Brøndby IF

Brøndby IF – brzmi groźnie, ale nie ma się czego bać

W 2017 roku Arka wróciła do europejskich pucharów po 38 latach i zagrała z duńskim Midtjylland. Dwa lata później do pucharów po 36 latach wraca Lechia i na start dostaje… duńskie Brøndby IF.

Poprzednie rywalizacje

Lechia jak dotąd grała w pucharach tylko jeden dwumecz z Juventusem, więc z Duńczykami nie miała jak dotąd nic wspólnego. Brøndby wręcz przeciwnie. Już czterokrotnie mierzyło się z naszymi klubami. Po meczach z Lechią tylko trzy kluby będą miały na koncie więcej rywalizacji z nami (po sześć): FC Barcelona, IFK Göteborg oraz Panathinaikos.

1991/92

1R PM (LM)

Brøndby IF

Zagłębie Lubin

3:0, 1:2

1996/97

Q LM

Widzew Łódź

Brøndby IF

2:1, 2:3

1999/00

1R PUEFA (LE)

Amica Wronki

Brøndby IF

2:0, 3:4

2009/10

Q3 LE

Brøndby IF

Legia Warszawa

1:1, 2:2

Bilans awansów i odpadnięć jest remisowy – po dwa. Tyle też razy o losach rywalizacji decydowały gole wyjazdowe – najpierw w najbardziej pamiętnym dwumeczu przeciwko Brøndby, a więc awans Widzewa do Ligi Mistrzów, a także w ostatniej rywalizacji, z Legią 10 lat temu.

To wszystko było na tyle dawno, że nie sposób wyciągać wnioski z tamtych meczów. Ostatnio z Duńczykami nie mieliśmy łatwo – Arka odpadła z Midtjylland, Zagłębie Lubin z SønderjyskE, a Legia w grupie LE zdobyła z Midtjylland trzy punkty (bilans dwumeczu był idealnie równy). Ostatni sukces w eliminacjach miał miejsce w sezonie 2014/15, kiedy Ruch Chorzów wyeliminował Esbjerg po remisach 0:0 i 2:2.

Ostatnie 5 lat w pucharach

Sezon

Runda, w której odpadli

Przeciwnicy i wyniki

Poprzednie rundy

Przeciwnicy i wyniki

2014/15

Q3 LE

Club Brugge 0:2, 0:3

2015/16

Q4 LE

PAOK 1:1, 0:5

Q1 LE
Q2 LE
Q3 LE

Juvenes/Dogana 9:0, 2:0
Beroe 0:0, 1:0
Omonia 2:2, 0:0

2016/17

Q4 LE

Panathinaikos 1:1, 0:3

Q1 LE
Q2 LE
Q3 LE

Valur 6:0, 4:1
Hibernian 0:1, 1:0, karne 5:3
Hertha 3:1, 0:1

2017/18

Q3 LE

Hajduk Split 0:0, 0:2

Q2 LE

VPS Vaasa 2:0, 1:2

2018/19

Q4 LE

Genk 2:4, 2:5

Q3 LE

Spartak Subotica 2:1, 2:0

Brøndby od kilku lat gra regularnie w eliminacjach Ligi Europy. Zarówno te, jak i poprzednie sezony łączy fakt, że nie udaje im się dostać do fazy grupowej. Ostatni raz w fazie zasadniczej grali w sezonie 2008/09, jednak I runda ówczesnego Pucharu UEFA to była ostatnia runda przed fazą grupową. Aby znaleźć ostatni ich udział w fazie grupowej, trzeba cofnąć się do rozgrywek 2006/07. Od tamtej pory w fazie grupowej LM grały Kopenhaga, Aalborg i Nordsjælland, a w fazie grupowej LE także Odense, Esbjerg i Midtjylland, więc już całkiem szerokie grono duńskich klubów.

Brøndby potrafi regularnie dochodzić do III-IV rundy, ale gdy przychodzi co do czego, odpada w sposób dość wyraźny i bezdyskusyjny. Mimo tych niepowodzeń w decydujących starciach, na pewno pozytywnym akcentem było wyeliminowanie Herthy trzy lata temu.

Forma i terminarz

Brøndby zaczęło eliminacje LE w dobrym stylu, pokonując 4:1 Inter Turku. Wydawało się, że nic im nie grozi, i widać to było w ich podejściu do rewanżu. Wystąpiło kilku rezerwowych, a po całym zespole widać było, że raczej nie będą dążyć do zwycięstwa za wszelką cenę, tylko próbować utrzymać zaliczkę. Nie do końca się to udało, bo Finowie znów zaskoczyli ich z kontrataku i w pięć minut strzelili dwa gole. Zrobiło się nerwowo, ale z pewnym trudem udało się dociągnąć minimalnie korzystny wynik do końca.

# Drużyna RS Z R P BZ BS RB P Forma
1 2 2 0 0 5 3 +2 6 WW
2 2 2 0 0 3 1 +2 6 WW
3 2 1 1 0 5 2 +3 4 DW
4 2 1 1 0 3 2 +1 4 DW

Brøndby ma za sobą dwa mecze ligowe. Zaczęło od wygranej 3:0 z Silkeborgiem, a dziś zremisowało 2:2 z Randers. Bardzo interesująca była końcówka tego drugiego meczu, gdzie BIF wyszło na prowadzenie w drugiej minucie doliczonego czasu gry, ale straciło je 30 sekund później. Błąd popełnił Paulus Arajuuri, faulował i zobaczył za to czerwoną kartkę (za drugą żółtą), a Randers strzeliło wyrównującego gola po tym rzucie wolnym.

Ponadto główną postacią wokół meczu był Saba Łobżanidze, który obecnie występuje w Randers, ale Brøndby jest zainteresowane sprowadzeniem go do siebie. Gruzin przyczynił się do remisu, asystując przy pierwszym golu dla Randers.

Między meczami z Lechią: 28 lipca, 18:00 Brøndby – Odense

Miasto i stadion

fot. maps.google.com, flickr.com

Co chyba warto podkreślić, Brøndby IF nie jest z Kopenhagi, a z miasta Brøndby na przedmieściach stolicy. Nie ma co ukrywać, że turystycznie to zdecydowanie Kopenhaga ma więcej do zaoferowania. Brøndby jest znane właściwie wyłącznie z klubu piłkarskiego – to typowa „sypialnia”, a więc dominują tam budynki mieszkalne.

Brøndby dzieli się na trzy części: Brøndbyvester (zachodnią), Brøndbyoster (wschodnią) i Brøndby Strand (południową). Pierwsza z nich to najstarsza część Brøndby, gdzie znajdują się głównie domy jednorodzinne. Na wschodzie mieszczą się przede wszystkim bloki mieszkalne, zaś południowa część jest mieszanką dwóch pozostałych. Mieszka tam też najwięcej imigrantów.

Do zwiedzania Kopenhagi prawdopodobnie nie trzeba specjalnie zachęcać. Obejrzeć można zarówno aktualną, jak i dawną siedzibę królewską (Amalienborg i Christiansborg), port Nyhavn, posąg Małej Syrenki, ogrody Tivoli czy muzeum i browar piwa Carlsberg. Nie będzie to tanie, ale na pewno warto.

fot. flickr.com

Brøndby Stadion to drugi największy obiekt piłkarski w Danii po kopenhaskim Parken. Jego konstrukcja nie jest szczególnie nowa, ostatni większy remont miał miejsce w 2000 roku, a mniejszy w 2007, więc Legia 10 lat temu grała praktycznie na tym samym obiekcie co teraz Lechia. Różnicę będzie stanowić zewnętrzna część sektora gości, która dwa lata temu została wybrukowana i odgrodzona.

Pojemność stadionu wynosi około 28 000, z czego 23 400 to miejsca siedzące. W rozgrywkach UEFA jego maksymalna możliwa pojemność to 26 000.

Stadion Brøndby wyróżnia się na tle kraju liczbą dostępnych miejsc parkingowych. Dostępne są nie tylko miejsca przy stadionie i hali sportowej (tuż obok), ale też 700 miejsc na północ od ratusza oraz 1000 miejsc na południe od autostrady Holbaek.

Nieoficjalną nazwą stadionu w Brøndby jest Vilfort Park na cześć byłego piłkarza klubu Kima Vilforta (470 meczów w Brøndby i 77 w reprezentacji Danii). Jest to strzelec gola w finale Euro 1992. W czasie turnieju zmagał się z problemami w życiu prywatnym – jego córka chorowała na białaczkę i kilka dni po finale zmarła.

Frekwencja Brøndby należy do najlepszych w lidze. Rok temu byli pod tym względem najlepsi, w ostatnim sezonie ustępowali tylko Kopenhadze (sami mieli średnią 13 727).

Zespół

Od 2016 roku zawodnikiem Brøndby jest Kamil Wilczek. W każdym kolejnym sezonie strzelał coraz więcej goli: 5 (w rundzie wiosennej), 13, 15 i w końcu 21. W ostatnich meczach wyprowadzał zespół na murawę jako kapitan. Jego rola w Brøndby jest niepodważalna. Jako ciekawostkę można przypomnieć, że trzy lata temu podczas rozgrzewki przed meczem z Kopenhagą przypadkowo trafił jednego z kibiców piłką w głowę. Później okazało się, że ta osoba ma guza mózgu, co być może nie zostałoby odkryte, gdyby nie Wilczek.

W Brøndby gra również były obrońca Lecha Poznań, wspomniany wyżej Fin Paulus Arajuuri.

Brøndby najmocniejsze jest w środku pola. Grają tam m.in. Chorwat Josip Radošević (z przeszłością m.in. w Salzburgu i Napoli), Niemiec Dominik Kaiser (łącznie sześć sezonów w RB Lipsk, z czego dwa w Bundeslidze) czy Szwed Simon Tibbling, na papierze ustawiany na skrzydle, ale często schodzący do środka.

W Brøndby nie brakuje zawodników z przeszłością w Bundeslidze. Jeszcze niedawno trenerem był Alexander Zorniger, choć interesujące są też losy jego poprzednika Thomasa Franka. Odszedł on ze stanowiska po tym, jak Jan Bech Andersen, główny akcjonariusz (54,2%) i prezes zarządu klubu krytykował go… na forum internetowym za pośrednictwem konta swojego syna Oscara. Nie podobał mu się m.in. styl gry, transfery czy mała liczba minut, jakie otrzymywał najwięcej kosztujący zawodnik, Johan Elmander.

Zorniger przez pewien czas odnosił sukcesy. Dwa razy zajął drugie miejsce w lidze, wygrał krajowy puchar oraz wyeliminował wspomnianą Herthę w eliminacjach LE. Na początku wiosny tego roku miał dużą stratę do dwóch czołowych klubów (Kopenhagi i Midtjylland) i został zastąpiony przez trenera tymczasowego Martina Retova. Od tego sezonu drużynę prowadzi Niels Frederiksen, który ostatnio pracował w młodzieżowej reprezentacji Danii (która grała z naszą w eliminacjach Euro U-21), a wcześniej w Lyngby i Esbjergu (wówczas, gdy grali z Ruchem).

Podsumowanie

Opcja zagraniczna była wykorzystywana w Brøndby z uwagi na tzw. forskerordningen. Jest to program badawczy, na podstawie którego obcokrajowcy przyjeżdżający do Danii do pracy mogą płacić mniejsze podatki (a trzeba pamiętać, że w tym kraju są one wysokie). Istnieje co do tego wymóg płacy minimalnej (66 600 koron duńskich miesięcznie w 2019 roku), co jednak w przypadku piłkarzy i trenerów jest stosunkowo łatwe do zrealizowania. W 2018 roku zwiększono maksymalną długość okresu, przez który dana osoba może korzystać z tego programu, z pięciu do siedmiu lat. W zamian stawka podatku wzrosła z 26 do 27%.

Z tego co teraz sprawdzałem, obecnie rejestracja pracownika w programie może mieć miejsce, jeżeli kwalifikacje pracownika (naukowca) zostaną zatwierdzone przez Fundusz Badawczy, a do tego pracownik musi prowadzić prace badawcze. To prawdopodobnie oznacza, że piłkarze już do tego programu nie mogą należeć i m.in. stąd zmiana strategii Brøndby.

Od 10 lipca Brøndby ma nowego dyrektora sportowego. Wcześniej był nim Ebbe Sand, jednak zrezygnował z posady, ponieważ nie doszedł do porozumienia z zarządem odnośnie zmiany filozofii klubu. Teraz za pion sportowy w klubie odpowiada Carsten Jensen. Tego samego dnia ogłoszono polityką transferową, jaką będą kierować się w Brøndby.

Jest to spora zmiana w porównaniu do poprzednich lat, gdzie korzystano głównie z Niemców oraz innych obcokrajowców. Już zdążyłem otrzymać komentarze, że wygląda to bardzo podobnie do tego, co jest w Lechu Poznań. Zobaczymy jakie będą efekty, na razie nowy dyrektor sportowy dopiero rozpoczął pracę i nie przeprowadził jeszcze żadnego transferu.

Odnośnie finansów, trafiłem też na ciekawe zestawienie najlepiej opłacanych zawodników w lidze duńskiej. W Brøndby na czele są Kamil Wilczek (310 tys. koron miesięcznie, ok. 176,5 tys. zł), Dominik Kaiser (280 tys.) i Hany Mukhtar (200 tys.)

Brøndby na pewno może budzić respekt, bo już jakoś tak mamy, gdy przychodzi nam się mierzyć z drużynami z krajów skandynawskich. Pod względem nazwisk na pewno wygląda lepiej od Lechii na większości pozycji. Nie jest jednak powiedziane, że to zdecydowany faworyt. W eliminacjach wykłada się co roku i trzeba tylko sprawić, aby w tym roku było to trochę wcześniej niż zwykle.

W tej rundzie także: Riga FC

Dodaj komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *