliwość, ale bez regularnych awansów tych samych zespołów jest nieco trudniej. Kluby z San Marino czy Andory, które co roku awansują do pucharów tylko po to, aby od razu przegrać i odpaść, zbierają w ten sposób punkty i są rozstawione w I rundzie el. LKE, a niektóre z nich są nawet wyżej notowane od polskich klubów. Jeden lepszy sezon może spowodować nawet rozstawienie takiego klubu (KI Klaksvik, Wyspy Owcze) w II rundzie el. LKE, czyli sytuację nieosiągalną obecnie dla wszystkich polskich klubów oprócz Legii i Lecha. Oczywiście Pogoń, Raków i Śląsk będą mogły zdobyć tyle punktów (5-6) w tym sezonie, ale niewiele to da, jeżeli będzie to jednorazowy zryw.

***

W wyniku decyzji dyscyplinarnych UEFA trzeba było dokonać aktualizacji. Hamrun nie wraca do pucharów po 29 latach, za to mamy kolejnego debiutanta, którym jest Mosta.

Udostępnij:

komentarze

  1. Od dawna mówię, że warto mieć zawsze 2 a najlepiej 3 tych samych pucharowiczów. Powinna to być oczywiście Legia, Lech i chyba najlepiej Piast + czwarty mógłby się zmieniać. Niestety nie wiem czy w polskich klubach jest możliwa taka stabilność.

  2. Ciekawa statystyka. Niestety ze względu na aktualne miejsce w rankingu Polski, wynika z niej to, że żeby mieć więcej szans na lepsze losowania, to lepiej, żeby w pucharach co roku punktowały te same drużyny - czyli, żeby w lidze w czołówce (grające w pucharach UEFA) co roku były te same drużyny, co zamyka rywalizację na własnym podwórku...
    To tylko potwierdza, że zmiana rozgrywek z drabinki pucharowej na fazy grupowe powoduje brak rywalizacji sportowej na rzecz kasiory... "Kasa panie się liczy, tylko kasa..."

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *